Warto wiedzieć: Lech – Wisła P.

Stały i przedmeczowy cykl „Warto wiedzieć” to materiały z krótkimi ciekawostkami, informacjami na temat spotkania Kolejorza z danym rywalem, rzeczy o których warto pamiętać przed każdym kolejnym meczem Lecha Poznań oraz o których po prostu warto wiedzieć. Wszystko co najważniejsze znajduje się po prostu w jednym miejscu.


Warto wiedzieć: Lech Poznań – Wisła Płock (24.11.2018):

O poprawę bilansu – Lech zagra dziś z Wisłą Płock 29 raz w historii mając szansę na 12 zwycięstwo w tym 10 w Ekstraklasie. W 3 ostatnich spotkaniach poznaniacy nie przegrali z „Nafciarzami”.

10 meczów, 7 zwycięstw – Lech na 10 meczów z Wisłą w Poznaniu wygrał 7 razy. W każdym spotkaniu z „Nafciarzami” rozegranym przy Bułgarskiej (Ekstraklasa, I-liga, Puchar Polski) padała co najmniej 1 bramka. W Ekstraklasie lechici jeszcze nigdy nie przegrali u siebie.

6 kolejnych wygranych – 6 ostatnich ligowych pojedynków Lecha z Wisłą Płock w Poznaniu kończyło się zwycięstwami Kolejorza odpowiednio 4:1, 4:2, 3:2, 3:2, 2:0 i 2:1.

Znów będzie przełamanie? – Rok temu 26 listopada po 5 meczach bez wygranej Lech podejmował przy Bułgarskiej ekipę Wisły i pokonał ją 2:1 po golach Macieja Makuszewskiego (ostatnim do tej pory w karierze) oraz Christiana Gytkjaera. Wynik został ustalony już do przerwy.

Powrót byłych lechitów – Dziś na Bułgarską wrócą byli lechici. Semir Stilić, który rok temu zdobył bramkę jest obecnie rezerwowym Wisły Płock. Za to Kibu Vicuna będący teraz trenerem rywala był w Lechu asystentem Jana Urbana.

Wisła w gazie – Wisła nie przegrała od 6 października. Od kiedy trenuje ją Kibu Vicuna zdobyła 8 punktów w 4 meczach ligowych i awansowała do 1/8 Pucharu Polski po triumfie 7:2. „Nafciarze” w 3 ostatnich meczach wyjazdowych strzelili swoim rywalom aż 13 bramek!

Drugie zwycięstwo? – Meczem z Wisłą zespół Lecha rozpocznie rundę rewanżową sezonu zasadniczego Ekstraklasy 2018/2019. Wtedy w 4 pierwszych kolejkach Kolejorz tylko zwyciężał w tym Wisłę wynikiem 2:1. Taki rezultat można by dziś brać w ciemno.

Różnie po kadrze – Bilans Lecha po listopadowych przerwach na kadrę od 2009 roku to: 5-3-2. Rok temu lechici zremisowali na wyjeździe z Sandecją 0:0. 2 lata temu wygrali za to przy Bułgarskiej ze Śląskiem 3:0.

Uwaga na Brazylijczyka – Lechici muszą wieczorem szczególnie uważać na Ricardinho. Brazylijczyk zdobył już 9 bramek i jest wiceliderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.

Bez wygranej od października – Lech ma serię 4 z rzędu meczów bez wygranej w tym 3 ligowych. Ostatni raz zwyciężył 20 października, czyli zaraz po październikowej przerwie na kadrę.

Zwycięstwo niewiele zmieni – Sytuacja w tabeli jest na tyle zła, że w razie wygranej Lech może pozostać na 8. miejscu, a w najlepszym przypadku awansuje na 7. pozycję. Mimo wszystko trzeba zwyciężyć, gdyż strata do podium to już 5 punktów, natomiast do lidera aż 10 oczek.

Tylko jeden tymczasowy nie przegrał – Jedynym tymczasowym trenerem Lecha w ostatnich latach, który nie przegrał i to 3 spotkaniach był Krzysztof Chrobak. Dariusz Żuraw w swoim debiucie w Białymstoku nie poległ. Dziś może kontynuować passę.

Dużo straconych goli – Lech w każdym z 11 ostatnich meczów ligowych stracił co najmniej 1 gola. Kolejorz ostatni raz zagrał w Ekstraklasie na 0 z tyłu ponad 3 miesiące temu dnia 12 sierpnia.

Dwóch zagrożonych – Zagrożony pauzą jest dziś Mihai Radut i Marcin Wasielewski. Obaj mają na swoim koncie po 3 żółte kartki.

Tłumów nie będzie – Na dzisiejszym meczu ponownie pojawi się garść kibiców. Spodziewana frekwencja to około 9 tysięcy ludzi.

Raczkowski rozjemcą – Sędzią meczu z Wisłą Płock będzie Paweł Raczkowski z Arbiter. Ten sam arbiter prowadził pojedynek Lecha z Wisłą Kraków przegrany 2:5.

Lech jest faworytem – W firmach bukmacherskich faworytem do wygranej w sobotę jest Lech. Średni kurs na zwycięstwo Kolejorza wynosi 1.90, na remis 3.60, a na triumf rywala 4.00. Do meczu kursy na pewno jeszcze się zmienią. Od wczoraj kurs na 3 punkty dla poznaniaków rośnie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Przemo33 pisze:

    Zapowiada się ciężki mecz, ale czas się w końcu przełamać. Jak nie teraz, to kiedy?

Dodaj komentarz