Wystaw swoje oceny po meczu z Górnikiem

W meczu 10. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, Lech Poznań wygrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 3:1 (2:1) przerywając tym samym serię 3 ligowych gier bez zwycięstwa. Kolejorz triumfował na Górnym Śląsku pierwszy raz od marca 2016 roku wskakując dziś znów do górnej ósemki Ekstraklasy.



Skład Lecha Poznań w meczu z Górnikiem Zabrze:

Van der Hart – Gumny, Dejewski, Crnomarković, Kostevych – Muhar, Moder – Jóźwiak (78.Makuszewski), Amaral (82.Jevtić), Puchacz (68.Kamiński) – Gytkjaer.

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat.



Trener Dariusz Żuraw (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com ogłosimy w poniedziałek o północy

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. Jacek_komentuje pisze:

    Gdybyśmy tylko mieli obronę…
    Jak to jest, że najlepszym defensorem jest gość, który w zasadzie przyszedł do rezerw? Dejewski, na którego nikt nie liczył, zagrał najlepiej w obronie, choć nadal jest jednookim wśród ślepców. Zanim wszyscy zaczną wieszać psy na Kostii (który zagrał słabo jak cała obrona) – trzecią bramkę z rzędu tracimy po wrzutce ze strefy Gumnego. Ktoś może powinien powiedzieć Robertowi, że jak się nie ogarnie to z każdym tygodniem szansa na dobry transfer do ligi Top5 maleje?
    Poza tym, że nie mieliśmy obrony, to moim zdaniem młode polskie chłopaki brzydzą się podawaniem do Christiana. Akcja bramkowa w ostatniej minucie to była druga bodaj sytuacja, w której dostał dziś piłkę od kogoś innego niż Amaral. Wcześniej raz podał mu Kamil. A poza tym każdy z młodych albo samemu, albo do kolegi z akademii…
    Mimo wszystko: jak na to, że graliśmy bez obrony, a z przodu też szału nie było, to wynik więcej niż przyzwoity. W każdym razie rezultat lepszy niż postawa na boisku. Dobre i to, przyjemniejszy weekend i nadchodzący tydzień dla Lechowego kibica…

    • Grossadmiral pisze:

      niedawno też o tym pisałem Guma się gubi w kryciu jest młody powinien kryć bliżej przeciwnika a nie dawać mu 10 metrów

    • paqero pisze:

      przy straconej bramce i dośrodkowaniu to raczej brakowału skrzydłowego wg mnie, ale to jak Angulo ograł Gumnego zakadając mu kanał (na szczęście van Kebs wybronił) i kilka innych interwecji ostatnio pokazuje, że Gumny znacząco obniżył loty

    • Grimmy pisze:

      Za straconą bramkę nie można winić Gumnego. Gumny był w odpowiednim miejscu, gdyby ruszył to Janzy, to Janza zagrałby do skrzydłowego który miałby autostradę w pole karne. Zawinił Puchacz, który biegał sobie beztrosko nie w tym sektorze, w którym powinien być. Trzeba to tłuc do głów, że za krycie ofensywnie usposobionego bocznego obrońcy odpowiedzialny jest skrzydłowy.

  2. John pisze:

    Myślę, że należy wyróżnić Modera, musiał wejść w buty Tiby,i zagrał bardzo dobrze,tak samo jak Dejewski w obronie.
    No nie oszukujmy się, wyszło lepiej niż można się było tego spodziewać widząc skład.
    Puchacz niech więcej szuka uderzeń po ziemi, wiedziałem, że wreszcie trafi do bramki,w tej biedzie na skrzydłach,lepszej opcji na skrzydle w Lechu nie ma.
    Dobrze, że wreszcie Lech się odbił trochę, może chłopaki w siebie uwierzą bardziej.

  3. Kosi pisze:

    wszyscy 4 poza Kostewyczem, ktory cofa sie w rozwoju. Gumnym tez nie lepiej, przydalaby sie lawka tylko kto za niego?

  4. Miglantz pisze:

    Akurat dzisiaj Kostia nie był taki zły. Obrońcy świetne interwencje przeplatali z babolami. W akcji jest ok ale jak wchodzi ktoś z drugiej linii to panika. Tyle ze to tez winaDP. Moder potrzebuje ogrania ale widac że się chłopak nie boi grać. Oby tak dalej.

  5. Wlkp. pisze:

    Euforii we mnie nie ma nadal. Pisanie o tym, że kibice wytypowali sobie na kolejny sezon w piłkarza X czy Y jako ofiarę to tekst w stylu ,,bo zupa była za słona…” albo ,,bo murawa był o 2 mm za wysoka”. Fakt jest taki mamy prawo wymagać od doświadczonych zawodników bez względu czy ktoś darzy piłkarza sympatią czy też nie. Dziś wiemy jedno, ze wielu doświadczonych piłkarzy jest cieniem samych siebie pytanie tylko dlaczego ?

    Po prostu należy się cieszyć z wygranej bo równie dobrze ten mecz mógł się skończyć wynikiem 3:2 . Dawniej takie mecze przegrywaliśmy. Kilka dni temu pojawiły się zarzuty co do Żurawia, że nie potrafi dostrzec formy dnia zawodnika – nie odpowiem czy dostrzegł formę dnia zawodników w tym meczu czy życie wymogło na nim te roszady w składzie; pewnie jedno i drugie po trochu ale fakty są niezaprzeczalne, że poziom tej eklapy jest …. no właśnie każdy widzi jaki jest, że widać dziś goły okiem, że dość często wybieganiem i wolą walki wygrywa się mecze, że nie ma stabilnej polityki transferowej poznańskiego klubu, że ściągają niejednokrotnie szrot który nie zagrzewa tu miejsca a transfery niejednokrotnie są gorsze od otoczki jaka wokół nich jest robiona. Ten mecz pokazał, że młodzi potrafią tylko musi być to zbilansowane i bez 2-3 top zakupów w okienku obecna polityka pójdzie szybko w nie pamięć. Brawo Puchacz, Dajewski, Moder no i Jóźwiak !!!

  6. El Companero pisze:

    Gytkjaer zdecydowanie najgorszy i nawet bramka (z linii) tego nie zmienia, najlepszy Amaral – miał ciąg na bramkę i nasze kontry były świetne. Jestem pozytywnie zaskoczony grą Modera, nie sądziłem, że tak szybko stanie się taki pewny. I duże uznania dla Dejewskiego. Chłopak ma świetne warunki fizyczne, nie zdziwię się jeśli wkrótce obok Satki będą tworzyć parę stoperów.

    • Grimmy pisze:

      Amaral ma to czego nie miał, nie ma i nigdy nie będzie mieć Jevtić. Dynamikę i szybkość. Nie chodzi o to, że Jevtić jest złym piłkarzem, ale mocno ogranicza nasz sposób gry. Moim zdaniem, Portugalczyk zapewnia dużo większą różnorodność gry w ataku i stwarza dużo więcej zagrożenia na boisku dzięki tym walorom. Jevtić zabiera się do ataku jakby miał doczepiony otwarty spadochron. Na chwilę obecną wolę Amarala. Brakowało konkretów w jego grze, ale nie co mecz będzie robił twarde liczby. Musi dostawać więcej szans od pierwszej minuty, a będziemy mieć dużo radości z jego gry.

Dodaj komentarz