Top 10 (07-13.03)

Top 10 (w sierpniu 2018 zastąpił Top 7) jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: deel do newsa: Śmietnik Kibica

„Taki audyt uważam za zbędny. Dlaczego? Zarząd ma już odpowiedź: jest dobrze! Trener: wyciągamy wnioski i analizujemy! Piłkarze: nie wiemy dlaczego nam nie wychodzi! Pomimo wielu opinii, że mamy dobrych piłkarzy w zespole, ja tak nie uważam. To skład mogący tylko w wypadku słabej postawy Legii czy Jagiellonii „ocierać” się o mistrzostwo. Rok temu Bjelica, jakkolwiek by nie oceniać jego pracy, po rundzie zasadniczej był z zespołem na pierwszym miejscu. Coś się zaczynało układać w grze. Była powtarzalność. I nagle sru… Jakby ktoś zaciągnął ręczny hamulec. Kto? Osobiście uważam, że był to ktoś z Zarządu – kto wyraźnie dał sygnał trenerowi i drużynie, że mistrzostwo jest nam niepotrzebne. Dlaczego tak myślę? Lech inwestuje teraz w Akademię we Wronkach i nie chciał tracić kasy na premie za mistrzostwo. Do tego kibice w razie MP domagali by się wzmocnień zespołu a to kolejny wydatek. Do tego nie było perspektyw na sprzedaż żadnego zawodnika za dobrą kwotę. I tutaj wracam do sytuacji po 30. kolejce zeszłego sezonu. Czy Bjelica rzeczywiście był dogadany z Dinamem? Może i rozmawiali, ale skoro trener miał na wyciągnięcie ręki MP to naprawdę nie wierzę, że zamiast dopisać je sobie do CV wolał tak poprowadzić zespół aby tego nie osiągnąć. Sami piłkarze też nagle przestali umieć grać w piłkę. To nie był przypadek, tak jak awantura jaką urządził Dilaver żeby tylko się stąd wyrwać. 20. maja kibice spuentowali sezon. Zarząd zatrudnił (po co?) Djurdevica i kupił 2 piłkarzy. Plota poszła, że za dwa i pół miliona, ale ile wydali to wiedzą tylko oni. Nowy trener miał swoją wizję, tylko zapomniał o tym że to nie trzecioligowe rezerwy i trzeba gromadzić punkty. Zawodnicy też mu nie pomagali. Przyszedł celebryta AN żeby ludziska uwierzyli, że coś się dzieje w klubie. Efekt widzimy, ilekroć Lech zbliża się pomimo siermiężnej gry do podium to dostaje w pacynę i sytuacja wraca do normy. Sądzę, że klub zrobi wszystko żeby nie zagrać w eliminacjach do pucharów. Zbędne wydatki, niski przychód, wkurw kibiców po odpadnięciu z ogórami. Polityka klubu zamyka się w robieniu kasy, za którą odpicują Akademię. Czy po jej skończeniu odpłyną z powrotem do Wronek i zostawią Lecha? Wątpliwe. Zbyt duże zyski z praw TV by im odeszły.
AN pobiera zbyt wysokie apanaże żeby go ot tak zwolnić i płacić do końca kontraktu. No chyba, że jest układ że AN prowadzi Lecha do maja a później idzie do Chin a my bierzemy kolejnego trenera i to on robi porządek w szatni. Jeżeli nie to będziemy oglądać AN na ławce trenerskiej do końca kontraktu.”

Autor wpisu: Mary do newsa: Czaszką w rzecznym szlamie

„Jest oczywistą oczywistością, że swoim się wybacza więcej. Ivan jest Lechitą. Za Lecha sprzedałby duszę. Nawałka odda chociażby szaliczek? No nie sądzę. Ivan miał prawo do błędów. Ivan dawał mi nadzieję… Ile razy tu piszecie, że wolelibyście oglądać przegrywających wychowanków niż przegrywających wyżeraczy? (co jest oczywistą bzdurą bo Tomczyka po pierwszym nieudanym występie zrównano z ziemią) Jaki wrzask tu się podniósł, jak redakcja napisała, że na liście Ivana jest Maki? Nie pamiętasz? A teraz piszesz, że trzeba go wywalić? Analizę Lecha trzeba może zacząć od tego, co się stało po 30 kolejce, Ktoś nam prawdę powie? Nagle wszyscy zawodnicy dostali pomroczności jasnej i zapomnieli jak się w piłkę kopie. Ivan miał zamknąć gębę kibolom. Ale kibic stadionowy stał się przeżytkiem nie sądzisz? Dlatego nam zafundowano celebrytę Nawałkę. Nie chodzi o mnie, o Ciebie czy innych… Chodzi o media i fanów piłki nożnej. Widziałeś co się działo na pierwszej konferencji? Widzisz co teraz piszą o Lechu? Nikt nie śmie na nim wieszać psów, bo przecież kumpel Bonka trenerem jest. Nie, nie wierzę w Nawałkę. Grilluje Józia a Maki święta krowa. Wymienia napastnika gdy mamy gonić wynik. Vuja jest jego najlepszym stoperem. Jakbyś się czuł na miejscu Rogne, siedząc na ławce gdy na boisku Janicki? Obudzisz się może dopiero, jak Ci szatnie na czerwono pomaluje. Nie wszystko złoto co się świeci. Skorża (choć go coś cholera nie lubię ale szacun mam) przyszedł do Lecha i powiedział, że jak nie zdobędzie MP to będzie jego wielka porażka i przekonał do tego nawet Trałkę 🙂 A Nawałka co? Zmierzył szatnię w Gliwicach, wypił kawę o czwartej rano, przestawił autobus na drugą stronę i pozmieniał stoliki na okrągłe. No i wyciąga wnioski znacznie lepiej niż Kamiński. Nie próbuj mnie do Nawałki przekonywać. Pozostańmy przy swoim zdaniu. Może kiedyś któryś z nas coś odszczeka.”

Autor wpisu: fox do newsa: Czaszką w rzecznym szlamie

„Tak właściwie to od ostatniej niedzieli miałem już nic nie pisać. Po prostu tak na prawdę wszyscy już wszystko napisali, ale jednak kibica ciągnie na to forum jak dzika do lasu.No więc tak kolejny weekend zjebany. Ponieważ mam już swoje lata po meczu z Miedzią długo nie mogłem zasnąć i w poniedziałek postanowiłem, że na razie przestaje oglądać mecze Lecha to tak po prostu dla zdrowia psychicznego, ale dzisiaj jest wtorek czuje się lepiej i pewnie w najbliższy weekend znowu usiądę prze telewizorem mając nadzieję,że w końcu Lech coś zagra.Głupi ze mnie starszy mężczyzna prawda?Bo jak tutaj mieć nadzieję skoro z meczu na mecz ta drużyna gra co raz gorzej.Pytanie czy piłkarze słabi czy Nawałka kiepski.Myślę że i jedno i drugie.Słusznie tutaj ktoś napisał, że do gry na poziomie ekstraklapy nadaję się z 5 piłkarzy obecnego Kolejorza wymieniać nie będę bo już to napisano,ale nawet ci słabi piłkarze kiedyś grali lepiej jaz za Nawałki. Makuszewski ocierał się o kadrę a i po kontuzji grał o niebo lepiej jak teraz, Jóźwiak wielki talent a dzisiaj cień tego talentu można by wymieniać dalej tylko po co.Po prostu trener za olbrzymią jak na polską ligę kasę nie przygotował dobrze drużyny do sezonu. Już w tych sparingach w Turcji było widać że nic w tej drużynie nie gra i niestety to wszystko potwierdza się teraz tak więc musimy przywyknąć do tego co jest bo teraz jest już za późno żeby cokolwiek poprawić. Można tylko liczyć, że w którymś meczu Nawałka trafi w końcu ze składem bo np. taki Amaral siedzi na ławce i chociaż wirtuozem nie jest to jak w niedzielę wszedł zrobił więcej wiatru jak Makuszewski przez wszystkie mecze w tej rundzie ale pewnie znowu zagra od początku Maki.Najgorsze w tym wszystkim jest to,że nawet na następny sezon nie widać nadziei bo nasz cudowny zarząd wydaje tyle kasy na sztab szkoleniowy że na nic więcej już nie starczy i z tego samego powodu ten sztab pozostanie nadal.Mimo wszystko życzę braciom i siostrom po szalu trzymajcie się jakoś bo nic innego nie pozostało.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Analiza meczu z Miedzią + statystyki

„Dominik Nowak, trener bardzo przeciętnego, broniącego się przed spadkiem zespołu Ekstraklasy, pokazał jak bardzo przestarzała jest myśl szkoleniowa naszego trenera. Słaba Miedź zademonstrowała szybką, agresywną grę z doskokiem do piłkarza Lecha będącego przy piłce nawet dwóch piłkarzy. Nowak rozpoznał prawidłowo jedyną myśl naszego szkoleniowca na atak- prawe skrzydło gdzie gotowych do interwencji było nawet czterech zawodników rywala, wyłączając ofensywę Lecha na całą pierwszą połowę meczu. Umiejętne wykorzystanie stałych fragmentów gry oraz głupotę pomocników Lecha którzy chyba nie wiedzieli o umiejętności Forsella do oddawania potężnych, celnych strzałów na bramkę wystarczyło wczoraj na Lecha w zupełności. Lech wczoraj przegrał ze słabą drużyną świetnie ustawioną na Lecha przez lepszego od Nawałki szkoleniowca, który świetnie wykorzystał niewielki potencjał swojego zespołu będącego drużyną o wiele lepszą w każdej formacji. Zbieranina z wronieckiego Lecha przegrała ze zgraną drużyną. Lech nie pokazał zupełnie niczego w każdej formacji, nie zasłużył nawet na remis i przegrał za nisko całkowicie zasłużenie.”

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Na chłodno: Ręce myte w kale

„@bezjimenny,
Mnie też zastanawia lansowana przez niektórych teza, jakoby nicnierobienie plus pisanie komentarzy na tej witrynie było wiekopomnym działaniem rewolucyjnym od którego w posadach zatrzęsie się „Imperium Rutkowskich”. Kiedyś chyba byłem równie naiwny. Po ostatnim audycie rozumiem jednak, że żaden bojkot – do którego i tak nie dojdzie, bądźmy wobec siebie uczciwy – nic nie zmieni. Kibice do robienia biznesu z Lecha Poznań są, może nie zbędni, ale nie są konieczni. Będzie ich dużo – będzie fajnie, bo kto by pogardził kilkoma dodatkowymi milionami? Nie będzie ich dużo? E tam, przeżyje się. Najwyżej zamiast Tiby i Amarala ściągnie się Tibowskiego i Amaralczyka z kontraktami w ręce, albo młodych zdolnych z pierwszej ligi. Szeregowy kibic Lecha może sobie co najwyżej wyrazić swoje oburzenie w internecie, które jaśnie oświecony książę Piotr ma w pompce. Kocioł nie zrobi bojkotu, bo oni grają w zupełnie inny sport. Ich bardziej obchodzi to, jak wyglądają w oczach kibiców innych ekip, z którymi rywalizują na oprawy. Ważne jest poczucie jedności i przynależności – społecznej inkluzji, wspólnie spędzony czas, zabawa na trybunach, sprawdzanie później komentarzy w necie kibiców innych ekip w reakcji na oprawę czy co tam jeszcze – a mecz to tylko dodatek. Ludzie z kotła piszą, że chociaż Lech ostatnio gra słabo, to oni bawią się świetnie. To chyba najlepiej obrazuje szanse na jakikolwiek bojkot. „Będzie 3 czy 8 miejsce? No szkoda w chuj, ale to tylko sport – w przszłym sezonie jest nowe rozdanie, jeszcze będzie majster. Chodziłem na Lecha jak był drugiej lidze, to nie przestanę gdy jest piąty czy ósmy. A w ogóle, kto przychodzi na Lecha bo chce majstra, to kibic sukcesu i szczur”. Rutkowskich z Lecha nikt nie wyrzuci. Nie ma mamy na to żadnych argumentów. Frekwencja też takim nie jest. Może to by zadziałało jeszcze 5-6 lat temu, kiedy mieli problemy z bilansowaniem budżetu i ten kibic był nie tyle potrzebny, co niezbędny. Teraz jeśli mają odejść, to tylko na swoich warunkach. A przecież nie odejdą, bo klub generuje cały czas zyski. A jeśli by przestał? To go może wtedy porzucą jak zużytą zabawkę. Nie wiem czy to jednak powód do nadzieji. Bo będzie to klub bez kasy, bez kibiców, bez perspektyw. Wypalona ziemia do gruntu. Ja tam powoli mam wszystkiego tego dosyć. Czuję się jak ofiara z syndromem sztokholmskim.”

Autor wpisu: arek z Dębca do newsa: Wyniki sondy: Audyt pokazuje niekompetencję i nieudolność

„Nie uważam do końca, że zarząd jest nieudolny. Takie mają cele i je konsekwentnie realizują. Dla kibica liczą się sukcesy a dla nich kasa i oni tą kasę wyrabiają. Mogliby by wyrobić o wiele więcej ale nie chcą konkretnie zainwestować i ryzykować. Pytanie pozostaje dlaczego? Być może papa wie, że synek nie nadaje się kompletnie do zarządzania, a z drugiej strony boi się powierzać klub komuś z spoza rodziny obawiając się utraty kontroli nad klubem i wydatkami. A może jednak taka była strategia od samego początku lub narodziła się w trakcie po doświadczeniach czyli kontynuacja prowadzenia takiej Amici bis w dużym mieście. Ich postępowanie raczej nazwałbym cwaniactwem bo oczywiście nigdy nie powiedzą jakie są ich prawdziwe cele a z drugiej strony będą kłamać i sprawiać pozory walki o sukcesy sportowe. Po audycie i zadowoleniu zarządu z wyników finansowych należy się spodziewać kontynuacji dotychczasowej polityki z możliwym stopniowym osłabianiu poziomu sportowego pierwszego zespołu.”

Autor wpisu: Kumoter do newsa: Czaszką w rzecznym szlamie

„Ja po wczorajszych popisach naszych kopaczy „odtrułem się” wieczorną sesją finałowego pojedynku jednego z turniejów w… snookerze. Zielone sukno, cisza (słychać tylko odgłos uderzanych bil i od czasu do czasu oklaski), nic nie wzbudza kontrowersji… Taka sesja działa naprawdę uspokajająco…, no i ta wirtuozeria graczy, że człowiek patrzy i mówi „wow”… (a na drugim biegunie Jóźwiak, potykający się o trawę…) Polecam ten sport wszystkim (w szczególności @siódmy majster), którzy mają kołatane nerwy takimi „popisami” jak nasz wczorajszy mecz. Ponad 10 lat wstecz, wypowiadając się na innym forum (którego już nie ma) stałem twardo na stanowisku, że Lech Poznań niezależnie od wszystkiego jest skazany na sukces. Sukces ten, to tylko kwestia czasu. Miałem na myśli oczywiście sukces sportowy. Byłem, przekonany, że nastaną wkrótce czasy, iż na boiska rywali będziemy zawsze jeździć jak po swoje, Bułgarska będzie twierdzą praktycznie nie do zdobycia i nikt nie będzie bredził, że przyjeżdża tu po 3 punkty, tylko zastanawiał się nad „wymiarem kary”, gablota będzie się bogaciła o kolejne trofea, a i w pucharach europejskich będziemy się prezentować godnie, ogrywając od czasu do czasu jakieś znane firmy. Na stadion będą się dobijać ludzie z całej Polski zazdroszcząc nam tego, co mamy w Poznaniu… Dziś z tego przekonania zostały tylko zgliszcza, na samą myśl o tym ogarnia mnie pusty śmiech… Sukces jest – ale nie ten, o którym wszyscy marzyliśmy i na który czekaliśmy. Dziś Kolejorz to ligowa popierdółka, którą praktycznie każdy może ograć pod warunkiem, że wykaże odrobinę chęci i ambicji. Nie z tymi ludźmi… nie z ich mentalnością. Zdałem sobie z tego sprawę ponad 7 lat wstecz. Ci ludzie poprzez swój minimalizm odarli mnie z pasji do Kolejorza… Dlatego poniekąd łatwiej mi dziś patrzeć na to wszystko, bo podchodzę do sprawy bardziej „na chłodno”. Rozumiem jednak żal, rozgoryczenie i wściekłość kiboli. Rozumiem, że niektórym (@siódmy majster) odechciewa się nawet pisać na forum, bo ile można pisać to samo, kiedy rzeczywistość odbiera wszelki entuzjazm. Podziwiam Redakcję i tych, którym się jeszcze chce pisać swoje opinie i przemyślenia – w większości bardzo ciekawe, merytoryczne i celne. Zastanawia mnie jaka będzie przyszłość Lecha w Poznaniu? To, że będziemy karmieni kolejnymi wizjami i planami, to rzecz oczywista – ile z tego uda się zrealizować, to już zupełnie inna kwestia. Jak długo ludzie dadzą się jeszcze na to wszystko nabierać? Nie rozumiem, jak można być tak bardzo „odpornym” na głos nie tylko kiboli, ale też środowiska piłkarskiego w Poznaniu i Wielkopolsce – na głos, który mówi, że jest źle, że oczekiwania są inne… Jak można nie widzieć tego, co widzi już niemal każdy – nawet ślepy? Myślę, że przed nami dalsze lata rozczarowań i wstydu – chyba, że ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy. W przeciwnym razie pozostanie tylko excel… Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych
PS. Pamiętajcie, że zawsze jest jeszcze snooker :-)”

Autor wpisu: John do newsa: Śmietnik Kibica

„Nic już z tego wszystkiego nie rozumiem. Może w kadrze Lecha z połowa kadry jest do pożegnania, bo to słabi zawodnicy, ale z 7, 8 zawodników jest w porządku a to na taką Miedź powinno wystarczyć w zupełności a tu Lech jest bezradny. Wystarczy, że ktoś biega, potrafi kilka podań wymienić i jest problem. To jest jakieś pojeb*ne. No nie pomaga nic, trenerzy, Tiby, Amarale, zawodnicy, którzy grać potrafią. Młodzi nie są gorsi od innych, teoretycznie są lepsi. Kibic takiego Sosnowca przynajmniej wie na czy stoi, czeka nas ciężka walka o utrzymanie. W Lechu jak co rok, gramy o MP, kadra jest na MP, minimum to puchary, a koniec końców jak nie ugramy niczego, to trudno, mamy stabilny budżet. Co sezon zmiany, trenerzy, nowi zawodnicy, mentalność zwycięzcy, liderzy, przychodzi sezon i kopiemy bo nie gramy, na podobnym poziomie co i cała reszta ligi, nawet z dolnej 8, i czy grasz z zespołem x czy y ,jest olbrzymia niepewność co do wyniku, gdzie faworyt powinien być jeden. Jak myślicie ile zespołów 1 ligi ,Lechowi w takiej dyspozycji by się postawiło, gdzie nie było by widać żadnej różnicy w grze, ewentualnie to na korzyść pierwszoligowca, być może większość. Przecież to jest dramat. Porażka z Miedzią, żaden przypadek, wygrał zespół lepszy, a te wygrane z Legią czy Arką to podobne zakłamanie rzeczywistości jak za Ivana i tych 4 zwycięstw z rzędu, gdzie gra była słaba i teraz było tak samo. Nawałka przejmując Lecha nawet miał podobny start do Ivana, wygrał 3 mecze z tymi samymi zespołami ,tyle że wcześniej potknął się na Cracovii.”

Autor wpisu: kibol z IV do newsa: Śmietnik Kibica

„10 porażek w 25 meczach! To totalna kompromitacja. Kompromitacja klubu z wielkim budżetem, dużymi zyskami, odpowiednią bazą, stadionem i z wielkim kibicowskim potencjałem. Klub który powinien wciągać tą ligę nosem drży o to by załapać się do mistrzowskiej ósemki. To nie mieści się w głowie, że nikt nie wyciąga z tego wniosków. Fatalna dyspozycja Lecha ciągnie się już latami… Wymienia się piłkarzy, trenerów… ale wciąż na stołkach prezesowskich siedzi dwójka totalnych nieudaczników… Klęska goni klęskę… W Lechu mamy teraz totalny chaos. Wręcz totalny olew wszystkich którzy go reprezentują… Nikt tak naprawdę nie interesuje się klubem. Błąd goni błąd i kurwa wszyscy są z tego faktu zadowoleni. To chyba ewenement na skalę światową że przy takim potencjale… My nic nie potrafimy wygrać !!! To chyba jedyny klub w którym nikt nie potrafi wyciągnąć konsekwencji z parodii wykonywanych obowiązków. W tym klubie do wymiany są wszyscy… jak wiemy jest to proces długotrwały… niekiedy wręcz niewykonalny przy takim % błędów jaki panuje w Lechu.”

Autor wpisu: Kagame do newsa: Śmietnik Kibica

„Niepokoi mnie wystawianie Amarala na ławce. Gość już przecież pokazał, że umie grać w piłkę. Wiadomo, ma wahania formy jak każdy, ale i tak nie rozumiem, dlaczego nie gra kosztem Jevticia. Jeśli Nawałka nie był przekonany do umiejętności tego zawodnika, to w meczu z Sosnowcem Amaral chyba dobrze mu odpowiedział. Jeśli nie chodzi o sprawy piłkarskie, to o co? Założę się, że gdyby Amaral nazywał się Amaralowski, to pewnie grałby wszystko od dechy do dechy. Ogólnie dziwna sprawa z tymi starszymi trenerami w Lechu. Urban Jevticia wystawiał w rezerwach, a z Gajosa robił skrzydłowego, myśląc, że odkrył Amerykę. Nie wspominając, że to chyba on stworzył defensywną TeTrałkę. Teraz Nawałka kombinuje, najpierw sprawa z Rogne, teraz odtrącony Amaral. Tym bardziej, że Amarala można wystawić na kilku pozycjach, bo na skrzydle też już grywał. Dlaczego mielibyśmy jeździć Maluchem (Jevtić), skoro można solidną Mazdą (Amaral)?”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







3 komentarze

  1. Wlkp. pisze:

    Mamy Top 10 i jest top 10 porażek w tym sezonie.

  2. John pisze:

    Ooo,wracam po długiej przerwie.
    Powiem wam, że słów brakuje ,nie chce się kurwa nawet komentować.
    Ileż można pisać jak bardzo jest chujowo,i analizować, szukać przyczyn.Nic to nie da.
    Przecież to są lata porażek.
    Nie mogę przeboleć, że co sezon jest to samo,czyli źle albo jeszcze gorzej.
    Upokorzenia, walkę o MP można przegrać ,ale te wyrównane zacięte boje ,z Koronami,Sandecjami,Miedziami,to mnie boli najbardziej.

    • John pisze:

      To jest wpis na top 10,setki, tysiące ludzi czuje podobnie.
      Tylko nie raz się wchodzi,żeby tą złością się z kimś podzielić.;-)))
      Skromny ja…
      To tak z przymrużeniem oka oczywiście.