Wnioski po piątym letnim sparingu

Za Lechem Poznań piąty z co najmniej sześciu letnich sparingów w trakcie przygotowań do rundy jesiennej nowego sezonu 2019/2020. Mecz z piątą drużyną holenderskiej Eredivisie wyszedł Kolejorzowi. Zespół Vitesse Arnhem szczególnie w pierwszej połowie był tylko tłem dla „niebiesko-białych”, którzy łatwo po 45 minutach prowadzili rezultatem 2:0.



Po piątym z sześciu/siedmiu letnich sparingów tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Bardzo dobra pierwsza połowa

Trener Dariusz Żuraw w pierwszej połowie wystawił bardzo ciekawy skład złożony z najlepszych w danej chwili zawodników. Volodymyr Kostevych nie mógł zagrać przez lekki uraz, Christian Gytkjaer wciąż nadrabia zaległości, dlatego tych piłkarzy zastępowali odpowiednio Tymoteusz Puchacz i Joao Amaral. Dodatkowo na prawej flance biegali debiutujący w letnich sparingach Robert Gumny oraz Kamil Jóźwiak, którzy na murawie rozumieli się bez słów. Lech przewyższał Vitesse o dwie klasy. Od 1 minuty więcej grał piłką, stwarzał większe zagrożenie, stosował pressing, atakował wieloma zawodnikami co przekładało się na dużą liczbę stworzonych sytuacji podbramkowych. Vitesse momentami nie wiedziało co się dzieje. Holendrzy byli wolniejsi, mało konkretnie w każdej formacji, wyglądali jak Lech Poznań w zimowych sparingach mając problemy dosłownie ze wszystkim. W pierwszej połowie było widać, kto zaczyna sezon 2019/2020 dnia 20 lipca a kto dopiero w sierpniu.

Skład w I połowie: Hart – Gumny, Rogne, Crnomarković, Puchacz – Muhar, Tiba – Jóźwiak, Jevtić, Marchwiński – Amaral.

Młodzież utrzymała wynik

Po zmianie stron sztab szkoleniowy wystawił na boisko zupełnie inną jedenastkę stworzoną głównie z młodych, rezerwowych piłkarzy. To oczywiście miało wpływ na dalszą część meczu. Młodzi nie zagrali już tak dobrze, jak w ostatnich 15 minutach przeciwko FC Midtjylland, ale za to lepiej niż w sparingu z AEK-iem Larnaka w którym po 12 minutach poznaniacy przegrywali już 0:2. Dzisiaj w drugiej odsłonie młodzi lechici zagrali bardziej odpowiedzialnie, walczyli, grali z dużym zaangażowaniem, w pełni kontrolowali wtorkowy sparing aż dowieźli korzystny wynik do samego końca. Mimo słabszej drugiej połowy od pierwszej Kolejorz i tak stworzył sobie 2-3 groźne okazje dzięki którym mógł wygrać wyżej niż 2:0. Szczególnie szkoda sytuacji w 89 minucie w której Jakub Kamiński doskonale obsłużył Pawła Tomczyka. Niestety „Pawka” źle przyjął sobie wówczas piłkę.

Skład w II połowie: Szymański – Cywka, Pleśnierowicz, Dejewski, Niewiadomski – Skrzypczak, Moder – Klupś (82.Szymczak), Zhamaletdinov, Kamiński – Tomczyk.

Aktywna prawa flanka, groźne stałe fragmenty gry

Za mecz z Vitesse można wyróżnić prawą stronę na której w pierwszej połowie biegali Robert Gumny i Kamil Jóźwiak. Obaj piłkarze mieli dużo energii do gry rozumiejąc się bez słów. Dzięki dynamice tych piłkarzy, a także ofensywnym usposobieniu Holendrzy mieli spore problemy z powstrzymywaniem ataków wychowanków Lecha Poznań. Kto wie. Być może przestawienie „Józia” z lewej flanki na prawą pozwoli temu pomocnikowi zrobić kolejny krok naprzód w swojej karierze. Dziś 21-latek robił wiatr, z jakością podań było gorzej, jednak był to to pierwszy letni występ tego zawodnika. Kamil Jóźwiak ma jeszcze trochę czasu, żeby dojść do lepszej dyspozycji.

We wtorek na uwagę zasługiwało również rozegranie piłki przy okazji rzutów rożnych. Lech w pierwszej, lepszej połowie stosował często krótkie rozegranie piłki. Futbolówkę podawał Joao Amaral po czym w pole karne dośrodkowywał ją Darko Jevtić. Ten typ rozegrania stałego fragmentu sprawiał Holendrom duże problemy. Gol na 2:0 padł zresztą po stałym fragmencie, choć nie po wrzutce z wolnego a z rożnego. W 38 minucie wspominany już Jevtić dośrodkował futbolówkę wprost na głowę Djordje Crnomarkovicia. Przy tym strzale bramkarz Vitesse nie miał żadnych szans.

Kolejny już sparing na plus

Lech Poznań jest na zupełnie innym etapie przygotowań niż Vitesse Arnhem co było widać gołym okiem. Rywale wyglądali na zmęczonych, nie mieli pomysłu na grę, nie stosowali pressingu, nie radzili sobie już w środku pola z szybszymi, ofensywnie grającymi lechitami, którzy w pierwszej odsłonie robili na murawie co chcieli. Vitesse dopiero w ostatnich 5 minutach pierwszej połowy przejęło kontrolę próbując grać piłką po ziemi. Po zmianie stron było tak samo. Drużyna z Eredivisie mając piłkę przy nodze wyglądała trochę jak Lech w zimowych sparingach czy w niektórych wiosennych meczach. Młody zespół Kolejorza po przerwie z łatwością odbierał wolne ataki przeciwnika kontrując go jak choćby w 89 minucie, kiedy Paweł Tomczyk powinien trafić na 3:0. Za Lechem dobry, pożyteczny sparing, który był mimo wszystko tylko sparingiem. Nie można po nim oceniać siły drużyny czy przewidywać wyników pierwszych kolejek. Na pewno w zespole widać pomysł na grę, schematy w rozegraniu piłki i spory postęp w porównaniu z meczami rundy wiosennej. Przed Kolejorzem jeszcze 10 dni treningów, co najmniej 1 zamknięty sparing, a na końcu 20 lipca inauguracja nowego sezonu. Wtedy okaże się, czy taki mecz kontrolny jak ten dzisiejszy rzeczywiście pomógł naszej drużynie dobrze przygotować się do rozgrywek.



KKS Lech Poznań – SBV Vitesse Arnhem 2:0 (2:0)

Bramki: 31.Marchwiński 38.Crnomarković

Asysty: 1:0 – bez asysty, 2:0 – Jevtić

Skład Lecha: Hart (46.Szymański) – Gumny (46.Cywka), Rogne (46.Pleśnierowicz), Crnomarković (46.Dejewski), Puchacz (46.Niewiadomski) – Muhar (46.Skrzypczak), Tiba (46.Moder) – Jóźwiak (46.Klupś, 82.Szymczak), Jevtić (46.Zhamaletdinov), Marchwiński (46.Kamiński) – Amaral (46.Tomczyk).

Rezerwowi: Szymański, Niewiadomski, Dejewski, Pleśnierowicz, Skrzypczak, Cywka, Moder, Klupś, Kamiński, Zhamaletdinov, Tomczyk.

Kapitanowie: Jevtić, Tomczyk

Trenerzy: Żuraw – Slutski

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +19°C, pogodnie, wietrznie

Miejsce sparingu: Stadion Miejski (ul. Parkowa 48, Opalenica)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. wagon pisze:

    Lech lepiej prezentuje się niż rok temu i zimą,
    Młodzież to duże pozytywne zaskoczenie, dzięki temu kadra wydaje się szersza niż to wyglądało dwa tygodnie temu,

  2. Angus pisze:

    Zgadzam się w pełni z redakcją a od siebie króciutko – nie mamy w tej chwili lewego skrzydła oraz napastnika z prawdziwego zdarzenia, który zastąpił by Christiana.

  3. J5 pisze:

    Na tle zespołu na tym etapie przygotowań Lech wyglądał solidnie zarówno w pierwszej lepszej połowie gdzie wyszła pierwsza jedenastka, jak i w drugiej słabszej gdzie piątemu zespolowi Eredivisie czoła stawiła nasza mlodzież. Trzeba oczywiście szlifować formę, bo w pierwszym meczu Mistrz Polski na swoim stadionie na pewno się nie położy i na pewno będzie wybiegany i dobrze przygotowany taktycznie. Kluczem do zwycięstwa będzie to czy jakość pilkarzy Lecha, motoryka i mental będą dobrze opracowane przez Żurawia i jego sztab. Oczywiście cieniem kładzie się niejasna przyszłość Roberta Gumnego, a w razie jego odejścia szybkość sprowadzenia prawego obrońcy, i jego stan przygotowania do sezonu. Jeśli szybko wskoczy do skladu i da radę, wtedy będzie można uniknąć dziury na prawej obronie, ponieważ Cywka na tej pozycji nie daje odpowiedniej jakości. Tak samo ważna będzie gotowość Satki do gry po jego przyjściu do Lecha. Również ważna będzie gotowość do sezonu Gytkjaera, bo chyba zarząd nie przewiduje wzmocnienia na pozycji napastnika. Wyeliminowanie tych słabych punktów w zespole mogloby wprowadzić Lecha na lepszy poziom. Tak więc pomimo dobrej gry w dzisiejszym sparingu, do nowego sezonu podchodzić będziemy z obawami

  4. John pisze:

    Lech wygląda nieźle,ale Vitesse nic dzisiaj nie pokazało.
    Kamiński wygląda dobrze.

  5. zuras1922 pisze:

    Nie zdziwię się jeśli lewa strona to będzie Puchacz i Kostia w dowolniej konfiguracji, lepszego wyboru nie widzę. Klupś słabo. Maki w ogóle zniknął z pola widzenia – chociaż on bardziej prawy.

  6. fox pisze:

    Dlaczego Klupś słabo,Dzisiaj zagrał nie źle.

  7. Alcatraz pisze:

    Ja jestem trochę bardziej wymagający, rzucał mi się w oczy brak napastnika. Fajnie dochodzili nasi skrzydłowi do możliwości dośrodkowań i tu pojawiało się zawahanie bo nie było do kogo grać. Przy takim napastniku jak Amaral potrzeba by było więcej zagrań prostopadłych na wolne pole. Chyba sam Amaral dawał za mało tego typu impulsów.(w lidze fajnie ten model gry prezentował Kołodziej)

    Wykończenie Marchwińskiego było imponujące, spokój wykończenie. Brawo!

    Lech bardzo dobrze wygląda od tyłu, można powiedzieć ,że jest solidny fundament, co przekłada się na kulturę gry całego zespołu. Ogólne wrażenie jest dobre, są spore rezerwy w tym potencjale ludzkim który dziś zagrał.

    Wnioski: transfery Napastnika i skrzydłowego z jakością. Wypożyczenie Klupsia , sprzedaż Makuszewskiego.

  8. Al pisze:

    Trener może doskonalić taktykę wystawiając 2 jedenastki przeciwko sobie.

  9. Regon pisze:

    Osobiście jestem zbudowany i poza Timurem, który niestety kolejny raz nie pokazuje nic widzę całkiem spore pokłady jakości. Bardzo mi się podobał w II połowie Klupś, który kilka razy nieźle radził sobie z Holendrami, którzy musieli uciekać się do faulów.

  10. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Czy nie mozna jeszcze z tego Timura zrezygnować? :)

    • zuras1922 pisze:

      Khoblenko przy nim to był wirtuoz… Jak do dziś mnie nie przekonuje.

    • Bart pisze:

      Bez przesady. Khoblenko zwracał na siebie większą uwagę bo coś tam próbował, robił dużo zamieszania, ale był w tym chaotyczny i mało konkretny. Ot, jeździec bez głowy. Timur konkretami też nie przekonuje, a dodatkowo jest mniej widoczny niż Khoblenko. Stąd pewnie to złudzenie że Khoblenko był lepszy. Na chwilę obecną wiele wskazuje że rywalizację z Timurem wygrywa Tomczyk.

    • El Companero pisze:

      Timura do rezerw, niech powalczy z Resovią czy widzewem. Może czegoś się nauczy. Ale w lidze nic nam nie da i obawiam się porcji gwizdów z trybun, gdy ten zawodnik będzie po boisku błąkał się jak żyd po pustym sklepie.

  11. szulaj30 pisze:

    Po dzisiejszym meczu zaczynam być spokojny o sezon. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że był to tylko sparing ale patrząc na styl gry można przypuszczać że będzie z tej mąki chleb. Problem powstanie jeśli odejdą lub będą pauzować Tiba, Muhar, Gumny i nasza nowa „9”

  12. Pawelinho pisze:

    Tak jak zawsze tak również ten okres przygotowawczy (owszem pierwszy raz bez pucharów) w wykonaniu Lecha i tak zawsze zweryfikuje liga dlatego zawsze z dystansem należy traktować wszystkie wyniki meczów sparingowych.

  13. Jasio67 pisze:

    Pewna obrona co widać cieszy,brak napastnika będzie niestety przeszkodą w osiągnięciu sukcesów

  14. Karol pisze:

    Przyjemnie się to oglądało. Oby tak również w lidze grać.

  15. Michu87 pisze:

    Przy takim pressingu jaki preferuje Żuraw jedno jest pewne, że Gytkjaer będzie miał więcej okazji strzeleckich.

  16. Miglantz pisze:

    Dawać napadziora z jajem. Potrzebny drybler który umie sam wykreować sytuację, z dobrym uderzeniem. Od główek mamy ludzi

  17. Bart pisze:

    Wykończenie Marchwińskiego faktycznie klasa. Luz, technika, spokojne nawinięcie rywala i jeszcze spokojniejsze wykończenie akcji. Radziu Majewski by w takiej sytuacji walił na pałę :) Ma Marchewa papiery na granie. Niech go omijają przypadki Kownackiego (kontuzje, imprezy, sodówka) to jego talent niebawem eksploduje.

    • Grimmy pisze:

      Marchewka ma elegancję w swojej grze. Kiedy tak patrzę na niego na boisku, to do złudzenia przypomina…Semira Stilicia. Obydwoje są wysocy, gdy prowadzą piłkę to robią to w taki sposób, jakby nigdzie się nie spieszyli, a mimo to, rywale nie potrafią jej odebrać. Sposób poruszania się po boisku, jakbym znowu Stilicia widział w koszulce Lecha. Oby grał dla nas, jak kiedyś Semir.

    • Bart pisze:

      Ach, Semir. Doskonały przykład jak przez własne lenistwo i przez sposób poprowadzenia kariery można zmarnować duży talent. Oby Marchwinski w tej kwestii był inny.

  18. 07 pisze:

    Powiem tak – zespoły na innym etapie przygotowań co było wyraźnie widać. Żuraw z jednej strony ma trudne zadanie bo buduje nowy zespół, a z drugiej strony łatwiejsze, bo nie ma jak Ivan – x menów. Inaczej się pracuje ze starymi wygami ligowymi, a inaczej z głodną piłki młodzieżą. Uważam, że zespół będzie osiągał wyniki bardzo nieprzewidywalne. Ważne będzie nie tylko to kto wyjdzie w podstawie, ale i też co wniesie do gry zawodnik rezerwowy. A z tego co widzę to w lechu rezerwowy nie musi oznaczać – gorszy. I oby tak zostało.

  19. 07 pisze:

    w Lechu !!! – sorry literówka

  20. yarek76 pisze:

    Cytując klasyka: „są momenty” a konkretnie przez dużą część meczu gra wyglądała dobrze, więc poczekajmy na rozpoczęcie sezonu i pierwszych kilka kolejek. Po nich będzie nieco więcej wiadomo o co może Lech grać w tym sezonie. Oczywiście rok temu pierwsze 4 mecze do były dobre wyniki ale gra już nie. Jeśli teraz gra będzie wyglądała co najmniej tak dobrze jak na sparingach, to wyniki powinny się pojawić.

Dodaj komentarz