Mecz wielu minusów

Sobotni mecz Pogoń Szczecin – Lech Poznań przyniósł tylko wstyd i 7 dużych minusów, które dało się dostrzec w grze Kolejorza oraz po przegranym spotkaniu różnicą aż 3 bramek. Wczorajszy mecz z „Portowcami” był prawdopodobnie najsłabszym pojedynkiem w wykonaniu „niebiesko-białych” pod wodzą pogubionego trenera Ivana Djurdjevicia, który nie wiedział i nie wie co robić, aby było lepiej.


Największym minusem jest oczywiście haniebna porażka aż 0:3 po tygodniu spokojnych treningów i w starciu z niżej notowanym rywalem. Przegrać zawsze można, ale nie w takim stylu i tak wysoko. Wyniki innych spotkań 13. kolejki ułożyły się dobrze, była szansa dogonić całą czołówkę, awansować nawet na wyższą lokatę co lechici koncertowo zaprzepaścili powiększając w dodatku stratę do lidera do 5 oczek. Lechia w tym tygodniu nie rozegra meczu w Pucharze Polski tak jak poznaniacy, więc 4 listopada przybędzie na Bułgarską wypoczęta.

W sobotę kryzys Lecha Poznań pogłębił się. Ostatnio zawodnicy tak jakby wychodzili z kryzysu, lecz nie ze względu na polepszającą się grę drużyny tylko na wyniki. Lechici szczęśliwie wygrali jedną bramką z ŁKS-em, Miedzią i Koroną, zremisowali z Górnikiem przy przegrywaniu 0:2, zatem można było powiedzieć, że coś drgnęło. Niestety były to tylko fartowne zwycięstwa po których wczoraj wszystko wróciło już do normy. Kryzys trwa jednak w najlepsze i niewiele wskazuje na to, by wkrótce zakończył się.

Kolejnym minusem w sobotę były stałe fragmenty gry. Od tygodni w tych materiałach zwracamy uwagę na problemy Lecha w defensywie przy rzutach wolnych czy rożnych, których trenerzy nie potrafią wyeliminować. W sobotę poznaniacy znów kiepsko wyglądali w tym elemencie tracąc w I połowie właśnie w ten sposób aż 2 bramki co absolutnie nie było żadnym przypadkiem.

Lech Poznań po tygodniu spokojnych treningów nie miał również pomysłu, jak zagrozić Pogoni w ofensywie. Szybkich akcji nie było wcale. Dobrych sytuacji było raptem kilka i to głównie środkiem pola po których strzał albo zostawał bez trudu obroniony przez Łukasza Załuskę albo zablokowany w ostatniej chwili przez obrońców Pogoni Szczecin. Niemoc Kolejorza w ofensywie w obu połowach była wręcz przerażająca i kolejny raz stawiała pytanie – co oni robią na treningach?

Sam Kolejorz przy stanie 0:2 poddał się. Ivan Djurdjević także nie przeprowadzając w przerwie żadnej zmiany. Serb dał już sobie spokój z tym meczem tak jak cały zespół, który na II połowę wyszedł jak na rozgrzewkę. Lech tracąc 2 bramki po stałych fragmentach gry i grając po prostu słabo nie wierzył, że w II części meczu coś może się jeszcze zmienić. Postanowił odpuścić to spotkanie również za zgodą trenera, który nie reagował na boiskowe wydarzenia.

Ostatnim minusem są liczby, które nie kłamią. Są to szokujące liczby pokazujące najlepiej, jak źle do tej rundy został przygotowany Lech Poznań. Dalszy opis jest zbędny.

Pokonany dystans: 118,59 km – 109,36 km
Sprinty (+25,2 km/h): 112 – 105
Szybki bieg (19,8-25,2 km/h): 560 – 512
Sprinty (dystans): 2,15 km – 1,94 km
Szybki bieg (dystans): 7,70 km – 6,87 km
* – za ChyronHego


Plusy meczu z Pogonią 0:3

(brak)

Minusy meczu z Pogonią 0:3

– Hańbiąca porażka
– Niewykorzystana szansa na dogonienie czołówki
– Pogłębienie kryzysu
– Defensywne stałe fragmenty gry
– Brak pomysłu na grę w ofensywie
– Poddanie się w przerwie
– Przygotowanie motoryczne

Plusy meczu z Koroną 2:1

– Wyszarpane zwycięstwo
– Kolejny krok w kierunku wyjścia z kryzys
– Postawa Christiana Gytkjaera

Minusy meczu z Koroną 2:1

– Dominacja Korony od 30 minuty
– Defensywne stałe fragmenty gry
– Gra zmienników

Plusy meczu z Górnikiem 2:2

– Z 0:2 na 2:2
– Gra w systemie 3-5-2 od 60 minuty

Minusy meczu z Górnikiem 2:2

– Kolejny mecz bez wygranej, kryzys nadal trwa
– Przespany pierwszy kwadrans
– Stałe fragmenty gry
– Nieskuteczność

Plusy meczu z Miedzią 2:1

– Zwycięstwo przerywające złe serie
– Szybsza gra w środku pola

Minusy meczu z Miedzią 2:1

– Brak chłodnej głowy na połowie rywala
– Nieskuteczność
– Paraliż po stracie gola
– Postawa defensywy w końcówce

Plusy meczu z ŁKS-em 1:0 d.

– Awans przed rzutami karnymi

Minusy meczu z ŁKS-em 1:0 d.

– Pogłębienie kryzysu
– Męczarnie z rezerwami I-ligowca
– Słaba postawa w defensywie
– Brak schematów w ofensywie
– Nieefektywna gra skrzydłowych
– Stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Arką 0:1

(brak)

Minusy meczu z Arką 0:1

– Kolejna porażka i 6 mecz z rzędu bez wygranej
– Brak ambicji, woli walki i determinacji
– Gra w defensywie
– Gra w ataku pozycyjnym
– Stałe fragmenty

Plusy meczu z Legią 0:1

(brak)

Minusy meczu z Legią 0:1

– Kolejna porażka i 5 mecz z rzędu bez wygranej
– Mało ofensywna gra
– Brak ambicji, woli walki i determinacji
– Słaba gra w defensywie
– Gra w ataku pozycyjnym
– Przygotowanie fizyczne

Plusy meczu z Piastem 1:1

– Postawa Jóźwiaka

Minusy meczu z Piastem 1:1

– 4 mecz z rzędu bez wygranej
– Słabe spotkanie z przeciętnym rywalem
– Gra obrony
– Przygotowanie fizyczne
– Kolejne kontuzje

Plusy meczu z Zagłębiem 1:2

(brak)

Minusy meczu z Zagłębiem 1:2

– Utrata 1. miejsca i 2 z rzędu porażka
– Nietrafiona taktyka, nietrafione zmiany
– Gra wahadłowych
– Bardzo słaba gra obrony
– Stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Wisłą 2:5

– Gra w ofensywie

Minusy meczu z Wisłą 2:5

– Wstydliwa porażka 2:5
– Roztrwonienie prowadzenia 2:0
– Brak pressingu w środku pola i słaby odbiór piłki
– Ustawianie się obrońców
– Gra wahadłowych
– Brak sił w drugiej połowie
– Roztrwonienie przewagi w tabeli

Plusy meczu z KRC Genk 1:2

– Momentami równorzędna gra z silniejszym rywalem
– Postawa Jasmina Buricia

Minusy meczu z KRC Genk 1:2

– Druga porażka
– Gra obrony
– Kolejne dwie kontuzje

Plusy meczu z Zagłębiem S. 4:0

– Wysokie zwycięstwo dające lidera
– Ofensywna gra w nowym ustawieniu
– Skuteczność
– Dobra gra zmienników

Minusy meczu z Zagłębiem S. 4:0

– Ustawianie się obrońców

Plusy meczu z Genkiem 0:2

(brak)

Minusy meczu z Genkiem 0:2

– Porażka, której raczej nie da się odrobić
– Fatalna gra obrony
– Liczba stworzonych sytuacji
– Brak ambicji, woli walki i determinacji w II połowie

Plusy meczu ze Śląskiem 1:0

– Wyszarpane zwycięstwo
– Historyczna wygrana w eksperymentalnym składzie
– Pułapki ofsajdowe
– Inteligentna gra w końcówce

Minusy meczu ze Śląskiem 1:0

– Słaba optycznie gra i brak boiskowej kontroli
– Stałe fragmenty gry
– Mała liczba wygranych pojedynków przez pomocników

Plusy meczu z Szachtiorem 3:1 d.

– Wiara w awans do samego końca
– Gra w ataku pozycyjnym
– Indywidualna postawa Kostevycha
– Zmiana Amarala i ustawianie się Gytkjaera w polu karnym
– Dogrywka pod pełną kontrolą

Minusy meczu z Szachtiorem 3:1 d.

– Elektryczna gra obrony + debiut Orłowskiego
– Druga połowa

Plusy meczu z Cracovia 2:0

– Kontrola boiskowa i pewne zwycięstwo
– Postęp w grze w ataku pozycyjnym
– Ofensywne stałe fragmenty
– Coraz lepsza gra obrony

Minusy meczu z Cracovia 2:0

– Defensywne stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Szachiorem 1:1

– Gol strzelony na wyjeździe liczący się podwójnie
– Dobry wynik przed rewanżem
– Trzeci z rzędu gol zdobyty w końcówce
– Jakość Portugalczyków

Minusy meczu z Szachtiorem 1:1

– Fatalna postawa Buricia
– Stałe fragmenty gry
– Gra w ataku pozycyjnym (wiele niepotrzebnych i złych dośrodkowań)

Plusy meczu z Wisłą P. 2:1

– Cenne zwycięstwo
– Lepsza defensywna gra w systemie z 3 obrońcami
– Skuteczność
– Postawa Pedro Tiby

Minusy meczu z Wisłą P. 2:1

– Defensywne stałe fragmenty
– Gra w ataku pozycyjnym

Plusy meczu z Gandzasarem 1:2

(brak)

Minusy meczu z Gandzasarem 1:2

– Kompromitujący wynik
– Haniebna postawa (brak woli walki, ambicji, determinacji i chęci gry w piłkę)
– Gra linii obrony
– Dziecinne błędy w środku pola
– Słabe przygotowanie taktyczne i motoryczne

Plusy meczu Gandzasarem 2:0

– Zwycięstwo na początku meczu
– Efektowny kwadrans
– Skuteczność Gytkjaera
– Postawa Buricia

Minusy meczu z Gandzasarem 2:0

– Niskie zwycięstwo nad słabym rywalem
– Bardzo słaba defensywa
– Przeciętna optyczna gra w 2 różnych systemach
– Wejście Tomczyka

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. arek z Debca napisał(a):

    W polskiej lidze nie trzeba grać technicznie, grunt to wytrzymałość fizyczna a na tym polu Lech leży na łopatkach. Kiedyś papa opowiadał bajki jakie to ma kontakty w Bundeslidze. Gdyby interesował się Lechem to by sprowadziłby jakiś fachowców od przygotowania fizycznego z pierwszej czy drugiej ligi niemieckiej. No ale jak to Rutki, wolą mieć zaufanych amatorów niż drozszych fachowców no i skutki tego widać.

  2. Pawel68 napisał(a):

    Redakcja nie napisaliście w minusach,że był wiatr z czego śmieje się cała Polska!

  3. kibol z IV napisał(a):

    Ivan Djurdjevic trener Lecha. Człowiek który na szacunek zapracował postawą na boisku. Ambicją , wolą walki , charakterem. Takiego go zapamiętamiśmy , takiego chcemy go pamiętać. Ivan jednka nie był wybitnym zawodnikem patrząc pod kątem czysto piłkarskim.Średniak nadrabiający brak umiejętności tym o czym piszę powyżej. Obecny Ivan się nie zmienił , cechy którymi emanował jako zawodnik i człowiek pozostały…Chce , jest ambitny ale mu nie wychodzi. Nie potrafi być trenerem na teraz w Lechu. Nie chcę pastwić się nad trenerem , nie chcę wbijać szpilek w jego warsztat…Chcę pokazać po raz któryś brak rozsądku obecnego zarządu , powierzającego tak poważną rolę anonimowemu trenerowi. Ivan nie ma doświadczenia w trenerce , nie ma też talentu i jego trenerski debiut przypadł na bardzo cięzki okres w Lechu. To wszystko wpływa na marazm którego apogeum widzieliśmy wczoraj. Klęska . Brak stylu , taktyki , brak chęci…To pokazali wczoraj ludzie ubrani w trykoty Lecha. To obecnie firmuje Ivan. To on na początku swojej kariery może oberwać najmocniej w tym sezonie. Błędem Ivana było kurczowe trzymanie się Lecha na początku trenerskiej przygody. Trzeba było spróbować gdzie indziej. W innym klubie , mieście , z innymi celami i presją. Rezerwy które prowadził Ivan nie osiągneły nic. Ivan nie ma żadnego sukcesu w swej pracy trenerskiej.Wielką podłością było powierzenie zespołu Ivanowi w takiej sytuacji w jakiej znajdował się Lech po poprzednim sezonie. Wielką nieodpowiedzialnością było powierzenie Lecha trenerowi , który nie potrafi zrobić sukcesu w III lidze , przez kilka lat. Trenerowi za którym nie przemawia nic…Prócz tego że kiedyś grał w Lechu. Ivan powinien odejść , spróbować gdzie indziej , dać ocenić się w innym srodowisku niż Poznańskie. Ivan musi zdać sobie sprawę iż w razie przegranego sezonu…zostanie sam. Straci dużo ze swego szacunku , zarząd wypnie się na niego …rzucając go na pożarcie … Ivan odejdz. Zostaw to bagno tym dwóm nieodpowiedzialnym ludziom z zarządu…Idz gdzie indziej …i być może kiedyś wróć. Bardziej doświadczony , bardziej nauczony i bardziej świadomy tego gdzie przyszło Tobie pracować…Szacunek to coś bardzo wartościowego…Jeśli teraz odejdziesz zyskasz go na zawsze w Poznaniu…
    Za to jakim byłeś piłkarzem , trenerem i nade wszystko człowiekiem…

  4. Szymek napisał(a):

    Jedna akcja w 90 minucie przy wyniku 0-3 mówi wszystko, zawodnicy schowani za podwójną gardą. Chaos w obronie. W pomocy bieda aż piszczy. Ten sezon to można spisać powoli na straty. Spore wietrzenie szatniby się przydało,tacy zawodnicy jak Trałka,De Marco,Gajos. Powinni wylecieć w zimie a w ich miejsce powinien być ktoś kto wniesię jakość. Ponadto stawianie na Wasilewskiego też jest trochę nie ma miejscu, rozumiem że chłop się stara , ale umiejętności to ma kiepskie i tego nie przeskoczy, niewiem czy załapałby się w jakiejś innej drużynie do 18-tki a tu gra w 1-szej 11-tce… Podsumuwując Ivan płaci za swoje błędy, bo tych zawodników powinien złapać za ryj i dać ostry zapierdol cały czas, tak jak zrobił to Sa Pinto z tęczowymi a komu się nie podoba to wypierdalać a nie wiem na co on liczył, charakter ma, ale tu trzeba twardej ręki bo inaczej nic z tego nie będzie. Na obecną chwile widać gołym okiem, że nikomu się nie chce i czekają na wypierdolenie trenera..

  5. Tadeo napisał(a):

    Ja pomijając dwóch nieudaczników z zarządu,którzy pochowali się jak szczury , pozwolę się częściowo nie zgodzić z przedmówcami.Moim zdaniem główną winę za grę Kolejorza w obecnej chwili ponosi tylko i wyłącznie sam Iwan razem z swoim sztabem.Pytam kto to zmuszał do przyjęcia funkcji trenera , skoro nie posiada takich umiejętności ? Kto trzyma go w obecnej chwili na tym stanowisku , dlaczego dla dobra Lecha nie podaje się do dymisji , zmuszając w ten sposób zarząd do zatrudnienia innego,może lepszego trenera
    To właśnie Ivan wyrządza w tej chwili największą szkodę kibicom i Lechowi.Kto ustala składy na mecze i taktykę, kto przygotowywał piłkarzy do sezonu,pytań jest mnóstwo. Swoją postawą i zachowaniem myślę że Ivan już dawno stracił szacunek u kibiców na który tyle lat pracował.Oprócz cech które zostały wymienione , to tak naprawdę Ivan nigdy nie był jakimś wielkim piłkarzem o wielkich umiejętnościach.Jeżeli zachował chociaż trochę szacunku dla kibicow i dla dobra Lecha to powinien jak najszybciej ustąpić , a tym samym pokazać że klub jest dla niego najważniejszy , i że jest jednym z niewielu trenerów w lidze który potrafił tak się zachować.

Dodaj komentarz