Sztab pełen doświadczenia

Nowy trener Lecha Poznań, Adam Nawałka przychodząc na Bułgarską przyprowadził ze sobą aż 5 zaufanych współpracowników. Jeszcze żaden szkoleniowiec nie miał w Kolejorzu tak szerokiego oraz tak bardzo doświadczonego sztabu do pomocy. Doświadczenie to główna cecha wszystkich ludzi, którzy wchodzą w jego skład.


Najbardziej zaufanym człowiekiem Adama Nawałki jest 46-letni Bogdan Zając. To były uznany ligowiec, który w Ekstraklasie w barwach Wisły Kraków rozegrał prawie 150 meczów. Adam Nawałka jako trener miał okazję prowadzić tego obrońcę, który w swojej zawodniczej karierze sięgnął z „Białą Gwiazdą” m.in. po 2 tytuły Mistrza Polski, Puchar Polski, Superpuchar Polski i Puchar Ligi. Zając już jako trener współpracuje z Nawałką od 10 lat będąc jego asystentem w GKS-ie Katowice, Górniku Zabrze oraz w kadrze Polski.

Drugim z asystentów nowego szkoleniowca Kolejorza jest 36-letni Karol Bartkowiak, który będzie pracował z pierwszą drużyną co najmniej do końca rundy jesiennej. Bartkowiak kiedyś był piłkarzem występującym m.in. w Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski na pozycji pomocnika. Można go uznać za wychowanka Lecha Poznań. Bartkowiak od lat pracował z najmłodszymi juniorskimi rocznikami Kolejorza szkoląc dzieci w klubowej akademii. Od tego sezonu pomaga już w rezerwach Dariuszowi Żurawiowi.

Za bramkarzy od paru dni odpowiada 45-letni Jarosław Tkocz, który jako zawodnik nigdy nie był nawet przeciętnym ligowym golkiperem. W Polsce grał w ROW-ie Rybnik, Naprzodzie Rydułtowy i w GKS-ie Katowice notując w nim 65 ekstraklasowych występów. Po wyjeździe z Polski występował jeszcze w 2 mało znanych rosyjskich klubach. Tkocz mierzący tylko 183 cm wzrostu co jak na bramkarza nie było dużo współpracuje z Adamem Nawałką od 10 lat.

Lech Poznań od poniedziałku ma aż 2 trenerów od przygotowania fizycznego. Pierwszym jest dobrze znany wszystkim Andrzej Kasprzak. 39-letni szkoleniowiec pracuje w Kolejorzu z małymi przerwami od blisko 10 lat święcąc z Lechem Poznań dotąd 2 tytuły Mistrza Polski. Kasprzak jest ulubieńcem zarządu współpracującym także z młodzieżową reprezentacją Polski. Drugim trenerem od przygotowania fizycznego został Stanisław Gadziński. To młody trener i absolwent AWF w Krakowie, który tak naprawdę dopiero rozpoczyna trenerską karierę.

Pracę obu tych szkoleniowców będzie nadzorował 41-letni Remigiusz Rzepka. Jest to absolwent AWF w Katowicach, który też wykłada na tej uczelni. Na co dzień pracuje w klinice w Warszawie. Rzepka przez 7 lat był trenerem od przygotowania fizycznego w piłkarskiej reprezentacji Polski. Ten szkoleniowiec z Kolejorzem tylko współpracuje, więc na stałe nie znajduje się w sztabie pierwszej drużyny Lecha. Do Poznania będzie tylko dojeżdżał w razie potrzeby.

Również tylko współpracownikiem Lecha Poznań jest trener od przygotowania mentalnego, Paweł Frelik. Takiej osoby w sztabie Kolejorza jeszcze nigdy nie było. Frelik na co dzień wykłada m.in. na kursach UEFA Pro i w szkole trenerów PZPN. Współpracuje z wieloma reprezentantami Polski czy takimi piłkarzami jak na przykład Dominik Furman, Dawid Kownacki, Karol Linetty, Marcin Kamiński, Maciej Wilusz czy Kamil Grosicki. Od 2013 roku zrealizował ponad 5000 indywidualnych sesji treningu mentalnego. Z jego wykładów korzystają też zawodnicy choćby z Portugalii, Anglii, Hiszpanii, Chorwacji czy z Urugwaju.

W sztabie Adama Nawałki pozostanie dotychczasowy kierownik Mariusz Skrzypczak oraz analitycy, którzy z pierwszym zespołem Lecha Poznań i tak pracują od niedawna, a zatem Łukasz Siwecki i Hubert Barański. Sztab medyczny nadal składa się z 8 osób. Ważną częścią sztabu Kolejorza jest także kucharz oraz magazynier, Eugeniusz Głoziński pracujący przy Bułgarskiej od wielu, wielu lat.


Nowy sztab szkoleniowy KKS Lech Poznań 2018/2019:

Pierwszy trener: Adam Nawałka
Asystenci trenera: Bogdan Zając, Karol Bartkowiak
Trener bramkarzy: Jarosław Tkocz
Trenerzy od przygotowania fizycznego: Stanisław Gadziński, Andrzej Kasprzak
Koordynator trenerów od przygotowania fizycznego: Remigiusz Rzepka
Trener mentalny: Paweł Frelik
Kierownik drużyny: Mariusz Skrzypczak
Analitycy: Łukasz Siwecki, Hubert Barański
Specjalista ds. suplementacji: Patryk Wiśniewski
Sztab medyczny: Paweł Tota, Krzysztof Pawlaczyk, Andrzej Pyda, Marcin Lis, Paweł Cybulski, Maciej Łopatka, Maciej Smuniewski
Kucharz: Artur Dzierzbicki
Magazynier: Eugeniusz Głoziński

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 12

  1. robson napisał(a):

    Tkocza to pamiętam z bardzo dobrego okresu w GKS Katowice, kiedy byli rewelacją ligi i awansowali do pucharów.

    Cieszy, że został trochę ograniczony wpływ Kasprzaka na przygotowanie. I dobry pomysł z tym trenerem mentalnym. Niektórym piłkarzom na pewno się przyda.

  2. arek z Debca napisał(a):

    Czyli specjalista Kasprzak nadal będzie miał władzę absolutną jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Ciekawe jaką funkcję ma pełnić dojeżdżający Rzepka. Ma patrzyć na ręce Kasprzaka z Warszawy? Naprawdę nie ma żadnych uznanych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce, jeśli na zagranicznych Rutkow nie stać?

  3. Grimmy napisał(a):

    Patrząc na ściężkę rozwoju trenera Karola Bartczaka, to ciekawe czy nie jest szykowany na pozycję pierwszego trenera w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości?

  4. Przemo33 napisał(a):

    Ciekawe jak to będzie teraz wyglądać od strony fizycznej i jaką rzeczywiście robotę wykonuje Kasprzak? Czy rzeczywiście jest tutaj jako znajomy Rutków a jest kiepskim fachowcem czy jednak to po prostu piłkarze nie specjalnie go słuchali i nie chcieli biegać po boisku a on jednak jest niezłym fachowcem? Mam nadzieję, że za jakiś czas poznam odpowiedź na to pytanie. Nie ukrywam, że wolałbym lepszego trenera od przygotowania fizycznego, ale mimo to liczę że od strony fizycznej piłkarze nie będą odstawali od swoich rywali z innych klubów Ekstraklasy.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Gdzieś czytałem, że cała rodzina Kasprzaków zaprzyjaźniona jest z Rutkami.

    • Przemo33 napisał(a):

      @Pawel1972
      To jest bardzo prawdopodobne. Ja mimo to przyglądnę się, jak piłkarzyki będą wyglądać od strony fizycznej. I wtedy zobaczymy, jak to jest z tym Kasprzakiem.

  5. 100h2o napisał(a):

    Nie w ilości minut cały dowcip a w indywidualnym treningu. Oczywiście baza treningu dla wszystkich taka sama, ale cała sprawa w treningu indywidualnym ( techniki i siłowym). Żurkowski np może biegać i 13 km w meczu, a inny gracz po prostu padnie.
    I tu cała mądrość. Popędzić leniów z rezerwami sił a odpuścić tym co wypruci ( np Gumnemu który po kontuzji musi wchodzić dopiero w mecze).
    Lech wydaje się przede wszystkim zdezorientowany taktycznie. Jest niesamowity bałagan przede wszystkim w obronie.
    Może to wina jakości obrońców ale przecież Kosta, Guma i Rogne to przyzwoici ligowcy. Może to słabość bramkarzy, którzy rzadko „ratują mecz”. Może pomocnicy grają do bani w obronie.
    Samo bieganie nie pomoże ogarnąć tego bałaganu zostawionego przez Djurdjevića.
    To trener Nawałka ze sztabem musi zdiagnozować planując obciążenia treningowe.
    Reszta ( ponowne ustawienie piłkarzy, poprawa widocznych braków techniki, praca nad atakiem) to raczej już praca w obozie zimowym.
    I powinniśmy to zrozumieć jak i to że już teraz należy brać młodych bo wiemy że aż 11 graczy ( w tym Gytek,Józiu, Wasyl) kończy kontrakty w czerwcu 2019 roku !
    A młodzi to odpowiednie przygotowanie fizyczne i wkomponowanie w taktykę gry.

  6. 07 napisał(a):

    Przykład Zająca to przykład jak przygotować trenera do tego zawodu. Pracują już kilka lat i z kilkoma drużynami. Moim zdaniem po Nawałce Zając może być – powinien być mocnym kandydatem do przejęcia i kontynuacji I zespołu L.P.
    Ps. W Lechu mieli być trenerzy na lata tak głośno zapowiadani, a okazuje się , że Pan Eugeniusz jest na lata…. :)

    • Jakov napisał(a):

      Pan Eugeniusz to był, jest i będzie. Pewnie tak długo aż w końcu sam zdecyduje, że chce iść na emeryturę. Myślę, że gdyby komuś przyszło do głowy zwolnienie go, to by rozsierdziło kibiców bardziej niż te wszystkie przegrane sezony.

  7. Dafo napisał(a):

    Kasprzak powinien zwolnić miejsce komuś innemu. Nie przypominam sobie chociażby rundy w której piłkarze Lecha pod jego wodzą byli bardzo dobrze przygotowani fizycznie.
    Jesli chodzi o Bartkowiaka to mam nadzieję że nie zniszczą go jak Djuki i bedzie w przyszłości trenerem Lecha. Idealnym rozwiązaniem było by gdyby Żuraw po wywalczeniu awansu poszedł na rok do jakiegoś klubu z I ligi/ ekstraklasy, w jego miejsce na rok Bartkowiak do rezerw, a po roku jak Nawałce skończy się kontrakt/ odejdzie jego miejsce zajął Żuraw i na asystenta wziął Bartkowiak (w perspektywie kolejnych lat kolejny trener Lecha).

Dodaj komentarz