Warto wiedzieć: Pogoń – Lech

Stały i przedmeczowy cykl „Warto wiedzieć” to materiały z krótkimi ciekawostkami, informacjami na temat spotkania Kolejorza z danym rywalem, rzeczy o których warto pamiętać przed każdym kolejnym meczem Lecha Poznań oraz o których po prostu warto wiedzieć. Wszystko co najważniejsze znajduje się po prostu w jednym miejscu.


Warto wiedzieć: Pogoń Szczecin – Lech Poznań (27.10.2018):

O polepszenie bilansu – Dziś Lech spotka się z Pogonią po raz 91 w historii i 71 w Ekstraklasie. Kolejorz ma szansę na 34 wygraną, 24 w lidze, a także 9 w Szczecinie.

8 meczów, 6 zwycięstw – Wliczając 2 fronty Lech na 8 ostatnich meczów z Pogonią wygrał aż 6 razy. Ostatnie spotkanie rozegrane przy Bułgarskiej zakończyło się zwycięstwem poznaniaków 2:0.

Ostatnio dobrze nie było – Lech nie wspomina dobrze 2 ostatnich wizyt w Szczecinie. W sierpniu 2017 roku przegrał w Pucharze aż 0:3, natomiast w lidze we wrześniu zremisował 0:0 oddając tylko 3 strzały w tym 1 celny.

Zwycięstwo da awans – W razie dzisiejszej wygranej Lech na pewno awansuje wyżej w tabeli wyprzedzając m.in. Legię lepszym bilansem goli. Jest o co grać.

Sentymentalny powrót – Dziś przeciwko swojemu byłemu klubowi może zagrać Łukasz Trałka. Obecny kapitan Kolejorza kilkanaście lat temu wywalczył z Pogonią awans do Ekstraklasy. W sezonie 2004/2005 i 2005/2006 zaliczył w barwach „Portowców” łącznie 26 ekstraklasowych występów w których zdobył 2 gole.

Gytkjaer w końcu strzeli? – Christian Gytkjaer zdobył w tym sezonie już 11 goli w tym 6 w lidze, ale na wyjeździe ostatni raz trafił 13 maja w Krakowie. Czas na przełamanie.

Mało bramek na wyjazdach – W tym sezonie Lech zdobył na wyjazdach tylko 6 ligowych bramek co jest jest jednym z najsłabszych wyników w Ekstraklasie. Spośród ekip będących obecnie w górnej ósemce jest nawet najsłabszy. Pora to zmienić.

Kolejne zwycięstwo z dołem? – W tym sezonie Lech wygrał z 15, 14, 13, 12 i 11 drużyną w tabeli przed tą kolejką. Pora na 10 obecnie Pogoń? Oby!

Prawie 3 miesiące bez wygranej – Lech na wyjazdowe zwycięstwo w lidze czeka od 5 sierpnia, natomiast Pogoń ostatni raz przegrała u siebie 25 sierpnia. Wypada to zmienić.

Dużo straconych goli – Lech w każdym z 8 ostatnich meczów ligowych stracił co najmniej 1 gola. Kolejorz ostatni raz zagrał w Ekstraklasie na 0 z tyłu ponad 2 miesiące temu dnia 12 sierpnia.

Byli lechici na drodze Lecha – Dziś przeciwko Lechowi mogą zagrać Kamil Drygas i Radosław Majewski, a więc byli pomocnicy Kolejorza. Obaj w tym sezonie zdobyli już w sumie 7 goli dla szczecinian.

Będzie kolejny krok? – Lech tak jakby wychodził już z kryzysu. Wygrał w końcu z Miedzią, ŁKS-em i Koroną jedną bramką, a także zremisował z Górnikiem przy wyniku 0:2. Dziś poznaniacy mogą potwierdzić, że kryzys prawdopodobnie mają już za sobą.

Zagrożony nie zagra – Zagrożony pauzą jest dziś Mihai Radut, który ma na swoim koncie już 3 żółte kartki. Rumun po raz 2 z rzędu nie znajdzie się jednak w kadrze meczowej.

Spora mobilizacja Pogoni – „Portowcy” jak zwykle bardzo mocno mobilizują się na Lecha. W czwartek trenowali na głównej płycie w godzinie dzisiejszych zawodów, a od wczoraj przebywają na mini-zgrupowaniu.

Przeciętne zainteresowanie – W Szczecinie zainteresowanie meczem z Lechem jest przeciętne. Wieczorne spotkanie obejrzy niecałe 7 tysięcy widzów co i tak będzie wynikiem powyżej średniej.

Gil rozjemcą – Dziś arbitrem meczu będzie Paweł Gil z Lublina. W zeszłym sezonie Lech z nim na murawie zaliczył bilans 1-1-2, gole: 3:4. Wtedy na wyjeździe przegrał z Wisłą Płock oraz ze Śląskiem.

Lech nie jest faworytem – W firmach bukmacherskich faworytem do wygranej dzisiaj jest Pogoń. Średni kurs na zwycięstwo Kolejorza wynosi 2.95, na remis 3.20 a na triumf Pogoni 2.45. Kursy na triumf szczecinian od czwartku spadają.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. arek z Debca napisał(a):

    Jest szansa na dogonienie czołówki ale Lech to Lech i w takich sytuacjach najczęściej zawodzi. Na papierze niby o klasę lepsi a na boisku paprykarze ich zabiegają, obrona z bramkarzem walnie babola i po zawodach.

Dodaj komentarz