Top 10 (11-17.10)

Top 10 (w sierpniu 2018 zastąpił Top 7) jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: arek z Dębca do newsa: Najlepsi i najsłabsi w II etapie jesieni

„Chwała tej wyróżnionej trójce bo nie mają łatwo. Z kim oni tak naprawdę mają współpracować? Reszta z małymi wyjątkami ciągnie poziom całego zespołu w dół czyli ich grę także. Gdyby nie taki Tiba to śmiem twierdzić, że Lech byłby teraz na około dwunastym miejscu w tabeli. Jedni nie umieją grać w piłkę jak np Janicki czy De Marco a drudzy są w opłakanej formie jak Gajos, Maki czy Putnocky. Mamy 3-4 piłkarzy mogących grać o najwyższe cele a reszta to poziom pierwszej albo i nawet trzeciej ligi, do tego trener, który się uczy po omacku. Jak to się skończy to można łatwo przewidzieć.”

Autor wpisu: 07 do newsa: Rzeczy do poprawy i zrobienia w III etapie jesieni

„Szczerze? Nie wierzę w nagłą zmianę. Nie z tymi ludźmi. Chyba tylko powrót Gumnego do składu będzie wiadomością optymistyczną, bo można będzie w końcu zagrać wahadłowymi Gumny – Kostevych i 3 z tyłu. Nie sądzę, abyśmy wygrali z Lechią, a tym bardziej w Białymstoku. Ze Szczecina również wrócimy bez punktów. Nie sądzę, abyśmy poprawili pozycję w tabeli. Moim zdaniem strata do lidera tylko się powiększy i już za miesiąc o M.P. będziemy mogli pomarzyć. Jeśli Ivan nadal będzie grał Janickim, czy De Marco, a nie da szansy Pleśnierowiczowi tylko się skompromituje.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Rozkład klubu na wielu polach

„Zarząd wcześniej, a właściciel klubu szczególnie w tym roku wytrącili z rąk wielkopolskich kiboli argumenty niezbędne do porozumienia pomiędzy wronieckim Lechem a Lechem z niemal stuletnią tradycją reprezentowanym przez rzesze wiernych kiboli. Dali się poznać jako pasożyt żerujący na lechowym organizmie, którego celem była produkcja młodych piłkarzy i sprzedaż z zyskiem. Myśleli, że bazując na tysiącach fanów Lecha będzie można doić wiecznie i bezkarnie. Nie wzięli pod uwagę, że wprowadzanie młodzieży do dorosłej piłki wiąże się ściśle z mocną drużyną klubową, aby młodzi mieli się od kogo uczyć, i gdzie stawiać pierwsze kroki w dorosłej piłce. Nie wzięli w końcu najważniejszego, że Lech nie jest prowincjonalnym klubem, który nigdy nic poważnego nie osiągnął. Że Lech jest klubem wielu tysięcy żyjących nim Wielkopolan, którzy nie chcą być pośmiewiskiem całej Polski, tylko chcą Lecha mocnego, na najwyższym stopniu podium w kraju, i znanego z solidnej gry w Europie. Dlatego wydaje mi się, że czas wronieckiego pasożyta w Lechu już minął, i nie widzę możliwości współpracy z tymi ludźmi. Niech zostawią naszego Kolejorza, i poszukają sobie inny klub, niech mamią swoimi bujdami z dala od naszej Wielkopolski.”

Autor wpisu: John do newsa: Rzeczy do poprawy i zrobienia w III etapie jesieni

„Wszystko jest do poprawy. Nie widzę jakiejś jednej rzeczy do której nie można by się przyczepić. Fizycznie musimy się poprawić,dobrze to nie wygląda. Taktycznie, też nie wiadomo co ten Lech ma grać. Dopiero później można myśleć o poprawie wszystkich innych elementów. To już jest pole do popisu dla trenera, bo Kostevych jako jedyny gra na równym poziomie,reszta zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Odstawienie najsłabszych, danie im do myślenia. Możesz sobie planować co tylko chcesz, ale gdy wystawiasz Janickiego nie dostrzegając jego słabej dyspozycji, nie spodziewaj się cudów. Jeszcze stawiaj Raduta za wzór profesjonalizmu, mimo, iż od początku jego pobytu w Lechu ciężko jest sobie przypomnieć jakiś dobry mecz, zapewne był to jakiś sparing.”

Autor wpisu: John do newsa: Gytkjaer, Amaral i długo nikt

„Lech nie za bardzo funkcjonuje jako zespół i tu jest problem. Znowu jest problemem z odpowiednim wykorzystaniem Gytkjaera, dograniem mu piłki. Amaral robi sporo wiatru, ale brakuje mu skuteczności, bo jakieś sytuację ma w każdym meczu. Skład może nie jest jakiś super, ale wszyscy grają poniżej oczekiwań, wydają się być bez formy. Ivan za dużo kombinuję i szuka kwadratowych jaj. Raduta powinien zwyczajnie odpalić, dać szansę jakiemuś młodemu, przecież niczym nie ryzykuje, nic nie traci w takim układzie, to go wychwala jaki to super jest. Tu kilku powinno odpocząć. Myślałem, że z 2,3 pociągnie do 1 zespołu i będą dostawać szansę,wziął nie tych co trzeba. Nie dostają szansy kosztem kogo? Raduta, Janickiego, Gajosa, słabego Jevticia. Jakieś to dziwne. Wyników nie ma, ale to jest dla mnie chyba jeszcze większym nieporozumieniem. Nie ogarniam.”

Autor wpisu: Alcatraz do newsa: Na chłodno: Dobre albo złe

„Co do czyszczenia szatni, to problem nie leży z wytypowaniem słabych ogniw do wyeliminowania , czy nawet kwestia rozwiązania umów, problemem jest pozyskanie odpowiednich piłkarzy którzy mają tą jakość wnieść. Na dziś dzień Łukasz Trałka jest jednym z tych wytypowanych, nawet przez Ivana, odsuwany od drużyny, to znów mianowany kapitanem. To jest chore, bo tak naprawdę mając niezłą 6 w lidze jakim Trałka był w ostatnich sezonach dziś mamy piłkarza bez formy, bez rytmu meczowego w imię czego? Tak się po prostu tego nie robi. Ani to wychowawcze w stosunku do całej drużyny ani logiczne sportowo. Zupełnie inaczej wygląda temat Gajosa, który tak samo jak Trałka był ważną postacią, też mocno obniżył loty, tylko że w tym przypadku mamy transfer Tiby, który jest lepszy od Gajosa. Sam Gajos wie, że przegrał rywalizację uczciwie, a nie politycznie pod publikę jak w przypadku Trałki. W obronie jest jeszcze gorzej, bo tam były straty, a uzupełniano braki rezerwami. Tam brakuje jakości w ogóle.”

Autor wpisu: kibol z IV do newsa: Rozkład klubu na wielu polach

„Każdy z Nas musi sam sobie odpowiedzieć jakiego Lecha chce. Większość kiboli już zdecydowała. Nie chce Lecha z tym zarządem. Nie chce już słuchać co sezonowych zapewnień, obietnic bez pokrycia, i niczym nie uzasadnionego optymizmu. Większość z Nas ma już dość porażek, wstydu, hańby… Ile można tolerować co sezonowy marazm, co sezonowe baty i upokorzenia? Każdy z Nas zdaje sobie sprawę. iż Lecha stać na sukcesy. Stać ale z odpowiednimi ludxmi u władzy. Ludźmi czującymi klimat tego klubu, jego niepowtarzalną atmosferę i jego niespotykaną więź z Wielkopolskim społeczeństwem. Kibole swoje, zarząd swoje. Piotr Rutkowski zapowiedział, że będzie walczył i się nie podda. Pytanie z kim on teraz walczy? Wydaje mi się, że z nami, z kibolami Kolejorza. Cała reszta piłkarskiej Polski śmieje mu się w twarz lejąc z jego „walki”. Walki z wiatrakami którą uskutecznia co sezon… Jedyny logicznym argumentem jego walki, jest to iż on chce Nam kibolom coś udowodnić… Pokazać sukces, którego wizja jest w tym co robi nie realna. Jego walka to utopia… ciągnąca Lecha w pogłębiający się marazm. Kiedyś zapewne coś wygra… bo nawet ślepej kurze trafia się ziarno… Wygra i na tym zwycięstwie uświadczony w swej zajebistości pojedzie kolejne lata bez powtarzalności tego ziarna. Tyle na temat walki bez walki… Teraz coś bardziej filozoficznego z wypowiedzi Piotra. On się nie podda… I tu jest cały szkopuł będący bagażem klęsk Lecha. Komu on się chce poddawać, jeżeli jest przekonany o słuszności swej misji? Co musi się stać złego by wreszcie pojął … że poległ na na każdym polu swej prezesury? Komu on się chce poddawać, jeżeli i tak konkurencja bije go jak chce i gdzie chce… Konkurencji to że on się nie podda jest na rękę ,wręcz bije brawo, czytając takie żałosne wypowiedzi jak ta po 20 maja. Klaszczą i śmieją się z „Don Kichota z Bułgarskiej … to określenie pasuje do tego zarządu jak ulał… Ogromny jak na Polskę potencjał klubu jest bezceremonialnie trwoniony, przy pełnej dezaprobacie kiboli Lecha i pełnym zadowoleniu reszty piłkarskiej Polski… Co nam pozostaje… Pusty stadion i wiara w to, że oni kiedyś odejdą. My zostaniemy na zawsze i wrócimy choćby to była najniższa klasa rozgrywkowa i mecze z Odlewem Poznań lub Jadwiżańskim :) … Będziemy bo Lech to My … Kibole . No cóż prezesowi Piotrowi pozostaje życzyć skutecznej walki z samym sobą, skuteczny masochistyczny raz utrwalający go w tym, że się nie podda… Może po którymś z tych samookaleczeń wreszcie zrozumie, iż to nie ma sensu… bo on sam nigdy nie był mocny… a My kibole nie chcemy być Mocni Razem… z nim. Mamy kurwa dosyć… nie zmienia się nic.”

Autor wpisu: arek z Dębca do newsa: Rozkład klubu na wielu polach

„Rutki zabijają Lecha dumę Wielkopolski. Im dłużej będą w Poznaniu tym gorzej dla Lecha. Będzie coraz większy minimalizm a wśród kibiców marazm i zniechęcenie. Moim zdaniem Lech Rutkow miał stwarzać pozory walki o MP, to miała być taka Amica na większą skalę. Tylko ta polityka minimalizmu i pozoranctwa wymknęła się z pod kontroli i zabrnęła za daleko. Kibice przejrzeli na oczy i dali wyraz swej złości 20 maja. Rutki przestraszeni wizją pustego stadionu spróbowali ratować sytuację zatrudniają Ivana i ściągając wreszcie za kasę Portugalczyków. Transfery o dziwo od wielu lat w miarę się udały, ale co było jednak do przewidzenia Ivan okazał się nieporozumieniem. Gdyby Rutki naprawdę chciały grać o najwyższe cele to już byłby szykowany nowy trener a w przerwie zimowej zaczęto by poważne wietrzenie szatni łącznie z wywaleniem tych, którzy rządzą w szatni, czyli między innymi Tralki i Gajosa. Natomiast zaszycie się Rutków to strategia znana z poprzednich lat czyli branie na przeczekanie i myślenie, że kolejnym razem jakoś to będzie bez zmian i nakładów finansowych. Natomiast rzeczywistość jest taka, że pętla się zaciska. Nie ma wyników – nie ma kasy. Skończyło się po tylu latach na jechaniu na emocjach i miłości Wielkopolan do Lecha. Czas Rutków w Poznaniu się wyczerpuje i już mało kto daje się nabierać na ich marketingowe sztuczki i zdaje się, że same Rutki już o tym wiedzą. Nie mają już chyba kolejnego planu a strategia przeczekania to kolejny stracony sezon, rok, lata i osuwanie się w przepaść.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Gytkjaer, Amaral i długo nikt

„Tych liczb u Gytkjaera i Amarala by nie było gdyby nie gra Tiby w środku pola. W tej chwili ta trójka plus Kostevych ciągną ofensywę Lecha, czasami wspierani przez chimerycznych Jóźwiaka i Makuszewskiego, a w jednym meczu Tomczyka. Natomiast niestabilność formy widać u wszystkich zawodników, stąd czasami któryś z wymienionych ”ginie” na boisku, któryś ma słabszy okres i przez to ofensywa nie zawsze jest w stanie poradzić sobie z obroną rywali. Do tego dochodzi jeszcze słabe przygotowanie fizyczne i mamy średnią 1,44 – 1,54 gola na mecz. Oczywiście największe cięgi za grę zbiera defensywa, ale ofensywa w Lechu też jawi się raczej mizernie – brak zamknięcia meczu na 3-0 z Wisłą przez Amarala, niemoc z Legią, ŁKS Wniosek jest jeden, cała drużyna jest przeciętna i do poprawy.”

Autor wpisu: Marecki60 do newsa: Śmietnik Kibica

„Tylko problemem jest to, że to był jedyny plus tego meczu i to na tle bardzo słabego w tej rundzie Górnika Zabrze. Teraz czekają na trudniejsi rywale i obyśmy kolejny raz nie zderzyli się ze ścianą. Problemem Lecha jest dziwna powtarzalność jesiennych kryzysów i to obojętnie, czy gramy raz na tydzień, czy co trzy dni. O notorycznym przegrywaniu najważniejszych meczy to już na tym forum napisano tysiące komentarzy. Od lat mamy piłkarzy obdarzonych brakiem ambicji i woli walki do końca. Tu jest potrzebny ktoś kto przerwie łańcuch wzajemnej adoracji. Póki co ja nikogo zarówno w klubie (zarządzie, ludzi odpowiedzialnych za wyniki sportowe) jak i na boisku nie widzę i moim zdaniem to jest największy od lat problem Lecha.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz