Początek wiosny późną jesienią

Reforma LOTTO Ekstraklasy kolejny raz pozwala klubom rozegrać parę wiosennych spotkań awansem jeszcze w trakcie rundy jesiennej. W sezonie 2018/2019 późną jesienią odbędzie się 5 meczów rundy rewanżowej rozgrywek zasadniczych. Latem Lech Poznań w pierwszych 5 kolejkach ugrał aż 12 oczek z 21 punktów zdobytych ogółem. Gdyby nie ta zdobycz byłby teraz o kilka lokat niżej.


Najlepszy ligowy start Lecha Poznań od 26 lat pozwolił Kolejorzowi prowadzić po 5. kolejce. Wtedy podopieczni jeszcze Ivana Djurdjevicia z 12 oczkami na swoim koncie i bilansem 4-0-1, gole: 11:6 zajmowali 1. miejsce w ligowej tabeli wraz z Jagiellonią Białystok wyprzedzając o 1 punkt Lechię Gdańsk oraz o 2 oczka warszawską Legię. W pierwszych 4 kolejkach lechici wygrali kolejno 2:1, 2:0, 1:0, 4:0 oraz przegrali w 5 serii spotkań u siebie aż 2:5. Gdyby teraz poznaniacy zaliczyli taki sam bilans, to jak na obecną sytuację byłoby naprawdę dobrze.

22.07, Wisła P. – Lech 1:2
29.07, Lech – Cracovia 2:0
05.08, Śląsk – Lech 0:1
12.08, Lech – Zagłębie 4:0
19.08, Lech – Wisła 2:5

24.11, Lech – Wisła P. godz. 18:00
02.12, Cracovia – Lech godz. 18:00
07.12, Lech – Śląsk godz. 20:30
16.12, Zagłębie S. – Lech godz. 18
21.12, Wisła – Lech godz. 20:30

Strata Kolejorza do czołowych miejsc jest obecnie duża, ale do odrobienia jeszcze w tym roku. Dzięki temu możnaby wiosną realnie walczyć chociaż o europejskie puchary. Aktualnie Lech traci 5 punktów do trzeciej Legii Warszawa, 7 oczek do Jagiellonii Białystok i aż 10 punktów do liderującej Lechii Gdańsk. Są to duże straty, a w dodatku cała prowadząca trójka nie przewodzi w lidze przypadkowo. Wszystkie te kluby są uznawane za faworytów do awansu do europejskich pucharów do których załapią się łącznie 4 kluby. Lech Poznań przez Puchar Polski do nich się nie dostanie, więc jeśli chce latem 2019 roku pokazać się znowu w Europie będzie musiał zająć lokatę na podium Ekstraklasy.

Czysto na papierze terminarz Lecha Poznań do końca 2018 roku nie jest zły. W konfrontacjach z drużynami z dolnej ósemki „niebiesko-biali” ugrali aż 16 oczek na 21 zdobytych. Od 24 listopada do 16 grudnia będą rywalizować tylko z gorszymi od siebie, zatem statystycznie są dość duże szanse na regularne zdobycze punktowe. Patrząc na terminarz czołówki najgorzej przedstawia się układ gier Jagiellonii Białystok. Łatwo nie będzie mieć też Lechia Gdańsk, choć ta 3 spotkania do końca 2018 roku rozegra u siebie. Jeszcze tej jesieni nie zabraknie również bezpośrednich meczów pomiędzy czołówką rywalizującą dodatkowo w Pucharze Polski. Już w niedzielę Lechia zagra z Jagiellonią, potem w grudniu także w Gdańsku lechiści podejmą Legię.


Mecze Lechii Gdańsk do końca roku:

Lechia – Jagiellonia
Śląsk – Lechia
Termalica – Lechia (PP)
Lechia – Legia
Miedź – Lechia
Lechia – Górnik

Mecze Jagiellonii Białystok do końca roku:

Lechia – Jagiellonia
Jagiellonia – Arka
Arka – Jagiellonia (PP)
Wisła – Jagiellonia
Jagiellonia – Zagłębie
Piast – Jagiellonia

Mecze Legii Warszawa do końca roku:

Zagłębie – Legia
Legia – Korona
Chrobry – Legia (PP)
Lechia – Legia
Legia – Piast
Zagłębie S. – Legia

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. Dafo napisał(a):

    Nie ma co się oglądać za innymi. U nas nie jest jak w lidze włoskiej czy Angielskiej że w Topie jest ścisk. Lech musi zacząć golić słabszych i nie tracić pkt z lepszymi drużynami to pierwsza 3 wtedy jest realna. Realne są 4 zwycięstwa i strata pkt z Wisłą Kraków (obstawiam bramkowy remis).

  2. Ekstralijczyk napisał(a):

    Rywale wymienieni przez Redakcję może nie mają jakos trudnego terminarzu, ale punkty gubić będą także.

    Pytanie tylko czy Lech będzie wstanie to wykorzystać.?

  3. Przemo33 napisał(a):

    Terminarz do końca rundy jest niezły, przeciwnicy jak najbardziej w zasięgu i do ogrania. No tylko pytanie, co pokażą w tych 5 meczach piłkarze? Tutaj wszystko jest możliwe. Celem jest zdobycie jak największej ilości punktów. Kompletu 15 punktów raczej nie zdobędą, ale tak 12-13 byłoby świetnym rezultatem. W końcu trzeba zacząć regularnie punktować. Kiedy jak nie teraz?

Dodaj komentarz