Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Aleksandara Rogicia oraz opiekuna gospodarzy, Dariusza Żurawia na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 20. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, KKS Lech Poznań – MZKS Arka Gdynia.



Aleksandar Rogić (trener Arki): „Był to dla nas bardzo ciężki mecz, bardzo dużo wyzwanie do przetrwania. Zawodnicy pokazali charakter, zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, jestem zadowolony z tego punktu, bo dzięki niemu w dobrych humorach udajemy się na urlopy. Możemy być zadowoleni z tego, jak kończy się rok, nie przegraliśmy od 4 spotkań, gratuluję też Lechowi, ponieważ gra bardzo dobrą piłkę. Lubię oglądać mecze Lecha, gdyż potrafią grać w piłkę, mają ciekawą drużynę, życzę Lechowi wszystkiego najlepszego w przyszłości.”



Dariusz Żuraw (trener Lecha):”Szkoda, że nie udało nam się zdobyć 3 punktów. Zawodnicy i wszyscy w Poznaniu chcieli zwycięstwa, mieliśmy dziś wiele sytuacji, mecz pod kontrolą, po czerwonej kartce dla Arki wiedzieliśmy, że będzie trzeba grać spokojnie i z precyzją. Tego trochę brakowało, w dodatku straciliśmy bramkę, później wyrównaliśmy, ale nie mamy szczęścia do Arki. Życzę jej jak najlepiej, jednak mam nadzieję, że w tym sezonie już się nie spotkamy.”

”Z Arką straciliśmy 4 punkty w dwumeczu w którym byliśmy lepszym zespołem. W tych spotkaniach + z Koroną powinniśmy zdobyć znacznie więcej punktów.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 20

  1. Tadeo pisze:

    Panie trenerze, a dlaczego tak się nie stało , że nie zdobyliśmy 3pkt.?Może odpowiem , a no dla tego że nie masz Pan zielonego pojęcia o taktyce, która w każdym meczu jest taka sama.Wystarczy że przeciwnik ustawi autobus przed własną bramką, i jestescie bezradni.Liczby najlepiej nam pokazują jaką o nieudolności popisują się Pana piłkarze , skoro na 28 strzałów , tylko 7 jest celnych na bramkę. Czy to nie świadczy o indolencji i umiejętnościach tych piłkarzy?Pytam więc kto w Lechu ma te bramki strzelać? Nie wygrywa się meczy przy takiej nieudolności strzeleckiej , ofensywnych piłkarzy.

    • 100h2o pisze:

      @Tadeo – pięknie zmiksowałeś temat. Co ma taktyka do strzelania Panu Bogu w okno? Po Twojemu jakby Żuraw wymyślił jakąś inną taktykę to Gytkjaer grałby jak Griezman, Jevtić jak Messi a Cernomarković jak Van Dijk? 28 strzałów i 7 celnych ( w tm max 3 grożne). Tomczyk przewracający się o piłkę, Gytkjaer spóżniony, Moder ostrzeliwujący górne trybuny. Czy sam Jóżwiak+mający dobre chęci Puchacz i zagrywający niezgorsze piłki od czasu do czasu wygrają mecz gdy reszta ostrzeliwuje krzaki i dośrodkowuje w to samo miejsce czyli w tłum (Kosta), albo wybudza się do końca meczu bo przysnęła na ławce – Amaral? Jest takie krawieckie przysłowie ” tak krawiec kraje jak mu materiału staje”.
      Dzisiaj niewielu stanęło…. ;-)

      • Michu73 pisze:

        Ustawienie taktyczne drużyny to podstawowa sprawa w kontekście wykorzystania potencjału piłkarzy, których trener ma do dyspozycji. Gyt o którym napisałeś na początku to bardzo dobry przykład. Oczywiście, ze przy bardziej ofensywnym ustawieniu drużyny, byłby w stanie pokazać dużo więcej i dać nam wszystkim jeszcze więcej radości ze zdobywanych bramek czy asyst. W taktyce Żurawia błąka się od jednego obrońcy do drugiego, robi puste przebiegi, dostaje bardzo mało piłek z którymi można cokolwiek zrobić. Nie ma z kim grać. Nie ma wsparcia w ofensywie. Przykładów jest więcej. Żuraw jest słaby. Nie wykorzystuje potencjału piłkarzy których ma do dyspozycji. Uczy się wolno i nie wyciąga wystarczająco szybko wniosków z popełnionych błędów. Także niestety, mamy słabego trenera, który o taktyce ma małe pojęcie. W efekcie nie potrafi nawet wykorzystać tego co ma.

      • anonimus pisze:

        100h20 sam się głąbie wystawiasz na ripostę. To co to beztalencie trenerskie z nimi ćwiczy na treningach? Nie widzisz łuk w ustawieniu między obroną i pomocą?Nie widzisz dziesiątek podań; do nikogo od Kostevycha?Nie widzisz Modera który przegrywa pojedynek za pojedynkiem w środku pola i trener nic z tym nie robi. Nie wydaje Ci się że powinniśmy grać na 2 napastników od początku 2 połowy? Jak ten nie napiszę kto chciał wygrać ten mecz? Z kim chce wygrać jak nie z Arką u siebie?

  2. Ostu pisze:

    Panie Żuraw – gdybyśmy byli lepsi to byśmy wygrali… !!!
    Dociera to do pana…?!
    To DALEJ tak pan sobie myśl o sobie i o drużynie – „byliśmy lepsi ale straciliśmy punkty…”
    To tak jakby sprinter stwierdził – byłem lepszy bo ładnie biegam, ale przegrałem bo zająłem 8 miejsce…
    W ogóle rozumie pan logikę tej wypowiedzi…?
    Jednakowoż mam świadomość, że Żuraw w ogóle tego nie przeczyta…

    • Merkuriusz pisze:

      Lech był lepszy, a co ma trener powiedzieć jak Tomczyk nie strzela piłki meczowej itd.

      • Ostu pisze:

        No dobra…
        To niechaj​ Żuraw wystawia Gytkjera na ostatnie 15 minut co trzeci mecz – facet jest DUŻO lepszy od Tomczyka to na pewno sobie poradzi… Da radę…
        A po co narażać go na kontuzję, każąc mu grać każdy mecz całe 90 minut…
        Mniej się nabiega – bo truchta sobie między obrońcami – mniej się namęczy…
        W ogóle Gytkjear ma luzik więc wchodzenie na ostatnie 15 minut nawet co drugi mecz DOBRZE mu zrobi…
        A tu chciałbym podeprzeć się przypadkiem Rengifo, który potrzebował z 7 sytuacji – w tym 5 setek – żeby strzelić JEDNĄ bramkę…
        A TERAZ porównaj sobie swoją opinię i przystaw do tego co robił Milik swego czasu – a jednak na Niego stawiano – a co robi teraz, gdy z 11 bramek strzelonych przez Napoli 9 strzelił Milik…
        Przypomnij sobie choćby ostatnie WIELKIE pudło Milika w meczu z Liverpoolem…
        A potem przyłóż właściwą miarę rzeczom…

      • Merkuriusz pisze:

        No niby tak,ALE
        – Gitkjer zaliczył asystę
        – Fakt, że nie jest super ruchliwy, no ale bramki strzela. A Tomczyk pokazał wczoraj czemu jest przyspawany do ławki. Pomijam piłkę meczową, ale jak miał piłkę na prawej nodze i w nią nie trafił to było zwyczajnie przykre.
        – Nie rozumiem przytoczenia Rengifo i Milika. Ja dodam Ślusarskiego albo Ubiparipa i co to ma do rzeczy ? xD Rengifo coś tam strzelał jednak.
        I szanujmy się z porównaniem Tomczyka i Milika? Serio :D

      • Merkuriusz pisze:

        Pewka jest poczciwy i budzi sympatie przyznaje. Ale obecnie wygląda, że jak osiągnie poziom Kucharczyka tak tego Kucharczyka :) to będzie dla niego sukces.

      • Siodmy majster pisze:

        @Merkuriusz- Bardzo bym chciał by Pawka dorównał chociaż Kucharczykowi .Niestety nie widzę na to obecnie żadnych szans. Legionista strzelił dotąd w karierze 48 goli w ekstraklasie , 8 w PP , 15 w pucharach europejskich i 10 w różnej kategorii kadrach Polski.Kibole szmaciary niesłusznie i niesprawiedliwie oceniali go jako cieniasa.Im się tam w dupach przewraca od jakichś Kulenoviciów , Nikoliciów i Prijoviciów zlatanokształtnych. A facet , który napierdalał po skrzydle jak dzik w żołędzie jest hejtowany .
        Jeśli Pawka zostanie rzucony na głęboką wodę po odejściu Gytkjaera i w ciągu sezonu zostanie prawdziwym napastnikiem ( czytaj minimum 10 goli w 37 kolejkach ) to coś z niego będzie. Jeśli nie to do usranej śmierci ławka w Kolejorzu i wejścia na ogony lub wylot z klubu prosto do jakiejś Chojniczanki czy Bytovii . Taka prawda :(

  3. deel pisze:

    Nie będę się pastwił nad naszym trenerem. Było wiadomo już pod koniec maja, że zabraknie nam doświadczenia na ławce, nie będzie go też na boisku. Zbytnie odmłodzenie kadry i nowe nabytki potwierdziły tylko brak kompetencji osób odpowiedzialnych za pion sportowy w klubie. Był czas żeby się przyzwyczaić do tej sytuacji. Nasze wyniki oraz miejsce w tabeli i tak są ponad stan. W przerwie zimowej niewiele się zmieni więc na wiosnę będziemy oglądać takie mecze jak ostatnio. Ale wtedy rozpocznie się rozpaczliwa walka o utrzymanie i nasi kopacze wraz ze sztabem mogą nie dotrzymać kroku innym i osunąć się w tabeli na właściwe miejsce. W lecie znowu ubędzie nam paru piłkarzy, uzupełnimy ich młodzieżą, tak jak teraz w zimie, kiedy klub ogłosił powroty Skórasia i Sobola. A są jeszcze inni w zapasie. I nastąpi kolejny sezon bez celów sportowych, spadek wartości piłkarzy oraz coraz mniejsze zainteresowanie kibiców i sponsorów, spadek wpływów do kasy klubu. Nie jesteśmy już drugą siłą w lidze. Ba, nawet nie trzecią czy czwartą. Może ósmą lub dziewiątą. Pamiętajmy o tym.

  4. Jacek_komentuje pisze:

    Dla mnie najciekawsza jednak jest odpowiedź Żurawia na pytanie o to, dlaczego wystawił Crnomarkovicia.
    Redakcja tego nie streściła, ale do odsłuchania na klubowej tubie.
    Otóż (cytat nie dosłowny, ale mam nadzieję co do zasady zgodny z oryginałem): „Wystawiłem Djordje BO NIKOGO INNEGO NIE MIAŁEM. NIE MAM PRAWEGO OBROŃCY, i dlatego z konieczności gra tam Lubo, a w związku z kontuzją Thomasa musi grać Djordje”.
    Czy patrząc na ostatnie dwa-trzy lata:
    – kogoś może dziwić uraz Thomasa Rogne????
    – kogoś może dziwić, że Robert Gumny ma problem z kolanem????
    Czy to jest qrwa normalne, że na ławce rezerwowych nie ma ANI JEDNEGO nominalnego obrońcy?
    Jeżeli oprócz Skórasia (który obrońcą zdaje się bywa wyłącznie z musu) w zimowym okienku nie pojawi się prawy obrońca, to nie mam pytań.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Absolutna racja! Szlag mnie trafia jak widzę komentarze kibiców jadących po Żurawiu, że grał Crnomarković i „jak mógł go wystawić?!”. A co miał zrobić? Namówić Darka Dudkę na powrót?
      Tylko nie mówcie, że „trener sam decydował o transferach”, bo w takie coś to wierzą 15-latkowie. Porównajcie sobie wypowiedzi Zidane przed sezonem z transferami, jakich Real ostatecznie dokonał. Rozbieżność z tym, kogo chciał kupić/ oddać, a co się później wydarzyło, jest ogromna. U nas wygrała oszczędność włodarzy, szkoda, ale prawda jest taka, że trudno jest z tych obrońców skleić porządną linię obrony i nie jest tutaj winny Żuraw. Zresztą, powiedzmy to otwarcie- wszyscy ci krytykanci każdego poprzedniego trenera też objeżdżali i twierdzili, że jest do wyje..

      • Michu73 pisze:

        Kolego, ja Tobie powiem co miał zrobić. Satke dać na stopera, gdzie jego miejsce, na PO dać Puszkę, na LP Amarala od pierwszej minuty. To samo w środku pola tzn. wypierdalać mi z tym Muharem. W meczu z Arka do niczego nie był potrzebny i tak zreszta ma 1 skuteczny odbiór na 10 prób. Marchewa na środek, Moder na DP. Opcji zreszta, pomimo słabego składu było jeszcze więcej ale nie chce mi się już o tym pisać. Trener jest słaby i tyle.

    • Siodmy majster pisze:

      @ Jacek_ komentuje -Obrona po raz enty zawaliła mecz bo jaka jest każdy widzi.Poszły gromy na Kostewycza , Czarnomarka , a nawet Puchacza . A ja sobie strzelę z dupy na kontuzję ? Norwega , co zauważyłeś . Który kurwa raz podczas niedługiego w końcu pobytu w Lechu ten gość na coś kwęka? Jest jednym z dwóch defensorów w Kolejorzu , który nie potyka się o własne giry tylko gra w piłkę ale jaki z niego pożytek jak ma uraz gdy :
      1. otwiera kapslowaną butelkę – skaleczony palec , 3 mecze nie gra
      2.spadnie mu 20 groszy, pochyli się , jebs coś w plecach – 5 meczów nie gra
      3.pije colę latem , wleci mu osa do butelki , użądli – gracz na OIOM-ie
      4.bzyknie Adę , kiepsko się spisze , depresja , leczenie – pół roku ni ma chłopa
      5. rywal go sfauluje lub powie mu ” fakju gupi wikingu „- koniec kariery
      Nosz urwa mać ! Wiem ,że jadę ostro po bandzie ale ile można do uja pana stracić punktów przez setki kontuzji na przestrzeni ostatnich lat ? Skąd one się biorą w takich ilościach u ciągle tych samych piłkarzy ?

    • Jacek_komentuje pisze:

      @Siódmy
      To, że Rogne ma kontuzję na chwilę zanim go w ogóle ktoś dotknie było wiadomo już PRZED jego transferem. Sam o tym mówił w wywiadach. Pomimo to warto go było chyba brać, bo jak jest zdrowy to zazwyczaj daje jakość. Tylko jak WIESZ, że masz szklanego grajka, to musisz mieć na niego odpowiedni back-up. No przecież to jest qrwa elementarz, i nie trzeba być geniuszem albo posiadaczem UEFA-Pro żeby do tego dojść.

      @Złapany na ofsajdzie i @Michu73
      Co do Żurawia jako trenera. Ja uważam, że jest przeciętny. Nic więcej, nic mniej. Niewątpliwie, gdyby wyciągnąć jakąś średnią, to na Lecha patrzy się w tym sezonie lepiej niż w ubiegłym. Są oczywiście „chlubne” wyjątki jak choćby mecz ze Śląskiem w poprzedniej kolejce, ale mimo wszystko jest jakiś pomysł w tym wszystkim. Dodatkowo Żuraw ma u mnie mały plus, że zazwyczaj nie pierdoli farmazonów. Lepiej znoszę jego gadanie niż np. Nawałkę. Szczególnie pomeczowe konferencje są ok – jak choćby otwarte przyznanie się do fartownego remisu z kiepskimi i wczorajszy tekst o obrońcach, przytoczony przeze mnie powyżej.

      Natomiast jego słabości widzę przede wszystkim w zbyt późnych zmianach niezależnych w zasadzie od sytuacji na boisku oraz w ustawianiu zespołu pod konkretnego rywala. A ściśle rzecz biorąc w BRAKU ustawiania zespołu pod konkretnego rywala. Plan na mecz jest zawsze jeden, czy gramy na Łazienkowskiej czy u siebie przeciwko dziesięcioosobowej Arce.

      • Michu73 pisze:

        Jacek, nie zgadzam się. Dla mnie jest po prostu słaby. Co do wypowiedzi na konferencjach przed- i po- meczowych, rzeczywiście zwykle zachowuje trzeźwość i stara się obiektywnie ocenić sytuacje ale niestety nie jest to kryterium oceny pracy trenera😉

      • Jacek_komentuje pisze:

        @Michu73
        Spoko. Gdybyśmy się we wszystkim zgadzali na tej stronie, byłoby tu strasznie nudno :)

      • Michu73 pisze:

        Tak jak mówisz Jacek. Pozdro

    • anonimus pisze:

      Nie jest normalne i wie to każdy zwykły kibic

Dodaj komentarz