Wykreować kolejnych młodzieżowców

W styczniu tego roku Polski Związek Piłki Nożnej podwyższając wiek młodzieżowca w Ekstraklasie pomógł wielu klubom w tym Lechowi Poznań. Od tego sezonu na boisku w trakcie meczu i w każdym zespole musi przebywać co najmniej jeden piłkarz urodzony w 1998 roku lub młodszy. Prym w Kolejorzu wiedzie akurat dwóch takich zawodników. W kolejnym sezonie będzie trzeba wykreować kolejnych młodzieżowców spełniających regulamin PKO Ekstraklasy.



W nowych rozgrywkach młodzieżowcami nie będą już Robert Gumny, Kamil Jóźwiak oraz Paweł Tomczyk. Cała trójka zawodników urodzonych w 1998 roku wystąpiła na razie wszystkich 7 meczach Lecha Poznań tak jak Tymoteusz Puchacz, który akurat w kolejnym sezonie 2020/2021 będzie uznawany za młodzieżowca. Lewonożny piłkarz urodzony w 1999 roku ostatnio jest próbowany na prawej pomocy, w 7 spotkaniach zaliczył w sumie 441 minut, ale nie strzelił jeszcze gola i nie zanotował żadnej asysty.

Tymoteusz Puchacz z rocznika 1999
null

W piłkarskim rozwoju dawno zatrzymał się Tymoteusz Klupś urodzony w 2000 roku. Prawy pomocnik debiutujący w Ekstraklasie w lutym 2018 roku rozegrał na najwyższym froncie w naszym kraju już 29 meczów zdobywając w nich 1 bramkę. Minusem są ostatnie występy 19-latka. Klupś gra słabo albo nawet bardzo słabo co coraz częściej zauważają kibice. W ustabilizowaniu formy młodemu lechicie na pewno przeszkadzają różne urazy, które co jakiś czas doskwierają pomocnikowi.

Tymoteusz Klupś z rocznika 2000
null

Jeszcze mniej w tym sezonie od Tymoteusza Klupsia gra młodszy o 2 lata Filip Marchwiński. Po końcówce zeszłego sezonu i po letnich sparingach wydawało się, że 17-latek będzie otrzymywał więcej szans. Na razie wystąpił tylko w 2 spotkaniach przez 27 minut. „Marchewa” mogący występować na „10” lub na obu skrzydłach uchodzi za wielki, największy obecnie talent w akademii Lecha Poznań. Prędzej czy później ten piłkarz na pewno zacznie grać regularnie i być może to właśnie on będzie podstawowym młodzieżowcem w sezonie 2020/2021 stanowiącym prym w Kolejorzu tak jak teraz stanowią Robert Gumny oraz Kamil Jóźwiak.

Filip Marchwiński z rocznika 2002
null

Na swoje szanse czeka też 20-letni Jakub Moder. Ze względu na dużą konkurencję w środku pola rosły pomocnik ma niewielkie szanse na regularne występy zarówno na „8” jak i na „10”. Moder musi spokojnie czekać na swoją okazję, jednak nie jest powiedziane, że utrzyma się w Kolejorzu jeśli będzie grał tak rzadko jak do tej pory.

Jakub Moder z rocznika 1999
null

Lech Poznań ma jeszcze kilka ładnych miesięcy, aby wykreować nowych młodzieżowców, którzy według regulaminu PKO Ekstraklasy będą musieli w niej grać. Ciekawą postacią jest na pewno prawonożny pomocnik występujący na lewej flance Jakub Kamiński. 17-latek na co dzień trenuje z pierwszą drużyną i kwestią czasu wydaje się być jego debiut na najwyższym froncie w naszym kraju. Na razie młody zawodnik urodzony w 2002 roku strzelił w tym sezonie 2 bramki w II-ligowych rezerwach.



Lechowi młodzieżowcy w tym sezonie Ekstraklasy:

630 (7) – Gumny – 0/0
614 (7) – Jóźwiak – 1/1
441 (7) – Puchacz – 0/0
119 (7) – Tomczyk – 2/0
46 (2) – Klupś – 0/0
27 (2) – Marchwiński – 0/0
6 (1) – Moder – 0/0

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 18

  1. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Jak sądzicie, czy przy 4-5-1 dałoby się grać w środku trójką Moder, Tiba, Jevtić, czy to zbyt ofensywnie? Oczywiście przy założeniu, że ten pierwszy prezentowałby odpowiedni poziom, choć Muhar nie jest wybitnym piłkarzem, więc danie szansy młodemu w jego miejsce nie powinno być wielką stratą.

  2. J5 pisze:

    Coś mi się wydaje że Lech będzie miał problem w przyszłym sezonie z tym przepisem o młodzieżowcu. Wyniki drużyny nie zachęcają do wprowadzenia tych wychowanków którzy będą mogli być uprawnieni do gry według nowego przepisu. Wydawało się ,że kandydatem do gry na szóstce będzie Skrzypczak, który fajnie prezentował się pod koniec ubiegłego sezonu. Niestety, na pozycji tej występuje Muhar który niczym szczególnym nie wyróżnia się. Zniknął też Marchwiński, który miał niezłe wejście do zespołu także w minionych rozgrywkach. Być może zmiennikiem Jóźwiaka mógłby być Kamiński który mógłby wchodzić choć na kilkanaście minut w meczu, aby zadebiutowćł i pokazać na co go stac. Jeśli według zarządu jest to kolejny sezon przejściowy, to tacy piłkarze powinni dostawać szanse aby w kolejnym sezonie gdzie być może zarząd określi jako cel walkę o mistrzostwo i puchar, byli gotowi aby w pierwszym skladzie wypełnić warunki przepisu o grze młodzieżowca i dać jakość drużynie. Chyba że kolejny 20/21 sezon też będzie przejściowy, a wroniarze znowu będą mogli kombinować

  3. Peterson pisze:

    Klupśa możemy już sobie darować to jest gorsza wersja Jóźwiaka maks 2 liga. Marchwiński daje nadzieje ale tylko jak będzie grać na 10. Skóraś i Kamiński już powinni być wprowadzani do 1 zespołu biorąc pod uwagę biedę na skrzydłach. Skrzypczak i Moder to wielkie niewiadome według mnie lepiej rokuje ten 1.Tym bardziej że Moder rywalizuje z Tibą który jest absolutnym topem

  4. Ostu pisze:

    Napisałem coś przed chwilą w innym wątku co właściwie pasowałoby też do tego…
    Tam zapomniałem o Kamińskim…
    Tu dopisze że Młodych możemy ZACZĄĆ kreować już w najbliższym meczu…
    Tak, tak… W meczu z Lechią…

    • Przemo33 pisze:

      I tak będzie. Ale tu chodzi tylko o promowanie na siłę młodych, by ich potem sprzedać. Sam przepis to tylko wymówka, bo my od lat stawiamy na młodzież i z tym problemu nie ma i nie będzie. Zarządzik na gwałt potrzebuje kasy i teraz będą sprzedawać Gumnego i resztę. Wcale bym się też nie zdziwił, gdyby chcieli sprzedać Gytkjaera zimą. Ale tak to jest, jak się nie stawia na sukces sportowy, tylko na dojenie i mamienie kibiców i sprzedawanie graczy, by kasa się zgadzała. Klub sportowy to nie jest zwykła firma, ale Rutki tego nigdy nie zrozumieją, tak jak nas kibiców.

  5. old lawica pisze:

    dziwne i przykre jest to, że nasz „wspaniały zarząd” stawia na akademię, sprzedaż wychowanków, olewając poziom sportowy pierwszego zespołu, nie widząc zależności poziomu sportowego do kwot jakie można uzyskać za sprzedanych zawodników. Skoro klubem kierują całkowici ignoranci, żeby nie powiedzieć idioci nie rozumiejący czym jest klub sportowy, to dziwię się „Papie Smerfowi”, że pozwala „Ciamajdzie”i „Gargamelowi” działać na szkodę firmy, którą prowadzą

  6. Pawelinho pisze:

    Promowanie młodego zawodnika to jedno, ale ten przepis jest kompletnie nie przemyślany, bo wg mnie wypacza zdrową rywalizacje o czym już wcześniej pisałem, gdyż trener i tak będzie musiał wystawić młodzieżowca nawet jeśli ten wygląda i wypada słabiej od lepszego na jego pozycji obcokrajowca czy krajowego piłkarza. Podsumowując powinni grać najlepsi czyli tacy, których umiejętności są wystarczające do gry na poziomie ekstraklasy, a nie dlatego, że jest piłkarze polskim poniżej pewnego rocznika. Totalna głupota.

    • Mario255 pisze:

      Niby tak. Ale weź proszę pod uwagę poziom polskiej piłki – gorzej już chyba być nie może. Piszesz, że młody zabiera miejsce lepszemu na jego pozycji obcokrajowcowi, tyle tylko, że tych lepszych obcokrajowców to na palcach jednej ręki można policzyć. Często ci gracze są ściągani i grają bo decydują układy managerskie. Zdarza się także, że trafiają do nas często zawodnicy, którzy grzeją ławę w poprzednich klubach a nawet często mieli 1-2 lata przerwy w grze. I co? Przychodzą i w wyniku regularnej gry okazuje się, że niektórzy z nich potrafią grać w piłkę. Tylko potrzebują zaufania. Tak samo jest z młodymi – potrzebują zaufania i przede wszystkim regularnej gry. Tak jak powiedziałem wcześniej – poziom ligi jest żenująco niski, co nam więc szkodzi zainwestować w młodych. Uważam, że przepis z młodzieżowcem wyjdzie nam (jako polskiej piłce) w ogólnym rozrachunku na dobre, wykreuje następców Lewego i spółki i może niektórym otworzy oczy, że jednak warto stawiać na młodzież i akademię. Młodzi rosną z każdym meczem, tylko trzeba dać im szanse a nie zakopywać się w stereotypach…

  7. John pisze:

    Nie wiem, mi się wydaje, że na promocję zawodników kosztem poziomu sportowego stawiają już wszyscy w lidze,u niektórych stawianie na młodych wynika z biedy.
    O pucharach europejskich to już nie tylko Lech może zapomnieć, zamiast się wzmacniać sprzedajemy każdego kto coś tam potrafi kopnąć prosto piłkę,jak to zrobił Piast.
    Tak samo nie wierzę, że Kulenović grał w Legii kosztem Carlitosa bo decydowała forma sportowa ,przeliczono się i jeden i drugi stracił na wartości a i pucharów nie ma.
    Pucharowiczów możemy zacząć losować,1,2 runda i skupiamy się na lidze.

  8. Mario255 pisze:

    Sprzedać Gytkjaera – tylko komu i za ile? Gdyby to był taki dobry zawodnik na jakiego go kreują media i zarząd to odszedłby już latem za dobre pieniądze. Ale nie znalazł się żaden chętny i Duńczyk był obrażony. Może jedynie z wolnego transferu po skończonym kontrakcie znajdzie się na niego jakiś naiwny na tego pozoranta. Poza tym jeśli chodzi o młodych to jest przede wszystkim Tomczyk, który pali się do gry, poza tym jest Sobol, jest Kurminowski i jest Filip Szymczak. Młody zawodnik aby się rozwijać potrzebuje jednego – musi regularnie grać i nic więcej nie jest mu potrzebne. Weźmy takiego Płachetę ze Śląska. Gdyby poszedł do ległej (a miał ofertę) to by pewnie grzał ławę albo zasilił rezerwy. Ale wybrał Śląsk gdzie dostał szansę regularnej gry i to procentuje. A o naszych młodych póki co trudno coś powiedzieć – często ich przekreślamy chociaż nie dostali prawdziwej szansy i nie graję praktycznie wcale i tak ku prawdzie nie mamy prawa ich jeszcze oceniać. Grają ci co mają grać, trochę głupio jakby zawodnik, który zarabia 200 tys. siedział na ławce a po boisku biegał i strzelał bramy gość, który inkasuje 5 tys….

  9. inowroclawianin pisze:

    Puchacz jeśli poprawi decyzyjnosc, jeśli zacznie grać bardziej zespołowo i zauważać lepiej ustawionych kolegów to może być niezłym skrzydlowym. W obecnej sytuacji skrzydeł w Lechu, Marchwinski i Kamiński powinni dostać swoje szanse i to jak najszybciej. Klups zawodzi i powinien zostać oddelegowany do rezerw. Moder musi ciężko pracować i czekać na swoją szansę. Tak ja to widzę.

  10. Bart pisze:

    A może Klupsiowi przydałoby by się jakieś wypożyczenie? Jest w takim momencie kariery że musi grać by się rozwijać, więc może lepiej żeby gdzieś w ekstraklasie czy I lidze zagrał pełna rundę wychodząc w pierwszym składzie zamiast wchodzić w Lechu na ogony? Co do przesunięcia go na prawą obronę, może i to jest jakaś myśl, ale można o tym zapomnieć dopóki w Lechu jest Gumny.

    Z „Marchewą” podobnie, może to i lepiej żeby trochę pograł po 90 minut w rezerwach zamiast wchodzić na ogony w pierwszym zespole. Mowa w końcu o piłkarzu co jeszcze kilka miesięcy temu grywał w CLJ. Tak czy siak, prędzej czy później dostanie więcej minut w pierwszym zespole. To tylko kwestia czasu. Niewykluczone też, że po historii Kownackiego Lech obawia się ot tak wrzucać najzdolniejszych juniorów na głęboką wodę.

    PS Równie dobrze na następny sezon młodzieżowców kreować nie będzie trzeba bo przepisu o młodzieżowcu za rok może już nie być.

  11. 07 pisze:

    MOim zdaniem papiery na piłkarza ma Marchwiński z Kamińskim i na nich trzeba stawiać. Jóźwiak, Tomczyk, Puchacz czy Skrzypczak – jak ktoś wyłoży 2-4 mln euro – to nie ma nad czym się zastanawiać tylko kokardką owinąć i w świat…. nie wszyscy nazywają się Jan Bednarek.

  12. Tadeo pisze:

    Wykreować następnych młodych, tylko jeden problem jak to zrobić i gdzie ich kreować, skoro w pierwszą drużynę się nie inwestuje.Same talenty nie sprzeda się za grube miliony , podczas gdy Lech w tej chwili jest zwykłym średniakiem naszej Ekstraklapy.Bez silnej pierwszej drużyny i promocji w Europie , poprzez puchary , nie będzie sprzedaż wychowanków.

Dodaj komentarz