Kpina z kibiców, trudna decyzja i wsparcie dla Ivana

Blisko 48 godzin po 11 dużej klęsce w historii Lecha Poznań oraz już 6 za kadencji obecnego zarządu Kolejorza, który od 2011 roku prowadzi klub w niewiadomym kierunku kibice nie doczekali się żadnej informacji. Lech nie wydał żadnego oświadczenia, komunikatu i nikt z pracowników klubu poza piłkarzami oraz trenerem po meczu nie zabrał głosu w sprawie dalszej przyszłości.


Reakcje kibiców po kolejnej hańbie są różne. Dla wielu sezon przejściowy już się zakończył, jeszcze inni czekają już tylko na upadek obecnego zarządu, a pozostali kibice wyrażający swoją opinię m.in. tutaj są pogodzeni z losem, dopadła ich obojętność już dużo wcześniej lub furia po kolejnym żenującym występie drużyny. Są również kibice, którzy mimo wszystko chcieliby poznać zdanie, co na temat kompromitacji w Częstochowie myśli zarząd i jakie ma dalsze plany? Ci ostatni mogą być najbardziej rozczarowani, bowiem jak zwykle potraktowano ich jak klientów. Blisko 48 godzin po hańbie dodano co jedynie następujący post na Facebooku przez który osoby odpowiedzialne za komunikację z kibicami wykazały się bezczelnością, arogancją i brakiem zrozumienia kibiców w tym nastrojów wśród nich panujących. Po kompromitacji w Częstochowie kibice zostali poczęstowani co jedynie słynnymi hashtagami oraz natrętną reklamą zachęcającą do wspierania zespołu w najbliższą niedzielę.

null

Obecnie sytuacja w Lechu Poznań jest podobna do tej z jesieni 2015 roku. Wtedy zarząd miał wybór – zostawić trenera i pozbyć się piłkarzy, których ówczesny szkoleniowiec chciał zesłać do rezerw czy pozbyć się nielubianego trenera oraz zostawić zawodników. Wybrano opcję drugą, Maciej Skorża, który nie miał poparcia szatni odszedł, przyszedł Jan Urban i przez 2 miesiące było lepiej. Teraz jest podobnie. Ivan Djurdjević na pewno poprowadzi Kolejorza w starciu z Lechią Gdańsk mając jednocześnie przygotowaną listę zawodników do usunięcia. Ruch stoi po stronie zarządu oraz nowego dyrektora sportowego. Od nich zależy, czy pozbyć się piłkarzy przygotowanych do odstrzału co może nie spodobać się ich agencjom menagerskim czy zaufać Djuce, który chce oczyścić szatnię z zawodników nie wykonujących poleceń.

Po kompromitacji z Rakowem doszło pod sektorem kibiców Kolejorza do rozmowy wychowawczej z zawodnikami i sztabem szkoleniowym. Trener Ivan Djurdjević ma pełne poparcie fanatyków oraz wielu innych kibiców, którzy wiedzą, że zmiana trenera na dłuższą metę nic nie zmieni jeśli szatnią nadal będą rządzić ci sami zawodnicy. Serb chce pozbyć się najsłabszych ogniw i tylko od zarządu oraz dyrektora sportowego zależy, czy władze postąpią tak jak 3 lata temu, kiedy dali pełną władzę piłkarzom dbając o dobre relacje z managerami czy pozwolą trenerowi zrobić porządek w szatni i faktycznie mieć wpływ na Lecha Poznań. W niedzielę podczas meczu z Lechią Gdańsk frekwencja ponownie będzie oscylować w okolicach 10 tysięcy ludzi. Po wyjściowym składzie Kolejorza będzie można również zobaczyć, czy Ivan Djurdjević ma jeszcze zaufanie zarządu, a także pozwolenie na zrobienie szybkiej czystki czy nie i ponownie klubem będą rządzić bezkarni od lat zawodnicy. Każdy kibic, który chce pozbycia się patologicznych sytuacji powinien stanąć po stronie Ivana. Nawet jeśli ma zastrzeżenia do jego trenerskich umiejętności czy uważa Djurdjevicia za słabego trenera.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 143

  1. Lolo napisał(a):

    Oczywiście piłkarze którzy robią ferment w szatni do rezerw. Ale ktoś za Ivana też by się przydał.

  2. Pawel1972 napisał(a):

    Bzdura. Przede wszystkim nie wierzę w mitycznych rozwalaczy szatni. Owszem, wierzę, że piłkarze nie dają z siebie wszystkiego – jak w każdej firmie prowadzonej przez dyletanta, doszło do totalnego zniechęcenia pracowników.

    Rzecz druga, niech wreszcie Ivan poda, którzy niby mu rozwalają szatnię. Bo wskazywanie po raz enty na Trałkę i Gajosa zaczyna być nudne i wychodzi dość kretyńsko, bo nawet jeśli zarząd nie zgadza się na ich zesłanie do rezerw, to nikt nie zmusi Ivana do ich wystawiania, a tym bardziej do robienia z Tralki kapitana.

    Więc czyszczenia szatni – tak. Ale przez nowego trenera, jeszcze raz: trenera, a nie tego amatora bez pojęcia o trenerce. Jak on nam szatnię wyczyści, to obyśmy za rok nie emocjonowali się rozgrywkami I ligi i ligowymi derbami Poznania.

    Ivan – won. Kasprzak – won. Pleśnierowicz – won. Cytując klasyka: tych panów nie można zwolnić, ich trzeba wypierdolić dyscyplinarnie.

    • endrjiu napisał(a):

      Dodałbym Pjoter won.

    • torreador napisał(a):

      No właśnie, kto niby miałby być tym rozwalaczem szatni? Gajos? – nie ma takiego charakteru. Jevtic, Burić i Trałka, oni jedyni, ale rzeczywiście to się kupy nie trzyma, bo Jasiu i Darko za Djuki wracają do łask (ten drugi trochę na siłę), a Trała powrócił z opaską kapitana. No chyba że Ivan jest połączeniem sterroryzowanego, wystraszonego dzieciaka z masochistą. Poza tymi powyżej, nie widzę kandydatów na rozwalaczy szatni

    • Pawel1972 napisał(a):

      torreador
      Dokładnie tak. Starej grupy rzekomych rozwalaczy już nie ma (nie ma Robaka, Pawłowskiego, Majewskiego). Sam Trałka nic nie rozwali.

      Ale jeśli rozwalają młodzi (Jóźwiak Gumny) i/lub nowi (Amaral, Tiba, Dioni, Cywka, Goutas) to znaczy, że Ivan jest jeszcze gorszym trenerem niż myślimy. Bo stracić całkowicie autorytet w tak krótkim czasie może jedynie totalna ułoma.

    • rafik2a4 napisał(a):

      W pełni się zgadzam. Pracownik widzący szefa amatora, który co chwile ma inne pomysły będzie obnażał jego słabości. Ciekawe czy cisną łacha gdzieś w grupkach wspominając sytuację z meczów, ewentualnie z treningów. Nie wyobrażam sobie, że sami piłkarze nie wspominają chociażby wyjść z kontry. Jeżeli takie rozwiązania kontrataku były ćwiczone to siedząc gdzieś przy piwie albo palą się ze wstydu albo turlają ze śmiechu z umiejętności renera.A durne tłumaczenia szefa jeszcze bardziej obniżają jego autorytet. Każdy pracownik ma prawo być dobrze kierowanym i broń boże nie bronię piłkarzy. W tej sytuacji nie ma prostych rozwiązań. Oczekuję większej aktywności dyrektora sportowego. Niech wspomoże tego biednego Ivana bo będzie tylko gorzej.

  3. Grimmy napisał(a):

    Dla mnie Djuka jest niewiarygodny w swoich poczynaniach i podejmuje decyzje, które trudno logicznie wytłumaczyć. Np. ogłasza listę nazwisk do odstrzału latem, m.in. Trałka, Gajos, Jevtić, a następnie – kilka dni później – przywraca Trałce opaskę kapitana, Jevtić gra u niego naprawdę sporo minut, wraca do Gajosa. Nie dość, że brak tu logiki, to jeszcze na dodatek brak zdecydowania. Jeśli ci piłkarze to mąciciele, jeśli są faktycznie do odstrzału, to odsunąć ich do rezerw, z dala od pierwszej drużyny, żeby nie psuli atmosfery. I choćby „skały srały” nie przywracać ich z powrotem – takimi decyzjami traci się szacunek. Wie to każdy, kto zarządzał trochę większą grupą ludzi niż on sam, plus jego najbliższa rodzina. Teraz Djuka uciął sobie pogawędkę z kibicami, gdzie padły bardzo mocne słowa w kierunku piłkarzy. – bez podania konkretnych nazwisk. Niedługo miną 48 godziny, a tutaj zero reakcji ze strony klubu czy naszego trenera. Zero jakiejkolwiek informacji. Jeśli to nie jest totalny surrealizm, to już nie wiem co nim może być. Przecież ta sytuacja to kompletny absurd. Nie wiem skąd ten optymizm w Was, że Djuka poradzi sobie z czyszczeniem szatni, skoro on podejmuje takie absurdalne decyzje.

  4. Bart napisał(a):

    Djurdjević wybitnym trenerem nie jest, brakuje mu doświadczenia, irytuje swoimi błędami, uporem czy dziwnymi decyzjami, ale w tej sytuacji wybór może być tylko jeden: stanąć murem za Ivanem. Nie może być tak że ogon kręci psem, czas w końcu wejść do szatni z buta i storpedować tę pierdoloną stajnię Augiasza!!

  5. Pawel1972 napisał(a):

    Jeszcze jedno dodam, może to Wam coś wyjaśni z postawy piłkarzy. My, kibice mamy wkurwa, nic nam się już nie chce, mało kto chodzi na stadion, mało kto ogląda mecze w telewizorni – wielu z nas już tylko sprawdza wynik w necie po meczu, albo nawet i to zapomni. Dlaczego? Bo klubem rządzi dyletant (Pioth Ciamajda), nie widać nadziei na poprawę sytuacji.

    No to tak samo mają piłkarze, bo rządzi nimi trener-dyletant. Każdy dzień z Ivanem to dzień stracony. Pioth jest nieusuwalny, ale Ivan jest i powinno to być zrobione jak najszybciej.

  6. robson napisał(a):

    A moim zdaniem sytuacja jest jednak trochę inna niż 3 lata temu. Tam była wyraźnie zarysowana grupa trzymająca w szatni władzę. Dzisiaj po tych wszystkich wietrzeniach już takiej nie ma. Kto ma spiskować przeciwko Ivanowi? Grupa polska jest nieliczna. Większość z niej to albo młodzi, albo zawodnicy rezerwowi. Jeden Trałka nie ma już tak mocnej pozycji jak kiedyś. Mocna niedawno grupa bałkańska została latem rozbita. Reszta obcokrajowców to ludzie Ivana (Portugalczycy, Grek, De Marco, Dioni) oraz Skandynawowie i Kostewycz, którzy akurat się starają.

    Moja teoria jest inna – pomiędzy trenerem a zespołem nie ma chemii. Ivan nie ma dostatecznych umiejętności i autorytetu by trafić do tych zawodników. Do tego ma w sztabie sabotażystę jako trenera przygotowania fizycznego. Według mnie większość tych piłkarzy jednak nie ma złej woli i chciałaby grać, ale nie wie co ma robić na boisku i nie ma sił na pełny mecz. Zmiana sztabu jest konieczna.

    • robson napisał(a):

      A jeśli prawdą jest to, że niektórzy piłkarze rozmyślnie odmawiają wykonywania poleceń Ivana, to niech on po prostu powie kto to jest, bo na razie wygląda to na wymówkę i szukanie alibi dla własnej bezradności.

    • Legat79 napisał(a):

      Też tak myśle

    • Grimmy napisał(a):

      Identycznie widzę naszą sytuację. Niechęć piłkarzy do Djuki wielu autmoatycznie tłumaczy złą wolą piłkarzy, a w grę może właśnie wchodzić zwykły brak chemii i niezrozumiałe decyzje Djurdjevicia – tak personalne czy w materii zarządzania grupą, jak i taktyczne.

    • Ja napisał(a):

      Ivan ma też dziwne postrzeganie indywidualnych treningów, które podobno wyśmiewa i neguje. Z takimi założeniami, brakiem doświadczenia nic nie osiągniemy. Skończy się znowu odejściem najlepszych piłkarzy a amator który niczego w rezerwach nie osiągnął będzie pogrążał madaj nasz klub wystawiając nas dalej na pośmiewisko.

  7. Bart napisał(a):

    W pierwszej kolejności – usunąć niesfornych piłkarzy. Potem doczekać do końca rundy i zimą zadecydować czy Ivan powinien dalej zajmować się odbudową Lecha, czy może potrzeba kogoś nowego. Tylko w ten sposób zachowamy jakąś hierarchię. Jeśli zwolnimy teraz trenera zostawiając w szatni warcholstwo, to kwestia czasu jak wrócimy do sytuacji takiej jak teraz i to warcholstwo zacznie kopać dołki pod kolejnym trenerem i topić go w łyżce wody. Nie można kolejny raz popełnić tego samego błędu co ze Skorżą.

    • Pawel1972 napisał(a):

      A zwolnienie Skorży to był błąd? Mieliśmy czekać aż znajdziemy się tym samym miejscu co była Pogoń, kiedy ją opuszczał?

      Czyszczenie tak – zacząć od Ivana i jego sztabu. Potem zatrudnić dobrego trenera i dać mu wolną rękę w czyszczeniu szatni.

    • robson napisał(a):

      Akurat za Skorży to w szatni był konkretny gnój i nawet za cenę straconego sezonu (który i tak ostatecznie był stracony) trzeba było pozwolić trenerowi wyczyścić ten syf.

    • Bart napisał(a):

      Ze Skorżą to była bardziej skomplikowana sprawa. Pogubił się, błądził po omacku we mgle, był do zwolnienia bo widać było że kompletnie nie ogarnia co się dzieje i jak to naprawić. Błąd jednak był w tym sensie że zwalniając go a zostawiając knujących piłkarzy zaburzono hierarchię, pozwolono by ogon kręcił psem przez co piłkarzom w dupach się poprzewracało.

      No i kto da gwarancje że kolejny trener nie będzie kimś pokroju Jasia Urbana – dobrym kolegą który wszystkim poprzywraca dawny status i będzie ich głaskał po główce?

      Przydałby się nam drugi Czerczesow, czyli jakiś wkurwiony rusek o aparycji zbira spod Petersburga który w tańcu się nie pierdoli, krzyknie ze wściekłą miną „biegaj job twoju mać” i odsunie do rezerw każdego komu się lęgną w głowie kanarki. Tylko czy przy ciapowatym zarządzie jest to możliwe? No właśnie…

      Lech Poznań jest jak bohater tragedii antycznej – wszystkie drogi prowadzą do upadku.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Bart
      Problem ze Skorżą jest taki, że on jest co prawda świetnym taktykiem, ale gorzej jest u niego z przygotowaniami do sezonu, a najgorzej z atmosferą. Więc nawet przy czyszczeniu szatni, za rok moglibyśmy mieć powtórkę z rozrywki. Moim zdaniem Skorża ze swoimi umiejętnościami świetnie nadaje się na selekcjonera reprezentacji, ale niekoniecznie na trenera zespołów ligowych.

    • Bart napisał(a):

      Imo Skorża właśnie przez ten brak umiejętności interpersonalnych przegrał w Lechu. Jednak uważam że w takiej sytuacji dla zachowania właściwej hierarchii w pierwszej kolejności lecą piłkarze robiący syf a potem ewentualnie trener. Inna sprawa że ryba psuje się od głowy i tu wyleczyć (nie zaleczyć a wyleczyć) wszystkie problemy może tylko dobry buldożer.

  8. Bart napisał(a):

    No i dobrze by jednak było żeby Djuka powiedział b skoro już powiedział a i wskazał nazwiska piłkarzy odmawiających wykonywania poleceń.

  9. arek z Debca napisał(a):

    Brak słów. Cwelowaty zarząd poraz kolejny daje kibicom brudna szmatą centralnie w twarz. Kolejny raz staną po stronie piłkarzy, agencji i ich agentów, sami mając jakieś układy z FF o czym wspominali tu wcześniej bardziej wtajemniczeni kibice. Dla piłkarzy, zarządu kibice to tylko frajerzy, którzy mają płacić i siedzieć cicho, nie marudzić a portale i dziennikarze jak klakierzy mają im klaskać. Czy Ivan zostanie czy nie to tak naprawdę nie ma znaczenia. Przyjdzie nowy trener i po jakimś czasie znowu pojawi się ten sam problem i tak w kółko, tylko klub coraz bardziej będzie osuwał się na dno. Rozumiem, że sytuacja w polskim futbolu jest chora gdzie przepłacony piłkarz o miernych umiejętnoścach jest częstą świętą krową chronioną przez chciwe agencje ale jak pokazują inne kluby np Legia czy Jaga klub ma też jakieś pole manewru i swoją politykę w kontrolowaniu piłkarza czy utrzymywania dyscypliny i rygoru. U Rutkow piłkarz to niestety taka święta krowa bo nie dosyć, że chroni go agent, który finansowo sterroryzuje ciulowatego Rutka to jeszcze taki piłkarz nie musi robić wyniku sportowego bo to nie jest głównym celem zarządu. On ma się tylko dobrze sprzedać jak przyjedzie skaut, i tu się kółko zamyka. Ivan może sobie płakać a zarząd i tak nic nie zrobi. On sam jest też ofiarą tej całej polityki jednak zgodził się na to może myśląc naiwnie, że będzie inaczej. Straci niestety robotę, reputację i szacunek wielu kibiców. Daje to też sygnał, że jeśli ktoś myśli poważnie o trenowaniu polskiego zespołu to niech trzyma się z daleka od współpracy z Rutkami.

  10. wagon napisał(a):

    pogardzany Rząsa był w 2015 roku w ekipie Skorży, wie na czym polegał problem, będzie miał szansę podjąć strategiczną decyzję,
    jestem za pozostawieniem Ivana na stanowisku kosztem niektórych piłkarzy, jednak on sam musi coś zmienić, musi skorygować taktykę, te jego 3-5-2, po pierwsze osłabia skrzydła bo dobrych wahadłowych nie mamy, po drugie w środku mamy tylko Tibę (Cywka też się dobrze prezentował),
    a więc gramy bez skrzydeł i środka, trener Rakowa Papszun miał to bardziej przemyślane 3-3-3-1, to bardziej by pasowało do obecnej kadry Lecha, trzech stoperów- Tiba i Gumny z Kostevych na bokach- Jóźwiak, Amaral, Klupś- Gytkjaer, w tym ustawieniu łagodzimy nędzę w obronie i na środku,

    • bezjimienny napisał(a):

      Ej, faktycznie, nie żebym uważał, że Skorża wtedy rozumiał co się dzieje, ale sam fakt, że Rząsa był wtedy w Lechu mi umknął. Pewnie nawet wszystkim umknął.

  11. roby napisał(a):

    Ja tego tak nie widzę, skoro ktoś nie chce wykonywać swojej pracy to trzeba po prostu go zwolnić wiedząc, że mogą być kwasy z agencjami ale na miłość boska kto tu rządzi…?
    Natomiast Ivan jest aktualnie bardzo słabym trenerem i nadaje się do natychmiastowej zmiany, niech się dalej uczy.
    Ogólnie Lech się stoczył na dno na wszystkich frontach i nie ma szans na odzyskanie wszystkich kibiców.

    • arek z Debca napisał(a):

      Zatrudnienie Ivana pokazało jak Rutki mają w du….rozwój sportowy Lecha. Brak długofalowych, przemyślanych działań tylko typowe działanie na przeczekanie, chwilowe uspokojenie atmosfery, byle tylko ciągnąć ten burdel i wyciągać z tego interesu ile się da jak najmniejszym kosztem. Trener uczniak bez ligowego doświadczenia i żadnych wcześniejszych sukcesów, zatrudniony tylko dlatego bo kibice go szanowali i lubili.

    • bezjimienny napisał(a):

      Eee…o tym, że Djuka będzie trenerem Lecha postanowiono już ładnych parę lat temu, więc jeśli on nie jest efektem długofalowości to już sam nie wiem co miałoby nią być.

  12. leftt napisał(a):

    Niestety, tutaj nie ma za kim stanąć murem. Tak więc najpierw trzeba wyjebac piłkarzyki a potem trzecioligowego trenera.

    • Grimmy napisał(a):

      Uważam, że kolejność powinna być odwrotna. Najpierw dobry trener ze sztabem odpowiednich ludzi, którzy odsieją ziarna od plew, a następnie czyszczenie szatni. Ma to potencjalne minusy, że nygusy robiące syf przy nowym trenerze na początku będą zasuwać za trzech, żeby się przypodobać, a później gnój wybije w najmniej oczekiwanym momencie – jednak od czego jest dyrektor sportowy, który powinien doskonale znać sytuację i nakreślić ją nowemu trenerowi. Gdyby zachować Twoją kolejność, to najpierw wylecą piłkarzyki, ale nowych ktoś będzie musiał dobrać – pod jakąś wizję czy strategię budowania drużyny. Ewentualny nowy trener może mieć zupełnie różną wizję i znowu będzie wszystko na opak. Co do stopnia radykalności działań się zgadzam. W pełni.

    • leftt napisał(a):

      Żeby było precyzyjnie: piłkarzyki teraz, trener za miesiąc. Zimą nowy trener, nowe piłkarzyki. Ivan już nic nie zbuduje.

    • bezjimienny napisał(a):

      Tyle, że nowy trener jak przyjdzie to da szansę wszystkim, to jest absolutnie normalne. A jak taki Trałka (bo cała reszta już tak sprytna nie jest) zobaczy ile może jeszcze ugrać to przez 3-4 miesiące będzie nagle zapieprzał aż miło, a jak dostanie nowy kontrakt to przestanie.

  13. Bronks napisał(a):

    Dałem sobie spokój na jakiś czas bo pisanie ciagle o tym samym – mając świadomość, że to nic nie da – mija się z celem. Ale ten artykuł bardzo mnie zirytował żeby nie powiedzieć wkur…..ł. To jakiś artykuł na żądanie. Kto tak Redakcje urobił, iż nagle stierdziła, że trener jest cacy a zawodnicy bebe. A może redakcja napisze co tak ich zafascynowao w Ivanie czyzby styl, taktyka, skuteczmność, przygotowanie fizyczne, lansowanie zawodników rezerw, amoże wypowiedzi zwłaszcza pomeczowe? Co to za pierdolenie, żeby stanąć po stronie Ivana w celu, jak to określiliscie, „pozbycia się patologicznych sytuacji”. Większej bzdury nie czytałem w żadnym wcześniejszym artykule. Jeżeli facet mieniący się trenerm nie umie wyegzekwować swoich poleceń to nie powinien brać się za ta robotę. To jest po prostu śmieszne. Djuka który ma ponoć Lecha w sercu doprowadza go do katastrofy a ciemny naród ma go bronić przed mitycznymi wrogami. Ktoś tu przegiął

    • leftt napisał(a):

      Amen,enter!

    • J5 napisał(a):

      Zgadzam się

    • roby napisał(a):

      Zgadzam się z powyższą opinią tu nie ma miejsca już na lizanie cukierka przez papierek.

    • piotrx napisał(a):

      Myślę, że to nie jest takie proste i przejrzyste jak to opisałeś. Oczywiście bardzo bym chciał żeby tak było ale ilu już trenerów poślizgnęło się na tym rutkowskim gównie? I to właśnie świadczy, że sytuacja a w szczególności niejasne układy i powiązania w Lechu są dużo bardziej skomplikowana niż nam wszystkim się wydaje.

  14. mr_unknown napisał(a):

    @zoto
    Nie wiem czy przeczytasz ale dokładnie o tym samym pisałem w śmietniku.
    „Djurdjevic zaproponował ciekawe wytłumaczenie, piłkarze go nie słuchają, nie wykonują poleceń, nie trenują, a on tak bardzo kocha Lecha, że nie może zrezygnować zanim tego nie wyprostuje :) A teraz najśmieszniejsze, w Poznaniu mu uwierzyli”

    • zoto napisał(a):

      przeczytałem i nawet Ci odpowiedziałem – tylko nie pamiętam czy w śmietniku czy pod jakimś artykułem

  15. arek z Debca napisał(a):

    Ivan to żaden trener, zgadzam się ale powiedz co ma zrobić by chociażby utrzymać dyscyplinę jeśli nie ma wsparcia zarządu. Ma na nich pokrzyczec, dać klapsa, zagrozić zesłaniem do rezerw jeśli i tak bez zgody zarządu tego nie może zrobić. Zaczyna się grillowanie trenera, piłkarzy i napuszczanie jednych na drugich a cwaniaczki z zarządu ukryci w lesie tylko rączki zacierają i czekają jak sprawa się rozwinie….Skąd ja to znam?

    • J5 napisał(a):

      Dlatego należy pozbyć się patologii z Lecha, wronieckiego pasożyta. Nie bedzie to łatwe, w zasadzie sami musieliby zrezygnować.

  16. J5 napisał(a):

    W Lechu nic się nie zmieni dopóki Jacek Rutkowski będzie jego właścicielem. Gdyby faktycznie mu zależało, to trenerem nie zostałby 8 lat temu Bakero , nie byłoby takich wynalazków jak Rumak, Urban i nigdy nie trafiłby tutaj Bjelica bo byłby tylko trenerem bez żadnych osiągnięć. Już Wichniarek jako wzmocnienie po odejściu Lewandowskiego był sygnałem, że w klubie dzieje się coś dziwnego. Ta sytuacja trwa do dziś z tą tylko różnicą, że władze Lecha coraz bardziej przestają dbać o pierwszą drużynę czego efektem jest Ivan jako trener i zgraja paralityków omyłkowo tylko nazywanych piłkarzami. Być może Rutkowski, nie chcąc zdobywać trofeów z wiadomych powodów, celowo osłabia drużynę poprzez desygnowanie słabych trenerów. I wtedy jacy nie byliby dobrzy piłkarze, to bez dobrego trenera drużyna i tak zawsze będzie zawodzić. Zawsze tu czegoś brakuje. Albo napastnika, albo dziesiątki, albo szóstki, albo stopera. Zawsze jest jakaś formacja która zawodzi. Poradził sobie trzy lata temu Skorża, to zaraz nastąpił bunt szatni gdzie zarząd stanął murem za buntownikami. Być może osiągnął by jakiś sukces Bjelica, ale też nagle ktoś nie potrafił strzelić z pięciu metrów do pustej bramki, albo dostał amatorów zimą jako wzmocnienie. Z Djurdjeviciem Rutkowski przesadził, jest za słaby aby pociągnąć tę prowizorkę, a jego Lech jest tak słaby, że grozi mu spadek do pierwszej ligi. Oni chyba się tego nie spodziewali, myśleli że tę bylejakość będzie można pociągnąć ze dwa lata, trafi się podium lub czwarte miejsce i żeby uspokoić gawiedź wymieni się trenera. Wygląda, jakby Rutkowski nie miał planu, jak wyjść z tego bagna i wrócić do tej ulubionej przeciętności. Nie chcą teraz zwalniać Djuki, aby nie przyznać się do błędu i nie pokazać jakimi są frajerami. Ivan chyba musi przerżnąć jeszcze kilka meczów, aby wronieccy zwalniając go mogli zachować twarz ( w ich mniemaniu oczywiście ).Największym wrogiem Lecha jest wroniecka banda. Ich trzeba się pozbyć, aby Lech znowu był normalnym klubem

  17. MaPA napisał(a):

    Zakładając że piłkarze rządzą trenerem to znając zarząd pewnie nim też.Ivan może nie jest wybitnym trenerem ale to on powinien mieć poparcie tych co go na to stanowisko wystawili.W takim wypadku Junior,gdyby miał choćby malutkie jaja,zesłałby w głęboką niepamięć(klub Kokosa) prowodyrów.No ale jak jest każdy widzi.Pozostaje nam tylko skandować jedno hasło-RUTKOWSCY-CO?-WYPIERDALAĆ!

  18. bombardier napisał(a):

    Nie ma ludzi niezastąpionych. Tak jak wcześniej napisałem –
    OLAĆ, ZLEKCEWAŻYĆ KAŻDEGO – kto pracuje w klubie LECH
    POZNAŃ. Nie chodzić na mecze.
    PRZECZEKAMY i zobaczymy kto kogo.
    Dyskusja kto powinien odejść – trener czy jacyś kopacze?,
    to tak samo jakbyśmy się spierali ile diabłów jest na końcu szpilki.
    Całym klubem rządzi Rutkowski i dopóki on jest –
    NIC SIĘ NIE ZMIENI!
    Historia ostatnich 12 lat jest wymowna – jeden władca – ein fuhrer!
    Kto się ośmieli wyłamać – WYLATUJE.
    Moi drodzy – kto z WAS to zaneguje?

  19. kaktus napisał(a):

    Piłkarze vs. trener? Nie rozumiem pytania. Trener powinien być takim autorytetem i potrafić się tak dogadać z grupą ludzi, by oni wykonywali jego polecenia i chcieli z nim pracować. Nawet jeśli to by się wiązało za zapieprzaniem po górach całymi dniami. A wszyscy którzy piszą o przygotowaniu fizycznym piłkarzy niech sobie lepiej przypomną kto przygotowywał Lecha za Skorży, gdy Lech zdobywał mistrzostwo.

    Lech ma dalej skład na walkę o majstra, na lanie Rakowów i innych wynalazków w pucharze. Zamiast tego mamy kolejnego Rumaka, który uczy się zawodu na Lechu.

  20. KKSLECH.com napisał(a):

    W skrócie dla kibiców, którzy nie do końca zrozumieli o co chodzi w Lechu:
    – Ivan publicznie skrytykował piłkarzy
    – Ivan chce się paru pozbyć
    – Wszystko zależy od zarządu, lista kogo odsunąć została przekazana. Ich ruch
    – Na liście jest Makuszewski
    – Ivan ma poparcie najwierniejszych kibiców. Podniesienie na niego ręki może się źle skończyć dla zarządu
    – W przyszłym tygodniu zarząd musi zdecydować kogo bierze stronę. Piłkarzy czy Ivana

    Tyle.

    • Lolo napisał(a):

      No to niech pozbędziesz się piłkarzy w pierwszej kolejności a trenera zaraz po nich

    • kaktus napisał(a):

      Zarząd władował się na minę zatrudniając amatora z poparciem najwierniejszych kibiców…

    • Ostu napisał(a):

      A co zarządowi grozi – oklep ? Chyba, że stary Rutek powiedział że jeśli jeszcze raz lub kolejny raz zrobią blad z trenerem to ich wywali ?
      No jestem ciekaw… A milczenia zarządu to cisza przed burzą – boją o dop……

    • Pawel1972 napisał(a):

      No, pewnie najlepiej wypieprzyć Makiego – jednego z dwóch reprezentantów w Kolejorzu (drugi to Gytkier), żeby amator udający trenera się nie musiał stresować. A Gytkier go nie stresuje? A Tiba? Wszystkich wypieprzmy, weźmy rezerwy do ekstraklasy, wtedy amator będzie się czuł ważny.

    • Pawel1972 napisał(a):

      >Ivan ma poparcie najwierniejszych kibiców<

      Czyli qfa kogo? Was? A może te kumate ułomy, które strzeliły sobie dwa razy serią z kałacha w kolana i ze wstydu udają, że ich nie ma? Nikt Was nie upoważnił do wypowiadania się za kibiców – a jak chcecie znać zdanie kibiców, to zróbcie sondę.

    • KKSLECH.com napisał(a):

      Pawel1972 – Nie nas.

    • Radomianin napisał(a):

      Przydałaby się sonda. Po tym co pisze redakcja jestem za wywaleniem wszystkich pilkarzy z tej listy.wymiany trenerów nie pomagają. Kibice nie są na tyle zjednoczoni by wywieźć Rutkowskiego i innych na taczce, więc spróbujmy pozbyć się tych którym się nie chce grać i słuchać trenera. Klub kolosa powstań!

    • Pawel1972 napisał(a):

      Radomianin
      A co Twoim zdaniem przemawia za wywaleniem piłkarzy, a nie Ivana? Ivan to wspaniały trener z masą sukcesów na koncie? Czy może raczej wynalazek wyciągnięty z III ligi (gdzie też nic nie pokazał)? Co pokazał w I zespole? Nic, ani jednego naprawdę dobrego meczu (niektórzy pisali, że z Zagłębiem był dobry – naprawdę? To obejrzycie jeszcze raz jak wchodzi w naszą obronę jak w masło, tylko ich napastnicy mają wszelkie możliwe wady wzroku).

      I co dalej, pseudotrener wywali Makiego, pewnie też Józia… A sukcesów dalej nie będzie i co kolejni będą się rzekomo „buntować”? I znowu wywalamy?

    • Radomianin napisał(a):

      Wolałbym wywalić zarząd, ale jeśli widzę że z tym będzie ciężko..to posprzatajmy wreszcie w składzie.Rutkowski nie weźmie bardzo dobrego trenera to już wszyscy wiemy po tylu latach. To może niech słaby trener to wszyscy też widzimy czyli Ivan posprzata największy bród. Jeśli to piłkarze a widzimy że za tyle kasy im się nawet biegać nie chce nie mówiąc o grze w piłce to niech się pierdola i znajdą nową pracę. Niech idą do biedronki towar wykładać to poczują co to praca! Ivan mam nadzieję wie przynajmniej co to znaczy grać dla Lecha Poznań.. wolę zostać z 7 zawodnikami z akademii i grać o wejście tylko do górnej ósemki, ale za to z sercem i ambicją niż jak Teraz oglądam mecz i mi się niedobrze robi jak te wkłady do koszulek grają, a bardziej stoją i nic nie robią.

    • zinek napisał(a):

      Paweł 1972 Ty to jesteś chyba,którymś z tych piłkarzy.Wzięli by teraz nowego trenera i dograli sezon do końca np.na podium,następny sezon by się zaczął a oni dalej by mieli w dupie granie bo po co,i znowu nowy trener i sezon przegrany i tak w kółko.Zobacz w Lechii,poprzednie sezony najlepszy zawodnik w Lechii to Marko Paixao,trener nie bał się go wyrzucić i gdzie teraz jest Kurwa Lechia.Nie obstaje za Ivanem bo na ten moment nie ma pojęcia o trenerce,ale widzę że jako pierwszy poszedł na otwartą wojnę z leniami i jak zarząd to przyklepie to zaowocuje to w przyszłości.Gdy u ciebie w pracy szef zwolni najlepszych specjalistów za to że olewaja obowiązki,to sobie odpowiedz co zrobi reszta którym zależy,będą zapierdalac za dwóch i tak jest wszędzie.

    • zoto napisał(a):

      a ja z innej beczki

      Zobaczcie jak reagują kibice Ległej na takie zachowania i wyniki piłkarzy – teraz porównajcie to co jest u nas

      Z jednej strony bicia piłkarzy nie popieram – jednak mocna rozmowa motywacyjna by się przydała.

      Nasze wkłady wiedzą, że są świętymi krowami i mogą mieć wyj….. na wszystko, kasa się zgadza – a tyko to dla nich jest najważniejsze. Zarząd to pizdy, które nie potrafią uderzyć pięścią w stół, a kibice?

      Co zrobiliście poza:
      – dość pośmiewiska wyp………
      – zabraniem koszulek
      – rozmową przy płocie

      W warszawskiej prostytutki tak żenująca gra doskonale wiecie czym by się skończyła i wszyscy, którzy tam grają doskonale z tego zdają sobie sprawę – coś spierdolą, jak poprawią to dostają ostrzeżenie – a później oklep

      Dlaczego wspieracie naszym wkłądom, kibicujecie – skoro plują nam w twarz?

      Redakcjo pomysł dla Was na artykuł. który każdego tutaj zainteresuje
      1. Telefon do Dilavera – rozmowa na temat Lecha, czego zabrakło do osiągnięcia sukcesu, jak wyglądały relacje wewnątrz drużyny i w jaki sposób nastąpiło zakończenie współpracy z Lechem (mam tu na myśli rozmowę z nigdy się nie poddam – znamy wyłącznie ego wersję)
      2. To samo z Bjelicą – wraz z jego analizą dlaczego drużyna grała padakę na jesień 2017, jak wyglądały rozmowy na temat wzmocnień z zarządem, co się wydarzyło po wygraniu rundy zasadniczej, że te pi…. przegrały wszystko co się stało i zhańbiły nasz klub pozwalając na świętowanie u nas dziwce. Co myśli o proteście kibiców w tym meczu etc.

      Może by rzucili trochę smaczków

    • Bronks napisał(a):

      Autor artykułu napisał ‚Każdy kibic, który chce pozbycia się patologicznych sytuacji powinien stanąć po stronie Ivana. Nawet jeśli ma zastrzeżenia do jego trenerskich umiejętności czy uważa Djurdjevicia za słabego trenera”. Więc czego nie zrozumiałem ? Że stajecie po stronie trenera amatora. Ośmieszacie sie pisząc takie rzeczy. Żaden trener powtarzam trener (nie amator) nie wyrzucałby ze składu reprezentanta Polski. Jeżeli to prawda to taka decyzja jeszcze bardziej pogrąża Serba. Dobitnie swiadczy, ze gość nie ma pojęcia o niczym. Co to za pokrętne myślenie, że porządek w szatni może zrobić tylko Ivan a nie nowy trener. On który nie nauczył niczego Orłowskiego czy De Maco chce uczyć Makiego. A czego on może kogokolwiek nauczyć facet bez osiągnięć, bez warsztatu , bez haryzmy.

    • Pawel1972 napisał(a):

      zinek
      Czyli uważasz, że trzeba się pozbyć Makiego i Józia – bo się nie nadają na wahadła, są odsuwani od składu i to pewnie oni brykają. Czyli wywalić dwóch najlepszych Polaków w zespole? Dodajmy do tego, dwóch, którzy mają takie charaktery, że nikt z nas nawet ich nie podejrzewał o rozwalanie szatni. Dodajmy do tego, dwóch, którzy mają takie charaktery, że nikt z nas nawet ich nie podejrzewał o rozwalanie szatni.

      A potem, jak okaże się, że Ivan mimo tego sobie nie radzi, to Ivana tez zmienić i szukać na gwałtu rety nowych skrzydłowych? Toja mam prostsze wyjście – zatrudnić Trenera, nie psudotrenera, tylko prawdziwego trenera i dać mu wolną rękę w czyszczeniu zespołu. Trenera do tego takiego, który preferuje grą czterema obrońcami, bo jak powiedział Rząsa to ma być docelowo ustawienie Lecha. A nie pozwalać amatorowi, który nie potrafi nawet ocenić piłkarzy,m na robienie rewolty w składzie.

      Czyli: czyszczenie szatni tak, ale bez Ivana. Najpierw Ivan wypad, potem czyszczenie.

      zoto
      >Zobaczcie jak reagują kibice Ległej na takie zachowania i wyniki piłkarzy – teraz porównajcie to co jest u nas<

      I co to dało Legii? Wiosną musieli i tak wywalić pseudotrenera z Chorwacji, zastąpili go innym, który mistrza co prawda zdobył (bo nikomu innemu się nie chciało), ale w pucharach dramat. I kolejny pseudotrener poleciał. Zatrudnili nowego i dopiero teraz czyszczą. I to powinno nas czegoś nauczyć – najpierw pseudotrener na bruk, zatrudnić nowego i niech czyści.

    • Radomianin napisał(a):

      Masz informacje ze Joziu jest na tej liście?skąd masz tą informację?powtarzasz ją więc coś wiesz,czy tylko wymyslasz? zostawmy narazie czymon dobry trener czy nie.choc wszyscy uwazamy ze nie za dobry delikatnie mowiac.
      Czyli mamy wyrzucić Ivana.przyjdzie Nowy trener który nie będzie sprzatal w szatni bo będzie chciał zrobić czystą kartkę..pograja miesiąc potem znów przestaną trener im coś nie miłego powie to się obraża wielcy pilkarze (paralachy w większości a nie pilkarze)i znowu trener będzie zmieniany a te wkłady dalej będą brać kasę i opierdalac się?To jest ten genialny Wasz plan? No wspaniały naprawdę. Piłkarze będą wdzięczni wam za tak im idące na rękę rozwiązania . Brawo Wy

    • Pawel1972 napisał(a):

      Skąd wiem, że Józiu jest na tej liście? Z dedukcji. Bo:
      1. Józiu tak samo jak Maki nie nadaje się na wahadło.
      2. Józiu tak samo jak Maki jest pomijany w składzie.
      3. Nie mogą rozawlaczami być Tralka, Gajos, Buric i Darko, bo im Ivan ufa – Tralka jest kapitanem, reszta gra, choć np. Darko nie powinien.
      4. Rozwalaczami raczej nie są nowi (Tiba, Amaral, Dioni,. Cywka, Gutas), ani Skandynawowie (Gytkier i Rogne), ani Gumny (bo dopiero wrócił po kontuzji), ani pieszczochy Ivana – wyjęte z III ligi (De Marco), czy wystawiane niewiada czemu jak (Radut).

      Zostają tylko Maki, Józiu i Putnocki – cała trójka ostatnio jakby odsunięta od zespołu.

  21. Lolo napisał(a):

    Swoją drogą Maki pewnie się wku..a że w super ustawieniu naszego pseudo trenera niema dla niego miejsca. A jak Ivan zrobi nam czystke w szatni to skończymy w pierwszej lidze. Teraz powoli rozumiem dlaczego brał swoich przydupasów z rezerw. Oni mu po prostu nie podskakiwali bo nie mieli jaj

  22. roby napisał(a):

    „Ivan ma poparcie najwierniejszych kibiców. Podniesienie na niego ręki może się źle skończyć dla zarządu”
    Czyli kogo, kto tu rządzi? Czy naprawdę my mamy czas na eksperymenty z Ivanem, każdy widzi, że nie ogarnia tematów?

  23. Ostu napisał(a):

    Rozumiem, że decyzja zapadnie po meczu z Jagą… I jak rozumiem to Ivan postawił sprawę jasno – albo on albo oni… To jest konkret….. A to by oznaczało że jednak ma jaja.
    Ale że Maki to chyba nikt by się nie spodziewał – choc to może być casus Covilo…

    • Lolo napisał(a):

      Jaja to może i ma. Ale umiejętności trenerskiej żadne

    • Ostu napisał(a):

      Od czegoś trzeba zacząć…. I przerwać WRESZCIE ten zaklęty krąg…
      A może piłkarzyki zrozumieją, że żarty się skończyły…

  24. Michu87 napisał(a):

    Jeśli Ivanowi uda się jako pierwszemu wyciąć chwasty z ogródka to ma moje poparcie. Jeśli nie to oznacza, że nie różni się niczym od Urbana i innych wynalazków trenerskich. Tylko konkretne działania!

  25. arek z Debca napisał(a):

    No dobra, Ivan pozbędzie się połowy zespołu i kto za nich, trzecioligowcy z rezerw? I co dalej, nadal Ivan będzie sie uczył i eksperymentował z jakimiś wahadłowymi i trójka obrońców? Nadal wystawiani będą tzw piłkarze typu deMarco bo są posłuszni? Tu się nic nie trzyma kupy, ale jedno jest pewne, cokolwiek się stanie na stołku będą ci sami nieudacznicy odpowiedzialni za ten cały burdel.

    • Pawel68 napisał(a):

      Po tych decyzjach będzie druga ósemka,może spadek?Ale słupki się będą zgadzać!Ja tego burdelu już w ogóle nie ogarniam co tu się k…. Dzieje?!Dobry artykuł w kibicu poznanskim-meritum Kolejorza za rządów wronieckich sabotażystów!

    • Ostu napisał(a):

      Pozbędziemy się szumowin i zacznie wprowadzać Młodych…

  26. Pawel1972 napisał(a):

    Wcale mnie nie dziwi, że Maki fika – jak go na siłę przerabia się na wahadłowego. Tylko przypomnę, docelowo zespół ma grać czwórką obrońców, czyli bez wahadeł (tak twierdzi Rząsa). Najlepiej wypieprzmy teraz Makiego i Józia, bo nie pasują do quńcepcji amatora, a jak amator za miesiąc i tak wyleci będziemy szukać skrzydłowych na gwałtu rety.

    Tak na marginesie, to gdyby ktoś stolarzowi wyspecjalizowanemu w robieniu kuchni, nagle kazał obijać fotele, to też by się buntował i też by nie umiał. Niestety, amator udający trenera ma idealną koncepcję taktyczną, a że nie ma do niej wykonawców to już uj z tym.

    • Ostu napisał(a):

      Fikac to sobie może Ronaldo – bo Lewandowski to już nie…

    • leftt napisał(a):

      Patrząc z perspektywy roku to jednak Lewandowski miał rację.

    • Ostu napisał(a):

      Chciał odejść i mu nie pozwolono… A ponadto przeprowadzono rozmowę wychowawcza i Zarząd Bayernu stwierdził JASNO, że to zarząd będzie decydował kto będzie grał a kto będzie odchodził i kiedy…

  27. Ostu napisał(a):

    Jeszcze chwilę a zacznę współczuć zarządowi….

  28. Pawelinho napisał(a):

    W sumie i tak największym problemem obecnego Lecha jest zarząd, który odpowiada za to w jakim obecnie miejscu znajduje się Kolejorz. Poza tym jak mawia klasyk pożyjemy zobaczymy co się wydarzy chociaż pewnie jak zwykle będzie czyli z dużej chmury mały deszcz.

  29. Legat79 napisał(a):

    Ale to sa jaja! Co tam Maki, Józia też niech się pozbędą! Kogoś typu De Marco pewnie jeszcze mamy w rezerwach….

  30. Pawel68 napisał(a):

    Borowicz:Jutro jest konferencja przedmeczowa z trenerem, w niedzielę mecz, nie będę odnosić się do treści rozmów drużyny i trenera z kibicami po wtorkowym meczu. Proszę wybaczyć późną odpowiedź.

    Odpowiedz

  31. Ostu napisał(a):

    A jeśli zarząd stanie po stronie piłkarzyków to oni już sobie wybiorą SAMI trenera – ciekawa koncepcja, którą sam zaproponowałem … Niech zaproponują dwie kandydatury z których zarząd wybiera w miarę możliwości finansowych…

    • Pawel1972 napisał(a):

      Nie, niech zarząd wybierze trenera – ale trenera, bo czas amatorów w Kolejorzu się skończył.

  32. zinek napisał(a):

    I bardzo dobrze,wywalenie trenera by nic tu nie pomogło,niech wreszcie te pizdy w koszulkach zobaczą że nie są świętymi krowami i ktoś się im postawił.Dla mnie Rutkowscy to kurwy,ale zobaczcie zawsze po jakieś klęsce wszyscy jechali po zarządzie i po trenerze,a piłkarze siedzieli cicho,być może tu jest największy problem,i wreszcie ktoś wsadził kij w mrowisko.Jestem ciekawy co z tego wyjdzie ale po tylu latach z ludźmi z Amici,nie wierzę że oni się wezmą za piłkarzy bo mają taki sam mental jak oni,czyli wyjebane na ludzi którzy kochają Lecha,a liczy się tylko kasa.

  33. Ostu napisał(a):

    I jeszcze napiszę coś z zasad zarządzania – Ivan, skoro ma i tak przej….. zrobi porządek w szatni a nowy Trener nie będzie kojarzony z czystką – Ivan wyczyści mu przedpole a w nagrodę zostanie asystentem i będzie mógł się uczyć….
    A ciszą w eterze może świadczyć nie o tym że zarząd się chowa ale właśnie o tym, że tam dopiero jest rozpierducha i walka o życie – może stary WRESZCIE walnął pięścią w stół – pamiętajcie że wtopy synka i zjazd Lecha nie są dobrym dodatkiem do umiejętności kierowniczych…. To tak jakby ktoś chciał się pochwalić w towarzystwie ale kiepsko oszlifowanymi i że skazą diamentami…. Co towarzystwo.by o takim pomyślało….

  34. piotrx napisał(a):

    Jak dla mnie ciekawa rozgrywka. Moje stanowisko jest cały czas takie samo – cała winę ponosi Piotruś nieudacznik ale będę z zainteresowaniem śledził co wyjdzie z tego szamba,bo wydaje się, że tak jak napisał Zinek, ktoś wpierdolił kij w mrowisko.
    Ja osobiście biorąc wszystkie za i przeciw biorę stronę Ivana w tym konkretnym „sporze”.
    Nie oznacza to, że zmieniłem zdanie – Iwan na dziś jest dla mnie słabym trenerem.
    Skorża, Urban, Bjelica, wcześniej Rumak. Za każdym razem „wygrywali” piłkarzyki i ich managerowie. Zarząd pizdowaty więc szedł w wariant ekonomiczny i zwalniał trenera. Akceptował tą patologię i dawał sygnał kolejnym przychodzącym tu skórokopom, że jak się przestanie trener podobać to wystarczy zacząć walić w chuja i przyjdzie kolejny i kolejny i tak do usranej.
    Dla mnie na dziś w Lechu, oprócz Gumnego, Jóźwiaka i Tiby nie ma żadnego piłkarza, którego miałbym żałować. Nawet za cenę tego, że grać będziemy juniorami. Trener jest trenerem i jaki by nie był piłkarz ma zapierdalać i dawać z siebie 101%.
    Więc albo wypierdolą Iwana i potwierdzą, że są nieudacznikami bo wybrali go dlatego żeby po 20.05 wziął na siebie furię kibiców i tym samym potwierdzą, że piłkarze-nieroby, FF i inni managerkowie rządzą klubem. Albo zaczną robić w końcu porządek z wszystkimi tymi patologiami, co wcale nie musi w dalszej perspektywie oznaczać pozostania Iwana.
    Mam w dupie Gajosa,. Makiego, gytkjeara, Jevtica czy innego Trałkę. Każdy z nich dał już wiele razy dowód na to, że nie są profesjonalistami i nie zasługują na grę w Lechu, że jak są na liście Iwana to mają wypierdalać.
    Tyle ode mnie.

    • anonimus napisał(a):

      Tak z ciekawości Gytkjaer kiedy to pokazał że nie jest profesjonalistą????? Akurat ten to zasuwa i jak dostaje dobre podania są bramki. Co ci zawinił Amaral, Rogne czy Cywka???? Nie znasz prostej zasady że łatwiej i taniej jest zwolnić trenera niż grupę piłkarzy?? Ja nie biorę żadnej strony Ivan jest dorosłym chłopem który doskonale wiedział w co się pakuje plus jest słabiutkim trenerem i jeszcze skarży się kibicom że nie ogarnia swoich piłkarzy..Ciekawa jest też zmiana tonu KKSLech. Wcześniej ID był tutaj niesamowicie krytykowany

    • piotrx napisał(a):

      Tak jak napisałem, w tej konkretnej sytuacji biorę stronę Iwana, co nie zmienia faktu, że nie uważam go w tym momencie za dobrego trenera.
      Mam po prostu dość robienia z pikarzyków świętych krów. Gytkjear przechodził sobie dobrych parę meczów za Bjelicy, Rogne = szklanka, z nim czy bez niego obrona traci bramki w podobny sposób, Cywka Walczak bez większych umiejętności. Nie twierdzę, że jakoś wybitnie zawinili ale też na dziś nie widzę w Nich wybawców Lecha.
      Podsumowując, nie wiem skąd zmiana, nie znam szczegółów, swoje stanowisko opieram tylko na zlepku informacji z forum i relacji z meczu w Częstochowie.

  35. DAMGOR84 napisał(a):

    Dlaczego dopiero w przyszłym tygodniu?
    Aż tyle czasu potrzebują?

    • Ostu napisał(a):

      Myślę, że czekają na to co się wydarzy w meczach z Lechią i Jagą – od postawy grajków gdy już wiadomo, że to nie przelewami… Może tak chcą ich zmusić do grania – ale z drugiej strony skoro teraz by zagrali to powstało by pytanie dlaczego wcześniej nie mogli…

  36. DAMGOR84 napisał(a):

    Chyba, że czekają na odpowiedź z Dortmundu lub Londynu co mają robić w tej sytuacji…

  37. Ostu napisał(a):

    Myślę że w zarządzie i wokół jest grubsza zozgrywka a to co do nas dociera to tylko fragmenty… Dla mnie bardzo ciekawy jest wątek poparcia najwierniejszych kibiców – czy czasem nie zmierzamy lekko.w stronę Krakowa ?

  38. J5 napisał(a):

    I Ivan jest do wywalenia, i część piłkarzy, sztabu szkoleniowego i Kasprzak. Ale do k….. nędzy, dopóki nie wyp…dolimy Amikarzy z Kolejorza, to zawsze i wszędzie, co kilka miesięcy ten syf będzie powracał. Tylko amputacja wronieckiego ścierwa może uzdrowić naszego Lecha. Tylko bez tego wronieckiego gówna nasz Kolejorz będzie normalny !!! Dopóki oni będą w Lechu, to te nasze dywagacje możemy sobie wsadzić w dup… . Bez usunięcia Rutków i tak nic się nie zmieni

  39. roby napisał(a):

    Ryzyko jest olbrzymie gdyby to był Pan trener to może akcja z wymianą zawodników/szkodników by się powiodła ale to jest Ivan, który nie panuje nad zespołem i twierdzi, że to jedyny cel do uzdrowienia zespołu…. tylko jest drugie dno, co będzie jak wymieni i będą nadal grać jak grają, czyli druga 8 z możliwością spadku…?

  40. John napisał(a):

    Piszecie,że Serb chce się pozbyć najsłabszych ogniw,różnie to można odbierać.
    Czy najsłabszymi ogniwami są ci buntownicy,czy najsłabsi zawodnicy.
    Makuszewski na tej liście podobno jest,no najsłabszy nie jest.Nie pasuje mu to droga wolna,ale odpaleni powinni zostać również,De Marco,Janicki,Radut,bo pożytku z nich nie ma żadnego.

  41. kibol z IV napisał(a):

    PUSTY STADION – Nie zasługujecie na nic więcej. Pusty stadion będący głosem kiboli Lecha. Pusty stadion za sabotaż który promujecie w Lechu.
    Pusty stadion za hańbę jaką fundujecie Kibicom. Pusty stadion jako głos totalnej dezaprobaty na działania zarządu i tych pseudokopaczy. PUSTY STADION DLA DOBRA LECHA !!!
    Do wyjebania w następującej kolejności
    ZARZĄD
    PIŁKARZE
    TRENER

  42. 07 napisał(a):

    Po pierwsze to czy się Nam to podoba czy nie, właścicielem klubu jest Rutkowski i może grać trampkarzami jeśli mu się to spodoba. Jeśli o mnie chodzi to przez pierwsze lata ich broniłem – często na tym forum i byłem ślepy na to co robią. Niestety wielu z Was miało rację. Dziś jako kibic Lecha mam pretensje nie tylko do Piotra, ale głównie do jego ojca – Jacka. Po co chłopie wchodziłeś do Lecha jeśli masz w du..e kibiców? Przypuszczam, że plan był taki – bierzemy Lecha, za chwilę będą M.E. 2012 i stadion będzie wybudowany. Po M.E. zwykle na trybunach było więcej ludzi czyli można coś na szybko dorobić….. No i w pierwszych latach plan działał niemal wzorowo. Niestety sytuacja zmieniła się kiedy Jacek dał władzę w klubie synowi. Teraz jest efekt domina. Pozbyto się wielu bardzo dobrych trenerów. ( Tomaszewski, Kniat, Rumak) Oni jeszcze powinni pracować we Wronkach. Ivan? Z całą sympatią, ale gość za dużo chciał na raz. Skoro chce dać szansę tym którzy zawiedli w przeszłości to po jaką cholerę zmienił ustawienie? Teraz to jest groch pomieszany z kapustą…..nie ma smaku. Nie wiadomo czy dosolić czy posłodzić…. Nie zazdroszczę Ivanowi. Na jego miejscu podałbym się do dyspozycji zarządu i albo zakończy pracę , albo dostanie zielone światło do zmian i dostanie wsparcie zarządu. Moim zdaniem skoro już jest to nie odbierajmy mu szansy i dajmy mu kredyt zaufania. Ja oczekuję od niego męskiej decyzji z przesunięciami maruderów do rezerw. Sezon i tak stracony więc niech buduje na młodych na kolejny. Jóźwiak, Gumny, Klupś, i jak wyzdrowieje koniecznie Pleśnierowicz – od nich powinien zaczynać pisanie składu Djurdjević. Cała grupa maruderów won. I niech już ich menago działają na zmianą klubu zimą. Koniec pajacowania w Poznaniu.

  43. Mary napisał(a):

    Kto jest za Ivanem? No chociażby ja. I co mi zrobicie? Dacie po ryju, czy wyzwiecie od najgorszych? I k* m*, pójdę w niedziele na mecz, żeby Ivana wesprzeć.
    Mam nadzieje, że co poniektórzy żadnej odpowiedzialnej pracy nie wykonują. Bo Waszym zdaniem, jak pielęgniarka nienawidzi swojej szefowej, bo głupia jest, ma prawo mieć w d* pacjentów. Ba, to jeszcze pół biedy, Wy rozgrzeszacie ją, że im leki złe poda. Bo przecież ma głupia przełożoną. Chirurg wk* się na ordynatora, bo mu przydzielił błahy zabieg, no to już, zamiast wyrostka wycina pacjentowi nerkę, a anestezjolog źle poda znieczulenie na dokładkę. No przecież mają prawo, bo są zniechęceni do pracodawcy. A złożyć wypowiedzenie to nie łaska? Piłkarz Lecha nie potrafi piłki prosto kopnąć bo jest zniechęcony? Czemu nie poprosi o rozwiązanie kontraktu? Czemu nie idzie gdzie indziej się rozwijać? Tylko siedzi przy amatorze i kasę bierze? Zastanówcie się co piszecie

  44. Kemir napisał(a):

    Nie podoba mi się coraz bardziej robienie z Djuki jakiegoś pokrzywdzonego bohatera, który, gdyby nie piłkarze, którym rzekomo się nie chce i nie mają jak nasz bohater „Lecha w sercu”, byłby objawieniem trenerskim na miarę Mourinho. Jest to oczywiste zakłamywanie rzeczywistości i czysta manipulacja, bo na ogół drużyny piłkarskie w Europie to mniej lub bardziej zbieranina najemników, którzy idą tam, gdzie dają więcej zarobić i są warunki do piłkarskiego rozwoju. Przywiązanie do barw to coraz częściej bezwartościowy slogan i jeżeli trener, czyli boss tej zbieraniny od tego uzależnia swoje wybory w kwestii prowadzenia zespołu, to krótko pisząc – zostanie olany przez zespół. A taką miarą chyba zaczął Ivan, czego dowodem jest wyciągnięcie z kapelusza Orłowskiego, Wasielewskiego, de Marco… . Oni mieli być tymi walczakami o których Djuka mówił w przedsezonowych wywiadach, jaki to teraz Lech będzie waleczny. Niestety umiejętności na walkę nie starczyło i Djuka wywalił się na pierwszej przeszkodzie. Nie sądzę, żeby dobrze wpłynęło to na drużynę, która widzi, że trener ( boss) faworyzuje miernoty, które de facto osłabiają zespół i niweczą grę na dobry wynik. Ale Djuka wywalił się na następnej przeszkodzie, którą była i jest taktyka dobrana według widzimisię trenera z pominięciem rzetelnej analizy uwzględniającej „materiał ludzki” jakim dysponuje. Ofiarami „widzimisię” stał się Makuszewski i Jóźwiak, którzy grając nie byli w stanie spełnić wymagań trenera ( bo nie mają takich predyspozycji), albo siedząc na ławce mają pewnie poczucie bycia zapchajdziurą, która ma odrabiać straty, jak już jest za późno na odwrócenie wyniku meczu. Napiszę więcej : nikt na boisku w Lechu nie może się czuć dobrze i pewnie, skoro trio stoperów za chwilę zrobi babola i znów trzeba będzie gonić wynik. Do tego jest przeszkoda numer trzy, na której wywalił się Djuka, a nazywa się ona przygotowanie przedsezonowe, które jest ewidentnie zawalone – piłkarzom brak świeżości, szybkości, siły i wytrzymałości.
    Nie chcę i nie bronię piłkarzy, bo rzeczywiście niektórzy nie powinni być w Lechu, ale na dziś robienie z np. Makiego kozła ofiarnego jest zwykłym draństwem. To tak, jakby dyrygent orkiestry kazał grać skrzypkowi na waltorni, a pianiście na kontrabasie – tak się nie da!
    Krótko pisząc Djuka wywalił się na własnym braku profesjonalizmu, zaklinaniu rzeczywistości i chyba braku zdolności interpersonalnych i psychologicznych w zarządzaniu.
    Jeżeli dziś szuka on wymówek w wyżalaniu się, że nie ma posłuchu w drużynie, to mi jest niedobrze.
    Nie zgadzam się zatem z tym, że rzekomo od tego, czy Djuka zrobi czystki zależy przyszłość Lecha i jego samego. Czystki mają sens tylko wtedy, kiedy robi je człowiek mając autorytet i uznanie – wywalony na zbity pysk skrzypek, który nie umie grać na waltorni uzna wywalającego za dyletanta. Dla reszty zresztą też będzie to dyletant, wyłączając miernoty, które wiadomo – będą klaskać.
    Jeżeli zatem tak ma wyglądać odbudowa szatni, to ja dziękuję. ale z tą lokomotywą nie pojadę. Wychodzi niestety na to, ze jedne patologie zastępują inne. Nie o to chodzi, bo przecież w skrajnym wypadku niech sobie Ivan weźmie całą drużynę rezerw – na pewno będzie mieć autorytet i posłuch, a my za rok będziemy się pasjonować derbami Warta – Lech. Zaufać Djuce: No dobrze, ale na jakiej podstawie? Że chce dobrze? Że ma „lechowe serce”? Jakieś sto tysięcy Poznaniaków też tak ma, ale co z tego? Trenerem drużyny z aspiracjami powinien być fachowiec, sam mający aspiracje i profesjonalne doświadczenie – Klopp nie jest z Liverpoolu, ale nikomu to nie przeszkadza, a nawet wręcz przeciwnie.

    Na koniec jeszcze jedno: nie słyszałem, Żeby w Polsce ktoś kogoś zmuszał do bycia trenerem. Dlatego darujmy sobie pisanie, że Rutki wsadziły Djukę na trenera – każdy dorosły człowiek powinien mieć w sobie tyle odpowiedzialności, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie: czy podołam nowym obowiązkom. Moim zdaniem nie podołał i już nie podoła. Póki co mamy w tym bagnie dodatkowe zamieszanie – nikomu niepotrzebne.

  45. Dula napisał(a):

    W końcu głos rozsądku.

    • bombardier napisał(a):

      Jaki głos rozsądku? Jest to klasyczny wybór między dżumą,
      a cholerą. Jeżeli ktoś popiera Djukę – zgoda jego wybór.
      Ale jest to głosowanie za TYM NIEUDOLNYM ZARZĄDEM.
      Te dwie marionetki mają Djukę w garści.
      Z kolei jestem też za rozwaleniem tej drużyny. Po tylu
      rozegranych meczach, mając olbrzymie profity – co pokazali?
      Jest to banda pozorantów, głupkowatch patafianów.
      Niech też nikt mi nie sugeruje, że mamy wychowanków.
      Oni tymczasem obrośli w piórka, więc też ich wylać na zbity ryj!

  46. Ekstralijczyk napisał(a):

    Przypomnijcie sobie artykuł Redakcji jakiś czas temu, że dalej w Lechu jest problem ze ”starszyzną”.

    Problem był za czasów Bjelicy.
    Problem był za czasów Urbana.
    Problem był za czasów Skorży.

    Być może teraz w końcu jest szansa aby to zakończyć i Lech wyzwolił się od tego problemu.

    Pamiętacie jak grał Lech gdy piłkarze zwalniali Skorżę.?

    Też nie dało się tego oglądać i oczy bolały od oglądania.

    Obecna gra zespołu też może być tym właśnie po części spowodowana.

    Ciekawe ogólnie od kiedy piłkarzykom Ivan zaczął przeszkadzać oraz od kiedy zaczął się jego proces usuwania.?

    • koles z gostynskiego napisał(a):

      Proces usuwania zaczął się wtedy kiedy został trenerem 1-wszej drużyny, bo po kilku treningach piłkarzyki zobaczyły że to piz.a nie trener.

  47. Obywatel napisał(a):

    Moim zdaniem sytuacja jest przechu*owa. W poprzednich takich przypadkach odchodzili trenerzy. Może teraz ten jebany zarząd pójdzie w inną stronę i posłucha trenera? Towarzystwo trałki niszczy Lecha od środka, tu jest problem, wyjebanie go jak najszybciej i tą jego bandę. Bo co z tego skoro zaraz przyjdzie inny trener, jak tu trałka nadal będzie grał, a za rok sytuacja się powtórzy, znowu kryzys. Najrozsądniej to wyjebać tych piłkarzy którzy szkodzą zimą, niech dojdzie 5,6 nowych graczy i Ivan masz kurwa czas do końca sezonu na ogarnięcie tego burdelu (sezon i tak jest stracony, szanse na majstra minimalne, do europejskich pucharów może jakoś się doczłapią)

  48. Pawel1972 napisał(a):

    Teraz Maki wszystkiemu winny – przez Makiego przegraliśmy z Pogonią, chociaż grał tylko pół godziny wszedł przy stanie 2_0. Za Raków tez Maki winny, chociaż wcale nie grał. Przestańcie się ośmieszać ivanofile.

    • Radomianin napisał(a):

      Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Sorry ale na to wychodzi po twoich komentarzach…

    • Pawel1972 napisał(a):

      Ty umiesz czytać. I własnie dlatego jak ślepy popierasz pseudotrenera. To wyjaśnij mi mistrzu czytania dlaczego przegraliśmy kompromitująco w Szczecinie i Rakowie, skoro rzekomy rozwalacz w tych klęskach udziału nie miał…

  49. Al napisał(a):

    Tylko nowy trener może uzdrowić sytuację robiąc jednocześnie porządek w szatni. Nie może to być osoba z łapanki lecz trener z prawdziwego zdarzenia. Sam trener bez profesjonalnego sztabu też nic nie zdziała. Uporem i siłą woli a także poparciem zarządu Ivan będzie się tylko ośmieszał. Jest Akademia są rezerwy i niejeden klub czy trener chciałby mieć takie zaplecze. Jaki problem odstawić od składu kilku niepokornych. Potencjał Lecha jest duży ale do jego wykorzystania potrzeba fachowców. Przeskok z III Ligi to za wielkie progi.

  50. deel napisał(a):

    Cóż. Klimczaka zostawię w spokoju – jego domeną jest dbanie o kasę i z tego wywiązuje się dobrze. Największą bolączką Lecha jest niestety syn właściciela niejaki Piotr Rutkowski. Sam nie potrafi zbudować w sobie wizji gry pierwszego zespołu. Od siedmiu lat nie wie jak Lech ma grać, czego chce. Jeżeli go to przerasta to niech usunie się w cień i da popracować dyrektorowi sportowemu w klubie. Niczego nie straci a będzie miał „tarczę ochronną”. W Lechu nikt nie wie czy mamy grać „tiki-takę” czy z kontry. Nikt nie zaprząta sobie tym głowy zatrudniając trenera. O, albo ma wyrobioną w Polsce markę albo jak teraz, żeby zamknąć usta malkontentom. Najlepszy nawet trener nie stworzy dream-teamu z podającym wciąż do tyłu Trałką czy udającym obrońcę DeMarco. Zawodnicy powinni być sprawdzani przede wszystkim pod kątem ich przydatności dla zespołu. Ale jakiego? ID preferuję grę z trzema obrońcami. Ma prawo. Zakupy zarządu z ostatnich lat to jednak typowi zawodnicy do 4-4-2. Ktoś tu ewidentnie nie nadąża. Piotr Rutkowski podobno rozmawiał z ID przed jego zatrudnieniem. Czy coś zrozumiał? Raczej nie. Zakupy letnie to generalnie kolejny niewypał. Nieważne kto go firmuje. Amaral, Dioni czy Goutas to nie są zawodnicy do gry ID. Jedyny Tiba daje jakoś radę. A jeśli jesteśmy przy zawodnikach. Wielu z kibiców uważa, że niektórzy z nich jak przyjdzie nowy trener to zaczną znowu grać na wymaganym poziomie. Obłęd. W klubach na „zachodzie” zawodnicy leją pot i łzy na treningu, żeby zagrać w meczu ligowym. U nas: nie podoba się system gry, treningi za ciężkie, kolega nie zagrał itd. Różnicę aż nadto widzieliśmy w meczach z Genk. Z tym trzeba zdecydowanie skończyć! Dlatego daleki jestem od zwalniania trenera. Mamy sytuację zero-jedynkową, albo ID „położy” Lecha na całej linii, albo ktoś w klubie wreszcie zacznie myśleć o przyszłości klubu. Mam tu na myśli zatrudnianie zawodników do konkretnej gry zespołu. Problem naszego klubu polega na tym, że Piotr Rutkowski zrozumiał jedynie słowo „wyp…j”. Od 20 maja nie zrobił nic z tego co powinien zrobić. Dlaczego? Uniósł się „honorem” i robi na złość własnej firmie? Myślę, że go to po prostu przerasta, ale jako syn właściciela chce mieć kontrolę nad wszystkim. Jest jak pierwszy sekretarz PZPR – bierny, mierny ale wierny. A czasem wystarczy zaufać w umiejętności osób, które się zatrudnia. Nie wiem czy Rząsa ma ku temu predyspozycje aby wyznaczyć kierunek i sposób zmian jakie są konieczne. Jestem jednak pewien, że gorzej od PR radzić sobie nie będzie. Albo więc „bufon” zejdzie na ziemię, albo spokojnie oglądajmy upadek naszego klubu. Ostatnie mecze Lecha oglądam bez emocji. Ot, taki wewnętrzny przymus żeby obejrzeć drużynę, której kibicuję (świadomie) od bez mała 40. lat. Cóż, na Titanicu też orkiestra grała do końca więc spodziewam się dopingu z „kotła” w najbliższym meczu z Lechią. Leżymy na dnie Rowu Mariańskiego i próbujemy go pogłębić. Rozumiem, że zmiany właścicielskie są mało realne ale żądam jedynie rezygnacji „juniora” z zarządzania kwestiami sportowymi klubu. To jest pierwszy i najważniejszy krok ku normalności w naszym klubie. Pozdrawiam wszystkich wiernych kibiców naszego klubu.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Jedyna szansa na odsunięcie Piotha, albo chociaż ograniczenie jego władzy, to bojkot do skutku. No ale na takim bojkocie cierpi handel giętą, więc go nie będzie.

  51. mr_unknown napisał(a):

    W rezerwach też nie chcieli go słuchać że miał tak dziadowskie wyniki? Tam chyba Trałki nie było.

    • F@n napisał(a):

      2 lata temu 1 pkt do awansu a rok temu 5 miejsce. 3 lata temu 2 pkt brakło. Teraz jest 5 miejsce ale 1 mecz zaległy. Jak wygrają będą na 2 miejscu. Więc jakiejś różnicy nie ma.

    • Pawel1972 napisał(a):

      F@n
      Właśnie – nie ma różnicy, Ivan miał osiągnięcia jak przeciętny trener z IV poziomu rozgrywek. A twoim zdaniem to zbawca na miarę ekstraklapy…

    • F@n napisał(a):

      Nie jest dla mnie zbawcą, po prostu pragnę by wyczyścił szatnię, bo tylko on może. Jak Ivan zostanie zwolniony to żadnej czystki nie będzie. Pograją jak za Urbana dobre 2 miesiące, a później znowu wpierdol. Jak zawsze.

    • Pawel1972 napisał(a):

      No tak, Ivan do czyszczenia się nadaje – już nam szczyścil Dilavera i Koljića… I poza Ivanem nikt inny nie nadaje się do czyszczenia – zbawca, po prostu zbawca. Niech jeszcze szczyci Makiego i Józia – w rezerwach przecież są lepsi :D

  52. piotrx napisał(a):

    @deel – użyłeś słowa klucza – sytuacja zero-jedynkowa. To całe wronieckie gówno doprowadziło do tego, że stajemy w obliczu wyboru który należy podjąć, należy opowiedzieć się po jednej ze stron ze świadomością, że każda opcja jest i tak chujowa.

  53. Al napisał(a):

    „Wsparcie dla Iwana” Patrząc na nagłówek przypomniał mi się kabaret Młodych Panów – Sąd. W nim pozwana zostaje żona że bije męża. Sędzia natomiast uznaje że to żona jest tą poszkodowaną bo z takim ciamajdą i fajtłapą musi się męczyć.
    Piłkarze też się meczą a wielu z nich chciałoby się pokazać że ich na coś stać.
    Wystarczy że ma się złe narzędzie do pracy a ona już nie idzie. Nie każdy potrafi współpracować z grupą i dla każdego znaleźć optymalne rozwiązanie. W Polsce jest wielu trenerów ale my musimy mieć trenera za zasługi a prezesa synka właściciela.

  54. paqero napisał(a):

    Jeżeli jest tak piszecie, że Ivan nie ma wpływi na skład, nikogo nie może sam odsunąc od składu, kapitana też rozumiem wybrali to chyba jakiś absurd musiałby być, i ta jego zabawae w trenerkę nie mażadnego sensu, ciężko w to uwierzyć.

    Zobaczymy na najbliższej konferencji jaki z niego twardziel, mam nadzieję że dziennikarze nie zapomną zapytać o szczegóły rozmowy z kibicami po Rakowie.

    Pozycje i budowę autorytetu na pewno nie buduję sie w ten sposób, żaląc się na piłkarzy kibicom po meczu, tylko jak coś takiego ma miejesce to trzeba podjąć natychmiastowe kroki i działania, 2-3 odunąc od zespołu (bo przecież wiadomo że nie można wywalić pół drużyny).

    Wszyscy piszą Trałka, a Ivan go przecież zrobił kapitanem i gra praktycznie w każdym meczu – to się kupy nie trzyma.
    Teraz pojawią się nazwisko Makuszewskiego – przeciez on ostatnio gra ogony, absurd jakiś.

    Wg mnie to bardziej wygląda, że Ivan już pogodzony ze swoim losem i chcę się przed kibicami wytłumaczyć, wygląda to mega słabo.

    Niech poda nazwiska, wywali 2-3 do rezerw, to można to spróbować kontynuować, w innym przypadku nie ma to żadnego sensu, chcć trener z niego niestety żaden, bez żadnego warsztatu i doświadczenia. Charyzmę może miał jako piłkarz, ale do zarządzanie zespołem ludzi to po tym co robi eaczej się nie nadaje.

    • Pawel1972 napisał(a):

      No, nasz wcielona charyzma na konferencji wytłumaczy wszystko. Już wiem co powie:

      „Yyyyyy, eeeee, chciciciciłem powiedzieć, że że że yyyyyyy to przez ten, no, yyyyyy, wiawiawiawiatr”.

  55. mr_unknown napisał(a):

    Ciekawe kto jest na tej liście: pierwsze możliwość – piłkarze, których nieudacznik notorycznie wstawia do składu, co byłoby kompletnie nielogiczne, bo tylko idiota wystawiałby piłkarzy, którzy nie słuchają jego poleceń. Druga możliwość – piłkarze którzy siedzą na ławce/trybunach, w takim razie ciekawe w jaki sposób nie pozwalają na nawet nie wygranie, na choćby stworzenie paru składnych akcji z pierwszoligowcem. Żal mi ludzi, którzy wierzą w takie brednie.

    • paqero napisał(a):

      Jest jeszcze trzecia opcja, że wszyscy/większość mają ne trenera wyjebane (no może poza de Marco), ale w takim przypadku gdy ma taki posłuch, to raczej nie nie dałbym mu prowadzić pierwszej drużyny

    • koles z gostynskiego napisał(a):

      A jeśli niesłuchających nie wystawia to Tomczyk jest największym buntownikiem:)

  56. Marecki60 napisał(a):

    Problemem Lecha jest zarządzanie, zarówno sukcesem jak i kryzysem. Po sukcesie następuje sielanka jacy to my jesteśmy mocni, jak daleko odjechaliśmy Legii itp. Po czym następuje zderzenie ze ścianą, najważniejsze są puchary, po chwili najważniejsza jest liga, a hasło powinno być „najważniejszy jest każdy mecz”. Obowiązkiem piłkarzy jest walczenie o dobry wynik w każdym meczu (także w sparingu), na tym polega sport.
    Nasze narzekania na piłkarzy, trenerów nie mają większego sensu. To zarządzający Lechem są odpowiedzialni za wszystko co się dzieje na boisku jak i po za nim. Swoje zdanie na ten temat wypowiadam jako amator sportu. Jako młody adept sportu (początek lat siedemdziesiątych) zdawałem sobie sprawę, żeby się ze sportu utrzymać muszę być lepszy od np. Lubańskiego, Fibaka. Nie byłem, możliwości pomocy od zamożnych rodziców nie miałem. Na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło, to nie ci piłkarze grają w kadrach juniorów co są najlepsi tylko ci co mają najbogatszych lub najbardziej ustosunkowanych rodziców.
    Niestety w Polsce było i jest tak nadal, że ważniejsze są znajomości niż umiejętności.
    Na ten temat powstały już tomy publikacji, efekt…żaden.
    Nie wiem jaki jest złoty środek na wyleczenie Lecha z toczącego go od lat raka, ale wiem jedno. Ci ludzie, którzy rządzą aktualnie Lechem go nie uzdrowią.
    Na dzień dzisiejszy mam Kolejorza powyżej uszu. Narzekam, ale na mecz pewnie kolejny raz pójdę z nadzieją, że się mylę (Lechia wygra, pierwszy raz od wieków). Naiwność kiboli jest prawie nieograniczona. Czy wyleczę się od uzależnienia od Lecha, póki co pewnie nie, ale z czasem tak. Po czterdziestu latach przestałem palić, to od Lecha też się odzwyczaję. Mam wrażenie, że pierdolę od rzeczy, a tak naprawdę kogo to interesuje. Za dużo alkoholu…może ktoś poda środek po którym życie jest bardziej kolorowe (narkotyki nie wchodzą w grę).

  57. inowroclawianin napisał(a):

    Czekam więc aż Ivan pożegna tych najsłabszych oraz tych którzy sabotuja pracę. Tak dłużej być nie może i liczę że zacznie to robić juz teraz, czyli przed otwarciem nowego okienka. Niech gra nawet juniorami. Najslabsi i lenie mają odejść! A potem pomyślimy co z trenerem, skoro do tej pory nie ustąpił..

  58. mr_unknown napisał(a):

    Burić – Goutas, Rogne, De Marco – Gumny, Trałka, Gajos (70. Radut), Tiba, Kostevych – Gytkjaer, Dioni (65. Amaral)
    Skład z Rakowem, niezmiernie mnie interesuje, którzy z tych piłkarzy znajdują się na liście sabotujących działania „trenera”.

    • paqero napisał(a):

      Ze składów na Pogoń i Raków to w pierwszym składzie z zawodników, którzy są tu dłużej niż jeden sezon to widzę Trałką (naszego nawego kapitana), Burica, Jevtica + chyba jeszcze Kostevich, no i jest jeszcze Gajos, który ostatnich kilka meczy z tego co pamiętam nie grał, a z innych wypowiedzi wynika że Gajos to mistrz treningów z Radutem, i że na treningach zapierdalają aż miło

    • paqero napisał(a):

      Jaka jest problem w wywaleniem Trałki do rezerw (skoro i tak zostao mu tylko pół roku kontraktu) i nie wystawianiem słabego Jevtica do składu ?

  59. Sternbek napisał(a):

    czesto chwale Redakcje za wysilek, ciezka prace a ostatnio za to ze Wam wciaz chce sie pisac. Ale tym artykulem strasznie mnie wkur…scie. Najpierw cisniemy wszyscy po Ivanie (zasluzenie bo to co wyprawia to wola o pomste do nieba) a teraz nagle zawracamy o 180 stopni? Teraz pilkarze sa ble a Ivan to magik ktoremu sprzeciwia sie golab w kapeluszu?? Malo tego, z reguly piszecie ze chcecie poznac nasze zdanie a tym razem teksty typu ‚Kazdy kibic ktory chce pozbycia sie patologicznych sytuacji powinien stanac po stronie Ivana’. Czy jezeli jestem za tym zeby Ivan sam w koncu zrezygnowal to nie jestem prawdxiwym kibicem? Nie rozumiem tej naglej zmiany. Czytam wszystkie komentarze I widze ze wiekszosc jest albo zdezorientowana albo wkurzona. I wtedy Redakcja rzuca nam nazwisko jako przynete. Dzieki temu lud zacznie roztrzasac sprawe Makiego zamiast sie skupic na tym o co w tym wszystkim chodzi. Zawsze uwazalem Was za rzetelne zrodlo informacji wiec prosze przedstawcie droga Redakcjo wszystkie fakty. Rozumiem ze sa tez inne informacje o ktorych wiecie a z niezrozumialych wzgledow nie piszecie. Jak mamy zadecydowac poparcie dla Ivana skoro nie wiemy co sie dzieje? Rozumiem ze nie chodzi Wamo pare glosow ale o cala rzesze kibicow. Jesli chcecie naszego poparcia piszcie rzetelnie. Pozdrawiam

    • arek z Debca napisał(a):

      Mądry głos. Też o tym wcześniej pisałem. Największe zło w tym klubie to jest zarząd. Na tym należy się skupić a nie podsycać wojny na dole bo o to właśnie chodzi Rutkom. Bez zmian u góry będziemy się tylko gotować we własnym sosie. Będzie pozorny krok w przód np po zwolnieniu trenera czy kilku piłkarzy a potem 2 kroki w tył i tak w kółko. Nie dajcie się zwariować ludzie. Tymczasem zaszyty gdzieś zarząd obserwuje.

    • Grimmy napisał(a):

      Ludzie, zrozumcie wreszcie, że możemy od rana do wieczora, a potem od wieczora do rana, rozmawiać o potrzebie natychmiastowej dymisji obecnego zarządu i nic z tego nie będzie. NIE MA SZANS NA TAKI RUCH! Jeśli zarząd utrzymał się na stołkach po wydarzeniach 20 maja, a KK dalej jest prezesem po swoich wypowiedziach na temat kibiców (kibice Lecha to głupki), to zwyczajnie w świecie, zmiana zarządu to zwykła mrzonka. Po co o tym w kółko to wałkować? Co więcej, właściciel Lecha, Pan Jacek Rutkowski, na spotkaniu z kibicami dał jasno do zrozumienia, że zarząd wywiązuje się ze swoich obowiązków należycie i ma jego pełne poparcie. Ten fakt dodaje tylko surrealizmu Waszym żądaniom/pragnieniom.

  60. Didavi napisał(a):

    Dobrze wiemy, że w Lechu jest wielu zawodników do odstrzału ze względu na brak jakichkolwiek umiejętności czy słabszą formę od miesięcy. Wiemy też, że za Skorży szatnia grała przeciw trenerowi. Wtedy zarząd popełnił błąd stając po stronie zawodników. Djurdjevic nie ma wystarczających umiejętności, nie ma doświadczenia. Ewidentnie nie potrafi zarządzać grupą. Zgadzam się jednak z Redakcją. Mimo wszystko teraz powinniśmy stanąć po stronie Djuki. Dlaczego? Dlatego, że to może w końcu przynieść prawdziwą rewolucję w szatni. Pozbycie się nie tylko słabych, ale i mącicieli oraz tych powiązanych z wiadomą agencją menedżerską. Trenera można zmienić zawsze, bo to najłatwiej. Gdy szatnia będzie już inna, a wyników nie będzie nadal. Wtedy zmiana trenera może przynieść efekty. W innym wypadku, przy tych zawodnikach za kilka miesięcy kolejny raz wrócimy w to samo kryzysowe miejsce.
    Nie mogę się jednak zgodzić z pozbyciem Makuszewskiego! On jest zły, nie zgadza się z Ivanem, bo nie gra. Nie gra, bo Djurdjevic wymyślił taktykę bez skrzydłowych. Taktyka jest do bani i nie przynosi żadnych rezultatów, czy więc Makuszewski nie ma racji? Oczywiście, że ma. Sam byłbym zły, gdybym siedział na ławce i patrzył na taką grę Lecha, bez skrzydłowych. Oddaliśmy Dilavera, bo miał swoje zdanie. Obrony nie ma do dzisiaj. A teraz oddamy Makuszewskiego, który w formie jest jednym z najlepszych polskich skrzydłowych? Ten zarząd nie znajdzie nikogo na odpowiednim poziomie w jego miejsce. Poza tym to Polak, grający na bardzo dobrym poziomie, ilu takich mamy lub możemy sprowadzić. A co jeżeli Jóźwiak też nie będzie się zgadzał z Djuką, bo też nie gra zbyt często przy tym beznadziejnym ustawieniu? Też się go pozbędziemy? I tu wracam to zarządzania grupą przez Djukę. Nie radzi sobie z zarządzaniem i mocnymi charakterami.
    Podsumowując, stoję w tym momencie po stronie Djurdjevica, bo tylko to może przynieść poważne zmiany w szatni. Musi on jednak dogadać się z Makuszewskim. Nie stać nas na stracenie takiego zawodnika, który przecież na boisku zawsze dawał z siebie maxa i nikt z nas nie może mu zarzucić pozoranctwa, jak wielu innym. Liczę tutaj na rozsądek Djuki, Makiego i zarządu. Niecierpliwie czekam na rozwój wypadków. Dobrze, że dostaliśmy info od Redakcji, bo przecież w klubie cisza, jakby nic się nie stało.

    • kibol z IV napisał(a):

      Prezes liczy , vice prezes walczy…nie mają czasu. Wszystko jest ok. Sezon wciąż trwa , mistrza i pucharu nikt nie obiecywał. Więc o co chodzi ? Po za tym , za co się mają głupkom tłumaczyć … Oni są najlepsi i doskonale wiedzą co robią. Zaraz kogoś wyjebią do świętego spokoju i będzie git…

  61. leftt napisał(a):

    Sytuacja Lecha przypomina mi filmy Smarzowskiego: ogólna patologia i brak choćby jednego pozytywnego bohatera.

  62. paqero napisał(a):

    Co ja słyszę, że Ivan już nikogo do rezerw nie chce zsyłać, tylko będzie dawał im kolejne szanse.
    No to nieźle potraktowałych tych kibiców, co mu oferowali pełne wsparcie.

    Brakowało tylko jeszcze żeby piłkarzyków przeprosił.

  63. Ostu napisał(a):

    No nic… Jak piszę od paru tygodni – CZEKAMY…

  64. leftt napisał(a):

    No, cóż… Z tej mąki chleba już nie będzie. Posluchalem sobie tej konferencji. Nie całej, bo było to ponad moje siły. Pewna znana mi osoba miała kiedyś ciężką sytuację życiową. Nie można było powiedzieć przy niej pewnych rzeczy, które jej nie pasowały, chociaż diagnoza była raczej jasna. Ale nieprzyjemna. Ona zdawała sobie sprawę z tego, dlatego też starała się zagadac problem. Aby paru słów prawdy o kimś nie usłyszeć. Gadała i gadała. To był slowotok o niczym. I to samo widzę u naszego charyzmatycznego trenera. Przecież piłkarzyki zabiją go śmiechem. On ma przerażenie w oczach. Odpowiadał jak uczeń, którego szczytem marzeń jest dop.
    A dziennikarze nie zadali żadnego konkretnego pytania. No pewnie, catering po meczu by przepadł.

  65. Didavi napisał(a):

    Ja też posłuchałem tej konferencji i jestem jeszcze głupszy niż przed jej odsłuchaniem. Ivan wygląda, wypowiada się tak jakby mu ktoś trzymał pistolet przy skroni. Podobno dał listę do zarządu piłkarzy do skreślenia, kajał się pod płotem w Częstochowie, krytykował zawodników, a nagle na konferencji mówi, że zagrają ci sami, że muszą dostać szansę naprawy. Coś mi się wydaje, że lista Djurdjevica trafiła do śmietnika, nawet bez przeczytania, a wystarczył jeden telefon od agenta, a ten co się nie podda podarł listę nawet nie zerkając na kartkę. Jeżeli wyjdziemy z tymi samymi zawodnikami na Lechię, to niezależnie od końcowego wyniku, będzie to kpina, z nas kibiców. I teraz pytanie, czy Ivan ma jakieś rozdwojenie jaźni, że mówi co innego, a robi co innego, czy też po prostu odbił się od ściany zwanej zarządem.

  66. piotrx napisał(a):

    Po obejrzeniu konferencji ja już nie mam żadnych wątpliwości i złudzeń. Piłkarze, managerowie i Piotr Rutkowski po raz kolejny napluli nam w twarz.
    Ivan został sam, próbował się nieudolnie ratować ale wyszła z tego kompletna kompromitacja. Zagubiony, przestraszony, przegrany, bez pomysłu, „będzie walczył i się nie podda” – wszystko w temacie.
    Wnioski dla mnie są aż nazbyt czytelne.
    Była jakaś lista, po wizycie w gabinecie prezesa listy już nie ma. Trener w klubie jest figurantem, nowego nie będzie bo po pierwsze nie ma takiego tematu a nawet gdyby był to i tak nie ma to żadnego znaczenia.
    Przyjdzie nowy, chwile będzie lepiej, może coś zdobędziemy, może nie, będzie plan-wizja 2022 albo 2025. Hasełko się jakieś pierdolnie, może „razem do gwiazd”, marketing wpuści dzieciaki na stadion, kiełbasy się sprzedadzą. Potem wjeb w pucharach od jakiś kelnerów, na poprawę 1/16 zakończy przygodę z PP. Cytując klasyka „będzie tak samo”. Ci co mają zrobić zarobią a kibic ma tylko za to zapłacić.
    To już nawet nie jest bagno, to cuchnący ściek, od którego ja osobiście zamierzam się trzymać z daleka.
    Rutkowcy co wy zrobiliście z naszym Lechem???
    Z dumy wielkopolski staliśmy się pośmiewiskiem dla całej Polski.
    Serce mi krwawi jak patrzę na zdeptaną historię i barwy. Lech Poznań kona na naszych oczach.

  67. zoto napisał(a):

    jeżeli odbił się od ściany to powinien dzisiaj złożyć rezygnację i uzasadnić przed kamerami dlaczego to roni

  68. piotrx napisał(a):

    Niestety tą konferencją pokazał, że jest jednym z nich a nie jednym z nas.
    Rutkowcy trzymają go na pasku a On to właśnie zaakceptował. Niestety to przestała być „sprawa honoru”. Patrząc z jego perspektywy rodziny honorem nie wykarmi a co zrobi jak odejdzie z Lecha? Trener z niego słaby, gdzie znajdzie robotę?
    I tutaj nasze drogi się rozchodzą :(

    • Olka napisał(a):

      prędzej Ivan znajdzie robotę niż my wywalczymy PP i MP niekoniecznie musi być to rola trenera

Dodaj komentarz