Felieton kibica: Le Cabaret

Wszystkim internautom KKSLECH.com przypominamy o możliwości wyrażania swojego zdania nie tylko w „Śmietniku kibica” czy w komentarzach do newsów. Jednocząc na tej witrynie kibiców Lecha Poznań dajemy możliwości wygłaszania swoich opinii na stronie głównej witryny. Cykl „Twoim zdaniem” jest stworzony do tego, aby każda osoba chcąca dotrzeć ze swoją opinią do innych kibiców Kolejorza bez trudu mogła to zrobić.


W każdym tygodniu czekamy na Wasze najlepsze oraz najciekawsze teksty, które mogą pojawić się na łamach KKSLECH.com. Każdy z kibiców, który umie pisać, chce to robić i ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań w sposób obszerny i ciekawy (także kontrowersyjnego) ma drogę otwartą do tego, by jego tekst na tematy sportowe przeczytało nawet kilkanaście tysięcy ludzi. Czasem nie trzeba dodawać wpisu na przysłowie pół strony w „Śmietniku Kibica” bądź w newsach. Czasem wystarczy jeszcze trochę rozwinąć swoją myśl, odpowiednio ją zredagować i przesłać do nas w formie dowolnego tekstu. Dziś publikujemy jeden z nadesłanych do nas artykułów przez kibica.

Le Cabaret

Podczas pisania poprzedniego tekstu postanowiłem zaznaczyć, że nie warto już pisać o zarządzie Lecha Poznań, że nie warto się nad nimi pastwić myślą, mową czy uczynkiem/ Naprawdę chciałbym napisać coś pozytywnego, ale nie mam takiej możliwości. Wszytko co się wokół Lecha dzieję jest dla nas wszystkich niczym innym jak śmianiem się w twarz. Oprócz tego, że nic nie wiemy to wiemy, że nic nie wiemy. Wiem, wiem zdanie poplątane, ale takie właśnie są ruchy zarządu Kolejorza. Bez ładu i składu, byle tylko od siebie odrzucić odpowiedzialność i dyskretnie obserwować co się może wydarzyć. Zarówno ja, jak i większość z Was po przeczytaniu informacji o negocjacjach z Adamem Nawałką uśmiechnęło się pod nosem. Czy był to uśmiech zadowolenia, czy uśmiech politowania? To tak naprawdę zależy od prywatnej oceny każdego z osobna. Nie było wiadomo do końca czy informacje o negocjacjach z byłym selekcjonerem można traktować poważnie. Jak się później okazało szefowie naszego klubu spotkali się kandydatem na trenera pierwszej drużyny. Rozmawiali praktycznie cały dzień tylko po to, żeby dać kibicom więcej powodów do domysłów i nie bezpodstawnych pretensji kierowanych w stronę zarządu.

Czy w ciągu całodniowych rozmów naprawdę tak trudno było dogadać najważniejsze szczegóły? Dla wielu kibiców nie są problemem pieniądze, które były selekcjoner miałby zarabiać. Nie jest problem to ilu asystentów miałby mieć Adam Nawałka, ani jak duży miałby być cały sztab szkoleniowy. Jest zupełnie odwrotnie, my kibice zdajemy sobie sprawę, że w Lechu w wielu kwestiach daleko do profesjonalizmu, a wraz z przyjściem trenera Nawałki niektóre kwestie mogłyby ulec poprawie. Dlaczego w takim razie prezesi Lecha nie zgodzili się na kandydaturę A.Nawałki? Czy w oczy zajrzał swego rodzaju strach, że po przyjściu trenera mającego swoje zdanie na wiele kwestii sportowych jak i tych pozaboiskowych rola ludzi odpowiadających do tej pory za politykę klubową zostanie zmarginalizowana? Jeśli tym wszystkim osobom naprawdę zależy na tym, aby Lech był klubem silnym, zdobywającym trofea i z powodzeniem grającym w Europie to powinni oni zdać sobie sprawę, że czas ich pomysłów minął. Potrzeba wstrząsu i wielu zmian po to, żeby kibic poczuł, że jest inaczej. Bo w tym momencie żadna decyzja nie ma w sobie logiki. Zatrudnienie Ivana i bardzo szybkie przyznanie się do błędu, które skończyło się zwolnieniem „Djuki” z funkcji trenera pierwszego zespołu i to pomimo tego, że wielu kibiców wątpiło w warsztat trenerski Djurdjevicia było tego przykładem. Następnie próby załagodzenia całej sytuacji i podanie ofert pracy dla całego sztabu szkoleniowego i samego Ivana było niczym innym, jak bezsensownym działaniem. Sam Ivan ze swoim charakterem i tym w jaki sposób zapisał się w pamięci kibiców nie mógł się zgodzić na taką propozycję. I ja absolutnie nie dziwię się, że cała sytuacja skończyła się właśnie w taki sposób. Nikt z nas mających w sobie choćby odrobinę dumy nie dałby się tak popychać i przepychać z kąta w kąt.

Wracając do tematu rozmów i w ogóle do samego pomysłu zatrudnienia Adama Nawałki. Kibice byli i są na ten temat podzieleni. Oczywistą rzeczą jest, że nigdy nie będzie tak żeby udało się zadowolić wszystkich. Ale z drugiej strony wszyscy zdają sobie sprawę, że bez radykalnych zmian możemy na długi czas pozostać zespołem co chwila wpadającym w niezrozumiałe kryzysy. Jasne jest też to, że ani Adam Nawałka, ani żaden inny trener nie zagwarantują nam, że takie same kryzysy nie będą zdarzały się za ich kadencji. Jednak trzeba mieć na uwadze, że bez próby zmiany czegokolwiek stoimy w miejscu, albo co gorsza cofamy się w rozwoju. Kolejnym powodem do narzekań jest fakt, że tyle czasu minęło od rozmowy zarządu z kandydatem na trenera, a my nadal nic nie wiemy. Jakieś cząstkowe informację, które do nas docierają na pewno nie pomagają w i tak już zszarganej opinii zarządu Lecha. Jesteś kibicem, to zajmij się kibicowaniem – takie stwierdzenie jak najbardziej pasuje do obecnej sytuacji. Niestety szefowie Lecha mają do czynienia z kibicami dla których Lech jest całym życiem i nie zadowolimy się tylko bylejakością. Chcemy wiedzieć co się aktualnie dzieje w klubie, na jakim etapie znajdują się rozmowy i w ogóle z kim one są prowadzone. Brak jakiegokolwiek komunikatu, jakiejkolwiek oficjalnej wypowiedzi potwierdza fakt, że do zmian musi wreszcie dojść. Nie jutro, nie za pół roku czy za rok, gdy Lechem znów zawładnie jakiś kryzys, bo ktoś uparcie stwierdzi, że się nie podda i będzie walczył dalej. Zmiany są potrzebne dziś! Od piwnicy po sam dach. Wszyscy muszą to zrozumieć, że chcąc silnego Lecha nie może dalej być tak jak było do tej pory. Czasem trzeba umieć zdać sobie sprawę, że to co się robi już się nie sprawdza i potrzeba stanowczych decyzji. Bo na końcu ten uparty zostanie sam, a chwalony będzie ten kto cały bałagan potrafił posprzątać.

(LechuKibol)

Więcej o cyklu „Twoim zdaniem” -> TUTAJ

Artykuły można wysyłać na adres e-mail -> redakcja@kkslech.com

Teksty wysłane do nas przez kibiców można przeczytać -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 38

  1. ryszbar pisze:

    Bardzo dobry artykuł. Wszystko jest logiczne, trafne i do rzeczy. Więcej takich tekstów.

  2. kolejorz242 pisze:

    tak zgadzam się w 100% z tym artykułem i tytuł artykułu uderzający trafnie w punkt, najpierw wsadzili na minę biednego Ivana żeby stonować nastroje, po wywaleniu Ivana próbowali tonować nastroje wyimaginowanym zatrudnianiem Nawałki, prawdziwy LE CABARET

  3. arek z Debca pisze:

    Tu nie chodzi o Nawalke ale fakt, że poraz kolejny zarząd pokazał, że jest niereformowalny i dalej chce brnąć w tym gnoju. Przyjdzie w końcu nowy trener ale na ich zasadach czyli będzie posłuszny jak baranek, będzie zadowolony z piłkarzy, których zarząd mu sprowadzi i będzie szczęśliwy że sztabu szkoleniowego z Kasprzakiem na czele i na końcu zacznie pleść głupoty na konferencjach prasowych jak piłkarzyki mu będą sabotować grę a zarządzik będzie się tylko przyglądać Następny jeleń już będzie wtedy czekał w kolejce…

  4. fox pisze:

    Bardzo dobrze to wszystko przedstawione tyle tylko,że tego nie przeczyta nikt z zarządu a jeżeli w jakiś sposób to do nic dotrze to jak sam LechuKibol piszesz odpowiedzą Ci Twoim cytatem „jesteś kibicem zajmij się kibicowaniem” Tak to niestety w tym klubie działa ani kibice ani media nie mają wpływu na żadne decyzje tych ludzi a właściwie to całkowity ich brak.Jedno co tak na prawdę mnie dziwi to postawa Jacka Rutkowskiego bo to przecież poważny biznesmen a takie postępowanie jego ludzi w klubie zapewne wpływa na wizerunek jego firmy.Nigdy ale to przenigdy bym nie pomyślał że zatęsknię za Kadzińskim i Pogorzelczykiem ale w porównaiu z obecny zarządem ci Panowie mieli na prawdę jaja.

  5. leftt pisze:

    Wszyscy zgadzają się ze sobą a będzie nadal tak jak jest. Po co w Lechu jest rzecznik prasowy?

  6. Tadeo pisze:

    Nic dodać nic ująć, żałować tylko można że te słowa nie dotrą do tych półmuzgów z zarzadu Lecha.Gdyby chociaż po części słuchali głosów kibiców, to dzisiaj Lech nie byłby tam gdzie jest.Ale jak ktoś ma w głowie śieczkę zamiast mózgu, to nigdy nie będzie myślał jak człowiek normalny.

    • luck pisze:

      @klaus-a Ty byłeś przy negocjacjach że wiesz, ile miał dostać Nawałka, czy zachowujesz się jak młody pelikan i łykasz wszystko, co służalcze dziennikarzyny wybiórczej napiszą?

    • luck pisze:

      Przepraszam, nie w tym miejscu miało się to pojawić.

    • klaus pisze:

      @luck bazuję na tym co wyczytałem w necie (gazeta.pl, wp) a także co było mówione w anal+ sport podczas ligi plus.Tam padały te kwoty, więc przy negocjacjach nie byłem, ale nie mam podstaw, żeby tego nie powielać

    • luck pisze:

      I Ty naprawdę wierzysz, że Nawałka naopowiadał naokoło, ile dostanie? To wronieckie ciecie wypuściły to info, żeby kibice tacy jak Ty to łyknęli i byli przeciwni jego zatrudnieniu. Już kilka dni temu pisałem w śmietniku, że nikogo nie zatrudnią, tylko zostawią Żurawia, a te wszystkie Keki, Nawałki itd. to właśnie dla takich jak Ty.

    • klaus pisze:

      A Nawałka by tego nie zdementował? Przecież sam wypowiedział się jakie postawił warunki i teraz wszystko po stronie Lecha. Ale skoro 150 tyś byłoby plotką to chyba by dementował nie uważasz?

  7. Al pisze:

    Zatrudnienie Nawałki rodzi duże ryzyko. Rozrośnięty sztab szkoleniowy a co za tym idzie spore wydatki. Po ewentualnych jego wpadkach i zerwaniu kontraktu, nadal trzeba będzie do końca umowy Im płacić. Możemy wyjść na prostą albo pogrążymy się jeszcze bardziej. Decyzja jest wyjątkowo trudna. Suma do wydania jest spora więc zarząd za te pieniądze jest wstanie znaleźć być może lepszego kandydata.

    • klaus pisze:

      Dokładnie tak.Jest tu logika. Nawałka nie jest wcale rewelacyjnym trenerem. Szkoda na niego czasu. Jedzie na tym, że był trenerem kadry a kwota 150tyś wypłaty jest dla mnie śmieszna. Już był magik Bielica równie dobrze opłacany a jaki był efekt jego pracy każdy widział.

    • Al pisze:

      „150 tys. zł miesięcznie dla Adama Nawałki i kolejne 250 tys. zł dla jego ośmiu współpracowników. To około 400 tys. zł miesięcznie i 5 mln zł rocznie – tyle miałoby kosztować Lecha Poznań zatrudnienie byłego selekcjonera reprezentacji Polski i jego sztabu.” Tak podaje gazeta

    • klaus pisze:

      Tak, tak, znam te dane. A dodatkowo z klubu usunąć ludzi, których Nawałka nie chce(nie oceniam czy dobrze czy źle)i im też zapłacić…

    • Michu73 pisze:

      Główne ryzyko zatrudnienia Nawalki (dla naszego zarządu) to była utrata części władzy przez niesamowity duet P&K. Dlatego od początku było to nierealne i dla większości komentujących jasnym było, ze poza szumem medialnym, gowno z tego wyjdzie. Trener ma być „bierny, mierny ale wierny”. W tym elemencie strategii Panowie nie odpuszczą i będą walczyć do końca!

  8. klaus pisze:

    A ja się nie do końca zgadzam z artykułem- bo nie wiem czym kierował się autor tekstu pisząc w skrócie, że pojechali sobie na cały dzień do Warszawy bla, bla bla i nic nie wskórali.To mam pytanie do autora-a nie mogli po prostu podać informacji że negocjują z trenerem a wcześniej do niego zadzwonić na telefon?Nie skłamaliby nic a nic. Nie straciliby swojego czasu a efekt taki sam. Pisząc o kibicach że Lech jest dla nich całym życiem – piszesz o garstce najwierniejszych, których widać teraz na stadionie w Poznaniu jak i na wyjazdach. A gdzie jest reszta?Zarządzanie klubem przez Rutkowskich spowodowało, ze Lech stał się klubem zamożnym a to wygenerowało kibiców sukcesu, którzy przychodzą jak jest dobrze. Jesteś kibicem to zajmij się kibicowaniem- to brzmi naprawdę wspaniale, ale kibicuj Lechowi zawsze – nie tylko jak jest sukces.W przeciwnym razie jesteś obserwatorem a nie kibicem. Trzeba złożyć zarządowi propozycję – my kupimy 20 tyś karnetów a oni w zamian zawodnika wskazanego przez nas za min. 1 mln euro…

    • bezjimienny pisze:

      To zawodnik już nie ma nic do powiedzenia?

    • klaus pisze:

      Jaki zawodnik?? Zawodnik może jedynie powiedzieć, że jest wyczerpany po meczu

    • bezjimienny pisze:

      Ten niby wskazany przez karnetowców. Nie będzie chciał przyjść do Lecha i cała akcja idzie do kosza.

    • klaus pisze:

      No wiesz za te pieniądze to możemy poszaleć na zakupach, ale w trzeciej lidze hiszpańskiej- a tam zawodnik słysząc, że będzie grał w lidze Europy to raczej nie odmówi bo chce się wypromować, pokazać….

    • arek z Debca pisze:

      Klaus, nie jestem kibicem sukcesu, mam Lecha w sercu od 30 kilku lat i dlatego biletów i nic co jest z logo Lecha nie kupuję i nie będę kupować, właśnie dla dobra Lecha.

    • klaus pisze:

      A jakiego Lecha dopingowałeś w latach 90-tych? Bida była taka, że nie stać nas było na wodę ciepłą w szatni. Bili nas wszyscy jak chcieli, na mecz przychodziło po 5000 osób. Jeżeli wtedy chodziłeś na mecze i kibicowałeś, to czemu nie robisz tego teraz? Pamiętasz jak do Majchrzaka zadzwonili dziennikarze z Super Expresu(o ile się nie mylę) i podali się za bogatego mleczarza z Niemiec i proponowali sponsoring?Majchrzak godził się na wszystko- a później zostało to opisane w gazetach- to był dla mnie kur..a wstyd. Pamiętam jak się w pracy ze mnie śmiali. A teraz drugi budżet w lidze, co roku na podium, gra w europejskich pucharach i czemu tego nie doceniasz-czemu ich nie wspierasz?Wiem, że mamy kryzys i dla nas teraz dramatem jest 8 miejsce w lidze, ale pamiętam zadowolenie z 14-go miejsca….I zwyczajnie doceniam to co mam. Nie gadam na Rutków, bo widzę że wydaja pieniądze i na zawodników i na trenera, a to że za te pieniądze możemy poszaleć w treciej lidze hiszpańskiej- to cóż, taki mamy klimat

    • arek z Debca pisze:

      Klaus, w latach 90 chodziłem na mecze, jeździłem na wyjazdy. Nie było kasy ale była duma i zaangażowanie piłkarzy pomimo tego, że często w ogóle kasy nie dostawali przez kilka miesięcy. A od Majchrzaka się odpieprz. Robił gość co mógł pomimo strasznej biedy. Dzięki niemu i jeszcze kilku społeczników Rutek wszedł do Lecha i miał co przejąć. A teraz co jest? Cieplarniane warunki, gruba kasa i ciagla hańba dla nas kibiców. Wkurwia… mnie takie głosy niektórych, którzy znają historie z tamtych czasów z jakiś GoWnianych gazet.

    • klaus pisze:

      Arek nie powiedziałem nic złego na Majchrzaka, przytoczyłem tylko tamto zdarzenie. Kibicem Lecha jestem od końca lat 80-tych mam 107 wyjazdów więc nie opowiadaj mi jak było bo powodujesz moje politowanie. Koniec lat 90-tych to wieczny środek tabeli z tendencją spadkową i granie jak równy z równym z Rakowem czy Stomilem.Wielu nas ogrywało jak chciało a jadąc do Warszawy czy Katowic zastanawialiśmy się czy będzie 2 czy 3 do zera. O jakiej dumie w piłkarzach piszesz?Podbrożny i Juskowiak- haha boga prosili o transfer….Któż był taki dumny?Pamiętasz „zatrucia pokarmowe” w meczu z Olimpique?Także nie opowiadaj bajek bo tamte oblicze Lecha poznałem ja i nie chcę do niego wracać.

    • klaus pisze:

      @Arek a pamiętasz dumnego piłkarza Kokoszanka?Wszyscy w Polsce mu śpiewali Kokoszanek łowca bramek. Był cienki jak naleśnik…Tak mi się przypomniało – co prawda to koniec lat 90-tych ale…

    • kibol z IV pisze:

      @klaus – Sory że się wpieprzam.Czytam to co piszesz…I tak się zastanawiam, czy Ty nie widzisz różnicy ? Czy udajesz ? Tamten Lech był biedny , nikt nie marzył o sukcesach ale każdy z Nas zdawał sobie z tego sprawę. Nikt nie obiecywał cudów.Nikt nie „szedł” na majstra. Itd , itp. Powiedz co tak mocno teraz doceniasz ? Stjernen , Żalgiris , Gandzasar , Nomme Kalju ? Z tego nie śmieje się Polska? Śmieje i to mocno…Teraz w pracy nie śmieją się z Ciebie ?Nie śmieją się z „Mocni razem” „Idziemy na majstra” itd. Nie śmieją się gdy prezes nazywa kiboli głupkami ? Nie śmieją się z walecznego Piotrusia ? Teraz nie jest Ci wstyd ? Czym ten zarząd zapisze się w historii klubu ? Dla mnie spierdolonym wizerunkiem , niewykorzystanym potencjałem i haniebnymi porażkami…
      Mówisz Majchrzak słyszysz szacunek…mówisz Klimczak , junior….Co słyszysz ?
      ps
      Na Lecha chodzę (obcenie bojkotuję ten zarząd) regularnie od początku lat 80…teraz nazywasz mnie obserwatorem , kibicem sukcesu…ok…Tylko widzisz ja mam kurwa dosyć cały czas (od maja 2018)…innym się tylko wydawało że mają dosyć…Co Ty na to ?
      Co do rymowanek…Bo boisku biega świnia to jest Kensy ze Szczecina.Nie pamiętasz tego , bo jeszcze nie bywałeś na Bułgarskiej…wówczas Lech nie był najbogatszy , a lał wszystkich równo. Sięgał po Mistrzostwa , Puchary , Dublet…Wygrywał z Bilbao.Wiesz dlaczego ? Bo miał ludzi, dla których był wszystkim.

    • kibol z IV pisze:

      @klaus – Polecam. Mam nadzieję że redakcja pusci.
      http://kibicpoznanski.pl/dyscypliny/3593-ivan-djurdjevic-poza-lechem.html
      Mam nadzieję że ten tekst da Ci dużo do myslenia…

    • Pawel1972 pisze:

      klaus
      >A jakiego Lecha dopingowałeś w latach 90-tych? Bida była taka, że nie stać nas było na wodę ciepłą w szatni. Bili nas wszyscy jak chcieli, na mecz przychodziło po 5000 osób. Jeżeli wtedy chodziłeś na mecze i kibicowałeś, to czemu nie robisz tego teraz?<

      W latach 90. dopingowałem Lecha biednego, a jako człek rozumny pojmuję, że z pustego i Salomon nie naleje. Teraz mamy Lecha bogatego, tylko sportowo zarządza nim człowiek ułomny umysłowo, a tego już nie pojmuję i nie akceptuję. Panial róznicu?

    • klaus pisze:

      @kibol z IV- artykuł nic mi nie daje. Od początku mówiłem, że Djuka strzelił sobie gola przyjmując tę ofertę. Porwał się z motyką na księżyc.
      Znajomi (ci co tak ze mnie kpili)mówią o Lechu jako o klubie poukładanym finansowo i stabilnie zarządzanym. I tu pewnie podobnie jak Ty dopada mnie wkur…e bo chciałbym, żeby trochę więcej kasy poszło na zawodników bo wszyscy chcą sukcesu. Ale z drugiej strony czy w finale PP to Klimczak z Piotrusiem nie potrafili wcelować do bramki z 3 metrów?(Robak) Dla mnie kasę wykładają- kupują piłkarzy i opłacają trenerów. ALE COŚ TU K*RWA NIE IDZIE. I ja pokornie przyznaję, że nie wiem co. Nie mamy szczęścia zwyczajnie- to moja teoria. Ale jestem przeciwnikiem wypędzenia ich z Lecha bo nie znajdziemy durnia, który wyłoży bezinteresownie kasę(przykład Solorz), więc wolę rozpaczać nad 5-tym miejscem w tabeli niż cieszyć się z 10-go.

  9. wagon pisze:

    według mnie w Polsce nie ma żadnego dobrego Zarządu, nie piszcie o Jagiellonii lub innym klubie,

    • Michu73 pisze:

      A dlaczego nie pisać o Jagielloni?

    • Pawel1972 pisze:

      Michu73
      Nie psuj narracji zarządowemu ćwokowi :D

    • KrewIHonor88 pisze:

      No nie pisać, bo ma lepszy zarząd i nie pasuje do linii obrony, która swoją drogą jest skrajnie debilna – Mamy się cieszyć bo zarząd jest chujowy ale inni mają równie chujowe zarządy, a przecież mogliby mieć lepsze i co wtedy ? Obrońcom Juniora i Jego przydupasa, z którym schował się pewnie w tej samej norze zaczynają się kończyć argumenty.

    • Michu73 pisze:

      Nie no Wiara, nie presadzajcie. Wagon jest OK. Ma swoje zdanie na pewne tematy. Zapytałem ponieważ jest przedstawiona opinia a najbardziej logiczna odpowiedź została „z góry” zanegowania. Wagon, pozdrawiam

  10. inowroclawianin pisze:

    Niezły artykuł, mam takie same odczucia niestety. Jeden wielki bajzel i brak szacunku do kibiców. Zero profesjonalizmu! Dziady!

Dodaj komentarz