Dużo wygranych i dużo bramek ze Śląskiem

Mecze Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław rozgrywane w Wielkopolsce od lat obfitują w wiele goli oraz przede wszystkim regularnie dają 3 punkty Kolejorzowi. Choćby w Ekstraklasie na 33 mecze „niebiesko-biali” pokonali WKS u siebie aż 20 razy. Uczynili to także w tym roku, w temperaturze ponad -10 stopni, przed garstką kibiców na trybunach oraz w ostatniej minucie zawodów.


W pierwszej konfrontacji obu drużyn w historii w Poznaniu, która odbyła się w 1958 roku poznaniacy pokonali wrocławian u siebie aż 6:1, choć przegrywali 0:1. Niecały rok później Kolejorz ponownie rozbił WKS przed własną publicznością triumfując tym razem 4:0. Lechici ograli u siebie Śląsk też w 1960 roku za sprawą dwóch goli słynnego Teodora Anioły i w obecności 25 tysięcy ludzi na trybunach. W końcu Śląsk zrewanżował się na Lechu i w 1964 roku wygrał w Poznaniu 3:0. Trzy lata później wrocławianie stanęli Kolejorzowi na drodze w Pucharze Polski. Po dogrywce utrzymywał się wynik 1:1, jednak w rzutach karnych 4:3 lepsi okazali się Wielkopolanie, którzy mogli cieszyć się z awansu do kolejnej rundy na własnym boisku. Prawdziwy horror, aczkolwiek z happy endem miał za to miejsce w 1972 roku.

W obecności prawie 40 tysięcy ludzi Lech przegrywał u siebie do 89 minuty ze Śląskiem 0:1, ale i tak potrafił zwyciężyć wówczas 2:1. Dwa lata później stadion ponownie pękał, lecz tym razem wynik był spokojniejszy, ponieważ poznaniacy pewnie wygrali u siebie z wrocławianami aż 4:0. W 1975 roku mecz Lecha ze Śląskiem przyciągnął na trybuny grubo ponad 45 tysięcy kibiców, jednak tym razem oba kluby podzieliły się punktami notując wynik 2:2. W kolejnych latach domowe pojedynki KKS-u z WKS-em również cieszyły się niezłym zainteresowaniem Wielkopolan, a Lech także potrafił w nich zwyciężać. Na kolejny spektakularny triumf trzeba było mimo wszystko czekać do 1984 roku, kiedy Kolejorz rozniósł u siebie Śląsk 6:0. W kolejnych latach mecze Lecha ze Śląskiem w Poznaniu nie miały większej historii, choć np. wiosną 2012 roku „niebiesko-biali” grali słabo, zaś WKS walczył o tytuł. Mimo to Kolejorzowi udało się wtedy przełamać, wygrać 2:0 i rozpocząć swoją niezłą serię, która dała później graczom z Bułgarskiej awans do europejskich pucharów.

W kolejnej domowej konfrontacji Lecha ze Śląskiem aż 3:0 zwyciężyli rywale. Wielu kibiców zapewne do dziś pamięta tamten mecz, który odbył się w Poznaniu w listopadzie 2012 roku, ale nie ze względu na przykry wynik, a cudowne oprawy ultrasów.

Kolejna domowa konfrontacja Lecha ze Śląskiem była już dla nas bardziej udana. Na inaugurację rundy wiosennej 2013/2014 w połowie lutego 2014 roku poznaniacy wygrali 2:1, aczkolwiek łatwo nie było. Lechici szybko wyszli na prowadzenie po golu Kaspera Hamalainena. Niedługo potem rywale wyrównali za sprawą Marco Paixao, ale ostatni cios należał już do Kolejorza. W drugiej połowie fantastyczną bombą popisał się wprowadzony z ławki Łukasz Teodorczyk zapewniając tym samym zwycięstwo Wielkopolanom. Wiosną 2016 roku Kolejorz wygrał ze Śląskiem oba domowe mecze i to bardzo pewnie. W kwietniu w 29. kolejce pokonał wrocławian w Poznaniu 2:0. Mimo sporej przewagi w pierwszej odsłonie bramki padły dopiero po przerwie. Strzelili je Kasper Hamalainen oraz Paulus Arajuuri po główce z rzutu wolnego. Przy obu trafieniach asystował wówczas Barry Douglas. Lechitom jeszcze lepiej poszło w maju 2015 w 33. kolejce. Lech do meczu ze Śląskiem w Poznaniu podchodził jako lider Ekstraklasy, lecz po niespodziewanej przegranej z Jagiellonią Białystok 1:3. Kolejorz chciał szybko się zrehabilitować i zrobił to w świetnym stylu. Już niespełna po 30 minutach prowadził z bardzo ofensywnie grającym Śląskiem 3:0. Dwa gole strzelił wówczas Szymon Pawłowski, a jedną bramkę otwierającą na dodatek wynik spotkania dołożył Dawid Kownacki. Przy jego trafieniu asystował nie kto inny jak „Szymek”.


Śląsk ostatnie i piąte zwycięstwo w historii w Poznaniu odniósł 1 kwietnia 2016 roku zaraz po przerwie na kadrę. Już w drugiej połowie marca w Lechu coś zaczęło się psuć, a tamten mecz był tylko dopełnieniem niemocy. Kolejorz na początku spotkania stracił gola po kąśliwym strzale Morioki. Potem oczywiście atakował, przeważał, lecz bijąc w głową mur przegrał 0:1 nie mogąc sforsować muru, który postawili wrocławianie po objęciu prowadzenia.

Przedostatni mecz Lech – Śląsk miał miejsce przy Bułgarskiej w listopadzie 2016 roku. Kolejorz był wtedy w dobrej formie, natomiast wrocławianie trenowani przez Mariusza Rumaka w mocno przeciętnej. Już w 15 minucie po ładnej akcji gola strzelił Darko Jevtić. Później Kolejorz nadal przeważał, ale po zmianie stron groźniejsza była ekipa WKS-u. Kiedy w 66 minucie na 2:0 trafił Marcin Robak było już praktycznie po meczu. Obecny snajper Śląska ustalił wynik tamtego spotkania na 3:0 niecałe 10 minut dobrze egzekwując rzut karny.

Ostatni mecz Lecha ze Śląskiem w Poznaniu odbył się pod koniec lutego bieżącego roku w temperaturze -11 stopni, która odstraszyła wielu kibiców do przyjścia na to spotkanie. 28 lutego na obiekcie zjawiło się tylko 4376 widzów co było najgorszą w historii frekwencją na nowym stadionie przy Bułgarskiej. Wtedy mecz Lecha ze Śląskiem był nudny. Długo nic się nie działo aż w 81 minucie do siatki trafił rezerwowy Oleksiy Khoblenko zdobywając bramkę głową po stałym fragmencie gry. Kiedy wydawało się, że poznaniakom nic nie grozi gola na 1:1 po błędzie obrony dosłownie minutę później zdobył Marcin Robak. Ostatni cios należał jednak do poznaniaków, a konkretnie do Christiana Gytkjaera. W 90 minucie arbiter Bartosz Frankowski co prawda nie uznał bramki, jednak po sygnale z wozu VAR ostatecznie zaliczył gola dzięki czemu w arktycznym mrozie Kolejorz wygrał 2:1. Tamtego pojedynku miło nie wspomina Elvir Koljić, który grając u boku Gytkjaera w ustawieniu 4-4-2 zszedł z boiska po paru minutach z powodu kontuzji więzadeł.


Historia domowych spotkań Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław:

1958: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 6:1
1959: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 4:0
1960: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0
1963/1964: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:3
1967/1968: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:1 k. 4:3 (PP)
1971/1972: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1
1973/1974: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 4:0
1974/1975: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:2
1975/1976: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:1
1976/1977: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0
1976/1977: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0 (PL)
1977/1978: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:1
1978/1979: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0
1979/1980: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:0
1980/1981: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0
1981/1982: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:1
1982/1983: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0
1983/1984: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 6:0
1984/1985: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0
1985/1986: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0
1986/1987: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:0
1987/1988: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:0
1988/1989: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:1
1989/1990: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0
1990/1991: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:2
1991/1992: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1
1992/1993: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:1
1995/1996: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:1
1996/1997: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:1
2001/2002: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0 (PL)
2008/2009: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:1
2009/2010: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0 (we Wronkach)
2010/2011: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:2
2011/2012: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0
2012/2013: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:3
2013/2014: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1
2014/2015: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0
2014/2015: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0
2015/2016: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:1
2016/2017: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0
2017/2018: Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1

U siebie w Ekstraklasie: 20-8-5, 57:21

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz