Jaki rok, takie zakończenie

O godzinie 20:30 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 19, początek meczu 20. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Arki Gdynia. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Dzień dobry z Bułgarskiej! Na ostatnim w tym roku przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Pora wygrać na koniec nieudanego roku i udanie zakończyć jesień 2019.

19:03 – Obie drużyny od kilkunastu minut są na stadionie. Część piłkarzy przebywa jeszcze na murawie.

19:04 – W środku stadionu dziś lekka mgła. Przed chwilą otworzono bramy, na trybunach są już pierwsi kibice.

19:15 – Skład bez niespodzianek z wyjątkiem Crnomarkovicia. Zastępuje on lekko kontuzjowanego Rogne.

19:17 – Obrona to wielka niewiadoma. Niespodziewany występ Serba sprawia, że to on będzie dziś obserwowany w ramach „Oko na grę”.

19:26 – Mimo uprawnionych na mecz prawie 11 tysięcy spodziewana frekwencja to dziś tylko około 8 tysięcy ludzi. Najniższa na Lechu w tym sezonie.

19:33 – Arka to jedyny zespół w lidze obok Korony, któremu Lech w tym sezonie nie strzelił jeszcze gola. W Gdyni poznaniacy oddali aż 23 strzały co jest Lechowym rekordem tego sezonu.

19:55 – Ostatni raz Lech kończył rok u siebie 2 lata temu pokonując Termalikę 3:1. W 2015, 2016 i 2018 roku kończył jesień na wyjazdach. W 2015 roku po raz ostatni na koniec roku przegrał.

19:36 – Za parę minut zacznie się rozgrzewka. Elementy potrzebne do niej na miejscami nierównym boisku są już rozłożone.

19:40 – Obie drużyny dawno nie przegrały i dla obu jest to bardzo ważny mecz. Lech może skończyć jesień na 4. miejscu, Arka nad strefą spadkową. Na razie nad kreską jest o 2 punkty.

19:41 – Bramkarze Lecha pojawili się na rozgrzewce.

19:45 – Kibiców powitał właśnie spiker. 45 minut przed meczem na stadionie w porywach jest z 300 osób.

19:46 – Dziś za playlistę podczas rozgrzewki odpowiada Mleczko. Tym razem same świąteczne utwory.

19:51 – Pod stadionem sylwester. Są wyrzutnie i petardy.

20:05 – Do meczu 25 minut. W 4 ostatnich meczach pomiędzy obiema drużynami padły tylko 2 gole. Statystycznie wiele bramek dziś nie będzie.

20:17 – Rozgrzewka zakończona. Ciężko wyobrazić sobie stratę punktów Lecha. Poznaniacy walczą dziś o spokój na zimę i nadzieje na lepszą wiosnę niż jesień w tym na europejskie puchary.

20:20 – Spiker czyta składy. Na murawę weszła orkiestra.

20:22 – Hymn Lecha odśpiewany. Za chwilę jeszcze hymn Polski z okazji zbliżającej się 101. rocznicy Powstania Wielkopolskiego.

20:27 – Obie drużyny już na murawie. Lech i Arka w tradycyjnych strojach.



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Pierwsza akcja prawą stroną, podanie do Jevticia na 15 metr, ten uderzył prawą nogą i został zablokowany. Pachniało golem.
6 min. – Lech od początku w ataku pozycyjnym.
8 min. – Strzał Jóźwiaka broni Steinbors.
12 min. – Na razie dość szybki mecz. Steinbors niestety już od pierwszych minut robi swoje.
14 min. – Dwa groźne dośrodkowania Arki. Lechici byli czujni.

16 – 30 minuta

18 min. – Dwie minuty, trzy kartki w tym dwie lechitów. To nie przesada?
20 min. – Kontra Lecha zepsuta przez zły strzał Modera z daleka po ziemi. Powinien lepiej przymierzyć.
23 min. – Ostatnio Lech nie mógł narzekać na sędziowanie, dziś Jakubik nie wie na razie co się dzieje.
24 min. – Dwa strzały Arki. Jeden niecelny, drugi niecelny.
24 min. – No w końcu! Czerwona kartka dla Zbozienia za faul taktyczny.
28 min. – Jevtić z wolnego w mur, dobitka Modera minimalnie niecelna.
29 min. – Puchacz wystawił piłkę Moderowi, ale ten znów nie trafił.

31 – 45 minuta

33 min. – Jevtić, Kosta i podanie w pole karne. Steinbors szybszy od Gytkjaera.
36 min. – Trzy minuty ofensywy Arki. Raz Van der Hart interweniował.
39 min. – Steinbors broni strzał Gytkjaera! Do 3 razy sztuka będzie?
40 min. – Setka! Puchacz nie trafia z kilku metrów po świetnym zagraniu Jevticia!
41 min. – Niepotrzebny strzał Kostevycha z prawej nogi
44 min. – Efektowna trójkowa akcja lechitów po której nie było strzału.
45 min. – Szok. 0:1. Podanie z prawej strony, lekki strzał Serrarensa, błąd Crnomarkovicia, kiks Van der Harta i jest 0:1.

45+3 min. – Do przerwy 0:1.



46 – 60 minuta

48 min. – Nieeee. Dwie akcje Lecha, najpierw wyłożenie piłki przed bramkę, potem niecelny strzał Jóźwiaka. Już powinien być remis!
53 min. – Lech zamknął Arkę na połowie.
57 min. – Błąd w wyprowadzeniu piłki, źle uderzył Nalepa.
60 min. – Zostało 30 minut. Z przewagi Lecha nic nie wynika.

61 – 75 minuta

65 min. – Lech przygasł. Czas ucieka coraz szybciej.
66 min. – Lech zaczął grać źle. Nerwowo, długą piłką, wrzutkami.
68 min. – Steinbors broni trudny strzał Amarala, po chwili zablokowane uderzenie Modera!
70 min. – Najpierw akcję zepsuł Puchacz, potem Moder.
74 min. – I znów Steinbors! Nie….
75 min. – GOOOOOOL!!! 1:1! Satka trafia w zamieszaniu po rożnym.

76 – 90 minuta

77 min. – Van der Hart zatrzymuje lekki strzał z około 20 metrów.
78 min. – Jóźwiak uderza po rykoszecie tuż obok słupka!
80 min. – Teraz Amaral. Niecelnie.
82 min. – Gytkajer uprzedzony przez bramkarza po wrzutce z lewej strony.
89 min. – Lech cały czas próbuje. Gra do końca.
90 min. – Jeszcze tylko 3 minuty.
90+2 min. – Tomczyk marnuje 2 akcje w tym setkę. Tragedia.
90+3 min. – Jóźwiak obok…
90+3 min. – Koniec.



20. kolejka PKO Ekstraklasy 2019/2020, czwartek, 19 grudnia, godz. 20:30
KKS Lech Poznań – MZKS Arka Gdynia 1:1 (0:1)

Bramki: 75.Satka – 45.Serrarens

Asysty: 1:1 – bez asysty

Żółte kartki: Helstrup – Puchacz, Crnomarković

Czerwona kartka: 24 min. – Zbozień (za faul taktyczny)

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Widzów: 7641

Lech: Van der Hart – Satka, Dejewski, Crnomarković, Kostevych – Muhar (54.Amaral), Moder (77.Tomczyk) – Jóźwiak, Jevtić, Puchacz (82.Kamiński) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Mleczko, Skrzypczak, Klupś, Marchwiński, Kamiński, Letniowski, Amaral, Tomczyk, Szymczak.

Arka: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak – Vejinović, Budziński (28.Danch) – Jankowski, Nalepa (90.Busuladzić), Młyński (70.Wawszczyk) – Serrarens.

Rezerwowi: Krzepisz, Danch, Olczyk, Wawszczyk, Busuladzić, Antonik, Da Silva, Nando, Siemaszko.

Kapitanowie: Jevtić – Marciniak

Trenerzy: Żuraw – Rogić

Stan murawy: Średni (miejscami nierówna płyta boiska)

Pogoda: +5°C, lekka mgła

Miejsce: Stadion Miejski (ul. Bułgarska 17, Poznań)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 164

  1. bas pisze:

    Ukłony dla zarządu brak zmiennika za Gumnego powoduje że gramy w ekstra eksperymentalnej obronie i dlatego wpadają takie farfocle.Brak drugiego napastnika, Tomczyk nich tytuły idzie zdobywać do ŁKSu.Same pizdy w zarządzie na ławce i paru na boisku,to od dawna obraz Lecha.FRAJERZY.

  2. Miglantz pisze:

    Takiej ilości kurw chujow i innych kwiatków to ja u siebie bardzo dawno nie słyszałem. Nawet zapomniałem że mam taki repertuar.

  3. Ekstralijczyk pisze:

    To było przecież do przewidzenia, że Lech będzie walił głową mur, a szczęście dopisało, że znajdował się w dobrym miejscu Satka.

    Dobrze, że to był już ostatni mecz w tym roku.

    Człowiek nie będzie się przynajmniej przez jakiś czas wkurwiał na tych przegrywów.

  4. Rafik pisze:

    Tomczyk! Tak mu kibicuję a on dziś chyba sam po obejrzeniu powtórek wystawi sobie najniższą notę z możliwych. Potrafi się ustawić i piłka szuka go w polu karnym a brakuje uderzenia. Co się z nim dzieje? Jakaś blokada w głowie?

    • bas pisze:

      To nie blokada tylko wina wspaniałego trenera który trzyma go na ławce bo musimy grać jednym napastnikiem.Brak pomysłu na wykorzystanie i liczenie na Gytka który często przez cały mecz jest nie wykorzystany.

      • Zlapany na ofsajdzie pisze:

        Wina trenera? Z całym szacunkiem, ale co Ty piszesz? Żuraw jest winien tego, że Tomczyk jest słabiutki technicznie? Zawsze był slabiutki, może ma trochę szybkości, sporo walki i ambicji, ale poziomem ten zawodnik zawsze odstawał. I to, że gra tak mało, to akurat duży plus dla Żurawia, że oszczędza nam oglądania jego kiksów. Lubię Pawła, ale sory – to nie ten poziom, niestety.

  5. Grossadmiral pisze:

    Kolejny remis u siebie z kandydatem do spadku i kolejny mecz z arka gdzie Steinbors wybrania mecz

    • Michu73 pisze:

      Mecz i remis „wybronił” nasz niesamowity trener a nie żaden Steinbors. Pełna odpowiedzialność za dzisiejszą kompromitacje po stronie Żurawia. Niestety.

      • Grossadmiral pisze:

        Wina to jest piłkarzy a nie trenera po czerwonej kartce zaczeli grać gorzej a w całym meczu arka praktycznie nie istniała. Zmiany zrobił ofensywne więc kompromitacja trenera to tak nie bardzo w tym przypadku. Nie trenera wina że Tomczyk jest drewniany techniki sie nie uczy w pol roku. steinbors nie wybronił arce meczu? Strzał Józwiaka w okienko a pozniej chyba z 3 metrow intuicyjnie strzał chyba Gyta. Arka oddała pół strzału i wpadło bo kostewycz kryć nie potrafi a czarnymarek człowiek magnes

      • Michu73 pisze:

        Kolego, krótko i zwięźle dlaczego Żuraw jest odpowiedzialny za tę kompromitację. Przyjeżdża do nas zespół, który nie wygrał w Poznaniu od 100 lat a branki nie strzelił od 150. Jeden ze słabszych w naszej eklapie. My jak cholera potrzebujemy punktów. Co robi nasz trener?
        1) Wystawia środek Muhar+Moder
        2) Wystawia stoperów Deje + Czarnego
        3) Wystawia jednego, błąkającego się napastnika, który jak bak krąży pomiędzy obrońcami Arki a w walce o piłkę z przodu jest osamotniony
        4) Każe grać skrzydłami, gdzie pierdylion dośrodkowań nie ma szans na powodzenie (patrz punkt wyżej)
        5) Zawodnikow grających nieszablonowo (Amaral, Marchewa), szczególnie przydatnych na takiego przeciwnika (autobus), sadza na ławce.
        6) Zmiany po czerwonej dla Arki (jak już wyszedł tym dupowatym składem) OD RAZU! Najpóźniej od początku drugiej połowy.
        Dupa nie trener. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam, dobranoc.

    • deel pisze:

      Masz rację. Ale spójrzmy na siebie. Czy wpędziliśmy Arkę w stan w którym musiała by drżeć o wywalczone punkty? Otóż nie! I to jest problem. Zagraliśmy kolejny raz tak jak przeciwnik chciał. Pan Żuraw nie ogarnia potencjału jaki ma. Nie umie dobrać zawodników da misji, którą ma rozwinąć. Widziałem panów Jóżwiaka i Puchacza dwa dni temu w Posnanii. Rozanielonych w swoim jestestwie. Olałem słit focie bo nie o tym marzę. A teraz myślę, że gdybym ich wtedy zagadnął o grę Lecha to może dzisiaj byśmy wygrali? Wątpię, bo to nie zawodnicy kształtują klub. On sam się określa jako Rutkowski team, każdą porażkę owinę w bawełnę i będę promował jako eco-club, bez emigrantów (a kim jest Kostewycz? My Wielkopolanie wiemy, że to jest złe.

  6. paqero pisze:

    Graliśmy 11 na 10 przez 70 minut !!!

    Steinbors zagrał bardzo dobry mecz, ale bez przesady, oddaliśmy 27 strzałow, z tego tylko 7 celnych, a naprawde grożnych to max 3-4. Wybronił co było do wybronienia, stzrał Gytkjaera w pierwsze połowie + 2 strzały Jozwiaka, może jeszcze rykoszet po strzale Amarala – ale to bardziej parada na note była.

    Wiekszosc strzałów była jednak niecelna, lub blokowana, plus pudło Tomczyka z 11 metrów. Duża większa to zasługa indolencji strzeleckiej niż fenomenalnych interwencji bramkarza Arki.

    Sytuacji 100% praktycznie nie było (poza katastrofalnym pudłem Tomczyka)

  7. Ostu pisze:

    Tak jest…
    Tomczyka wpuszcza się na 15 min – co kilka meczów – i oczekuje od niego cudów…
    Gdyby Tomczyk grał regularnie to by te sytuacje puknął…
    Facet wychodzi na 15 minut i wie, że może to być jego całe 15 minut znowu na parę kolejek…
    Niech Żuraw da mu kilka meczów pod rząd, w podstawie​ – wtedy zobaczymy​ czy Tomczyk to nasza przyszłość…

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Ostu, tak jak lubię Twoje wpisy i zazwyczaj się z Tobą zgadzam, tak tutaj zdecydowanie jestem na nie. Sporo osób broni Tomczyka, ale to nigdy nie był zawodnik na poziom Lecha i nie będzie. Nie nauczy się techniki w tym wieku, jego gra to zawsze będzie dużo niecelności i kiepskich zagrań. To nie może być nasz pierwszy napastnik! Co będzie w meczach, gdy uda się stworzyć nie 20 sytuacji, a jedną? Liczysz, że Tomczyk ją wykorzysta? W najlepszym wypadku odda strzał, a wysoce prawdopodobne, że odskoczy mu piłka i z sytuacji nie wyjdzie nic.

      • Ostu pisze:

        Tak jak okazało się że miałem rację z Vernonem – sam.bylem praktycznie przeciwko wszystkim – tak dalej będę uważał, że mam rację z Tomczyka…
        Jak Vernon wyszedł parę razy w podstawie to widać było – przynajmniej ja to widziałem – że się rozwija z meczu na mecz…
        A TERAZ sądzę, że tak samo byłoby z Tomczykiem…
        Aby się nie okazało, że my zobaczymy jaki był Tomczyk, gdy odejdzie do innego Klubu i tam zacznie grać… A my na jego miejsce dostaniemy muhar 2.0…
        Może też się okazać że Lech to nie miejsce dla Tomczyka – ale coraz częściej przychodzi mi do głowy, że Lech to w ogóle dobre miejsce dla rozwoju nie jest…

      • Zlapany na ofsajdzie pisze:

        Obyś i tym razem miał rację, no ja pozostaję sceptykiem. Lech chyba mimo wszystko nie jest złym miejscem do rozwoju. Po dwóch latach od sprzedaży 3 wychowanków mamy tak naprawdę już na ten moment kolejnych dwóch gotowych – Józiu i Puchacz. Gdyby nie kontuzje, to Gumny byłby trzeci. Za chwilę moga dołączyć Kamiński i Marchwiński. Jak na 32 ligę Europy nie jest najgorzej z tymi wychowankami.

    • Kumoter pisze:

      @Ostu, przecież to są zawodowo piłkarze, oni nie robią nic innego niż trening gry w piłkę. Czy naprawdę tak trudno w nią trafić albo raz kopnąć ją prosto?

      • Ostu pisze:

        Dam Tobie prosty przykład – z naszego podwórka…
        Wiadomo było, że Putnocki to bramkarz, który potrzebuje jednoznacznego postawienia na niego – kwestia psychologiczna – i wtedy odwdzięczy się dobrą grą…
        NIESTETY u nas były ciągle rotację z Jasiem..
        Postawiono na Puto w Śląsku i proszę jak gra…
        Ale po odejściu Gytkjera może się okazać że nie ma innego wyjścia jak postawić na Tomczyka…

    • smigol pisze:

      Ja sobie pozwolę z innej strony podejść do tematu.

      Moim zdaniem to nie jest wina czy problem kibiców, Pawki, Muharow czy Myszki Mickey. To zarząd rozpalił nadzieję i oczekiwania kibiców. „Idziemy na majstra”, „pierwsza 50 w 2020” Tak wiem że w tym roku zarząd postanowił zdjąć ciśnienie z drużyny i głównym celem jest „gra o nic” 🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️

      Niemniej jednak to jest cały czas Lech Poznań I kibice oczekują więcej niż zarząd a piłkarze są rozliczani wedle oczekiwań kibiców, nie zarządu. Dlatego Tomczyk czy Muhar są tak krytycznie oceniani. W oczach kibiców nie nadają się do Lecha. Ja osobiście jestem zwolennikiem dawania szansy jak w wypadku przytoczonego de Marco o Arajuurim czy Wiliszu nawet nie wspomnę.

      Podejście zarządu jest inne a te dwa projekty:

      – oczekiwania kibiców
      – plany zarządu

      Nie mają prawa równoległe funkcjonować w realnym świecie.

      Moim zdaniem to jest problem, który zarząd stworzył sam dla siebie i obecnej kadry pierwszej drużyny Lecha.

    • Kumoter pisze:

      Ostu, wiadomo było, że Putnocki to bardzo dobry bramkarz i tylko tajemnicą naszego „klimatu” jest to, jak można z kolejnego (Dolha, Kasprzik) bramkarza przychodzącego do Lecha w „glorii” najlepszego golkipera ekstraklasy zrobić fajtłapę…? Co do Tomczyka, to posłużę się przykładem nie z naszego podwórka: zakalcowi możesz dać kolejne minuty, ba – nawet i godziny w piekarniku, ale dobrego ciasta już z tego nie zrobisz. Zatem zestawienie Putnockiego i Tomczyka nie jest do końca „kompatybilne” (moim zdaniem oczywiście). Tomczyk, to taki kandydat na gorszą wersję Bartka Ślusarskiego – ten też był nasz, waleczny, ambitny i nawet sporo bramek strzelił. Ja po prostu wymagam od zawodowego piłkarza, który nie robi nic poza grą w piłkę (biorąc za to sowite wynagrodzenie), aby potrafił tę piłkę prosto kopnąć bez względu na to ile minut dostanie w meczu. Podzielam Twój niepokój co do gry Tomczykiem po odejściu Gytkjera – niczego innego po tych minimalistach z Zarządu się nie spodziewam – i to już będzie całkowity upadek naszego Lecha.

    • Wlkp. pisze:

      Nie mam zastrzeżeń do gry Tomczyka, uważam że powinien dostawać więcej minut, wieszanie na nim psów to wyładowywanie frustracji, powinien dostać co najmniej 30 minut jak nie całą drug połowę. Pomówmy o faktach a wiemy dobrze jak kończą się często takie mecze gdy przeciwnik gra w 10 parkuje autobus w swoim polu karnym i liczy że wykorzysta jedną sytuację a arka miała w pierwszej połowie dwie sytuacje z tej samej strony, z naszej lewej gdzie odpuścili krycie Kostia i Puchacz i tyle w temacie tej bramki. Fakt drugi to sytuacja gdy drużyny są zmuszone do gry w ataku pozycyjnym tak jak wczoraj i do próby przebicia się przez zaparkowany autobus – pokażcie mi która drużyna w ekstraklasie jest wirtuozem ataku pozycyjnego – żadna !!!! Fakt zabrakło wczoraj tej przysłowiowej kropki nad ,,i” ale czy to Tomczyk jest temu winien. W piętnaście minut zrobił więcej klarownych sytuacji niżeli niejeden zawodnik Lecha w całym sezonie. Jedno co pokazał Lech to że walczył do końca, Żuraw mógł wcześniej postawić wszystko na jedną kartę ale czasem bijesz głową w mur a on nie pęka albo na tym murze jest napis ,,Jeśli przebijesz ten mur to za nim stoi Pavels Stenibors ” :D

  8. Pszczolka pisze:

    na ten mecz z Arką w dodatku grającą w dziesiątkę nasuwa mi się tylko jedno: KOMPROMITACJA!! dobrej nocy

  9. Krzysztof pisze:

    Nie przejmujcie się już za kilkanaście dni nadejdzie plan 2020. Będzie lepiej. :)
    Dobranoc.

  10. Mary pisze:

    Ten mecz nie był bardzo zły. Taka podwórkowa piłka kopana dla rozrywki. Chyba tylko tyle nam zostało niestety. Już na wejściu – skład obrony to proszenie się o kłopoty. No i Jakubik, masakra. Od pierwszego gwizdka było wiadomo, że ktoś nie skończy w pełnym składzie. Święta za pasem, Pan sędzia rozdaje prezenty – żółta, czerwona? Proszę bardzo. Trafiło na Arkę – może to im pomogło? Gol dla Arki to parodia jakaś (ale czy jesteśmy pewni, że bez pomocy naszej wspaniałej obrony, nie skończyłoby się 0:0?) Piłka nożna to prosta gra, trzeba strzelić więcej niż przeciwnik. Kto naszym zabronił? Arka zadowolona jak zawsze. W walce o spadek mamy gorszy bilans. Kurde, z Arką! Panie Ty widzisz i nie grzmisz. Nie piszcie, że się nie starali, oni chyba lepiej grać nie umieją. Kostia, a może byś Ty raczej nam kuchnie ukraińską serwował? Takie pielmieni chętnie bym zobaczyła, w odróżnieniu od Twoich wrzutek w pole karne. Mimo wszystko Wesołych Świąt dla wszystkich. A, bo bym zapomniała – Muhar nie był najgorszy, nie przywiązujmy się do nazwisk tak bardzo :)

  11. smigol pisze:

    Oh jaka padaczka… Nam kibicom ligowego średniaka należy się cieszyć z tego punktu…

  12. ryszbar pisze:

    Wynik tego meczu idealnie wpisuje się w poziom i specyfikę tej ligi. Każdy wynik jest możliwy. Co kolejka to jakiś babol.

  13. Wlkp. pisze:

    Powtórzę się w kwestii straty bramki przez Lecha w tym meczu zawaliła cała lewa strona Kostevych, Puchacz i do tego swoje w temacie dorzucił Czarny Marek – Kostevych dopuścił się krycia na alibi a Puchacz odpuści krycie zwolnił bieg przed polem karnym zamiast iść do końca za Akcją a swoje nieudolne krycie dołożył Czarny Marek.

  14. Luna23 pisze:

    przed meczem myślłem jak wytrzymam tą przerwę zimową bez Kolejorza, po meczu zmieniłem zdanie- przerwa od „tego czegoś” jest potrzebna…

Dodaj komentarz