Pięć głównych rzeczy do zrobienia przez sztab

Nowy sztab szkoleniowy Lecha Poznań zbudowany przez Dariusza Żurawia czysto na papierze daje nadzieję na szybkie zbudowanie drużyny, która w nadchodzącym sezonie 2019/2020 spisze się lepiej niż w zeszłych rozgrywkach. Żuraw sam mógł dobrać sobie współpracowników z czego skorzystał kompletując sztab ludzi mających wcześniej okazję pracować zarówno z młodzieżą jak i z seniorami w różnych klubach.



13 czerwca sztab trenerski złożony z Dariusza Żurawia, Dariusza Skrzypczaka, Karola Bartkowiaka, Michała Chamery, Karola Kikuta czy Łukasza Beccelii rozpoczął pracę z nową, odmłodzoną drużyną z której trzeba zrobić prawdziwy zespół Lecha Poznań. Co trzeba zrobić, żeby Kolejorz znów przyciągał ludzi a nie odpychał? Pięć głównych rzeczy do zrealizowania przez sztab wyszczególniliśmy powyżej.

Stworzyć obronę

Bez solidnych fundamentów defensywnych Lech nie będzie mógł zrobić kroku naprzód. Dariusz Żuraw ma niestety utrudnione zadanie zbudowania obrony już na 1. kolejkę. Przede wszystkim Robert Gumny wróci do zajęć dopiero pojutrze i na dodatek nie wiadomo czy zostanie w klubie na rundę jesienną oraz ile czasu zajmie zarządowi sprowadzenie jego godnego następcy. Ponadto Lubomir Satka przyjdzie dopiero po 18 lipca. Na ten moment Lech zostaje więc z podatnym na kontuzje Thomasem Rogne oraz z Djordje Crnomarkoviciem, który z pewnością będzie potrzebował trochę czasu na aklimatyzację w nowym otoczeniu. Kiedy już trenerzy będą mieli wszystkie narzędzia w postaci dostępnych zawodników linii defensywnej wtedy będzie trzeba stworzyć obronę bez której nie da się grać o najwyższe miejsca. Nikt nie wyobraża sobie, aby defensywa Lecha Poznań w nowym sezonie spisywała się tak jak ostatnio z Nikolą Vujadinoviciem czy Rafałem Janickim.

Poprawić grę w ofensywie

Zapewne do dziś wielu z Was pamięta nieudolnego Lecha Poznań w ofensywie, który w ciągu 90 minut oddawał na bramkę raptem parę strzałów. Były mecze w których Kolejorz nie zanotował nawet 1 celnego uderzenia. W żadnym spotkaniu ligowym 2018/2019 nie było meczu w którym Lech przekroczyłby granicę 10 celnych strzałów. W nowym sezonie trzeba to zmienić mimo braku wzmocnień ofensywy. Przed sztabem szkoleniowym wiele pracy, żeby na przykład Christian Gytkjaer, Pedro Tiba, Joao Amaral, Darko Jevtić, Tymoteusz Klupś czy Kamil Jóźwiak wskoczyli na wyższy poziom dzięki któremu notowaliby więcej asyst i goli. Ofensywa Kolejorza jest do natychmiastowej poprawy. Na szczęście dotychczasowe sparingi dają nadzieję na lepszą grę z przodu niż w ostatnich miesiącach. Zobaczymy co będzie dalej.

Znaleźć liderów

Dotychczasowy kapitan Pedro Tiba ani razu w letnich sparingach nie był jeszcze kapitanem Lecha Poznań. Opaskę zakładali zawodnicy z najdłuższym stażem w klubie, a zatem Maciej Makuszewski, Darko Jevtić i Volodymyr Kostevych. Podczas drugiego zgrupowania w Opalenicy to się zmieni. Nowy sztab szkoleniowy w porozumieniu z piłkarzami wybierze wówczas nowego stałego kapitana, wicekapitana i nową radę nowej drużyny. Jeszcze przed 20 lipca trzeba znaleźć liderów w szatni, którzy pociągną Lecha Poznań do przodu w nowym sezonie. Liderzy na boisku mogą wykrystalizować się sami. Od takich piłkarzy jak Pedro Tiba, Joao Amaral, Christian Gytkjaer, Volodymyr Kostevych, Thomas Rogne czy Darko Jevtić trzeba wymagać bardzo, bardzo dużo. To oni muszą mieć największy wpływ na Kolejorza na boisku i to głównie na ich barkach będzie spoczywała odpowiedzialność za wyniki.

Zbudować atmosferę

Ten punkt sztab szkoleniowy już realizuje. Z szatni odeszli w końcu m.in. Jasmin Burić, Łukasz Trałka, Maciej Gajos i Rafał Janicki dzięki czemu powietrze w niej od razu stało się czystsze. O polepszającej się atmosferze w szatni Kolejorza, która już jest bardzo dobra, o niebo lepsza od tej panującej wiosną pisaliśmy już na KKSLECH.com kilka dni temu. Ważne, aby tak samo dobre nastroje były w szatni w dniu inauguracji nowych rozgrywek oraz po paru meczach o stawkę. Nawet po nieudanych występach sztab szkoleniowy musi umieć współpracować dalej z zawodnikami tak samo jak piłkarze muszą umieć współpracować ze sobą wtedy kiedy w Lechu zacznie się presja. Na razie jest sielanka. Zobaczymy jak będzie w sierpniu, we wrześniu, w październiku czy nawet w listopadzie.

Zbudować zespół jak najszybciej gotowy do wygrywania

Sytuacja panująca wokół Lecha Poznań jest na razie stabilna. Sztab szkoleniowy musi jak najszybciej zbudować taki zespół, który od pierwszych spotkań sezonu 2019/2020 zacznie dawać kibicom nadzieje, zacznie polepszać atmosferę, wleje więcej entuzjazmu i wiary w powstający projekt. Nic nie polepszy atmosfery niż nawet wyszarpane zwycięstwa, regularne punktowanie czy przechodzenie poszczególnych szczebli w Pucharze Polski. W interesie sztabu szkoleniowego Kolejorza jest zbudowanie na tyle mocnej drużyny, by ta od pierwszych kolejek była gotowa do wygrywania i utrzymywania miejsca w ścisłej czołówce PKO Ekstraklasy.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. Angus pisze:

    Jeszcze jak by się pozbyli Makuszewskiego i w zamian ściągnęli porządnego skrzydłowego to by i atmosfera się całkowicie wyczyściła i może było by więcej asyst i goli. Szkoda też, że zostawili Timura zamiast zakontraktować porządnego napadziora.

    • Lolo pisze:

      No właśnie. Makuszewski powinien wiedzieć że nie ma tutaj czego szukać a nie dawać mu jeszcze opaskę kapitana. Szkoda że Timur został. Wiem że to brednie ale ten o którym wczoraj pisał głos wydawał byś naprawdę wzmocnieniem. Pomarzyć zawsze można😏

  2. anonimus pisze:

    Wszystko napisaliście . Tak naprawdę wszystko w nogach i głowach piłkarzy Lecha.Zobaczymy jak to będzie wyglądać

  3. John pisze:

    Atmosfera chyba nie jest zła,ale stara prawda głosi, że atmosferę budują wyniki.
    Obronie brakuje PO, dotychczasowe sparingi graliśmy bez nominalnego PO,Cywka? Skóraś?z braku laku.
    Gumny dopiero co wraca,w najbliższym sparingu pewnie nie zagra,a cały czas jest przy jego osobie duży znak zapytania,jest to problem.
    Ja od Żurawia i sztabu oczekuję, że odpowiednio przygotują Lecha pod względem przygotowania fizycznego,i wypracują widoczny styl ,jak ma grać Lech,czyli tak jak mówił Żuraw, ofensywnie ,gra wysokim pressingiem.
    Żeby nie było męczenia buły,bez stworzonych sytuacji bramkowych i celnego strzału meczu.
    Bramkarz ma dobrze grać nogami , wznawiać grę,a obrońcy niby są nie źli w wyprowadzaniu piłki, chcę też to zobaczyć,czy nie będzie lagowania na Gytkjaera , bądź pałowania na oślep.
    Podobno obrońcy nie boją się grać w piłkę i ta ich nie parzy,no się okaże.
    Najlepiej gdyby jak najszybciej wyjaśniła się przyszłość Gumnego,bo jak powtarzali pewne ruchy mogą być uzależnione od tego za ile go sprzedadzą,to żadna tajemnica.

  4. MaPA pisze:

    W Lechu powinien być jeden lider i zarazem kapitan.Takie dwa w jednym.Jak narazie to takim kapitanem powinien być Tiba.Co do atmosfery to w śmietniku ktoś zacytował Żurawia w tym temacie.Otóż trenerzy będą chcieli bardziej zintegrować zespól poprzez spędzanie wiekszej ilości czasu ze sobą(kolacje,obiady itp).To może się udać gdyż w większości młodzi to kumple z akademii czy rezerw.To nie są najemnicy.Zarząd ustami Klimczaka nie stawia celów sportowych(MP,puchary).Jestem przeciwny takiemu stawianiu sprawy ale w obecnej sytuacji brak presji może wyzwolić w zespole ducha walki.Może się mylę ale chciałbym aby tak było.

  5. J5 pisze:

    Jak to zwykle bywa w Lechu wroniarzy, coś jest ale nie do końca. Szumnie naściągano stoperów i defensywnego pomocnika, ale nie ma prawego obrońcy, który nawet jeśli Gumny zostanie będzie potrzebny na zmiany i do rywalizacji. Skrzydła są na słowo honoru, gdzie będą pewnie biegać slaby Makuszewski z bezbarwnym Klupsiem i chaotyczny Jóźwiak z być może całkiem niezłym Puchaczem. Dobrze obsadzony jest tylko środek pola z Jevticiem, Tibą , Amaralem i Marchwińskim. Ciekawie wygląda pozycja defensywnego pomocnika, natomiast w ataku panuje istny cyrk. Niedoleczony Gytkjaer, słaby Żamaletdinow którego po wiosennych występach w Lechu nie powinno już być, i Tomczyk któremu jesienią wyszedł w drużynie tylko jeden mecz. Jeżeli Żuraw bez dalszych wzmocnień na różnych pozycjach to pouklada, to śmiało będzie można powiedzieć że jest murzyńskim szamanem. Bo tylko cud może zapełnić luki na prawej obronie, jakość na skrzydłach i skuteczne wykańczanie akcji tym co ma. Atmosfera oczywiście będzie jeśli będą zwycięstwa. Ale jeśli to pierdyknie, to tradycyjnie winne będą tylko dwie osoby, duet Klimczak, Rutkowski którzy to tradycyjnie nie będą potrafili skompletować drużyny przed początkiem sezonu, i jak zwykle zabraknie tych paru straconych latem punktów

  6. Ostu pisze:

    Szóstym punktem do zrobienia jest wypchnięcie Makuszyńskiego – jako największego psuja atmosfery, przyczyny ciągłego wkurwu kiboli i nic nie dającego drużynie kopacza…

Dodaj komentarz