Na chłodno: Cel minimum

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych co tydzień przeważnie w poniedziałek. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com w kolejnym, tym razem już wtorkowym odcinku cyklu „Na chłodno”. Tydzień temu głównym tematem stałej serii była „rewolucja kadrowa” zarządu, którą opisaliśmy tak jak to widzimy co spotkało się ze sporym zainteresowaniem i uznaniem kibiców. Dziś 18 dni przed ligą pora na spojrzenie na pozostałe sprawy. Sezon coraz bliżej, większość transferów za nami, połowa sparingów także, czas na pierwsze wnioski, opinie oraz wyroki.

Zbyt późno

Kompletowanie linii obrony na nowy sezon trwało długo, zdecydowanie za długo i mimo 1 lipca w kalendarzu defensywa wciąż nie jest gotowa. Zarząd spisał się z następcą Patrizio Stronatiego kontraktując Djordje Crnomarkovicia w miarę szybko 23 czerwca dzięki czemu Serb na start ligi na pewno będzie gotowy. Problemem jest dzień w którym oficjalnie do klubu przyjdzie Lubomir Satka oraz niepewne pozostanie Roberta Gumnego. Zarówno Tomasz Cywka jak i Michał Skóraś nie dają jakości na prawej obronie na której nowy zespół ma największe problemy. Poleganie w środku obrony tylko na Thomasie Rogne podatnym na kontuzje oraz na anonimowym Tomaszu Dejewskim także jest zbyt dużym ryzykiem, którego Lech powinien unikać. Sam zarząd tego lata nie zrobił dotąd nic ponad stan. Kupno dwóch stoperów za nieco ponad 1 mln euro przy odejściu aż 6 defensywnych piłkarzy nie jest żadną łaską tylko zrealizowaniem absolutnego celu minimum. Cel został zrealizowany, choć późno i z dużymi problemami po drodze.

Ma to ręce i nogi

Transfery przeprowadzone do tej pory na papierze na szczęście mają ręce i nogi. Na papierze jest szansa na podniesienie sportowej jakości zespołu przez takich piłkarzy jak Djordje Crnomarković czy Lubomir Satka. Lech na szczęście nie skąpił, w cenie jednego Patrizio Stronatiego sprowadził dwóch solidnych na papierze obrońców zamiast jednego jako wzmocnienie i drugiego na uzupełnienie. Za to można pogratulować zarządowi Lecha, który Satką interesował się już 12 miesięcy temu, kiedy piłkarz był znacznie droższy niż teraz. Klub za obu tych stoperów zapłacił w okolicach 1,1 mln euro. Dużo? mało? Boisko zweryfikuje już wkrótce. Naszą uwagę przykuły dwie rzeczy.

Po pierwsze: Ciekawić może to na jakiej podstawie rynkowa wycena Crnomarkovicia jest aż tak wysoka? czemu wynosi akurat 1,25 mln euro? i kto tak wysoko wycenił tego zawodnika?

Po drugie: Dziwić może fakt braku porozumienia na linii DAC – Lech w sytuacji w której klub z Dunajskiej Stredy zakontraktował już następcę Satki. Cena za niego (około 600 tys. euro – do potwierdzenia) również może trochę zaskakiwać. Piast za kapitana DAC Dunajska Streda grającego na dodatek na tej samej pozycji zapłacił znacznie, znacznie mniej. Tomas Huk jest co prawda o rok starszy, miał krótszy kontrakt z DAC, nie był ostatnio powoływany do reprezentacji Słowacji i tylko przez to Piast zapłacił za Huka kilka razy mniejszą kwotę niż Lech za Satkę? Na Słowacji twierdzą, że obaj obrońcy poradzą sobie w Ekstraklasie, jednak to Huk w końcówce sezonu 2018/2019 grał więcej mając większy wpływ na dobrą postawę zespołu z Dunajskiej Stredy. O tym, kto lepiej sprawdzi się w polskiej lidze (Huk czy nasz Satka) okaże się już za kilka miesięcy. Wówczas będzie wiadomo, czy Satka był wart tych pieniędzy oraz czy Piast wziął właściwego obrońcę.

Na papierze ujdzie

2 lipca 2019 kadra Lecha Poznań liczy 29 nazwisk wliczając czwartego bramkarza Krzysztofa Bąkowskiego oraz napastnika Filipa Szymczaka, który przez uraz nie mógł rozpocząć przygotowań. 29 piłkarzy to dużo, z jakością może już być różnie. Czysto na papierze Dariusz Żuraw jest w stanie wystawić na ten moment ciekawą jedenastkę składającą się głównie z obcokrajowców, która przy dobrych wiatrach mogłaby namieszać i dać nam wszystkim trochę nadziei:

Hart – Gumny, Rogne, Crnomarković, Kostevych – Muhar, Tiba – Jóźwiak, Amaral, Jevtić – Gytkjaer.

Dodając do niej zmienników w postaci na przykład: Mleczki, Satki, Puchacza, Klupsia, Makuszewskiego, Marchwińskiego czy Tomczyka mamy wyrównaną na papierze ławkę rezerwowych. Poza nią miejsce na trybunach znalazłoby się dla m.in. Cywki, Modera, Dejewskiego lub Zhamaletdinova. Jak widać do gry jest wielu piłkarzy, których umiejętności są bardzo podobne. O ile defensywa raczej gorsza niż w poprzednim sezonie nie będzie, to ofensywa wciąż potrzebuje wzmocnień kosztem przeciętniaków takich jak Makuszewski, Klupś, Cywka czy Zhamaletdinov. Zamiast tej przeciętnej czwórki zawodników przydałby się Kolejorzowi skrzydłowy z prawdziwego zdarzenia gwarantujący kilka bramek i co najmniej 10 asyst w sezonie + ktoś do ataku kto faktycznie nawiązałby walkę z Christianem Gytkjaerem. Z całym szacunkiem, lecz Zhamaletdinov czy Tomczyk nie są na ten moment napastnikami, którzy dadzą nam wszystkim oczekiwaną jakość.

Puchacz wystrzeli?

Z pewnością nie powinno się nikogo faworyzować przed sezonem. Opinię na dany temat wyrazić zawsze jednak można. Spośród piłkarzy, którzy tego lata wrócili do Lecha Poznań z wypożyczenia najbardziej liczymy na Tymoteusza Puchacza. Silny fizycznie zawodnik z dobrą lewą nogą może stać się Lechowym objawieniem sezonu 2019/2020 jeśli oczywiście szybko w Poznaniu nie odleci. Wierzymy, że ten piłkarz grający jako lewy pomocnik (nie jako lewy obrońca) może w najbliższych miesiącach uczynić spory progres występując w Lechu z lepszymi piłkarzami takimi jak Gytkjaer, Amaral, Tiba czy Jevtić. W szatni Tymoteusz Puchacz już jest jednym z liderów Kolejorza dobrze spisując się w dodatku w meczach sparingowych. Pora żeby po 20 lipca zaczął robić jeszcze większy krok naprzód.

Na pewno jest lepiej

Trzy rozegrane mecze kontrolne z sześciu zaplanowanych na lato dają możliwość oceny tego w jaki sposób przebiega letni okres przygotowawczy. Wielu z Was zapewne pamięta, jak Lech wyglądał w zimowych sparingach. Wyniki gier kontrolnych były wtedy i tak lepsze od fatalnej gry zespołu w którym nie funkcjonowało zupełnie nic. Nikt nie wiedział wówczas co ma robić na boisku, jak grać, jak atakować, jak bronić, zawodnicy występowali na dziwnych pozycjach, w zespole panował wielki chaos. Teraz jest inaczej, o niebo lepiej niż za pogubionego Adama Nawałki. Wyniki sparingów ponownie są mało istotne. Najważniejsza jest gra, styl drużyny Dariusza Żurawia widoczny już w trzech ostatnich meczach, schematy i inne elementy szlifowane na treningach. Zarówno my jak i Wy zwracaliście uwagę na to samo. Widać było chęć gry ofensywnej, pressing czy częste zmiany stron przy okazji ataku pozycyjnego. Widać było po prostu pracę zawodników z trenerami, której akurat zimą widać nie było wcale.

O co będzie walka?

18 dni przed startem nowego sezonu 2019/2020 nawet próba wytypowania o co będzie grał Lech byłaby zbyt odważna. Przede wszystkim nie wiadomo czy na 100% zostaną z nami Darko Jevtić i Christian Gytkjaer, którzy są bardzo ważnymi ogniwami ofensywy. Poza tym trzy ostatnie sparingi (gra w nich) może jeszcze trochę zmienić opinię na temat drużyny. Cały czas w Polsce trwa również okienko transferowe od którego także dużo zależy. Patrząc po transferach innych ekip przed nami ciekawy i wyrównany sezon 2019/2020 przed którym ciężko upatrywać Lecha Poznań w roli mocnego kandydata chociaż do europejskich pucharów. Poczekamy jeszcze z jednoznaczną opinią o co naszym zdaniem powalczy Kolejorz oraz na co będzie miał realne szanse. Chętnie jak zwykle poznamy Wasze zdanie jak Wy teraz, 2 lipca, 18 dni przed inauguracją ligi 2019/2020 upatrujecie szanse nowej drużyny. Na Waszej opinii będziemy się opierali w najbliższym czasie.

PS. Były pytania o Letniowskiego. Nikt nie ponosi winy za to co się z nim dzieje. Winny nie jest klub czy Rehasport. Winny jest sam piłkarz i jego zła dieta. Sam zawodnik brakiem odpowiedniego treningu i odżywiania doprowadził się do stanu w którym nie ma mięśni przygotowanych do uprawiania sportu. Albo więc wzmocni się fizycznie, nabierze masy, zacznie w końcu pracować nad sobą albo jego kolejne powroty do zajęć z piłką na boisku nie będą miały sensu. W tej sprawie zarząd można ganić tylko za niepotrzebny transfer niepotrzebnego piłkarza na pozycję na której teraz może grać Amaral, Jevtić, Marchwiński, Tiba, Cywka czy Moder.

Na koniec jeszcze informacja od moderatorów: Do 3 lipca zostaną aktywowane wszystkie konta chętnych na nie w czerwcu. Kto nie dostanie maila do 3 lipca niech napisze jeszcze raz pod adres: moderacja@kkslech.com

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 85

  1. Mayshack pisze:

    Może jestem naiwny ale nie myślałem, że tak optymistycznie będę podchodzić do tego sezonu.

  2. Bart pisze:

    Dzięki za wyjaśnienie kwestii Letniowskiego. Jeśli już mieć pretensje do zarządu o ten transfer, to bardziej o to że ulegli w tej sprawie Nawałce bo to głównie Faken wymyślił sobie Letniowskiego.

  3. Pawelinho pisze:

    Minimalizm to niestety norma pod wodzą obecnego zarządu Kolejorza. Co do Letniowskiego wg mnie największą głupotą było branie tego piłkarza na siłę zimą. Nawet jeśli chcieli kupić tego gracza to tak czy inaczej to powrotne wypożyczenie na pół roku było dobrym wyjście dla każdej ze stron. Przy okazji czekanie na Satkę praktycznie do startu ligi jest idiotycznym rozwiązaniem, który na dodatek podkreśla minimalizm Lecha, który stał jego nieoficjalnym symbolem, symbolem twarzy rutków.

  4. aaafyrtel pisze:

    duńczyk mnie od dawna irytuje…jak nie udawało mu się dołożyć giry, to z tego jego truchtania było żadnego pożytku… teraz jakaś tląca się a tajemnicza kontuzja stopy, facet praktycznie odpuścił przygotowania… wniosek, jest palący problem z napastnikiem… czemu sobola się pozbyto, tym bardziej nie rozumiem…

  5. aaafyrtel pisze:

    odnośnie gumnego, widzi mi się, że szanse na jego transfer są żadne/ pomijalnie małe… ten poroniony cyrk z próbą niechlujnej jego sprzedaży do szkopów, praktycznie pogrzebał jego szanse na grę za przyzwoite bejmy za granicą…

  6. tolep pisze:

    „Kupno dwóch stoperów za nieco ponad 1 mln euro przy odejściu aż 6 defensywnych piłkarzy nie jest żadną łaską tylko zrealizowaniem absolutnego celu minimum. Cel został zrealizowany, choć późno i z dużymi problemami po drodze.”

    Cel? Dziwna perspektywa. Klub nie zatrudnia pracowników po to by coś komuś udowodnić lub spełnić czyjeś oczekiwania, tylko po to by była dobra gra i wyniki. A to się okaze dopiero na boisku.

  7. Tadeo pisze:

    Jak dla mnie , to brakuje gwiazdy w ofensywie.Gitkier cały czas się leczy , i nie wiadomo jak to się potoczy dalej ,Tomczyk wielką niewiadomą a o Timurze szkoda gadać.Ale jak widać w Lechu zawsze musi coś szfankować , zbyt pięknie by było żeby wszystko z sobą współgrało.

  8. baczi_kks pisze:

    Dzięki za odpowiedź na moje pytanie odnośnie Letniowskiego. Pozdro.

  9. J5 pisze:

    Jak by nie skończyła się sprawa z Gumnym, tak czy siak potrzebny jest zmiennik/ następca dla Roberta, a jeśli by odszedł to dwóch prawych obrońców w sytuacji gdzie Cywka/ Skóraś nie dają tej jakości na pozycji. O ile sytuacja terminu przyjścia Satki jest dziwna, to mimo wszystko pozycja stopera jest jak na tą chwilę obsadzona przez Rogne i Crnomarkowicia, a Satka pewnie przyjdzie przygotowany do sezonu. Jeśli ma tyle jakości o której się mówi, to wzorem Tiby i Amarala nie powinno być problemów z aklimatyzacją. Gorzej teraz wygląda sytuacja w ataku, gdzie dziwna sytuacja z kontuzją Gytkjaera, i glupota zarządu który powtórnie wypożyczył Żamaletdinowa który wiosną kompletnie się nie sprawdził powoduje, że Lech może mieć problem z wykańczaniem akcji. Tym bardziej że Tomczyk jakością jest na podobnym poziomie do Timura, to należało chociaż wypożyczyć innego napastnika, który miałby szansę sprawdzić się w naszej lidze. Ruchy na skrzydłach zależą od pozbycia się Makuszewskiego, więc tu trzeba cierpliwie poczekać. Sprawa Letniowskiego to jakiś absurd, i pomimo nalegań Nawałki należało go porządnie przetestować, lub już zimą zalecić odpowiednią dietę i ćwiczenia. Tutaj ktoś z Lecha ewidentnie nie przypilnował sprawy tego pomocnika. Trudno przewidzieć, tak jak napisała Redakcja, to co nas czeka. Zresztą, Lech już dawno nie zaskoczył nas pozytywnie. Nam pozostaje spokojnie poczekać na pierwszą kolejkę Ekstraklasy

  10. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Mogłaby Redakcja poświęcić parę słów tzw. „młodzieżowcom”, którzy od tego sezonu będą musieli grać obowiązkowo w 1 składzie? Jako, że na boisku cały czas będzie musiał przebywać młodzieżowiec, może jakiś przegląd kadry, kto u nas spełnia te warunki i jak ew. można zapełniać skład młodzieżowcem?
    Z tego, co pamiętam, ma to być piłkarz urodzony w roku 1999 lub później. Optymalna jedenastka wypisana powyżej chyba nie zawiera żadnego takiego piłkarza…

  11. John pisze:

    Jeżeli ten Satka jest dobry,to warto zaczekać.On trenuje o przygotowanie fizyczne bym się nie martwił,a zgranie?Tak jak powiedział Żuraw lepiej nie mieć zawodnika na 3 pierwsze kolejki, wiedząc , że w pozostałych zagra na równym wysokim poziomie.
    Co do Letniowskiego.
    Dziwi mnie, że dawał radę w 1 lidze, która jest pewnie jeszcze bardziej fizyczna, obciążenia też pewnie nie są małe,bo zespoły są wybiegane.
    Ciężko ocenić o co będzie grał Lech ,bo jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych.
    Co z Gumnym?On mógłby nawet zostać,jeszcze będzie szansa na pokaźny zarobek,na pewno nie ma co się rzucać na jakieś drobne i Lech tego nie zrobi.
    Skrzydłowy za Makuszewskiego,oj przydał by się.
    Gytkjaera i Jevticia to Lech z chęcią by sprzedał,ostatnia szansa , żeby zarobić a w ich miejsce mogliby przyjść następcy,a tak po sezonie nie będzie ani kasy ,ani zawodników, choć jak zostaną, może zagrają sezon życia , chcąc się załapać na jakiś kontrakt życia.

  12. Ostu pisze:

    Nie ma co czekać na odejście Gumnego bo on tak czy siak odejdzie – a jeśli go zarząd będzie chciał zatrzymać to będzie tak jak z Krystianem, który ma już serdecznie dosyć gry w Lechu i chciałby odejść…
    A więc należy za wszelką cenę wypchnąć Makiego i zbudować prawą stronę od nowa – trzeba tylko REALNIE ocenić rzeczywistość i uwolnić się od ograniczeń swoich oczekiwań – to do zarządu…
    Rusek NIGDY nie odpali u nas na odpowiedni poziom a my musimy grać na 2 napastników – ściągnięcia Tomczyka było błędem bo powinien zostać jeszcze u Fornalika, który by go rozwinął tak jak błędem było wypożyczenie Sobola…
    W ogóle widzę w naszym klubie jeden ale za to podstawowy i poważny problem – z którego biorą się wszystkie dziwne decyzje i działania – BRAK REALNEJ OCENY RZECZYWISTOŚCI…

  13. bombardier pisze:

    Bogate kluby zachodnie opierają swoje transfery na pożyczkach udzielanych przez banki.
    Karuzela finansowa cały czas się kręci i nie słyszałem o bankructwie. Owszem są, ale rzadko.
    Wiem, zaraz usłyszę, że pieniądze to nie wszystko.
    Uważam, że to oklepane i nieaktualne stwierdzenie. Mając firmę AFORTI, jako głównego
    sponsora – można byłoby PRAWDZIWIE ZADZIAŁAĆ na rynku transferowym.
    Dla mnie obecne transfery to wielkie nic!

  14. bombardier pisze:

    No to teraz widzę „siłę” Lecha.
    KMIOTY!

  15. Dave_Chartowo pisze:

    Ja wiem, że nasi decydenci nie lubią wydawać pieniędzy. Ale skoro obserwują jakiegoś prawego oborńce/ów. To dlaczego nie spróbują już go sprowadzić do nas?(pyt ret.) Wiadomo, że Gumny odejdzie wcześniej czy później…

  16. tomasz1973 pisze:

    Sprawa z pr. obrońcą, tak jak piszą koledzy jest śmieszna! Gumny ma parcie na wyjazd i do tego doprowadzi, w najgorszym przypadku oleje dla pokazówki gre i żadne tłumaczenie rutka tu nie pomoże, że np. 2 bańki to za mało. Oczywiście dobrze byłoby, zeby Gumny grał nadal, ale żeby grał jak należy, tak czy inaczej, moze wydażyć się kontuzja, może być pauza za kartki…nie rozumiem takiego czegoś, jak „kupno za Gumnego, gdy odejdzie”, bo drugi prawy powinien tu już być, zgrywać się i w odpowiednim momencie ( zarówno w razie kontuzji, jak i w razie odejścia) wejść z marszu w pierwszy skład, a tak będziemy mieli próby „sklejania potłuczonego szkła”, bo jak gra na prawej Cywka to już to zademonstrował i to w meczu z ogórami ze stepów. To samo tyczy się Makuszewskiego. Jak gra, niech świadczy liczba asyst skrzydeł z poprzedniego sezonu, co nagle przypomni sobie jak to sie robi? To jest obibok i przeciętniak i ruch z nim jest jasny- WYPAD! Jóźwiak gra jak gra, Klups to na razie kolejna popierdółka na siłę za uszy ciągnięta, bo rutki muszą wyhodować kogoś na sprzedaż, a my czekamy na zakontraktowanie następcy Makuszewskiego nie wiadomo po co. Wniosek jest jeden–zarząd jak brnął w swojej bucie i głupocie, tak brnie, minimalizm jak był, tak jest, a te 1,1 mln, które wydali, to na rocznych pensjach tych, którzy odeszli sobie załatwili, tak więc mozna powiedzieć, że wydali wielkie gówno i tyle w temacie!

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Akurat w kwestii Gumnego to ja rozumiem, dlaczego nie ma następcy. Oczywiście sytuacja powinna być rozegrana tak, że już teraz (a nawet parę tygodni wcześniej) ustalone jest, czy odchodzi, czy zostaje i ew. następca już jest. Ale jeśli Guma zostanie (a raczej tak będzie, bo nikt nie kwapi się dać za niego 5 milionów), to kogo Lech miałby sprowadzić w jego miejsce? Przecież ten gość nie miałby szans na grę. Musiałby występować Robert po to, by w końcu go sprzedać za dobre pieniądze. I to akurat nie jest Lechowy wymysł, bo w bardzo wielu klubach, choćby w Niemczech, jest parcie na wystawianie młodych graczy, których jest szansa korzystnie sprzedać. A meczów w tym sezonie nie ma tyle, żeby rotować. Facet, który przyszedłby tu jako prawy obrońca z założenia grzejący ławkę to byłby totalnie pozbawiony ambicji przeciętniak, a takich mieliśmy tu już pod dostatkiem.

    • Bart pisze:

      Drugi prawy obrońca tak czy siak jest potrzebny nawet jeśli Gumny zostanie, przecież musi być zmiennik na wypadek pauz za kartki czy kontuzji.

    • leftt pisze:

      A nawet jeśli nie ma parcia, to Jacek Gumny ma,kurwa!

    • F@n pisze:

      Złapany. Jest jedno rozwiązanie. Sprowadzenie Olkowskiego, który gra zarowno na obronie jak i na skrzydle.

    • Bart pisze:

      Ale to zwykłe parcie czy parcie typu „chuj kurwa transfer”?

    • leftt pisze:

      Jak Jacek Gumny ma parcie to albo sprzedadzą, kurwa, Roberta Gumnego albo rezygnacja z kąpieli.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      F@n, no sprowadzenie Olkowskiego fakt, wydaje się to ciekawy pomysł. O ile oczywiście prezentuje on odpowiednią formę, nie widziałem go już bardzo dawno, więc tutaj się nie wypowiem.
      A w kwestii ew. kontuzji Gumnego- jest Skóraś. Owszem, nie gwarantuje wielkiej jakości, ale na wielu pozycjach jest tak, że pierwszym zmiennikiem jest młody gracz bez doświadczenia, np bramkarz, skrzydła, napastnik. Raczej nie ma tragedii.

    • tomasz1973 pisze:

      Skóraś nie ma żadnej praktyki, doświadczene na tej pozycji w klubie typu Lech ma zerowe, a na dodatek idzie na wypożyczenie. Na tą chwile na prawej zmiennikiem jest Cywka, a jak on tam gra już pokazał. Brak zmiennika dla Gumnego to tylko kolejny przykład indolencji zarządu, tym bardziej, że chcą go wypchnąć.

  17. fox pisze:

    No i tak Tomasz to wygląda.Nie tylko prawego obrońcy i skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia nam trzeba ale i napastnika no bo tak Zahmetdinow to pół a może i ćwierć napastnika,Tomczyk to wielka niewiadoma,Gytkier ciągle jedna i ta sama kontuzja związku z tym nie przeszedł w ogóle okresu przygotowawczego a i bez tego ostatnio nie błyszczał.To oczywiście widzą wszyscy oprócz zarządu, albo inaczej zarząd też to widzi ale uznał,że na ósemkę ten skład powinien wystarczyć.

  18. MaPA pisze:

    Obecna sytuacja kadrowa Lecha przypomina w pewnym stopniu tą z czasów fuzji Amiki z Lechem.Franz przez trzy lata,wspomagany transferami(udanymi zresztą) zdołał utworzyc z dwóch zespołów coś na kształt drużyny godnej nazwy Lech Poznań.Jak to się uda Żurawiowi nie jestem pewien.Po sparingach nie za bardzo można wyrobić sobie zdanie na temat przydatności danego gracza,czy stylu jakim będzie grać Lech.Co innego sparing a co innego walka o punkty.Tak naprawdę to zespół z dużą ilością młodych,chętnych pokazać się a kilkoma ze starego rozdania którzy prawdopodobnie zostaną poddani presji następców(tak przynajmniej to sobie wyobrażam) i aby się załapać do składu muszą wskoczyć poziom wyżej.Mam nadzieję ze nazwiska nie będą decydować a forma.Powinniśmy my jako kibice dać zespołowi jak i sztabowi „carte blanche” przynajmniej do zimy.Po tym okresie będzie wiadomo jaki cel musimy osiągnąć.Mam nadzieję że tym celem nie będzie zażarta walka o utrzymanie się w górnej ósemce.

  19. aaafyrtel pisze:

    pozwole sobie polemizować

    smuda ma niewielkie zasługi, po prostu miał ekę samograjów, którzy nie dali się cofnąć piłkarsko, bo mieli w instynkcie jak grać…

    zanosi sie na nadludzką walkę o górną ośemkę, a ona też może być ekscytująca… mi, jako kibolowi potrzeba emocji piłkarskich… owa walka też może ich dostarczyć…

    • MaPA pisze:

      Ja jednak twierdzę ze to on stworzył tą ekę sprowadzając czy też akceptując transfery Lewego,Peszki,Śtilića czy Arboledy.Natomiast emocje związane z walką o utrzymanie się w górnej ósemce to nie to samo co ekscytacja walką o MP.Nie?.

    • bezjimienny pisze:

      Samograjów? Te wszystkie Wilki, Stiliće, Wojtkowiaki, Zające, Quinterosy, Peszki, Arboledy, Kikuty, Rengifa i Zakrzewskie za Smudy i chwilę po nim grali najlepszą piłkę w swoim życiu, na poziomie do którego później w większości nawet się nie zbliżyli. Jak to nie jest zasługa trenera to ja nie wiem co musiałby zrobić.
      Trener jest od trenowania, robienie transferów jest dodatkiem i to z resztą nie wszędzie, bo zależy od struktury klubu, acz Smuda akurat miał dużo do powiedzenia, nie wiem czy nie najwięcej w historii postfuzyjnego Lecha.

    • aaafyrtel pisze:

      w sumie emocje pojedynczego meczyku piłkarskiego to jest to, co mnie kręci, bo kopana może byc nudna jak flaki z olejem, te wyniki 0:0, te podania do tyłu, wykopy na aferę, piłkarskie szachy, machloje działaczy i gwizdaczy, no rzygać się wielokrotnie chce… śmiem twierdzić, że i twoje emocje byłyby bardziej nasilone jednak w przypadku walki o utrzymanie niż walki o mistrzostwo… moje bez wątpienia tak…

    • aaafyrtel pisze:

      tak samograjów, mieli wydolnościowo najlepszy okres w życiu, byli dostatecznie młodzi po prostu…mówię też nie o poszczególnych graczach, a o ece jako całość…

    • bezjimienny pisze:

      Taa…po prostu mieli najlepszy wydolnościowo okres w życiu…zupełnie bez związku z bieganiem zimą po Karkonoszach, ani trochę.
      I chciałbym zauważyć, że wiekowo to oni byli mocno zróżnicowani.

    • mr_unknown pisze:

      Franz zajebiście wytrenował i ustawił Lecha. Zgubił go brak rotacji spowodowany po części krótką ławką, zwyczajnie nie dało się grać w 14 na dwóch frontach z powodzeniem.

    • F@n pisze:

      Tutaj bezjimienny ma 100% racji. Ludzie patrzą na Smudę pod względem repry i jak się wysławia. A gość zrobił kapitalną robotę.

  20. aaafyrtel pisze:

    o ile pamiętam, to jednak w tamtej ece emerytów nie było…

  21. aaafyrtel pisze:

    niewielka zasługa smudy jest po prostu taka, że on dawał im grać tak, jak mieli w swoich instynktach… takiego peszkę można by było prziecież łatwo zniszczyc piłkarsko, każąc mu grać defensywnego pomocnika, co przecież zrobiono gajosowi…

  22. aaafyrtel pisze:

    jeszcze odnośnie letniego, ja go obserwowałem zeszłego roku w sparingach w opalenicy… on miał niezły kop z wolnego… jednak, w którymś z tych meczów precyzyjnie kopnięto go w kolano i było po grajku… po prostu chucherko dostał skumulowany wycisk fizyczny w niższej lidze i ów sparingowy kop przeważył szalę… wniosek, nic z letniego nie będzie, niestety…

  23. Rafik pisze:

    Powiało trochę optymizmem. Jakieś światełko w tunelu jest. Biorąc pod uwagę jaki mamy zarząd to dobre ruchy mimo że spóźnione. To naprawdę może się udać. Trochę dużo obcokrajowców ale przynajmniej są na dorobku.

  24. Michu73 pisze:

    Szczerze mówiąc, patrząc na sytuację „na chłodno”, naprawdę trudno o optymizm. Transfery obrońców wyglądają sensownie i rzeczywiście dają nadzieję, jednak z prawą stroną i z atakiem będzie kłopot. Jak chcielibyśmy się liczyć w grze o trofea (chciaz nikt już obcym nie mówi), działania managementu powinny być obliczone na sytuacje, ze Gumy i Gytka u nas już nie ma. Tego niestety nie widać. Patrząc na bilans kto odszedł, kto przyszedł i za ile, nic się nie zmienia. Jest chujowo ale stabilnie tzn. „szaleństw” i awanturniczej polityki transferowej nie ma. Zarząd robi swoje, ma przekonanie, poparte opiniami właściciela, ze robi dobrą robotę i tak pewnie będzie robił dalej. Jaki będzie efekt na koniec sezonu? Pewnie również bez zmian, skoro w podejściu zarządzających nic się nie zmienia. Walka o górna ósemkę o miejsce 4-6 to realne cele na ten rok. Taka prawda Wiara. Z lżejszych tematów, nie rozumiem, jak w dzisiejszych czasach, zawodowy sportowiec, zawodnik klubu ekstraklasy, może mieć problemy z przygotowanie fizycznym, nabraniem masy mięśniowej i siły?! W jakim świetle stawia to naszych specow od przygotowania fizycznego i samego piłkarza?! Patrząc na Letniego, to nawet żadne wspomaganie farmakologiczne nie byloby potrzebne a odpowiedni plan ćwiczeniowo-żywieniowy i gość po 12 tygodniach powinien mieć min. +5kg czystej masy mięśniowej i znaczny wzrost siły. Widać, ze piłkarsko gość jest OK i to ze jest „chudy” ma jemu uniemożliwić karierę w roku 2019? Ja tego naprawdę nie kumam.

  25. Erwin pisze:

    Zgadzam się, na papierze wygląda to całkiem nieźle, przegrywy odeszły, w zespole pojawiła się świeża krew i został odmłodzony. Ja również uważam, że potrzebujemy prawego obrońcę na teraz, nawet jeśli Guma zostanie, najlepiej takiego którego można by było przesunąć na prawą pomoc, bo wiadomo, że mamy tutaj duże braki, nawet jeśli Maki zostanie to nie powinien mieć problemu z wywalczeniem wyjściowego składu, no chyba, że Klupś nagle odpali z formą, albo przyszedłby jakiś niewypał. Mamy dużo pomocników i jeśli nie ma kasy również na wzmocnienie ofensywy (zawsze można tam wstawić dodatkowo Amarala) to priorytetem jest prawa pomoc/obrona, tym bardziej, że nie wiadomo co z Gumnym, a taki Cywka tam zwyczajnie nie pasuje, no chyba, że plan minimum to górna ósemka jak w zeszłym roku, to uważam, że już ten skład da radę tzn. chyba na tyle ambicji mają bo jak wiadomo boisko zweryfikuje.

  26. Michu73 pisze:

    Co do czasów Smudy, którego bardzo szanuje i lubię za lata pracy u nas, trzeba pamiętać, ze trener to tylko element układanki jaka jest klub. W tych latach było inne podejście właściciela i co za tym idzie kolejne elementy jak np. transfery. Cel był jasny i działania właściciela, zarządu, trenerów potwierdzały chęć jego realizacji. Wszystko idzie „od góry”.

  27. Al pisze:

    Cel minimum zgodnie oczekiwaniami. Rewolucji nikt nie zapowiadał ale i też sondaże pokazały że niewielu oczekiwało radykalnych zmian. Bojkot trawa sponsorów brak atmosfera po uroczystościach pogrzebowych przytłaczająca. Ci co zasilili Lecha nie są bez wad, z drugiej jednak strony gdyby ich nie mieli nie grali by u nas. Wzajemna podejrzliwość, brak otwartości, dania szansy na zmiany nic dobrego nie wróżą.

  28. Ostu pisze:

    Ale co my możemy…?
    Jesteśmy TYLKO fc.hejterzy…

  29. aaafyrtel pisze:

    jeszcze odnośnie tego smudy (dla mnie jego sposób wysławiania się w języku ojczystym dla oceny jego umiejętności jako trenera nie ma nic do rzeczy)… on po naszej ece, nie miał żadnych trenerskich osiagnięć… myślę, że wielu z nas ma sentyment do niego, bo za jego czasów ta eka samograjów grała i widowiskowo (ach te podania z pierwszej w trójkącie) i z pełnym zaangażowaniem… po prostu do tego tęsknimy…

    • Przemo33 pisze:

      @aaafyrtel
      Z tego co pamiętam to przez 2 sezony z rzędu na jesień jego Wisła Kraków była w czołówce. 2 razy spieprzyli wiosnę i nic nie ugrali, ale w jesieni im szło nieźle. Ale serio chyba nie lubisz tego Smudy, jak pewien kolega stąd nie lubił Trałki :)

    • aaafyrtel pisze:

      być może tak to wygląda, że w kwestii oceny smudy nie jestem obiektywny… no więc jednak potrafię docenić to, że nie kazał peszce robić za defensywnego pomocnika, a lewandowskiemu, którego skądinąd uważał za drewno, za środkowego obrońcę…

    • Michu73 pisze:

      Fyrtel, wiem ze często idziesz „pod prąd” publikując wpisy prowokujące dyskusję. Nie mogę nie zareagować widząc opinie, które wypisujesz o Smudzie. Różne mogą być o nim opinie (miał jako trener plusy ale tez sporo minusów), jednak na pewno trzeba potwierdzić, ze każda drużyna z która pracował zaczynała grać wg określonego przez niego stylu i miał swoich kilka zasad, które nie podlegały dyskusji. Dlatego drużyny prowadzone przez Smudę w tamtych czasach grały jak „drużyny Smudy”. Od razu było to widać. Także daj już spokoj z tymi testami o ekipie samograjow i nie pisz głupot (sorry, ale to naprawdę głupota), ze Smuda nie doceniał Lewego, skoro od początku grał u niego wszystko i praktycznie można powiedzieć, ze na poziomie ekstraklasy to Smuda go wychował o zrobił z niego lepszego gracza.

    • aaafyrtel pisze:

      o ile teraz mnie pamięć nie myli, to smudę nawet wysłano do stolca, żeby lewego ocenił przed transferem i wydał taką opinię jak napisałem… co było potem to już inna historia…

    • Michu73 pisze:

      Widziałeś lub słyszałeś osobiście tę opinię, czy powtarzasz plotki, które Smuda kilkukrotnie dementował? Większej bzdury naprawdę nie słyszałem. Trener wydaje negatywną opinię a jak gracz, pomimo jego negatywnej opinii trafia do zespołu, gra u niego wszystko od samego początku będąc liderem druzyny😂 Szkoda kontynuować dyskusję na ten temat.

  30. Przemo33 pisze:

    Bardzo dobry artykuł. A co do obecnej kadry – niby przyszło kilku graczy, którzy mogą wypalić i dać dużo na boisku, niby na papierze nie wygląda to źle. Ale to tylko na papierze. Na wstępie chciałem powiedzieć, że nie piszę tego, by siać pesymizm czy kogoś obrażać. Ale czy tą kadrę będzie stać na coś więcej niż górną 8? Środek obrony wygląda lepiej niż w poprzednim sezonie, jest nowy defensywny pomocnik, jest nowy bramkarz, wróciło kilku młodych, zdolnych wychowanków. Faktycznie na papierze nie wygląda to źle. Ale papier to tylko papier, sparingi to sparingi. Niektórzy mówią o jakimś zaufaniu, nadziejach na nowy sezon. Ja widzę, że najważniejsze zmiany nie zaszły i nie zajdą raczej, czyli zmiana właściciela i zarządu. Bez tego nic się nie zmieni na lepsze, klub nie będzie normalnie funkcjonował. Od 20 maja 2018 roku nic się nie zmieniło na lepsze, poza odejściem kilkunastu słabych piłkarzy, którzy nigdy nie powinni tu trafić, a z tej grupy został jeszcze Makuszewski. Co do sezonu to lepiej być ostrożnym i nie nastawiać się jakoś bardzo optymistycznie, by się nie zawieść. Potem znowu będzie narzekanie, a po co? Kadra nie wygląda źle, ale też nie porywa i szału nie ma. Są braki, bo mamy tylko 1 prawego obrońcę, brakuje jakości w ataku poza Gytkjaerem (chociaż może w trakcie sezonu Tomczyk i Timur coś pokażą). Żuraw podjął się trudnej misji, która nie koniecznie musi się zakończyć sukcesem. Jak coś pójdzie nie tak, to Żuraw pierwszy poleci i będzie kozłem ofiarnym. Nie rozumiem dlatego, skąd czasami u niektórych ten optymizm, taka podnieta jakby. Fajnie, że dużo osób chce lepszego sezonu, więcej radości. Jak każdy z nas kibiców. Nie wiem jak niektórzy, ale wolę na to popatrzeć na spokojnie, z lekkim chociaż dystansem i dać się miło zaskoczyć niż znowu rozczarować czy być wkurzonym. Nawet jeśli zagramy dobry sezon, to czy to coś zmieni? Miała być już kolejna „rewolucja” organizowana przez zarząd. Czy była? Niech nie zamydlą nikomu oczu tymi kilkoma transferami. Zobaczymy, gdzie będziemy za rok, za parę lat. Na razie Ja nie widzę większych zmian na lepsze. Ale chętnie zobaczę, co pokaże nam ten nowy sezon i kolejny już „projekt” zarządu.

  31. anonimus pisze:

    Cel Kolejorza na ten sezon to top4 i gra w pucharach w przyszłym sezonie.. Przy tym ciągłym pierd..leniu i chwaleniu się przez Klimczaka jak to klub nie jest świetnie zarządzany i przy takiej ilości kibiców nie może być innego celu. Faworyci do Majstra: klub ze stolicy, Jaga bo w końcu kupią klasowych napastników i mają cierpliwość do Mamrota no i Cracovia z Prezesem Filozofem i Trenerem VicePrezesem. Do spadku: ŁKS, Korona i Arka.

  32. inowroclawianin pisze:

    Ja tam nie widzę większych zmian u zarządu. Obrona nadal jest niekompletna. Z Gumnym nadal nic nie wiadomo, Satka dołączy dopiero po 18 czyli pewnie nawet nie wystąpi w pierwszych kolejkach. Gumnemu przydałby się zmiennik. Dejewski to może sobie grać, ale w rezerwach, to samo Timur. To nie są zawodnicy na pierwszy zespół. Kolejna sprawa to brak jeszcze jednego skrzydłowego, ale lepszego od tych, których mamy. Ciekawe co będzie z Gytkjaerem. Przydałby mu się zmiennik albo partner do ataku, a takiego na tą chwilę nie widać. Jedyne plusy to jak na razie lepszą gra w ofensywie w sparingach i ponoć dobra atmosfera w drużynie. Ciężko cokolwiek wywrozyc. Kolejny sezon bez MP będzie sezonem straconym. Uważam, że nawet na MP kadra nie jest wystarczająca. Fajnie gdyby jeszcze ktoś doszedł.

  33. aaafyrtel pisze:

    Michu73 3 lipca 2019 o 12:33

    przeszukałem moje zbiory i znalazłem źródło pisane… polska głos wielkopolski piątek 11 grudnia 2015, strona sport/43… hubert zdankiewicz pisze tam, że smuda był wobec lewandowskiego mocno sceptyczny i zamiast niego chciał ściągnąć tomasza frankowskiego… ile w tym tekście prawdy jest, to ja naturalnie nie wiem, ale nie dziwię się, że smuda to potem dementował, bo z taką opinią wychodził po prostu na przygłupa…

    • Michu73 pisze:

      Na przygłupa (i to naprawdę dużego) to wyszedł raczej ten co ta bzdurę napisał, ponieważ działania i decyzje Smudy pokazują i udowadniają, ze od początku cenił Lewego i od pierwszego dnia w którym pojawił się w klubie stawiał na niego jako zawodnika pierwszego składu.

  34. aaafyrtel pisze:

    leftt 3 lipca 2019 o 10:56

    odnośnie łazarka, to on też dostał dar od stwórcy w postaci także eki samograjów jak smuda… jakoś nie pamiętam, żeby łazarek po naszej ece miał jakieś wiekopomne osiagnięcia z innymi drużynami, podobnie jak smuda… no ciekawe, czemu oba te tuzy trenerskie po naszej ece tak spektakularnie dołowały…

    myślę sobie, że obaj i łazarek i smuda mają zasługę taką, że tym naszym ekom samograjów po prostu nie przeszkadzały grać to, co lubili zgodnie ze swoimi przyrodzonymi zdolnościami i powstrzymywali się od poronionych pomysłów „taktycznych” typu gra na trzech obrońców, niski pressing…

    • leftt pisze:

      Podobnie jak Górski w 74 (w przeciwieństwie do Gmocha w 78), del Bosque w Realu i tak dalej. Idąc tym tropem dojdziemy do wniosku, że w zasadzie każdy trener wybitnej w swoim otoczeniu drużyny miał samograj i że największym trenerem w historii był Otto Rehhagel bo wygrał ME z Grecją. Łazarek nie miał samograja. Większe nazwiska były w innych klubach. W reprezentacji Polski zbyt wielu naszych też wtedy nie grywało.

    • Michu73 pisze:

      A ten dalej swoje z tym samograjem 😂

    • Przemo33 pisze:

      @aaafyrtel
      Samograj? Coś ci powiem na ten temat. Możesz mieć najlepszych piłkarzy, ale bez trenera, który dobierze odpowiednią taktykę, ustawienie itd, sukcesu nie będzie. W takim razie dlaczego Bakero, mając prawie takich samych zawodników, jakich miał Zieliński, nie zdobył majstra w 2011, a potem w 2012 roku? Nic się samo nie wygrywa i nie robi. Czasami wystarczy dbanie o dobrą atmosferę i odpowiednie poukładanie drużyny. Ale bez dobrego trenera, który wykona dobrą robotę, nic sami piłkarze nie wygrają. Gdyby tak było, to czemu najlepsze kluby zatrudniają dobrych fachowców, a nie pierwszych lepszych trenerów? Przecież i bez dobrego trenera piłkarze wygrywaliby mecze i trofea. No właśnie. Nie oceniajmy Smudy tylko przez pryzmat słabego Euro 2012 w naszym wykonaniu, bo gość mimo to wygrał w Polsce wszystko, co mógł, a nawet awansował z Widzewem do Ligi Mistrzów. To tak jak oceniać Fornalika tylko za reprezentację i brak awansu na mundial 2014, mimo że gość w Ruchu i teraz w Piaście wykonał naprawdę dobrą robotę. Można nie lubić jakiegoś sportowca jak Ty Smudy na przykład czy ja niektórych piłkarzy, ale jeśli coś osiągnęli, wykonali kawał dobrej roboty, to warto to docenić.

    • aaafyrtel pisze:

      ja się do ludzi i rzeczy nie uprzedzam… staram się oceniać świat dookoła mnie obiektywnie… smuda ma u mnie zasługę, podobnie jak łazarek, bo ece utalentowanych piłkarzy, inaczej samograjów, dobrał odpowiednią, pod nich, taktykę… poza tym sam tego nie robił, miał myślę sztab na poziomie, ludzi od przygotowania fizycznego i innej czarnej roboty…

      w widzewie wtedy też była niezła eka samograjów, dawali niezłe emocje…

      kończąc, powtórzę się za smudy było i widowiskowo i z zaangażowaniem, uważam więc że oceniamy jego trenerkę pozytywnie przez pryzmat właśnie tego, potem tego zabrakło…

  35. Ekstralijczyk pisze:

    Myślałem, że z Letniowskim to Nawałka ze sztabem go zrąbali, a tu taka informacja od Redakcji.

Dodaj komentarz