Już trzech wychowanków z debiutami

Trwający sezon 2019/2020 przyniósł debiuty już trzech wychowanków akademii Lecha Poznań. Jeden z piłkarzy doczekał się ligowego debiutu dość niespodziewanie w wieku 24 lat. Nie jest to rekord, bowiem w końcówce zeszłych rozgrywek Krzysztof Kołodziej grający obecnie w Elanie Toruń debiutował w Ekstraklasie mając 26 lat.



Tomasz Dejewski trafił do akademii Lecha Poznań ponad 8 lat z temu z Olimpii Grudziądz. Już w wieku 18 lat zadebiutował w rezerwach Kolejorza. Zimą 2016 roku przygotowywał się z pierwszą drużyną do rundy wiosennej, gdy trenerem był Jan Urban. Następnie przez 3 sezony rosły stoper grał w Warcie Poznań. Przed trwającymi rozgrywkami wrócił na Bułgarską mając być środkowym obrońcą, który wzmocni rezerwy. Los sprawił, że Tomasz Dejewski musiał wejść na murawę w Gdańsku i zastąpić kontuzjowanego kolegę. 24-latek zagrał jeszcze przez 12 minut w potyczce z Jagiellonią, a także od początku w Głogowie oraz w Zabrzu. Ze względu na obecną sytuację kadrową w obronie piłkarz mierzący 191 cm wzrostu może zagrać od 1 minuty również w sobotę przeciwko Wiśle.

Tomasz Dejewski w Głogowie
null

Kilkanaście dni temu drugim wychowankiem w tym sezonie, który zaliczył ekstraklasowy debiut stał się urodzony w 2002 roku Jakub Kamiński. 17-letni młodzieżowy reprezentant Polski to lewy pomocnik, który lepiej gra prawą nogą. Młody zawodnik urodzony w Rudzie Śląskiej trafił do naszej akademii 4 lata temu z Szombierek Bytom. 2 lata temu wywalczył z Lechem Poznań tytuł Mistrza Polski do lat 17, a rok później tytuł Mistrza Polski Juniorów Starszych. Wiosną 17-latek zadebiutował w III-ligowych rezerwach strzelając w zeszłej rundzie 3 gole w 11 spotkaniach. Po 2 bramkach wbitych 31 sierpnia Pogoni w Siedlcach następnym krokiem Kamińskiego był debiut w Ekstraklasie. Młody lechita dość sensacyjnie pojawił się w pierwszym składzie Lecha na mecz z Jagiellonią notując wtedy 90 minut. „Kamyk” pojawił się na boisku jeszcze w Głogowie wchodząc na ostatniej minuty oraz w Zabrzu dostając szansę gry od 68 minuty. Prawonożny pomocnik ma niewiele mniej minut w Ekstraklasie od choćby innego skrzydłowego Macieja Makuszewskiego i tej jesieni dostanie jeszcze kolejne szanse gry w polskiej lidze.

Jakub Kamiński w meczu z Jagiellonią

null

Trzecim wychowankiem, który w tym sezonie zadebiutował w seniorskim Lechu, choć jeszcze nie w Ekstraklasie jest Filip Szymczak. 17-latek będący rówieśnikiem Kamińskiego przybył do akademii Kolejorza przed 6 laty z Warty Poznań. Silnie zbudowany napastnik to Mistrz Polski Juniorów Starszych z 2018 roku, który w rezerwach zadebiutował w listopadzie rok temu. Poznaniak zadebiutował w seniorskim Lechu Poznań w Głogowie wchodząc na plac gry w 86 minucie ze strzelca drugiej bramki Christiana Gytkjaera. Młody lechita na debiut w Ekstraklasie musi jeszcze poczekać.

Filip Szymczak
null

Przypomnijmy, że w ciągu ostatnich 16 lat w pierwszym zespole Kolejorza zadebiutowało w Ekstraklasie łącznie 40 młodych piłkarzy z czego niemal wszyscy z wyjątkiem np. Dariusza Formelli czy Niklasa Zulciaka byli wychowankami akademii Lecha Poznań.

Młodzi piłkarze lub wychowankowie debiutujący w ligowym meczu Lecha Poznań od ostatniego powrotu Kolejorza do Ekstraklasy:

Sezon 2002/2003:

Marcin Klatt (09.04.2003, Wisła P. – Lech 0:0)

Sezon 2003/2004:

Dariusz Stachowiak (22.05.2004, Świt – Lech 1:0)
Mirosław Goliński (17.09.2004, Lech – Cracovia 0:2)
Arkadiusz Czarnecki (14.05.2004, Lech – Polonia 1:0)
Paweł Buzała (14.05.2004, Lech – Polonia 1:0)

Sezon 2004/2005:

Artur Marciniak (21.05.2005, Lech – Górnik Ł. 3:0)

Sezon 2005/2006:

Krzysztof Strugarek (14.10.2005, Górnik Ł. – Lech 0:0)
Jakub Wilk (10.03.2006, Lech – Zagłębie 0:1)

Sezon 2006/2007:

Sezon 2007/2008:

Maciej Kononowicz (03.11.2007, Jagiellonia – Lech 4:2)
Mariusz Szyszka (24.11.2007, ŁKS – Lech 1:2)

Sezon 2008/2009:

Mateusz Machaj (28.09.2008, ŁKS – Lech 0:3)

Sezon 2009/2010:

Mateusz Możdżeń (18.10.2009, Lech – Wisła 1:0)
Marcin Kamiński (21.11.2009, Lech – Ruch 3:1)
Mateusz Szałek (12.12.2009, Lech – Korona 2:0)
Bartosz Bereszyński (21.03.2010, Lech – Jagiellonia 2:0)

Sezon 2010/2011:

Kamil Drygas (11.09.2010, Śląsk – Lech 1:2)

Sezon 2011/2012:

Szymon Drewniak (25.03.2012, Lech – Śląsk 2:0)
Patryk Wolski (31.03.2012, Lech – Cracovia 3:1)

Sezon 2012/2013:

Tomasz Kędziora (27.10.2012, Lech – Jagiellonia 0:2)
Karol Linetty (02.11.2012, Wisła – Lech 0:1)

Sezon 2013/2014:

Jan Bednarek (23.09.2013, Piast – Lech 0:2)
Michał Jakóbowski (23.09.2013, Piast – Lech 0:2)
Dariusz Formella (03.11.2013, Lech – Górnik 3:1)
Dawid Kownacki (06.12.2013, Lech – Wisła 3:1)

Sezon 2014/2015:

Jakub Serafin (22.02.2015, Lech – Ruch 2:1)
Niklas Zulciak (04.04.2015, GKS – Lech 1:2)

Sezon 2015/2016:

Piotr Kurbiel (20.09.2015, Jagiellonia – Lech 1:0)
Kamil Jóźwiak (28.02.2016, Lech – Jagiellonia 0:2)
Robert Gumny (19.03.2016, Lech – Legia 0:2)

Sezon 2016/2017:

Paweł Tomczyk (17.12.2016, Cracovia – Lech 1:1)
Marcin Wasielewski (10.02.2017, Lech – Termalica 3:0)
Tymoteusz Puchacz (07.05.2017, Termalica – Lech 0:3)

Sezon 2017/2018

Tymoteusz Klupś (18.02.2018, Lech – Pogoń 2:0)
Jakub Moder (02.04.2018, Wisła – Lech 1:3)

Sezon 2018/2019

Filip Marchwiński (16.12.2018, Zagłębie S. – Lech 0:6)
Hubert Sobol (21.12.2018, Wisła – Lech 0:1)
Mateusz Skrzypczak (20.04.2019, Jagiellonia – Lech 3:3)
Krzysztof Kołodziej (04.05.2019, Lech – Zagłębie 1:1)

Sezon 2019/2020

Tomasz Dejewski (14.09.2019, Lechia – Lech 2:1)
Jakub Kamiński (20.09.2019, Lech – Jagiellonia 1:1)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. bezjimienny pisze:

    24 lata i „młody”? Serio?
    Nie żebym się nie cieszył czy coś, bo już oglądając go w Warcie miałem nadzieję, że wróci do Lecha, choć spodziewałem się, że po drodze zaliczy jednak jakąś Arkę, czy inną Wisłę Płock.

  2. John pisze:

    Szymczak na razie krótki epizod.
    Kamiński którego dużym atutem ma być drybling i gra 1na1 musi nabrać pewności i trochę więcej odwagi.
    Jak się już chłopaki zorientują, że tu się nie ma czego bać,tylko wystarczy grać swoje ,to powinno być co raz lepiej.
    Dejewski jeszcze wygryzie Crnomarkovićia,i taki będzie finał,jest mniej elektryczny.
    Obrona to przede wszystkim zgranie,a tutaj cały czas coś zmieniamy.

Dodaj komentarz