Rozkład klubu na wielu polach

Lech Poznań przeżywa aktualnie największy kryzys od 12 lat, a więc od czasów wejścia do klubu Jacka Rutkowskiego oraz jego ludzi. Kolejorz jest pogrążony w kryzysie nie tylko sportowym, który ma miejsce co kilka miesięcy i najczęściej jesienią. Latem przez brak poważnych zmian pewne granice zostały przekroczone, a atmosfera jest najgorsza od momentu przyjścia nowego zarządu z Karolem Klimczakiem na czele.


Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle obecny kryzys zostanie zażegnany. Ludzie tworzący Lecha Poznań od miesięcy sprawiają wrażenie jakby się poddali nie wiedząc co mają robić, żeby wydostać klub z dołka. Sytuacji wokół klubu na pewno nie poprawią pojedyncze 2-3 wygrane Kolejorza, które co jedynie mogą nieznacznie podnieść frekwencję. Lech Poznań uczyni krok naprzód w kierunku poprawy atmosfery tylko zdobyciem trofeum na co będzie szansa najwcześniej w maju. Na razie każdy kibic, który codziennie śledzi losy Lecha Poznań może dostrzec rozkład klubu na wielu polach. Na jakich? O niektórych rzeczach pisaliście już w komentarzach. Ich zbiór poniżej.

Kolejna jesień za plecami innych

Lech Poznań to obecnie średniak ligowy, który znów musi kogoś gonić i znowu nie może jako lider próbować uciekać innym. Klub mający ponad 100 milionów złotych budżetu kolejny rok nie potrafi zbudować drużyny, która skutecznie rywalizowałaby już nie tyle co z Legią a z mającą dużo mniejsze możliwości Jagiellonią. Lech zajmujący na razie 7. miejsce w tym sezonie umiał pokonać tylko 16, 15, 13, 12 i 11 zespół w tabeli. W starciach z górną ósemką ugrał ledwo 1 punkt z Piastem. W III etapie jesieni zagra z 6, 10, 1 oraz 4 drużyną w Ekstraklasie. Jeśli poznaniacy nie zaczną punktować w meczach z ligową czołówką wtedy nawet o 7. miejscu będzie można zapomnieć.

Obojętność i zniechęcenie

W tej chwili każdy kolejny mecz Lecha to strach. Nigdy nie wiadomo co poznaniacy odstawią i na co ich stać. Kolejorz po golach w ostatniej minucie uniknął hańby w Erywaniu oraz w Łodzi w starciu z rezerwami ŁKS-u. Przed nim w III etapie jesieni mecze z teoretycznie lepszymi rywalami od tych ostatnich w tym m.in. wyjazd na bój z liderem I-ligi, Rakowem Częstochowa. Strach przed tymi spotkaniami wśród kibiców jest duży tak samo jak panująca od miesięcy obojętność oraz zniechęcenie. Dawniej wielu kibiców m.in. na tej witrynie przeżywało jeszcze rozczarowania i porażki „niebiesko-białych”. Teraz nie ma już atmosfery ani przed meczami ani po meczach. Panuje duże zniechęcenie, a także obojętność na to co się dzieje. W razie zwycięstwa kibice często ze spokojem oraz na chłodno podchodzą do wygranej Kolejorza. W przypadku porażki nie czują już nawet złości. Porażka towarzyszy Lechowi od wielu, wielu miesięcy, więc kolejne rozczarowania nie robią już na wielu wrażenia. Jednocześnie wielu stałych użytkowników tej witryny rezygnuje z komentowania m.in. występów pierwszej drużyny Lecha ograniczając się co jedynie do dyskusji na inne tematy. Wielu też przeprosiło nas za mniejszą aktywność na łamach witryny w ostatnich tygodniach co jest w pełni zrozumiałe. Sami rezygnujemy z niektórych tekstów podchodząc do spraw związanych z Lechem bardzo chłodno i przedstawiając jego rzeczywisty obraz.

Bojkot zarządu i spadająca frekwencja

Mecze Lecha Poznań od wielu, wielu lat nie wyglądały tak smutno, jak tej jesieni. Niska frekwencja, brak dopingu, brak atmosfery i do tego nawet stłumiona radość po golach pokazuje, że coś się skończyło. Na ostatnie 2 spotkania klub sprzedał 8 oraz niecałe 7 tysięcy biletów. Gdyby nie akcja „Kibicuj z Klasą”, to na ostatnim meczu z Miedzią po raz 2 z rzędu frekwencja byłaby niższa niż 10 tysięcy. Wielu kibiców celowo omija stadion Lecha Poznań ze względu na protest przeciwko zarządowi. Nikt już jemu nie ufa, sprawy zaszły za daleko i wiele osób nie pojawi się już na Bułgarskiej jeśli w klubie nie zajedzie do poważnych zmian. Przyglądając się dyskusjom kibiców wiele osób chce, aby zarząd dostał po kieszeni za swoje nieudolne działania w ostatnich latach, a także nie zarabiał już pieniędzy na kibicach. Zaufanie dużej części poznaniaków i Wielkopolan do obecnych władz wypaliło się do końca co kiedyś musiało nastąpić.


Fatalna atmosfera wokół klubu

Nie tylko wyniki pierwszej drużyny mają wpływ na fatalną atmosferę wokół klubu. Wielu kibiców miało nadzieję, że po 20 maja coś się zmieni, ale tak się nie stało. Został tylko zatrudniony trener Ivan Djurdjević jako tarcza zarządu. Serb dostał pełną władzę, więc kibice m.in. o brak obrońcy za Dilavera winili właśnie „Djukę”, który długo nie chciał następcy. Jednocześnie nikt nowy nie został dopuszczony do klubu. Nowy szef skautów tylko zmienił stanowisko tak samo jak nowy dyrektor sportowy. Według kibiców to są tylko „słupy Rutkowskiego”, który teraz może się za nimi chować i nie jest pierwszą osobą do której kibice będą mieć pretensje w razie kolejnych niepowodzeń klubu. Wiele osób przez brak poważnych zmian nie tylko nie chodzi na stadion, ale też nie wierzy w lepszą przyszłość Lecha w tym sukcesy sportowe, które są najważniejsze. Mało kogo cieszy stabilna akademia czy ponad 100-milionowy budżet z którego przeciętny kibic Kolejorza nic nie ma. Na domiar złego nie wszyscy pracownicy klubu wiedzą co się stało 20 maja? o co kibice mają pretensje? dlaczego krytykują działania osób rządzących? i przede wszystkim nie wiedzą, że kibice uderzają nie w swojego Lecha tylko w ludzi, którzy go tymczasowo tworzą! Między innymi jeden z młodych pracowników klubu screenami z cyklu „Na chłodno” swego czasu na podgrupie portalu społecznościowego podburzał innych młodych kibiców, którzy później atakowali nasz profil na tym samym portalu (nigdy wcześniej nie wchodzili w żadne interakcje). Jest to chamskie zachowanie, sami pracownicy dzielą kibiców, obrażają się na wszystko i dokładają swoją cegiełkę do pogarszania atmosfery wokół Lecha. W Lechu jest coraz więcej smutnych podziałów oraz działań osób, które najpierw doprowadziły klub do obecnego stanu, a później mają jeszcze czelność obrażać się lub zastanawiać „czy kibice oglądają mecze?”. Nie wszyscy muszą pisać tak jakby chciał tego Lech czy promować wybranych zawodników.

Coraz mniej Lecha w mediach

Jeszcze kilka lat temu Lech był w mediach bardzo mocny. A teraz? Teraz pisze się o nim w Polsce głównie po porażkach. Zwycięstwa są w cieniu z racji tylko pojedynczych wygranych, które nie dają żadnego trofeum. Lokalne media również prezentują się mało ciekawie. Strona oficjalna od pewnego czasu kładzie spory nacisk na informacje dotyczące akademii, które mało kogo interesują i publikuje co jedynie wypowiedzi zawodników z pierwszej drużyny, które niewiele wnoszą do życia kibiców. Po zakończeniu współpracy z WTK telewizja klubowa nie istnieje ograniczając się góra do prezentacji mało interesujących kulisów z meczu bez życia. Inne poznańskie media publikują niewiele artykułów albo są płatne jak teksty GW w internecie. Inne strony nieoficjalne oprócz KKSLECH.com redagowane swego czasu przez głównie młode osoby, które tylko kopiowały teksty przerabiając m.in. nasze artykuły upadły w komplecie już kilka lat temu co było akurat do przewidzenia. Na dodatek coraz mniej dziennikarzy przychodzi na konferencje prasowe zarówno przed jak i po meczach ograniczając się głównie do przekazywania wyników pierwszej drużyny. W tygodniu Kolejorzem zajmuje się tylko kilka osób.

Problemy akademii

Lech jeszcze kilka lat temu był bezkonkurencyjny pod względem akademii. Niestety teraz coraz bardziej goni go pod tym względem m.in. Pogoń Szczecin oraz Zagłębie Lubin. W Lechu nie widać obecnie wychowanków na których klub mógłby w ciągu 2 najbliższych okienek transferowych zarobić, natomiast wyniki drużyn juniorskich nie zawsze powalają na kolana. Najmłodsze roczniki Kolejorza od 2 lat są w cieniu akademii Reissa i Warty Poznań. Rezerwy od lat nie mogą dostać się do II-ligi, wiosną 2018 roku juniorzy młodsi zawiedli na całej linii, a teraz pod wodzą tego samego trenera Bartosza Bochińskiego już jako juniorzy starsi są wielkim rozczarowaniem w CLJ. Lech zajmuje to samo miejsce co seniorski zespół. Juniorzy starsi Kolejorza po 10. kolejkach CLJ z bilansem 5-0-5 i 15 punktami tracą aż 11 oczek do liderującej Korony Kielce, która kilka dni temu wygrała we Wronkach 3:0. Już na tym etapie rozgrywek o 7 punktów młodych lechitów wyprzedza wspomniana Pogoń i Zagłębie. Według obserwatorów piłki młodzieżowej spory wpływ na gorsze wyniki juniorów starszych miał m.in. słaby letni nabór. Do akademii trafili na przykład piłkarze Wdy Świecie czy FASE Szczecin. Na razie nie widać nikogo kto mógłby pójść w ślady choćby Jana Bednarka, Dawida Kownackiego czy Karola Linettego. Liczby Kamila Jóźwiaka (0 goli, 1 asysta) nie imponują, Tymoteusz Klupś gra rzadko, natomiast Robert Gumny dopiero co wraca do zdrowia po kilku miesiącach przerwy.

W kolejnym artykule na temat działalności klubu, który pojawi się w przyszłym tygodniu napiszemy co warto zrobić/zmienić, żeby było lepiej.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. kibol z IV napisał(a):

    Każdy z Nas musi sam sobie odpowiedzieć jakiego Lecha chce. Większość kiboli już zdecydowała. Nie chce Lecha z tym zarządem. Nie chce już słuchać co sezonowych zapewnień , obietnic bez pokrycia , i niczym nie uzasadnionego optymizmu.Większość z Nas ma już dość porażek ,wstydu , hańby…Ile można tolerować co sezonowy marazm , co sezonowe baty i upokorzenia ? Każdy z Nas zdaje sobie sprawę iż Lecha stać na sukcesy . Stać ale z odpowiednimi ludzmi u władzy . Ludzmi czującymi klimat tego klubu , jego niepowtarzalną atmosferę i jego niespotykaną więz z Wielkopolskim społeczeństwem. Kibole swoje , zarząd swoje. Piotr Rutkowski zapowiedział że będzie walczył i się nie podda. Pytanie z kim on teraz walczy ? Wydaje mi się że z nami , z kibolami Kolejorza. Cała reszta piłkarskiej Polski śmieje mu się w twarz lejąc z jego „walki ” Walki z wiatrakami , którą uskutecznia co sezon… Jedyny logicznym argumentem jego walki , jest to iż on chce Nam kibolom coś udowodnić…Pokazać sukces , którego wizja jest w tym co robi nie realna. Jego walka to utopia…ciągnąca Lecha w pogłębiajacy się marazm. Kiedyś zapewne coś wygra…bo nawet slepej kurze trafia się ziarno… Wygra i na tym zwycięstwie uświadczony w swej zajebistości pojedzie kolejne lata bez powtarzalności tego ziarna.Tyle na temat walki bez walki…Teraz coś bardziej filozoficznego z wypowiedzi Piotra. On się nie podda…I tu jest cały szkopuł będacy bagażem klęsk Lecha. Komu on się chce poddawać , jeżeli jest przekonany o słuszności swej misji ? Co musi się stać złego by wreszcie pojął …że poległ na na każdym polu swej prezesury ? Komu on się chce poddawać , jeżeli i tak konkurencja bije go jak chce i gdzie chce…Konkurencji to że on sie nie podda jest na rękę ,wręcz bije brawo , czytając takie żałosne wypowiedzi jak ta po 20 maja. Klaszczą i śmieją się z „Don Kichota z Bułgarskiej „…to okreslenie pasuje do tego zarządu jak ulał…Ogromny jak na Polskę potencjał klubu jest bezceremonialnie trwoniony , przy pełnej dezparobacie kiboli Lecha i pełnym zadowoleniu reszty piłkarskiej Polski…Co nam pozostaje…Pusty stadion i wiara w to że oni kiedyś odejdą , My zostaniemy na zawsze i wrócimy chocby to była najniższa klasa rozgrywkowa i mecze z Odlewem Poznań lub Jadwiżańskim :)…Będziemy bo Lech to My …Kibole . No cóż prezesowi Piotrowi pozostaje życzyć skutecznej walki z samym sobą , skuteczny masochistyczny raz utrwaljacy go w tym że się nie podda…Może po którymś z tych samokoleczeń wreszcie zrozumie iż to nie ma sensu…bo on sam nigdy nie był mocny…a My kibole nie chcemy być Mocni Razem…z nim. Mamy kurwa dosyć….nie zmienia się nic.

    • Michu73 napisał(a):

      Dobrze napisane Kibol 👏👍

    • arek z Debca napisał(a):

      Kibol z IV, te słowa junioa to nic innego jak zapowiedź tego, że „ja będę walczył ze wszystkimi by nigdy nikt mnie że stołka nie usunął..” To było głównie do kibiców, którzy krzyczeli do niego , żeby wypier…..Innych teorii bym się nie doszukiwał.

    • arek z Debca napisał(a):

      Kibol z IV, te słowa juniora to nic innego jak zapowiedź tego, że „ja będę walczył ze wszystkimi by nigdy nikt mnie że stołka nie usunął..” To było głównie do kibiców, którzy krzyczeli do niego , żeby wypier…..Innych teorii bym się nie doszukiwał.

  2. Bart napisał(a):

    Prus w ‚Lalce’ napisał że największa zbrodnią na świecie jest zabić miłość. Zarządowi udało się tego dokonać, udało się zdusić bezwarunkową miłość Wielkopolan do Kolejorza.

  3. Lolo napisał(a):

    Niestety 100% racji. Zarówno redakcji jak i Kibola. Nikt nie wie czego można się teraz spodziewać. Nie liczył bym jednak na poddanie się Rutka. Dopóki ciągną kasę dopóty będą się Lecha trzymać. Kur..a znowu przespali okienko transferowe, wjeba..i Rząsę (słupa)na dyr. sportowego. I co gorzej Ivana na trenera. Najgorsze jest to że nikt z jego sztabu. 3 ligowców mu nie doradzi. Kasprzak niech uczy dzieci wuefu a Djuka niech się uczy trennerki od kogoś doświadczonego. A teraz z innej beczki. Co tam na spotkaniu z zarządem i trenerem?

  4. piotrx napisał(a):

    Bardzo smutne ale jednocześnie trafne podsumowanie obecnej sytuacji Lecha. Szacunek dla redakcji, która pomimo tego potrafi z siebie wykrzesać chęci i siły aby dalej pisać i jednoczyć załamanych Kiboli. Ze to duże podziękowania z mojej strony.
    Trochę z innej beczki, trzy pytania, które mnie osobiście nurtują to temat sztabu a dokładnie Pana Kasprzaka, Rehasportu oraz FF. Ich działalność już od dawna przynosi duże szkody klubowi i nikt o tym nie pisze, nie mówi. Temat jest skrzętnie omijany i nikt nie potrafi, nie chce, boi się go dotknąć…. dziwne….

  5. arek z Debca napisał(a):

    Rutki zabijają Lecha dumę Wielkopolski. Im dłużej będą w Poznaniu tym gorzej dla Lecha. Będzie coraz większy minimalizm a wśród kibiców marazm i zniechęcenie. Moim zdaniem Lech Rutkow miał stwarzać pozory walki o MP, to miała być taka Amica na większą skalę. Tylko ta polityka minimalizmu i pozoranctwa wymknęła sie z pod kontroli i zabrnęła za daleko. Kibice przejrzeli na oczy i dali wyraz swej złości 20 maja. Rutki przestraszeni wizją pustego stadionu spróbowali ratować sytuację zatrudniają Ivana i ściągając wreszcie za kasę Portugalczyków. Transfery o dziwo od wielu lat w miarę się udały ale co było jednak do przewidzenia Ivan okazał się nieporozumieniem. Gdyby Rutki naprawdę chciały grać o najwyższe cele to już byłby szykowany nowy trener a w przerwie zimowej zaczęto by poważne wietrzenie szatni wlacznie z wywaleniem tych, którzy rządzą w szatni czyli między innymi Tralki i Gajosa. Natomiast zaszycie się Rutkow to strategia znana z poprzednich lat czyli branie na przeczekanie i myslenie, że kolejnym razem jakoś to będzie bez zmian i nakładów finansowych. Natomiast rzeczywistość jest taka, że pętla się zacisnia. Nie ma wynikow- nie ma kasy. Skończyło się po tylu latach na jechaniu na emocjach i miłości Wielkopolan do Lecha. Czas Rutkow w Poznaniu się wyczerpuje i już mało kto daje się nabierać na ich marketingowe sztuczki i zdaje się, że same Rutki już o tym wiedzą. Nie mają już chyba kolejnego planu a strategia przeczekania to kolejny stracony sezon, rok, lata i osuwanie się w przepaść.

  6. MaPA napisał(a):

    Mam nadzieję że drastyczny spadek frekwencji,negatywne opinie na temat Lecha w mediach,słabe w związku z powyższym zainteresowanie sponsorów spowoduje że ci ignoranci z zarządu wreszcie pojmą co to jest Lech.Chyba że słynny od lat”plan 2020″ zakładał że w tym czasie będziemy brylować na boiskach 1 ligi.Wszystko ku temu zmierza.Mam także nadzieję że jeśli nie zarząd to może J.Rutkowski w końcu stwierdzi ze smutkiem że ma syna nieudacznika i wyśle go gdzieś na bezterminowe wakacje na Seszele lub inne Malediwy.

  7. Ostu napisał(a):

    Jest jeszcze jedno pole… Pole na którym też leżymy to Akademia Trenerów… U Nas wszyscy uczą się trenerki i też im nie wychodzi… A Piotruś jak to Piotrek… Chce dobrze ale mu nie wychodzi – tak od wielu lat, cyklicznie… A więc zaryzykuję twierdzenie że idealne gdyby Piotr chciał źle… Też by mu nie wyszło…

  8. Ostu napisał(a):

    A tak poważnie to zwracam uwagę na wątek młodych pracowników klubu, którzy nie rozumieją o co w tym chodzi… Nie rozumieją co się wydarzyło 20 maja… Oprócz tego że to przerażające to jeszcze Gorzej to wygląda z punktu widzenia naprawy sytuacji i JEDNOŚCI i działania dla WSPÓLNEGO DOBRA… Wygląda to tak jakby zarząd i jego pracownicy walczyli z kibolami i ludźmi, którzy Kolejorzowi Tylko DOBRZE życzą…
    A brak świadomości tego o co cho… Myśmy do tej pory brali jako pewną „zartowną” możliwość… A tu… O proszę… Rzeczywiście zarząd walczy z kibicami… A jeśli fakty – zapaść drużyny i w ogóle całego Klubu, są niezgodne z teorią – choć nie wiem jaką teoretycznie wizję ma zarząd… To tym gorzej dla faktów
    Ja bym bardzo chciał rozwinąć wątek walki pracowników klubu z kibicami… Jeśli ktoś coś wie proszę napiszcie…
    Czy oni tam wszyscy poglupieli…?!

  9. J5 napisał(a):

    Zarząd wcześniej, a właściciel klubu szczególnie w tym roku wytrącili z rąk wielkopolskich kiboli argumenty niezbędne do porozumienia pomiędzy wronieckim Lechem a Lechem z niemal stuletnią tradycją reprezentowanym przez rzesze wiernych kiboli. Dali się poznać jako pasożyt żerujący na lechowym organizmie, którego celem była produkcja mlodych pilkarzy i sprzedaż z zyskiem. Myśleli że bazując na tysiącach fanów Lecha będzie można doić wiecznie i bezkarnie. Nie wzięli pod uwagę, że wprowadzanie młodzieży do dorosłej pilki wiąże się ściśle z mocną drużyną klubową, aby mlodzi mieli się od kogo uczyć, i gdzie stawiac pierwsze kroki w doroslej piłce. Nie wzięli w końcu najważniejszego, że Lech nie jest prowincjonalnym klubem który nigdy nic poważnego nie osiągnął. Że Lech jest klubem wielu tysięcy żyjących nim Wielkopolan, ktorzy nie chcą być pośmiewiskiem całej Polski, tylko chcą Lecha mocnego, na najwyższym stopniu podium w kraju, i znanego z solidnej gry w Europie. Dlatego wydaje mi się, że czas wronieckiego pasożyta w Lechu już minął, i nie widzę możliwości współpracy z tymi ludźmi. Niech zostawią naszego Kolejorza, i poszukają sobie inny klub, niech mamią swoimi bujdami z dala od naszej Wielkopolski

  10. MARCINzKALISZA napisał(a):

    Redakcjo, po co pisać co warto zmienić? W Lechu od lat nic się nie zmienia. Nie zmieni się i tym razem. Ja w to nie wierzę.

  11. inowroclawianin napisał(a):

    Rutkowscy staczaja Lecha na samo dno. Czasem odnoszę wrażenie jakby robili nam kibicom na złość. Z tym zarządem Lech już niczego nie osiągnie. Pytanie tylko jak długo ten marazm będzie jeszcze trwać, jak długo młody Rutek z Klimczakiem będą za sterami????? Nawet akademia notuje coraz gorsze wyniki, nie rozwija się. Minimalizm i amatorka jest tego powodem. Zarząd po prostu nie potrafi prowadzić dużego klubu piłkarskiego.

Dodaj komentarz