3,5 roku, tak wiele zmian

Trzy lata i kilka miesięcy po wywalczeniu ostatniego w historii klubu poważnego trofeum zespół Lecha Poznań wygląda obecnie zupełnie inaczej. Z grona 30 zawodników, którzy w 2015 roku wywalczyli Mistrzostwo Polski tylko kilku piłkarzy od tamtej pory zanotowało progres występując obecnie za granicą. Inni przepadli, a jeszcze inni po 3 latach i paru miesiącach stali się przeciętniakami.


Co najmniej 1 minutę w mistrzowskim sezonie 2014/2015 zanotowało 30 różnych piłkarzy w tym 3 bramkarzy, 10 nominalnych obrońców, 13 pomocników oraz 4 napastników. Do dziś z mistrzowskiej ekipy przy Bułgarskiej występuje Jasmin Burić, Darko Jevtić i Łukasz Trałka. Z kolei Krzysztof Kotorowski oraz hobby-player Muhamed Keita nie grają już w piłkę.

Bramkarze:

Z grona 3 bramkarzy, którzy w 2015 roku sięgnęli po tytuł nadal grają Jasmin Burić i Maciej Gostomski, lecz ten drugi bez specjalnych sukcesów. Po odejściu z Kolejorza jego kariera pikuje tylko w dół. Była ławka w Szkocji, była Korona, a teraz jest walcząca o utrzymanie Cracovia.

Obrońcy:

Z grupy 10 obrońców, którzy w 2015 roku wywalczyli tytuł aż 8 występuje za granicą i to w całkiem niezłych klubach. Tomasz Kędziora z Tamasem Kadarem stanowią o sile Dynama Kijów walczącego m.in. w Lidze Europy. O Premierleague bije się obecnie Leeds Barrego Douglasa, klub Macieja Wilusza – FK Rostov w którym lewonożny stoper gra regularnie jest czwarty w Rosji, a Marcin Kamiński dzielnie walczy z Fortuną o byt w Bundeslidze. Tylko Kebbie Ceesayowi, Paulusowi Arajuuriemu i Janowi Bednarkowi z mistrzowskiej drużyny Kolejorza idzie ostatnio gorzej. Ceesay spadł z ligi szwedzkiej, Arajuuri nie zawsze łapie się do składu rozczarowującego Brondby, natomiast wychowanek Lecha nie gra w Southampton. W I i III-lidze grać próbują jeszcze Hubert Wołąkiewicz oraz Luis Henriquez, lecz bez większego błysku.

Pomocnicy:

Młodzi jeszcze 3,5 roku temu piłkarze, którzy wywalczyli mistrzostwo nie zrobili zawrotnych karier. Mowa tutaj o Niklasie Zulciaku, Dariuszu Formelli, Szymonie Drewniaku i Jakubie Serafinie. Tylko Karolowi Linettemu udał się wyjazd do Włoch. Przepadł za to bezrobotny od prawie roku Muhamed Keita, Szymon Pawłowski jest gwiazdą klubu tylko walczącego o utrzymanie w Ekstraklasie, a Kasper Hamalainen nie łapie się ostatnio do składu Legii i zimą prawdopodobnie odejdzie. Za granicą przyzwoicie idzie natomiast Arnaudowi Djoumowi, Gergo Lovrencsiscsowi oraz Davidowi Holmanowi. Dwaj Węgrzy powoływani do kadry swojego kraju walczą z Ferencvarosem Budapeszt oraz ze słowackim Slovanem Bratysława o najwyższe laury w swoich ligach. Djoum na karierę w Szkocji też nie może narzekać, bowiem od 3 lat regularnie występuje w Hearts.

Napastnicy:

Ciekawie, choć nie za dobrze wyglądają obecnie kariery 4 napastników z mistrzowskiego sezonu. Dawid Kownacki za wiele w Sampdorii nie występuje i mówi się coraz więcej o wypożyczeniu. Zaur Sadaev od miesięcy jest piłkarskim wrakiem. Łapie wiele kontuzji, w tym sezonie wystąpił tylko w 4 spotkaniach Akhmata Grozny (dawnego Tereka) i nie potrafi piłkarsko pozbierać się. Swoje problemy ma też Łukasz Teodorczyk, który kilka miesięcy temu przeniósł się z Anderlechtu do Włoch, a obecnie przechodzi rekonwalescencję po zabiegu. Nadal karierę w Bośni robi z kolei Vojo Ubiparip, który we wrześniu zamienił Zeljeznicar Sarajevo na FK Tuzla. Efekt? 4 gole w 8 meczach i 2 asysty.

Trenerzy:

Trenerzy mistrzowskiej drużyny na brak zajęć nie mogą narzekać. Maciej Skorża niedawno zdobył brąz z kadrą ZEA U-23 w Igrzyskach Azji. Andrzej Krzyształowicz jest trenerem bramkarzy w Wiśle Płock, natomiast Dariusz Żuraw i Tomasz Rząsa swego czasu wrócili do Kolejorza.


Bramkarze (3):

1. Jasmin Burić (Lech)
27. Krzysztof Kotorowski (koniec kariery)
33. Maciej Gostomski (Cracovia Kraków)

Obrońcy (10):

3. Barry Douglas (Leeds)
4. Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów)
5. Tamas Kadar (Dynamo Kijów)
20. Hubert Wołąkiewicz (Chojniczanka Chojnice)
21. Kebba Ceesay (Dalkurd FF)
23. Paulus Arajuuri (Brondby Kopenhaga)
25. Luis Henriquez (Polonia Środa Wielkopolska)
26. Maciej Wilusz (FK Rostov)
35. Marcin Kamiński (Fortuna Dusseldorf)
40. Jan Bednarek (Southampton)

Pomocnicy (13):

6. Łukasz Trałka (Lech)
7. Karol Linetty (Sampdoria Genua)
8. Szymon Pawłowski (Zagłębie Sosnowiec)
11. Gergo Lovrencsics (Ferencvaros Budapeszt)
16. Darko Jevtić (Lech)
17. Szymon Drewniak (Chrobry Głogów)
19. Kasper Hamalainen (Legia Warszawa)
20. David Holman (Slovan Bratysława)
22. Jakub Serafin (Cracovia Kraków)
28. Dariusz Formella (Raków Częstochowa)
37. Niklas Zulciak (Warta Poznań)
77. Muhamed Keita (bez klubu)
88. Arnaud Sutchuin-Djoum (Hearts)

Napastnicy (4):

10. Łukasz Teodorczyk (Udinese Calcio)
14. Vojo Ubiparip (FK Tuzla)
24. Dawid Kownacki (Sampdoria Genua)
95. Zaur Sadaev (Akhmat Grozny)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. J5 napisał(a):

    Kownaś wczoraj strzelił piękną bramkę w U21. Może pomoże mu to w klubie

  2. John napisał(a):

    Młodzi którzy wywalczyli MP nie zrobili zawrotnych karier.Czy ktoś przewidywał zawrotną karierę Zulciakowi,Formelli,Drewniakowi czy Serafinowi?
    Serafinowi zrobiono dużą krzywdę ściągając go z wypożyczenia z Norwegii gdzie grał regularnie,zbierał dobre recenzje,w lidze na podobnym poziomie do naszej ,może ciut lepszej nawet.
    A Pawłowski przy tej biedzie na skrzydłach z ich formą,jeszcze by się w Lechu wyróżniał ,problemem były wysokie zarobki.Na pewno by się przydał.

  3. Kaszkiet75 napisał(a):

    Brawo za ten artykuł – przypomnienie! Teraz jasno widać jak duża różnica była/jest między linią obrony Lecha wówczas, a obecnie. Nie na darmo mówi się, że atakiem wygrywasz bitwy, a obroną wojny. Mam wrażenie, że każdy z wymienionych 10-ciu obrońców z tamtej ekipy miałby dzisiaj pewny plac (oczywiście w wieku i w formie sprzed 3,5 roku, a nawet niektórzy dziś)./

  4. Marian 55 napisał(a):

    Kogo brakuje najbardziej? Chyba kazdy z obrońców gralby teraz pierwsze skrzypce

  5. Michu73 napisał(a):

    Macie racje. Upadek obrony widoczny jak na dłoni. Rudy Nielsen byłby dzisiaj u nas gwiazdą. Czy to było tak trudno przewidzieć, że będą problemy w tej formacji? Przecież wszyscy o tym wiedzieli od momentu publikacji informacji, ze Dilaver odchodzi. To jest właśnie najbardziej wkurwiajace. Tutaj właśnie wychodzi ten minimalizm i brak kompetencji zarządzających klubem.

Dodaj komentarz