Dariusz Żuraw zbliża się do 25 meczu

Za niespełna miesiąc minie rok od kiedy pierwszy zespół Lecha Poznań pierwszy raz i czasowo przejął Dariusz Żuraw. W listopadzie zeszłego roku tymczasowy wówczas trener poprowadził drużynę w 2 spotkaniach wywalczając 4 punkty. Wiosną po zwolnieniu Adama Nawałki znów został tymczasowym szkoleniowcem aż w końcu przejął Kolejorza na stałe. Najbliższy mecz z Legią Warszawa będzie dla Żurawia 25 oficjalnym spotkaniem na ławce trenerskiej Lecha Poznań.



Trener-ratownik

Dariusz Żuraw pierwszy raz poprowadził seniorów Lecha Poznań dnia 11 listopada 2018 roku. Wtedy w Białymstoku ekipie Kolejorza udało się zremisować z Jagiellonią 2:2. Później wielkopolski zespół pod jego wodzą przepracował 2 tygodnie podczas listopadowej przerwy na kadrę. Żuraw jako ratownik sprawdził się, ponieważ lechici zaraz po niej pokonali Wisłę Płock 2:1 zdobywając w 2 meczach pod wodzą tymczasowego trenera ważne 4 punkty pozwalające wtedy balansować na granicy górnej ósemki.

null

Drugie podejście na stałe

3 kwietnia 2019 roku Lech Poznań znów był prowadzony przez Dariusza Żurawia. W 2 podejściu Kolejorz prowadząc z Pogonią Szczecin 3:0 ostatecznie zwyciężył 3:2. Później wyniki były już słabsze. Na 9 meczów do końca zeszłego sezonu Żuraw wygrał raptem 2 odpowiednio z Legią Warszawa 1:0 i z Lechią Gdańsk 2:1. W tamtym okresie wyniki dla zarządu nie były najważniejsze tylko liczył się wpływ trenera na rozbity zespól. Z różnych względów Dariusz Żuraw 16 maja przestał być tymczasowym szkoleniowcem a stał się nim na stałe podpisując 2-letni kontrakt.

null

Cel: zbudować drużynę

Trener Dariusz Żuraw przejmując Lecha Poznań już na stałe dostał misję zbudowania nowej, ambitnej, walecznej i ofensywnie grającej drużyny, która zacznie przyciągać kibiców na stadion. Tym samym 47-letni trener świętujący w Kolejorzu już tytuł Mistrza Polski i Superpuchar Polski w roli asystenta, w pierwszej kolejności nie jest rozliczany ze zwycięstw. Dla zarządu w tym sezonie wyniki nie są najważniejsze, dlatego bez względu na rezultaty kolejnych spotkań Żuraw na 100% ma pozostać na stanowisku trenera co najmniej do zakończenia trwających rozgrywek. Sam trener będąc byłym obrońcą nie stawia na defensywę tylko na ofensywę często zapominając o tyłach. Obecnie Lech zaczyna grać lepiej w piłkę, ma swój coraz bardziej widoczny styl, który nie zawsze jest skuteczny. Ofensywną grę nowego Lecha widać mimo wszystko w bardzo wielu statystykach i to zarówno indywidualnych piłkarzy jak i w liczbach drużynowych. Aktualnie Kolejorz ma najlepszą ofensywę w Ekstraklasie, która w 11 kolejkach zdobyła 21 goli.

null

Bilans szału nie robi

Wliczając 2 zeszłoroczne jesienne mecze bilans Dariusza Żurawia w roli pierwszego trenera Lecha Poznań na kolana nie powala – 10-7-7, gole: 38:28. To bilans średniaka, który dużo bramek strzela i równie wiele traci. W 2019 roku średnia punktowa Dariusza Żurawia to tylko 1,50 na mecz. Szału nie robi, aczkolwiek wpływ na taką średnią mają jeszcze mecze z rundy wiosennej w której Kolejorz nie był autorską drużyną Dariusza Żurawia, której w dodatku były stoper m.in. Hannoveru 96 nie przygotowywał do rundy.

null

Najlepsza seria i 25 mecz

Aktualnie trener Dariusz Żuraw ma na swoim koncie najlepszą serię od kiedy prowadzi seniorski zespół Lecha Poznań. Kolejorz wliczając mecz pucharowy wygrał 3 ostatnie spotkania. Najbliższy pojedynek z Legią Warszawa zaplanowany na sobotę, 19 października, na godzinę 17:30 będzie dla Dariusza Żurawia 25 oficjalnym meczem na ławce pierwszego zespołu Lecha Poznań w roli pierwszego trenera. Wiosną ekipa Żurawia pokonała legionistów przy Bułgarskiej 1:0. Wcześniej Żuraw będąc asystentem Macieja Skorży przeważnie miał miłe wspomnienia ze stolicy. Jesienią 2014 roku lechici zremisowali w Warszawie 2:2 (ostatni remis obu drużyn w historii), a w 2015 roku wygrali przy Łazienkowskiej wynikiem 2:1.

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Wydaje mi się, że dobrze radzi sobie na stanowisku. Bilans nie powala, ale jeśli Żuraw miałby zająć z Lechem nawet 4-5 miejsce w lidze, ale wprowadzić do zespołu dużo świeżej krwi stawiając na młodzież (co konsekwentnie robi), to jest to scenariusz akceptowalny. Jestem przekonany, że w sezonie 2020/21 Kuba Moder, Tymek Puchacz, Kamil Jóźwiak, czy Filip Marchwiński będą lepszymi piłkarzami niż dziś, jeśli będą dostawać regularnie minuty w Ekstraklasie. Nie popadajmy w wielki optymizm, ale pierwszy raz od około 3 lat wydaje mi się, że idzie to w niezłym kierunku…

  2. J5 pisze:

    O ile gra ofensywna Lecha jest całkiem niezła, to gra obrony jest całkowicie nie do zaakceptowania. Od czasów Bjelicy – Dilavera defensywa jest dziurawa jak sito. Nie zachwycają ani bramkarze, ani stoperzy ani boczni defensorzy, a defensywny pomocnik jest całkiem z czapy. Oczywiście za jakość transferów odpowiada zarząd, ale w obronie nie ma Żuraw żadnego pomysłu. Tylko przypadek lub kompletna indolencja napastników chronią Lecha przed utratą bramek. Stąd też wynika kiepski bilans z topowymi drużynami. Ich piłkarze zawsze potrafią dośrodkować z obu skrzydeł bądź wykorzystać stały fragment gry, gdzie nasi obrońcy zupełnie nie wiedzą co się dzieje. To jest element do poprawy już teraz, podczas przerwy na kadrę, albowiem w Warszawie nawet lekka poprawa gry defensywy może decydować o przywiezieniu jakichkolwiek punktów.
    Generalnie styl gry Lecha za Żurawia jest fajny i przyjemnie ogląda się mecze. Ostatnio wyjście Kolejorza do kontrataku jest niemal bliskie ideału a i skuteczność się poprawiła co przynosi efekt w postaci punktów i pozycji w ligowej tabeli. Ja będę usatysfakcjonowany jeśli wiosną obrona okrzepnie a gra będzie skonsolidowana, i będzie widać zdobycze punktowe w meczach z czołowymi drużynami ligi. Oczywiście, trofea dla mnie mają znaczenie i będę wymagać ich nawet w tym sezonie. Natomiast jeśli gra obronna drużyny wiosną będzie taka sama jak teraz, to będzie to sygnałem że Żuraw defensywy nie ogarnie. Mam nadzieję że wtedy odpowiedzialność poniesie w pierwszej kolejności główny winowajca, zarząd

  3. John pisze:

    Nie ma co patrzeć na zeszły sezon , gdzie był opcją ratunkową albo tymczasową ,i sam nie wiedział na czym stoi.
    W tym sezonie to jego Lech i jego sztabu,to oni podejmują decyzję,to oni odpowiadali za przygotowanie zespołu.
    Zobaczymy co z tego wyjdzie na sam koniec.
    Na dzień dzisiejszy widać, że pomysł ma, chcę Lecha grającego ofensywnie,ale i potrafi wyciągnąć wnioski,tak mi się wydaje.
    Po dwóch słabszych spotkaniach , gdzie ta ofensywa już tak dobrze nie zagrała , gdzie rywal się cofnął i wypunktował Lecha z kontry , czekając na błędy (Lechia, Cracovia)w kolejnych spotkaniach Lech już zagrał inaczej,bardziej zachowawczo, będąc trochę przyczajonym , też trochę czekając na błędy , licząc na kontratak.
    Nie było wysokiego pressingu, wziął pod uwagę to , że rywale zbyt łatwo dochodzą do sytuacji,i jest zbyt wiele prostych błędów w grze defensywnej.
    Kolejna sprawa , mówił, że będzie stawiał na młodych i robi to bardzo odważnie,nie do końca dlatego , że nie ma innych opcji, może zostawić na ławce Amarala,Jevticia,mógł zagrać Cywka,posadził na ławce słabego Kostevycha , cały czas się uczy jeszcze.
    Ale spokojnie, będą jeszcze wzloty i upadki,już był moment grobowej atmosfery ,teraz mamy znowu ,wzrost formy,wzlot itd.
    Mamy młody skład,nie ma co dramatyzować po porażce,słabszym meczu,tak jak teraz popadać w jakiś hurra optymizm.
    Patrząc na ten sezon i inne zespoły,to ciężko określić na co stać Lecha, możemy mówić, że Lech to przeciętniak ,ale kto tym przeciętniakiem nie jest w tym momencie?
    Żuraw niech sobie w spokoju pracuje,na razie robi niezłą robotę.

  4. 07 pisze:

    Cieszy najbardziej to, że trener Żuraw ”nie odlatuje”. Niech pracuje, a za dwa lata zobaczymy czy zespół robi systematyczne postępy, bo od tego sztab jest. Na dziś jego pracę oceniam in plus.

Dodaj komentarz