Bardzo zły czas

1 listopada minęło 8 lat od kiedy oficjalnie prezesem Lecha Poznań został Karol Klimczak mający po objęciu sterów przede wszystkim uporządkować klubowe finanse. Już dawno Kolejorz pod rządami Klimczaka znalazł się na zakręcie, który robi się coraz bardziej ostry. Na dodatek nie ma już żadnych perspektyw ani nawet skutecznych pomysłów, żeby Lech na różnych płaszczyznach znów wyszedł na prostą.



Coraz gorsze finanse

Lech stając się ligowym średniakiem przynosi coraz większe straty finansowe. Zeszły sezon 2018/2019 przyniósł klubowi ponad 20 milionów straty, a ten trwający przynosi już kolejne pogłębiając jednocześnie kryzys na bardzo ważnym polu. To bardzo zła wiadomość przede wszystkim dla właściciela Kolejorza, Jacka Rutkowskiego, który rzadko pożycza Lechowi swoje pieniądze. Lech według strategii właściciela miał finansować się sam, obecnie tak nie jest i nie będzie także w kolejnych miesiącach. Opisywane już wcześniej przez media problemy finansowe klubu są spowodowane przede wszystkim brakiem sprzedaży wychowanków za granicę co stanowiło dotąd jedyne poważne źródło dochodu Kolejorza. Ostatni zawodnik za pokaźne pieniądze odszedł z Bułgarskiej latem 2017 roku.

Mizerna siatka sponsorska

Prezes Karol Klimczak przestał radzić sobie również na polu biznesowym. Mimo braku poważnej sportowej konkurencji dla Lecha w Wielkopolsce klub będący pod jego rządami ligowym średniakiem regularnie ośmieszającym się nawet na krajowym podwórku przestał przyciągać sponsorów. Oprócz sponsora strategicznego Lech Poznań ma w tej chwili tylko czterech innych poważnych sponsorów, którymi są STS, Lech Pils, Amica i Fogo. W dodatku od ponad roku Kolejorz będący wraz z firmą Marcelin Management operatorem obiektu przy Bułgarskiej nie potrafi sprzedać praw do nazwy stadionu. Mimo tak dużego regionu jakim jest Wielkopolska i wielu firm znajdujących się na jej terenie brakuje chętnych do zostania sponsorem Lecha Poznań choćby typu Premium.

Gnijący średniak

Już od kilkunastu miesięcy klub z Karolem Klimczakiem na czele nie ma pomysłu, jak wydostać się z marazmu na wielu polach. Planowane inwestycje takie jak budowa muzeum, budowa kolejnych dwóch boisk treningowych przy stadionie, budowa nowego internatu we Wronkach czy centrum naukowo-badawczego stoi w miejscu znajdując się tylko w fazie projektu. Lech pod wodzą Klimczaka przestał się rozwijać przynosząc kolejne straty finansowe przez co w tej chwili nie ma pieniędzy na finalizację choć jednej z planowanych od miesięcy inwestycji. Lech jako średniak słabej Ekstraklasy nie może już liczyć na sprzedaż wychowanków za takie pieniądze jakie dostawał jeszcze 3-4 lata temu. Największym ciosem dla klubu jest obecnie sytuacja Roberta Gumnego, który mocno obniżając loty w ostatnich miesiącach nie zostanie już sprzedany za tyle pieniędzy, ile chciał dostać za niego zarząd. Ze względu na pozycję Lecha Poznań w słabej polskiej lidze w przyszłości będzie problem ze sprzedażą za konkretne pieniądze także innych młodych piłkarzy promowanych przez klub, aby tylko wychowankowie przynosili zyski dając Kolejorzowi finansową stabilizację.

Usunięty z Ekstraklasy

Prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak przegrał 2019 rok nie tylko w klubie. Na początku październiku przestał on pełnić funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Ekstraklasy, którą sprawował od września 2017 roku. Klimczak nie mógł znaleźć się radzie z automatu, ponieważ sportowo Lech w zeszłym sezonie był poza najlepszą czwórką w Ekstraklasie. Prezes Kolejorza mógł dostać się do rady tylko dzięki głosom innych klubów. Ostatecznie do rady wszedł Cezary Kulesza z Jagiellonii Białystok oraz Jarosław Mroczek z Pogoni Szczecin, który wygrał bezpośrednie starcie właśnie z Karolem Klimczakiem. Tym samym prezes Lecha Poznań przestał mieć cokolwiek do powiedzenia nawet w Ekstraklasie SA.

Po co Klimczak tutaj jest?

Kolejne klęski sportowe Lecha Poznań, którymi przejmują się tylko kibice w końcu zaczęły mieć przełożenie też na klub co było tylko kwestią czasu. Długo zarząd podchodził lekceważąco do tego co się działo z racji dobrej sytuacji finansowej. Problem pojawił się dopiero w sezonie 2018/2019, który przyniósł znaczące straty finansowe po sytych latach, aktualnie kryzys finansowy się pogłębia, pomysłów jak wydobyć ligowego średniaka z zapaści finansowej już nie ma, dlatego kończący się 2019 rok jest dla władz zdecydowanie najgorszym za czasów kadencji Karola Klimczaka trwającej od 1 listopada 2011. Mijające miesiące są dowodem na koniec Lecha pod wodzą obecnego prezesa, który mając łatwo zauważalne inne priorytety od kibiców zatroskanych sprawami sportowymi, przestał się sprawdzać nawet w roli biznesmena kontrolującego sprawy finansowe. Te na dobre wymknęły się spod kontroli, a jedynym sukcesem Klimczaka w ostatnich miesiącach jest uspokojenie niewielkiej części osób dających spokój jemu, mitycznej i walecznej młodej drużynie czy trenerowi.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 51

  1. Niebieski77 pisze:

    Niestety ale musiało się to tak skończyć,panowie Kolec i Stolec w tłustych latach tak uwierzyli w swoją nieomylność i zajebistość że zatracili rzeczywistość.Jednak z każdej sytuacji zawsze są dwa wyjścia:
    A)Idą tą drogą dalej—co będzie skutkować zadłużeniem klubu a w dalszej perspektywie spadkiem i sprzedażą za grosze
    B)Rezygnacja z stanowisk,poszukanie nowego prezesa i mozolna naprawa syfu jaki pozostał przy czynnym udziale kibiców

  2. Luna23 pisze:

    Tak bywa, ze raz jest lepiej, a raz gorzej. Są różne scenariusze, ale najmniej prawdopodobny jest chyba ten, ze wjedzie tu potężny inwestor i zrobi z klubu potęge przynajmniej na krajowym podwórku. Własciciel ma pewnie jakaś dlugofalową wizję i póki nie wyleci ktoś z zarządu bedzie to oznaczało, ze to co się ddzieje jest do zaakceptownia przez Rutkowskiego seniora. Albo akceptujesz ten stan rzeczy, albo dostajesz piane na pysk na haslo Lech Poznań. Pewnie dla wielu przykre ale takie są fakty, zaraz będą dwa lata od slynnego „mamy kurka dosyć” a jedyne co sie zmieniło przez ten bojkot to tylko pojawienie sie nowej funkcji dyrektora sportowego z jakim efektyem niech sobie kazdy sam dopowie.

    • kilo82 pisze:

      No jak jedyne co się zmieniło, to dyrektor sportowy?
      Jak pisał kolega bezjimienny, wrócił dostęp do pomieszczeń na stadionie Kotła, „mamy kurwa dosyć” się skończyło. To był najważniejsze efekt protestu, przecież aspekty sportowe dla kumatych nigdy nie było i nie są ważne.
      A co do samego Klimczaka, to w tej chwili nie ma już żadnych argumentów, które zanim przemawiają. Miał tu pilnować finansów, a jest z tym coraz gorzej, brakuje sponsorów. Jak wiadomo, młody Rutek jest nie do ruszenia, ale KK pewnie w obecnej sytuacji jest do poświęcenia.

  3. Angus pisze:

    Ja już bym go dawno wywalił a razem z nim Piotrusia ale Jacuś niestety nie potrafi przyznać się do błędu, bo to z jego namaszczeniem pełnią swoje role. Dopóki oni zostana to Lech będzie się staczał coraz niżej.

  4. arek z Debca pisze:

    Jak widać model biznesowy Rutkowskch okazał się totalną klapą. Rację mieli Kadzinski z Pogorzelczykiem, dlatego musieli odejść. Nie chce mi się rozpisywać na ten temat, tak wiele zostało już napisane. Jedno jest pewne, Rutki nie nadają się do prowadzenia żadnego klubu sportowego. Ich przypadek to książkowy wręcz przykład na to jak można zarżnąć własną kurę wysiadująca złote jaja.

    • Luna23 pisze:

      Kiedy ta nasza kura wysiadywala zlote jaja, pytam poważnie?

      • arek z Debca pisze:

        Jak nie pamiętasz kiedy Lech golił np Manchester City i sprzedawał bilety na Juventus w kilka dni za 170 zł na najgorsze miejsca to nie mam więcej pytań kolego.

      • Michu73 pisze:

        Luna, zagraj sobie w fife 2011 i będziesz wszystko wiedział 😂 Naprawdę wyskakujesz nieraz z takimi tekstami, ze człowiek się zastanawia o co tutaj chodzi 😂

      • Luna23 pisze:

        Czyli czasy kiedy amica juz byla w Lechu, albo Lech w amice. Wiec jak wtedy papa Rutek był ok, a teraz jest be? Bo to w koncu on jest włascielem? Wiec gdyby Rutek nie kupil Lecha to zapewne bysmy mogli pomarzyc nawet o 3 z rzedu przejeb…ch finalach PP…
        Pamietam te mecze, pamietam te emocje, pamietam też wiele innych rzeczy, ktorych nawet w fifie sie nie znajdzie😉

      • Michu73 pisze:

        Nie odwracaj kota ogonem. Nikt tutaj przecież nie krytykuje Rutkowskiego za to ze nazywa się Rutkowski. Dobrze to wiesz. Po wejściu do LECHa Rutkowski chciał coś wygrać i to było widać. Jednak od momentu postawienia na czele organizacji nieudolnego księgowego jego strategia działania się zmieniła. Nie realizuje swoich obietnic którymi rzucał na lewo i prawo przychodząc do nas. Sprowadził nas do roli przeciętniaka dlatego spotyka go coraz większa krytyka. Natomiast co do najlepszych czasów LECHa mielismy tutaj kiedyś dyskusje, nawet chyba sonda była. Wyrażałem tez w tej sprawie swoje zdanie. Ja pamietam czasy mistrzowskiej drużyny Łazarka, mecze z Atletico, Liverpoolem, OM czy Barceloną. Naprawdę uwierz mi, Rutkowski dzisiaj jest a jutro może go nie być a my nadal będziemy kibicować naszemu KOLEJORZowi. Naprawdę nie zasługujemy na te „bylejakość” z jaka mamy do czynienia w chwili obecnej.

  5. wagon pisze:

    są dwa pewniki:
    1- pomysł z akademią jest bardzo dobry
    2- pierwszy zespół pogrążyły bezsensowne transfery
    odnośnie 1: Pomyślmy gdzie byłby dziś Lech w tabeli gdyby nie wychowankowie, sportowo ale i finansowo, zawsze można kogoś sprzedać za 2 lub 3 mln Euro,
    odnośnie 2: transfery do Lecha od czasów Skorży to kryminał i działanie na szkodę Lecha, zaczynając od NBN przez Sisi na Timurze i Muharze kończąc, oczywiście było wiele dobrych ale te nieudane, te wyglądające jak kabaret, tych kilku zdegenerowanych piłkarzy pokazuje osobę płacącą za nie jako człowieka niezrównoważonego, który powinien mieć zakaz sądowy dotyczący obracaniem powierzonymi środkami finansowymi,

  6. Ostu pisze:

    Przypomnę co pisałem od ZAWSZE – że księgowych​ nigdy nie powinno się zatrudniać na stanowisku Prezesów…
    Dodatkowo złych księgowych…
    Bo „księgowy” to stan umysłu a nie funkcja…
    Czy mam satysfakcję z tego że miałem rację…?! Ależ oczywiście nie…
    Jakże ja chciałbym się mylić…
    Ale póki co to rozwój sytuacji jest zgodny z moimi przewidywaniami, opartymi na analizie i wiedzy… Teoria opisana/wysnuta rok temu ( można sprawdzić czytając moje posty z tego czasu ) wypełnia się treścią krok po kroku…
    Jednakowoż ten moment „rozwoju” sytuacji opisywany przez Redakcję jest stanem początkowym, a stan.koncowy też już został przeze mnie opisany…
    I znowu – czy mam.satysfakcje…?
    NIE – po stokroć NIE…
    Ale Ci co uważają że nie ma życia po rutkowskich niechaj się nie obawiają – życie nie znosi próżni…
    A stary nie dopuści do upadku klubu – po prostu nie może sobie pozwolić na stratę kasy a ponadto nie pozwoli by jego nazwisko kojarzyło się z nieudacznym biznesem…
    Jest TYLKO kwestia czasu gdy wyjdzie z tego biznesu.albo… postanowi go całkowicie przemodelować…
    Ale to oznacza inwestycje w klub – jednakże jak opisałem parę dni temu, wydaje się to nieprawdopodobne…

    • Wlkp. pisze:

      Potwierdzam ,,księgowy/księgowość’ to stan umysłu ….. – jeśli ktoś nie miał do czynienia z księgowymi to nie zrozumie, a ponadto oni uważają się za lepszych, mądrzejszych od pozostałych współpracowników oraz są mało elastyczni …..

      No cóż brak sponsora stadionu, odkąd umowa z INEĄ się skończyła jakoś nikt sienie garnie. Zjazd sportowy, nieudany transfer goni nieudany transfer.

      Co do Wielkopolski to nie czarujmy się najlepszą drużyną jest FOGO UNIA LESZNO !

  7. Erwin pisze:

    Chytry dwa razy traci, postawili głównie na zyski z akademii i mieli minimalistyczne podejście do pierwszej drużyny, dlatego musi to upaść, tutaj nie są Wronki, poza tym wstawienie synka do zarządu z Gargamelem kosztem poprzedników pokazuje jasno która droga była lepsza i jakie były wtedy nastroje w klubie a jakie są teraz, pozostaje czekać na rozwój sytuacji bo w końcu jakieś zmiany muszą nadejść.

  8. Miglantz pisze:

    A nie uważacie czasem że Guma specjalnie gra słabiej żeby wymusić transfer za mniejszą kasę? Nie takie rzeczy już widziano.

    • Erwin pisze:

      Może tak być, ale raczej uważam, że był nastawiony na wyjazd w tym okienku już na 100% i zawiedziony niepowodzeniem obniżył loty, zawsze dobra gra przyciąga więcej zainteresowanych klubów i może mu się trafić lepszy transfer, dlatego lepiej dla niego samego żeby wskoczył na swój najwyższy poziom bo skończy z ręką w nocniku, niech bierze przykład z Lewego.

      • Kosi pisze:

        Chyba sobie kpicie. @Miglantz odstaw alkohol na wieczor. Gumny tak gra, bo sie dostosowal do reszty tej maniany serwowanej przez wszystkich dookola.

  9. Grossadmiral pisze:

    Ze sponsorami to faktycznie straszna nędza nawet w czasach lepszych z sukcesami mniejszymi i większymi nikt się nie zabijał o sponsoring tyle już lat jest nowy stadion a ledwo parę był sponsor tytularny

  10. 100h2o pisze:

    Cyt z art Redakcji ” Mimo tak dużego regionu jakim jest Wielkopolska i wielu firm znajdujących się na jej terenie brakuje chętnych do zostania sponsorem Lecha Poznań choćby typu Premium”.
    OK. To przypomnijcie mi bo zapomniałem jacy WIELCY Sponsorzy byli w Lechu za czasów Kadzińskiego/Pogorzelczyka? Kulczyk? Volkswagen? Samsung?
    Akurat to właśnie mnie dziwi, że od zawsze oprócz AMIKI ( przyznacie, duża firma) i tego legendarnego Dużego Województwa nikt jakoś nie był chętny .
    A może było inaczej?
    To ciekawy temat.
    W ogóle przypomnę że już Smuda dał ciała w najlepszym okresie Lecha ( tym z Pogorzelczykiem/Kadzińskim i Dzios), a np. Skorża z o wiele słabszymi graczami akurat wygrał MP.
    Sensu szukać w tym nie da się! A smęty w rodzaju ” za Kadzińskiego była bajka” to podobne smęty jak tęsknota za watą cukrową. Czasy się kompletnie zmieniły co nie znaczy oczywiście, że jest dobrze, bo nie jest. Ale nie zgodzę się że TAMTE rozwiązania dałyby w 2018 roku (na przykład) MPolski!
    Tu zawodzi brak elastyczności działania, a w miejsce tego realizowanie tzw „planu dwudziestoletniego”.
    Kiedyś dobrego, teraz niekoniecznie.
    Na tym powoli przejeżdża się np taki Bayern Monachium. Firma nieco większa od Kolejorza.

    • kilo82 pisze:

      Pewnie, że to niesprawdzalne gdzie bylibyśmy teraz z poprzednią ekipą w zarządzie. Fakty są jednak taki, że lata 2008-2010 to najlepszy okres Lecha pod względem sportowym – MP, PP, niezapomniane mecze i emocje w europejskich pucharach. Jasne, że za Smudy też spokojnie powinien być mistrz, ale i tak wszyscy z rozrzewnieniem wspominamy tamte lata, tamtą drużynę i pewnie każdy bez problemu wymieni nasz skład z tamtych czasów.
      Osiem lat Klimczaka w porównaniu z tamtym czasem wypada niesłychanie blado. Może z kim innym byłby lepiej, może gorzej, co nie zmienia faktu, że zdecydowanie nie jest dobrze, i to już nie tylko pod względem sportowym, ale też finansowym, a przecież to za finanse KK odpowiada.

    • Michu73 pisze:

      Kolego, nie ma co filozofować. To wszystko jest naprawdę proste. Tak jak napisał wyżej Kilo82

    • Grossadmiral pisze:

      a ja osobiście się nie zgodzę że skorża miał o wiele słabszych zawodników a nawet powiem że miał lepszych na papierze a po zwolnieniu go coś pękło w tym klubie i z roku na rok nic się nie zazębia

  11. bombardier pisze:

    Ja mam NIESAMOWITĄ satysfakcję z tego co opisuje Redakcja.
    Nawet dopiszę – IM GORZEJ BĘDZIE – tym moja radość będzie większa!
    Tysiące zdań, komentarzy tutaj zamieszczane – obrazują WIELKI UPADEK Lecha
    i został on spowodowany przez ten zarząd.
    W niedzielę zjawię się na Bułgarskiej, by na żywo nabijać się ze wszystkiego co lechowe.

  12. Michu73 pisze:

    Dlatego tez teksty, które często pojawiałaby się w komentarzach, typu „Klimczak swietny finansista” działały zawsze na mnie jak płachta na byka. Trzeba tez sobie jasno powiedzieć, ze to nie on jest głównym winowajcą obecnej sytuacji. Klimczak to tylko wykonawca „strategii” właściciela, który z jej realizacji był do chwili obecnej bardzo zadowolony. Z tego tez powodu, zawsze podkreślałem ze nie wierzę w to, ze Jacek Rutkowski nie wie co się dzieje w klubie i ze działania Klimczaka nie są przez niego inspirowane. Zmiana Klimczaka/zarządu nic nie da, jeżeli nie zmieni się właściciel klubu. Piszę o zmianie właściciela ponieważ w zmianę podejścia Jacka Rutkowskiego do LECHa nie wierze. Jedyne co mnie podtrzymuje na duchu to fakt, ze zmiany w dzisiejszych czasach następują bardzo szybko.

  13. lukas1980 pisze:

    I była jeszcze ostatnia szansa żeby to dźwignąć
    Wystarczyło dobrze przeprowadzić tak zwana letnia rewolucję 5 wartosciowych graczy plus trener z prawdziwego zdarzenia z czego tylko Satka jest wartością dodaną
    Dobry sezon z pucharami zagwarantowałby wyjście na finansową prostą
    Niestety stado baranów zarządzających Lechem znowu sobie wymysliło chytry plan że jakoś tanim kosztem się uda Otóż nie ostatni gwóźdź do trumny został wbity
    Mieliśmy sportowy dramat teraz jest również finansowy i teraz tylko czekać na cud w postaci nowego mądrego właściciela innej drogi nie ma

  14. 100h2o pisze:

    Dziwne to. KIBIC ze wszystkich sił pragnie by klub przepadł. Najlepiej gdyby spadł z ligi.
    No cóż, dziwnych czasów dożyłem.
    Może dożyję chwili kiedy tylko będzie e-sport i e-wódka. I Lecha w 3 lidze….. badmintona.

    • luck pisze:

      Czasami musi być gorzej, żeby było lepiej. A co powiesz o „Panu Karolu”, którego niedawno bardzo wychwalałeś?

      • arek z Debca pisze:

        To powiedz mi kolego co musi się stać, żeby było lepiej. Za rok będzie lepiej, nie, no to pewnie za dwa albo trzy. Czekamy, czekamy i co jest? Wielkie gówno, bo wielcy panowie nie mogą sprzedać wychowanka, ale jak już sprzedadzą to będzie lepiej, myślisz sobie. Ale zaraz, zaraz przecież sprzedali ostatnio Kownasia i Bednarka i co było lepiej? Nie, było jeszcze gorzej. Ty naprawdę w nich wierzysz i myślisz, że bez nich to już nic nie będzie? A co jest teraz?

    • KrewIHonor88 pisze:

      Nie mam w zwyczaju przyklaskiwać rutkowym klakierom ale tym razem się zgodzę. Życzenie ukochanemu klubowi porażek, chyba jednak wykracza poza definicję uzasadnionego, kibicowskiego bojkotu….a co jeśli mityczny arabski szejk się nie pojawi i Kolejorz po upadku już się nie podniesie ? Przestańmy pierdolić o zmianie właściciela, bo to się nie wydarzy. Zacznijmy po prostu naciskać na pion decyzyjny i oczekiwać jakiegokolwiek zainteresowania tym, co dzieje się w klubie.

      • Bigbluee pisze:

        KrewIHonor88 nie rozumiesz Ty i wielu innych. Absolutnie nikt nie zyczy Lechowi źle. My mowimy zeby wydarzyło sie wszystko co konieczne i niezbedne, po to aby w koncu bylo lepiej w tym burdelu. Zgadzamy sie na każdą droge ktora wyprowadzi klub Lech Poznań z tej zapasci i usunie wronieckich szkodników. I teraz jesli ta droga obejmune spadek do 1 ligi to niech tak sie stanie. Jesli konieczne są inne wydarzenia to niech się wydarzą. To nie jest złożyczenie. Po prostu juz nam sie cierpliwosc skonczyła i nikt nie wierzy w Lecha zarzadzanego przez ten intelektualny tandem.

      • KrewIHonor88 pisze:

        Jeżeli myślisz, że najgorsze co może spotkać Lecha po hipotetycznym wyjściu leśnych dziadów to 1 liga, to się grubo mylisz.

  15. J5 pisze:

    Wydaje się że Jacek Rutkowski przespał moment, w którym uzdrowiona finansowo sytuacja w klubie powinna spowodować zmiany na stanowisku prezesa zarządu mająca na celu przekucie sukcesu finansowego również w sukces sportowy. Tytuł zdobyty w 2015 roku zaciemnił właścicielowi sytuację i sprawił wrażenie, że Karol Klimczak jest kompletnym prezesem klubu sportowego. Tymczasem wtedy drużyna będąca u szczytu posypała się, a błędy Klimczaka zostały zatuszowane przez Bjelicę i jego dwa brązowe medale. Wtedy sytuacja w drużynie była już katastrofalna, a przegrane przez drużynę Puchar Polski 2017 i runda finałowa 2018 były ostatnim dzwonkiem alarmowym nie tylko dla zarządu, ale i właściciela. Pycha spowodowana okienkiem transferowym 2017, kiedy to sprzedano naszych najlepszych wychowanków dolała oliwy do ognia a pewni zysków z doinwestowanej akademii właściciel i zarząd zaczęli wyobrażać sobie, że akademia stała się nie tylko maszynką do zarabiania pieniędzy, ale i potężną fabryką mającą już bez łożenia środków na pierwszą drużynę generować solidne dochody. Brak znajomości świata futbolu zarówno u właściciela jak i nieprofesjonalnego zarządu w owych ośmiu latach zaowocował nie tylko rozbiciem pierwszej drużyny ale i skautingu jak i całego systemu działania i szkolenia pierwszej drużyny. Lech na tym polu stał się klubem półprofesjonalnym, w którym zarówno zakup zawodników do pierwszej drużyny, wybór trenera zazwyczaj będącego na dorobku jak i taktyka. motoryka zawodników były najczęściej dziełem przypadku. Agonia seniorów Lecha tymczasem zaczęła pociągać akademię, której młodzi piłkarze nie mieli możliwości zarówno zbierać doświadczenia od starszych kolegów zdobywających trofea i walczących na europejskich arenach, ani otrzymywać pierwsze szlify w meczach o wysoką stawkę. Została rywalizacja jedynie z miernotami, które jeszcze w ostatnim sezonie mistrzowskim nie łapałyby się nawet na ławkę. Dziś przez lata zaniedbań na działania naprawcze może już być za późno. Jacek Rutkowski w strukturach klubu nie ma osób na tyle kompetentnych, aby mogły przygotować skuteczny plan naprawczy. Lech zmierza szybkim krokiem do momentu w którym tylko od Jacka Rutkowskiego i jego pieniędzy będzie zależało dalsze istnienie projektu Lech Poznań i akademia Rutkowskich. A Karol Klimczak oprócz właściciela i jego niezbyt rozgarniętej latorośli może być głównym przegranym i winowajcą upadku największego klubu Wielkopolski. Oby szajka ta upadła z wielkim hukiem, a nasz Lech choć pewnie biedny, powrócił na łono wielkopolskich kiboli

  16. deel pisze:

    Ten Zarząd już dawno powinien zostać pogoniony przez właściciela. Piotr Rutkowski to amator w kwestiach sportowych, Karol Klimczak to dyletant w kwestiach finansowych. Oszczędzę sobie dzisiaj niszczenia klawiatury na osobę PR. Zgodnie z przekazem odniosę się do KK, znaczy prezesa. Facet poczuł w sobie moc. Odleciał na orbitę. Forsował w Ekstraklasie rozwiązania bijące po kieszeni słabsze kluby, sprowadzając jednocześnie swoimi decyzjami Lecha do pozycji tych, których próbował gnoić. Oczekiwał reelekcji? Pewnie tak. Wszak żyje w „swoim świecie”. Domniemany zysk ze sprzedaży młodzieży położył się bielmem na oczach prezesa. Akademia, Akademia, sprzedaż, zysk… To jest nadal możliwe. Ale w perspektywie 2-3 lat i to wyłącznie pod warunkiem, że Lech będzie „brylował” w lidze. Czy to jest możliwe? Tak, ale wymaga racjonalnego zarządzania klubem. Chcemy sprzedać Gumnego za 7 mln. euro? To ściągnijmy mu do rywalizacji faceta, który spowoduje, że Gumny będzie rzygał ze zmęczenia po każdym treningu próbując być numerem jeden na prawej obronie. I to dotyczy właściwie każdej pozycji na boisku. Tyle zostało napisane w tych kwestiach i nic nie zostało zrealizowane. Pan Karol powinien zostać wyj…ny w trybie dyscyplinarnym, natychmiast!

    • arek z Debca pisze:

      Jeszcze przed sprzedażą Bednarka powinni mieć juz kilku kandydatów na sprzedaż za 2 lata bo wiadomo, że z tej kasy co dostali długo nie wyżyją. Mam to w du…., że tych kandydatów nie było i szybko nie będzie. Skoro wybrali taki model prowadzenia klubu i zarabiania kasy to wyłącznie ich wina, że kasy teraz brakuje. Stary Rutek z młodym ubzdurali sobie, że będą prowadzić klub na modłę niektórych niemieckich bez sukcesów sportowych ale żyjących ze sprzedaży wychowanków i biletów. Tylko jeden szkopul, że tu jest Polska, gdzie na klubie sportowym jeszcze nikt kokosów nie zrobił, tym bardziej bez inwestycji w pierwszy zespół. Skoro nic już u nich nie działa to po co ciągną jeszcze ten wózek?

    • Pawelinho pisze:

      deel

      Piszesz, że ten zarząd powinien być pogoniony przez właściciela? Czy aby na pewno właściciel tego chce? Od kilku lat mam wrażenie, że Jacek Rutkowski ma totalnie gdzieś to co dzieje się w Lechu i jakby nie patrzeć sam ten syf pozwolił czyli również odpowiada w pełni świadomie za obecny burdel w klubie.

      • Ostu pisze:

        No to dobrze… Niech Jacek ma to gdzieś – to gdzieś będą go mieli kibole i gdzieś to wszystko umoczy – i jak mówią bardzo często piłkarze, „gdzieś tam czegoś zabraknie” – i jego nazwisko będzie się kojarzyło z największym nieudacznictwem…
        A „gdzieś tam” zabraknie pieniędzy…
        No to stary stoi przed nie lada dylematem – ratować co się da i odzyskać/wyciagnac jakiekolwiek pieniądze…
        – wykładać więcej pieniędzy i inwestować…
        Jego skłonność do inwestowania została już przeze mnie opisana…
        Ale załóżmy, że jednak pójdzie ta drogą – czy NAPRAWDĘ uważasz, że będzie się opierał na takich nieudacznikch, którzy nie GWARANTUJĄ mu zwrotu z inwestycji…?!!!
        Tu ruch jest TYLKO jeden…
        Do kogo nie dociera taka argumentacja niechaj poczeka aż młody poprosi ojca o kolejną szansę/pożyczkę…

      • deel pisze:

        To prawda, że właściciel też się zachowuje trochę irracjonalnie. No ale to w końcu jest firma rodzinna.

  17. piotrx pisze:

    Gdzie zaczyna się nepotyzm tam kończą się sukcesy i zarabianie pieniędzy. Jacek Rutkowski kupił synkowi zabawkę w postaci Lecha Poznań bo wie doskonale, że ten nie nadaje się do prowadzenia żadnego z Jego poważnych biznesów. Można dziecko nauczyć dobrych manier, języków, można je wykształcić w najlepszych szkołach i kupić wszystko co tylko będzie chciało. Niestety, a może „stety” szacunku, charyzmy czy umiejętności bycia liderem nie da się kupić za żadna cenę.
    Nawet najbogatsi synowie-nieudacznicy z czasem aby przykryć swoje braki otocza się podobnymi sobie lub jeszcze słabszymi i niekompetentnymi jednostkami. Pozbędą się profesjonalistów i ludzi którzy znają się na robocie na rzecz tych, którzy będą ich głaskać, uśmiechać się i potakiwać. W Lechu przez bezjajeczność i braki w podstawowej wiedzy o sporcie ze strony zarządu zdecydowano się na drugą opcję.
    W efekcie mamy to co mamy – brak sukcesów, pusty portfel, brak kibiców i sponsorów, fatalny poziom sportowy i marginalizację nawet na gównianym ligowym podwórku.
    Czy zycie może wystawic jescze bardziej wymowne „świadectwo” naszemu Lechowemu „synusiowi”?
    Niestety Jacek Rutkowski jako ojciec nigdy nie oceni tego w sposób
    obiektywny. Nie bo kto przyzna publicznie, ze Jego syn jest chujowym prezesem? Dlatego wracając do tego co napisałem w pierwszym zdaniu. Jak chcesz zatrudniać swoje dzieci, to zapomni o sukcesach i wielkich biznesach.
    Niestety dziś już chyba nikt trzeźwo patrzący na sytuację w Lechu nie może mieć wątpliwości – Pan Rutkowski z perspektywy czasu, zamiast zbawcy był to wyrok dla Lecha Poznań.

    • arek z Debca pisze:

      Największym problemem Lecha jest Jacek Rutkowski. Gdyby zależało mu na sukcesach Lecha to już dawno przesunął by synka na jakieś inne stanowisko. Senior jest zadowolony, że synek ma fuchę a on do Lecha nie musi nic dokładać, a reszta go nie obchodzi.

      • piotrx pisze:

        @Arek ciekawe jak długo przy takim zarządzaniu nie będzie musiał dokładać?
        Bo powoli długi zaczynają rosnąć i w końcu będzie się trzeba zmierzyć z faktem że synek niedojda rozpierdolił „mercedesa” na innych autach i „trza płacić”

  18. piotrx pisze:

    Jeszcze tylko krótko o związku mojego posta z KK – Pan Karol to wentyl bezpieczeństwa dla PR, figurant, dupochron. W klubie nie ma wpływu na nic bo klubem zarządza PR. Także pisanie o nim jako kimś kto za cokolwiek odpowiada jest sporego rozmiaru nadużyciem.

  19. Pawelinho pisze:

    W zasadzie nic dodać nic ująć w tej kwestii, ale tutaj jest jeszcze dwóch winnych obecnej sytuacji czyli właściciel i jego synuś, dla których ważniejszy jest nepotyzm niż klubowe długofalowe sukcesy Kolejorza. Im dłużej ten marazm w Lechu trwa tym coraz bardziej przeciętną staje się drużyną, a niestety bez zmiany ludzi ze świeżym pomysł to niestety dalej będzie tak jak opisała to redakcja i my piszący o tych nieudacznikach od lat.

  20. Piknik pisze:

    Klub jest źle zarządzany sportowo i co raz gorzej finansowo. Fakt jest taki,że zarząd moim osobistym zdaniem powinien być odwołany. Zły czas dramatyczny tytuł artykułu, ja bym go zmienił czas nie wykorzystany. Lech wiele lat był przeciętnym klubem na naszym podwórku, ale ta przeciętność wynikała z braku pieniędzy natomiast, pan senior Rutkowski na początku wpompował tu duże pieniądze i Lech w końcu po 17 latach zdobył mistrzostwo. Były udane sezony w Pucharach Europejskich. Mecze z Grasshopper (mistrzem Szwajcarii) , Austria Wiedeń pamiętny mecz , AS Nancy, CSKA Moskwą,Deportivo La Corunią, Feyenoordem, Dnipro Dniepropietrowskiem, Juventusem,FC Salzburgiem, Manchesterem City. I ten mocny początek to jest sukces seniora Rutkowskiego. Później mamy zmianę zarządu i brak konkretnych wyników. Przychodzi rok 2015 kolejne mistrzostwo i superpuchar i wydaje się, że lokomotywa wraca na właściwe tory, (sukces zarządu) a później powolne zamienianie się w średniaka. Zarząd zmarnował olbrzymią szanse na długoterminowy sukces na np zdobycie paru trofeum pod rząd. Ja bym określił stan Lecha na dziś w kontekście początkowej kasy wpompowanej w Lecha,senior Rutkowski uratował Kolejorza przez bankructwem i tułaczką po niższych ligach, a zarząd ten wkład w nasz klub po prostu zmarnował. Jednak trzeba pamiętać dla tych wszystkich np 1 kibiców z rocznika 72, że Kolejorz w swojej historii przeżywał duże gorsze okresy np 1958 do roku 1972 Lech grał w niższych ligach (1965 wylądował nawet w okręgówce), a nie którzy kibice panikują bo „Duma Wielkopolski” ma ósme miejsce w zeszłorocznym sezonie. Nie mam problemu z wyobrażeniem sobie Lecha bez panów Rutkowskich, bogaty właściciel, który miałby odpowiednich ludzi od zarządzania sportowo klubem to wspaniała wizja, ale jestem też realistą i zgadzam się z Luna23 jeśli senior Rutkowski opuści Lecha to nie wiem czy Kolejorz znajdzie tak szybko nowego właściciela, który musiałby wyłożyć gigantyczne pieniądze na kupno klubu i utrzymanie nowego nabytku. A po przykładach klubów w naszym kraju, nie ma specjalnie powodów do optymizmu w kwestii nowego właściciela. Wisła Kraków to bardzo mocna marka na rynku zdobywca 14 mistrzostw, a nadal jest bez sponsora, który by gwarantował przetrwanie klubu, jeszcze gorzej jest w Ruchu Chorzów, zespół ze Śląska jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, a inwestorów który uratowałby ten klub na razie nie ma. Ktoś powie przecież miasto na pewno by utrzymywało Lecha, no cóż za czasów pana Grobelnego może i by tak się stało,ale czy obecny prezydent Jacek Jaśkowiak zgodziłby się na tą opcje, moim zdaniem nie. Śląsk i Korona są między innymi utrzymywane z pieniędzy miasta i co roku kibice obu tych klubów zastanawiają się czy tym razem władzę zainwestują w te kluby czy też może nie. Inna opcja Lech nie ma poważnego inwestora i spada do niższych lig, no cóż Widzew tkwi od 2015 roku w niższych ligach, kiedy z tego wyjdzie czas pokaże. Najwcześniej do ekstraklasy wróci w roku 2022. Przynajmniej siedem Lat na peryferiach krajowej piłki kopanej, ile Lech by czekał by wrócić do ekstraklasy? Także moim marzeniem jest aby senior Rutkowski, w końcu przejrzał na oczy i znalazł kogoś kto potrafi zarządzać klubem piłkarskim. To jest moje naiwne marzenia piknika bo faktycznie w Lechu, ktoś słusznie zauważył, że panuje nepotyzm, ale wolę być średniakiem w ekstraklasie niż widzieć Lecha w np 3 lidze.

    • Ostu pisze:

      Na cześć Twojego postu odpowiedział @Pawel1972…
      ja dodam że swej strony, że Wisła i Ruch mają ogromne zadłużenie, sięgające 40-80 mln…
      Więc żeby przejąć te kluby należałoby spłacić te długi na samym początku – a potem DALEJ inwestować… To znaczy, że „próg wejścia” jest bardzo wysoki…
      Nie da się wykonać drugi raz takiego ruchu jaki wykonała AMICA w przypadku Lecha – gdzie kupiła prawa do nazwy, herbu i tradycji LECH a resztę dłużników Klubu wystrzeliła w kosmos – w tym piłkarzy…
      No to teraz Jacuś ma dylemat – jak opisałem wyżej…

    • bombardier pisze:

      Zło jakie zasiał właściciel trzeba do cna wyplenić. Żadna przyjemność być ŚREDNIAKIEM!
      Wolę 3 ligę i JASNE zasady, właściwą organizację. Teraz Lecha zżera rak.
      Zmiana zarządu NIC nie da. Obecni ludzie Lecha to NADĘTE BUFONY. To obrzydliwe indywidua
      nastawione na własny zysk!

      • bladixon pisze:

        Oczywiście, że tak!
        Prędzej pojawię się na meczu Lecha na poziomie B klasy aniżeli teraz dopóty, dopóki klubem zarządzać będzie wronieckie dziadostwo. Wyniki czy poziom rozgrywek nie mają żadnego znaczenia. 1,5 roku temu obiecałem sobie, że moja noga na stadionie nie postanie tak długo, jak w zarządzie będzie Synuś z Księgowym. Słowa dotrzymam, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Nauczyłem się żyć bez Lecha mimo, iż prawie 30 lat nie opuszczałem praktycznie żadnego meczu na którym mogłem się pojawić.
        Tyle, że ja na prawdę mam kurwa dosyć dyletanctwa, chamstwa, pogardy dla kibiców i historii klubu czy braku podstawowych kompetencji tego zarządu.

    • Pawelinho pisze:

      Przede wszystkim za całokształt tego co aktualnie mamy w Lechu odpowiada mityczny totalnie oderwany od rzeczywistości właściciel, który wybrał taki, a nie inny pełen niekompetentnych amatorów.

  21. smigol pisze:

    Odejdzie jeden Klimczak przyjdzie kolejny. Piotrek się za to nigdzie nie wybiera. Ciemność widzę…

  22. Pawel1972 pisze:

    Piknik
    Pytanie: czy Rutkowski, poza ostatnią pożyczką, w ogóle jakąś kasę w Lecha wpompował. Długów się pozbyli grając na licencji Amiki. Trzon zespołu był – z połączenia dwóch drużyn ekstraklasowych = wielkie transfery nie były potrzebne, zresztą wtedy funkcjonował skauting potrafiący wyszukać tanio dobrych piłkarzy. No i w Wielkopolsce był entuzjazm – wiara pchała się na Lecha, sponsorów różnego szczebla tez było całkiem sporo – niektórzy przymuszeni; pamiętacie bojkot Kompanii Piwowarskiej? Dziś taki bojkot jest nie do przeprowadzenia, bo:

    1. Wiara nie widzi sensu w pomaganiu Rutkom, bo im więcej będą mieli, tym więcej zmarnują.

    2. Nie miałby kto ogłosić takiego bojkotu, bo dziś kumaci wywołują pogardliwy śmiech, jakby ogłosili bojkot takiej KP, to wiara na złość skrzydlatym świniom zaczęłaby więcej piwska kupować.

    Więc nie tylko Rutki zmarnowali potencjał – potencjał kibicowski został zmarnowany może nawet w większym stopniu przez skrzydlate świnie.

    A co do Karola – to nie on jest głównym winowajcą, nie wiń marionetki, wiń lalkarza, który nią porusza. A na dziś lalkarzem jest Piothuś Niedojda Hutkowski von Zamość. Ten cymbał, który nie nadaje się do prowadzenia lumpeksu, decyduje w Kolejorzu o wszystkim.

  23. inowroclawianin pisze:

    Mnie mocno dziwi jak taki biznesmen jak stary Rutek może trzymać w klubie takiego gościa jak Klimczak. Syn to jeszcze rozumiem bo to syn i jest to jedyne wytłumaczenie, ale Klimczak? W najbliższych latach czeka nas spadek z ligi albo planują sprzedaż. Wszystko leci na łeb na szyję, sportowo pierwsza drużyna od 2011 roku tragedia, teraz jest najgorszy sezon od 20 lat. Akademia w miarę ok, choć inne praktycznie dogoniły Lecha. Finansowo coraz gorzej i coraz wieksza amatorka, organizacyjnie to samo. Atmosfery brak. Marketingowo słabo. Mam nadzieję, że jednak w ciągu roku, góra dwóch lat Kolejorz trafi w godne ręce.

Dodaj komentarz