Kolejne problemy z prawem byłego piłkarza Kolejorza

30-letni były napastnik Lecha Poznań, Nicki Bille Nielsen roku 2018 nie może zaliczyć do udanych. Latem miał kolejne w życiu problemy z prawem, które dosięgnęły go także w tym miesiącu. Wszystko wskazuje na to, że to już definitywny koniec kariery dla niesfornego Duńczyka, który nie wykorzystuje szans danych mu przez ludzi wyciągających pomocną dłoń.


W czerwcu francuska prasa ze znanym dziennikiem L’Équipe na czele szeroko rozpisywała się o wybrykach Nickiego Bille Nielsena, który ponownie robił złe rzeczy w dziwnych miejscach. Wtedy według Francuzów ówczesny zawodnik Panioniosu Ateny oddawał się przyjemnościom erotycznym na ulicy, nagrywał to telefonem komórkowym, pobił kobietę, a prócz tego znaleziono przy nim gram kokainy. 30-latek, który wszystkich tych czynów dokonał podczas urlopu w Monako został skazany na miesiąc więzienia, musiał zapłacić 750 euro grzywny, a także wypłacić odszkodowanie pobitej kobiecie w wysokości 3 tysięcy euro.

Francuskie media kilka miesięcy temu sporo miejsca poświęciły Nielsenowi, gdyż sam piłkarz występował niegdyś w klubie Evian TG, który swego czasu kupił go za 2 miliony euro. Francuskie wybryki niesfornego Duńczyka psuły w czerwcu reputację Lechowi Poznań, ponieważ Nicki Bille na zdjęciach w artykułach tamtejszych mediów przeważnie znajdował się w koszulce Kolejorza. O zachowaniu napastnika sporo rozpisywano się również w Skandynawii w tym w Danii oraz Norwegii, bowiem to właśnie w czasach gry w Rosenborgu Trondheim prawonożny zawodnik notował najlepsze strzeleckie liczby w swojej karierze.

Zimą w Lechu Poznań po oddaniu Nickiego Bille Nielsena do Grecji odetchnięto z ulgą. Sam 3-krotny reprezentant Danii kariery w Panioniosie Ateny nie zrobił i to wcale nie przez czerwcowe incydenty w Monako. 30-letni napastnik wiosną tego roku rozegrał w barwach Panioniosu tylko 6 spotkań w których zaliczył 1 asystę. Od 10 marca aż do czerwca ani razu nie pojawił się na boisku. Po tym co wydarzyło się we Francji rzecz jasna Grecy rozwiązali z nim kontrakt.

Latem pomocną dłoń Nickiemu Bille wyciągnął klub Lyngby BK z II-ligi duńskiej. Nielsen nie potrafił przebić się do pierwszej drużyny. Debiut w Lyngby zaliczył dopiero we wrześniu. Do teraz wystąpił tylko w 3 spotkaniach strzelając w nich 1 bramkę w przegranym meczu. 30 wrześniu po wejściu z ławki otrzymał 2 żółte kartki w ciągu 4 minut i wyleciał z boiska. Nicki Bille Nielsen wyleci też z klubu co już zapowiedzieli włodarze Lyngby broniącego się aktualnie przed spadkiem z II-ligi duńskiej.

Od wczoraj media w Danii rozpisują się o kolejnych problemach z prawem jakie ma były piłkarz Lecha Poznań. Według tamtejszych dziennikarzy Nicki Bille Nielsen w centrum Kopenhagi miał grozić wiatrówką rowerzyście. Został zatrzymany i ponownie trafił do aresztu. Zarząd Lyngby BK podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy z nieodpowiedzialnym snajperem, skontaktował się w tej sprawie z managerem zawodnika, jednak agent Nielsena jeszcze nie miał okazji rozmawiać z piłkarzem.

Na razie nie wiadomo jaki wyrok otrzyma Nicki Bille Nielsen, który po powrocie do Danii miał być również asystentem trenera jednego z zespołów U-10. W tej sytuacji oraz po kolejnym incydencie jego kariera w piłce praktycznie dobiegła już końca. Warto dodać, że Nicki Bille Nielsen już po raz kolejny w swoim życiu ma problemy z prawem. Wiosną 2015 roku występując w norweskim Rosenborgu został skazany na 60 dni więzienia w zawieszeniu otrzymując dodatkowo karę 80 godzin prac społecznych. Duńczyk przed 3 laty był zatrzymany przez policję za skopanie parkometru i niszczenie rowerów. Według duńskich mediów były reprezentant swojego kraju miał być wtedy agresywny oraz zostać potraktowany przez funkcjonariuszy gazem.

Podczas pobytu Nickiego Bille Nielsena w Polsce, który trwał 2 lata doświadczony zawodnik także sprawiał problemy. Był wzywany na dywanik i ukarany przez zarząd Lecha Poznań za libacje alkoholowe po których filmiki trafiały do internetu. Nie zawsze przychodził na trening w dobrej formie fizycznej, a jesienią 2017 roku przez kilka dni z nieznanych powodów ćwiczył mocno poobijany mając m.in. opuchnięte oko. Wcześniej w 2016 roku nie zagrał w finale Pucharu Polski po tym jak dzień wcześniej z autokaru wrzucił filmik do internetu na którym źle o kibicach wypowiedzieli się Łukasz Trałka oraz Szymon Pawłowski.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 17

  1. Cinek napisał(a):

    Kurdeee to jest gość, normalnie się uśmiałem :D hahah

  2. arek z Debca napisał(a):

    Na tle innych wybryków można dojść do wniosku, że w Poznaniu zachowywał się prawie jak aniołek.

  3. bezjimienny napisał(a):

    Ja się wcale nie zdziwię jak od zimy znajdzie sobie zawodowy klub, ale przerażające jest tu co innego: ktoś wpadł na pomysł, żeby taki koleś trenował dzieciaki!

  4. Bart napisał(a):

    xD

    I pomyśleć, że po jego golu w debiucie z Niecieczą myślałem że to będzie fajny napastnik.

    Byłem, kurwa, głupi.

  5. leftt napisał(a):

    Sprawy, które nie są nasze – nie są nasze.

  6. Michu73 napisał(a):

    Ja już wiem na co głosowałbym w ankiecie „najlepszy ruch Zarządu w ostatnich 7-latach”. Wypchnięcie Nickiego do Grecji😂 To im kurwa wyszło😂

  7. smigol napisał(a):

    Spoko za pół roku będzie walczył w KSW…:D

  8. Olka napisał(a):

    nie sądziłam ,że z niego taki gagatek , przy naszych miglancach, chociaż charakterny jest:P

  9. inowroclawianin napisał(a):

    Powiem krótko, Nielsen to debil, a ten który go zatrudnił, czyli Rutkowski to jeszcze większy debil od Nielsena.

  10. KKSJAR napisał(a):

    Do redakcji: „Wcześniej w 2016 roku nie zagrał w finale Pucharu Polski po tym jak dzień wcześniej z autokaru wrzucił filmik do internetu na którym źle o kibicach wypowiedzieli się Łukasz Trałka oraz Szymon Pawłowski.” Że im się chciało to chyba powiedział Kamiński, a nie Szymek..

    • Olka napisał(a):

      pisano ju na tej stronie i domysłów było pełno,że to jednak nie Kamiński:)

    • Bart napisał(a):

      Chyba jednak było tak jak pisze redakcja. Jakie to zresztą ma teraz znaczenie. Było, minęło, tekst wyrwany z kontekstu rzucony w prywatnej rozmowie. Szkoda tylko że za to niesprawiedliwie oberwał Kamiński a Święty Szymek stał i obserwował jak kolega niesłusznie obrywa. Team spirit w tym niewiele, nie mówiąc już o zwykłej przyzwoitości.

  11. Olka napisał(a):

    w tej chwili to jednak najmniej ważne, obu w klubie już nie ma:) zamiast pisać o byłych zawodnikach skupmy się na tym co mamy

  12. Ekstralijczyk napisał(a):

    Pamiętam jak jeden z duńskich dziennikarzy pisał w jakimś artykule, że jest głupszy niż drzwi oraz nie wie czym Nielsen zainteresował Lecha, a zarazem stwierdził od razu, że kupno jego to pieniądze w błoto.

Dodaj komentarz