Sonda: Jaka pierwsza cała runda Żurawia?

Za Lechem Poznań pierwsza runda do której zespół przygotowywał Dariusz Żuraw prowadząc drużynę we wszystkich 23 meczach na 2 frontach. Obecny trener w maju przestał być szkoleniowcem tymczasowym a stał się opiekunem Kolejorza na dłużej mając za zadanie zbudować nową, młodą i waleczną drużynę.



Zarząd nie postawił przed Dariuszem Żurawiem żadnego celu sportowego. Sam trener zgodnie z nową filozofią nie jest rozliczany z wyników Lecha Poznań tylko z promowania wychowanków i budowy walecznego, ambitnego zespołu, który miał przyciągać kibiców na stadion czego z racji braku odpowiednich rezultatów oczywiście nie robi. Żuraw ma w Kolejorzu zupełnie inne możliwości niż paru poprzednich trenerów. Nie ma wpływu na transfery, nie buduje zespołu z piłkarzy, których chciałby mieć mając tak naprawdę w klubie niewiele do powiedzenia.

Wykorzystując przerwę zimową, temat którego po zakończeniu rundy jesiennej nie poruszyliśmy i czas podsumowań ruszamy na KKSLECH.com z pierwszą w 2020 roku okazjonalną sondą. W niej pytamy Was jaka była pierwsza cała runda Dariusza Żurawia na ławce trenerskiej pierwszej drużyny Lecha Poznań? Ciężko jest jednoznacznie ocenić Żurawia w roli szkoleniowca Kolejorza, więc niech zdanie na jego temat przedstawią kibice.

Ankieta jak zwykle potrwa tydzień. Jest dostępna tutaj oraz w „Śmietniku Kibica”. Jej wyniki przedstawimy w osobnym newsie za 7 dni. Wszystkich internautów KKSLECH.com zachęcamy do wyrażenia swojej opinii i oceny Dariusza Żurawia.



Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Oceniam Żurawia naprawdę pozytywnie. Głównie ze względu na jedną rzecz – mam wrażenie, że nauczył zespół gry pozycyjnej w ataku. Oczywiście nie w każdym meczu tok wychodzi, ale pamiętam mistrzowski czas Skorży, czy nawet fajny etap Bjelicy z serią zwycięstw- tam w dużej mierze opierało sie wszystko na tym, że Lech umiał strzelić pierwszy bramkę, a potem spotkanie kontrolować. Kiedy to się jednak nie udawało, Lech pierwszy stracił gola i rywal z biegiem meczu się cofał, z reguły był problem z wygraniem meczu. Teraz wygląda to lepiej, bo prawie w każdym meczu Lech potrafi stworzyć sobie co najmniej 3-4 stuprocentowe sytuacje, nawet gdy przeciwnik broni wyniku, a czasem znacznie więcej. Są pewne warianty w ataku, to nie jest już jedynie 30 dośrodkowań w meczu „a nuż coś się uda”.

    Słabo wygląda gra w obronie, ale tu chyba nie ma co mówić o trenerze skoro mamy w tej formacji tak slabiutkich zawodników.

  2. inowroclawianin pisze:

    Bardzo słabo. To nie trener dla Lecha, często podejmuje dziwne decyzje, jak choćby z Amaralem na których traci cała drużyna. To piesek zarządu. Tylko wlasna kariera się liczy dla niego, ma wy.ebane w Kolejorza dziadyga.

  3. F@n pisze:

    Zastanawiałem się nad „dobrze”, ale dałem na średnio ze względu na pomijanie Amarala i stawiać jego kosztem na młodzież.
    Punktowo nie jest źle skoro gramy bez defensywnego pomocnika.

  4. 07 pisze:

    Nie podejmuje sie oceny. Wstepnie rozlicze go po sezonie. Za wczesnie dla mnie.

  5. robson pisze:

    Jak na materiał, z którego musi rzeźbić jest całkiem nieźle. Druga ofensywa ligi i trzecia defensywa to całkiem przyzwoity bilans. Jednak pewnego progu z tą kadrą nie przeskoczy. Żeby liczyć się w walce o czołowe lokaty potrzeba realnych wzmocnień, a z tymi ludźmi u steru ciężko na nie liczyć.

  6. Rafik pisze:

    To nie trener dla Lecha. Maksymalny poziom i umiejetnosci Pana Dariusza to II liga i tam powinien kontynuować swoją przygodę z piłka. Oczywiście życzę wszystkiego co najlepsze bo wzbudza we mnie sympatię ale to za mało aby być trenerem w ekstraklasie.

  7. J5 pisze:

    Żurawia należałoby ocenić dwufazowo, jako trenera i jako realizatora wytycznych zarządu. Jako trener wypadł słabo. Przygotowanie do sezonu było przeciętne, tylko w kilku meczach jego drużyna przebiegła więcej kiometrów od rywala. Zazwyczaj Lech bywał zabiegany, i w przypadku lepiej przygotowanych taktycznie zesołów nie pomagała zabójcza końcówka gdzie w oststnich dziesięciu minutach Lech strzeił aż 13 goli. To chyba jedyna zaleta pracy Żurawia. Lech grał jedną taktyką w meczu, i o ile rywal pasował do systemu to można było odnieść zwycięstwo . Fatalnie wyglądała gra zesołu z rywalami broniącymi się całym zespołem. Brak pomyslu na rozerwanie szczelnej obrony,wrzutki ze skrzydeł na jednego gracza ofensywnego w polu karnym, są obrazem meczów chociażby z Arką i Koroną. Słabo znowu wypadly mecze z czołówką. Porażki z Zagłebiem, Lechią, Cracovią czy Legią były obrazem niemocy zespołu prowadzonego przez Dariusza Żurawia.
    Żuraw też realizował wytyczne zarządu, miał wprowadzać i promować młodzież z akademii. Na tym polu także spisał się słabo. Oprócz już doświadczonych ligowców Gumnego i Jóźwiaka , oraz Puchacza zbierającego doświadczenia na wypożyczeniach, sam Żuraw nie wprowadził na wyższy poziom żadnego wychowanka. Słabo wypadli trochę już doświadczeni Tomczyk i Klupś, a perspektywiczny Marchwiński tak jakby pod kierownictwem Żurawia zatrzymał się w rozwoju. Skrzypczak slabo, a Kamiński ma jeszcze wiele pracy przed sobą. Realizacja poleceń zarządu często mogła mieć wpływ na wyniki. Na ławce siedział pomijany przez trenera Amaral, którego umiejętności techniczne nie były wykorzystywane. Drużyna mocno nasączona młodzieżą nie radziła sobie z doświadczonymi ekipami z Ekstraklasy, i dopiero przed samym końcem rozgrywek wiedza ta dotarla do trenera.
    Żuraw to slaby trener, zbierający ekstraklasowe doświadczenie i uczący się fachu na żywym organizmie Lecha . Nie spisał się dobrze na żadnym polu. Wydaje się że z lepszym, nie obciążonym ścisłym wykonywaniem poleceń zarządu trenerem gra Lecha wyglądalaby lepiej, Lech mialby więcej punktów i pozycja oraz strata do lidera byłyby mniejsze. Żuraw to nie jest trener dla Lecha, ale oczywiście faktem jest również to, że gdyby zarząd był inny, mądrzejszy, to praca dobrego trenera przynioslaby zupełnie inne rezutaty. Z tymi sabotażystami nawet Skorża i Bjelica musieli ponieść porażkę

  8. Ostu pisze:

    Od samego początku – jeszcze w czasach gdy był „tymczasem” – twierdziłem że Żuraw to nie trener dla Lecha…
    Dalej tak twierdzę…
    Z drugiej strony gdy wiemy, że Żuraw – ujmę to delikatnie – nie jest autorem realizowanej przez siebie koncepcji, to trudno uznać go za winnego wszystkiego dobrego lub złego w Lechu…
    Patrząc z boku to widać takie oto założenie – skoro nie mam wpływu na DRUŻYNĘ to mam większy luz i swego rodzaju obojętność – to co się będę angażował w mecz – stąd słaba reakcja Żurawia na wydarzenia boiskowe…
    Ale o jedno mam pretensje do Żurawia – dlatego też uważam że nie jest trenerem dla Lecha i chyba dla nikogo – nie rozwija grajków…!!!
    Bo coś co od niego zależy BEZPOSREDNIO to dobór i rodzaj treningów…
    A w tej kwestii jest tak dużo uwag merytorycznych i argumentów że nawet nie chce mi się ich przypominać…
    Mam nieodparte wrażenie że rozwój Takiego Jóźwiaka jest raczej „pomimo” Żurawia, niż dzięki niemu…
    No ale to temat na zupełnie inny wątek…

  9. Grossadmiral pisze:

    Mogło być lepiej ale tragedii nie ma można załować straty punktów z koroną i arką gdzie były to zespoły do pokonania ale trzeba mieć w pamięci że niektóre zwycięstwa też były niewspółmierne do gry czyli mecz z ŁKS latem i Rakowem. Trzeba brać pod uwagę że Żuraw dysponuje w połowie nową drużyna i do tego wielu zawodników jest bardzo młodych. Co do transferów że Żuraw nie ma wpływu na nie może i lepiej że trener nie ma na to wpływu przynajmniej nie ściaga wynalazków jak każdy trener po znajomości i pozniej się klub buja z delikwentem jak pozyskają kogoś to winny będzie dział scoutingu czy rutek osobiście a nie spychologia. Odnośnie że Żuraw jest słabym trenerem i tu nie pasuje a w sumie kto jest dobrym trenerem i pasuje do Lecha bo wielu było lepszych gorszych droższych bardziej doświadczonych kadra była lepsza a wyniku brak więc nie ma co się narazie czepiać zobaczymy co będzie wiosną. Należy wspomnieć że Darko i Józwiak byli generalnie w bardzo dobrej formie na jesieni i jeszcze jedna kwestia kogo Żuraw musiał wystawiać obiektywnie Dejewski Moder Puchacz grali wcześniej w średniakach 1 ligi to chyba tylko in + ze z takim składem jeszcze coś ugrali

  10. mario pisze:

    moim zdaniem Żuraw na razie „wygląda” słabo, ale nie przesadzałbym z twerdzeniem, że to trener nie dla Lecha. Bo niby jaką drużyną aktualnie jest Lech? Jaki trener miałby być dla niego odpowiedni?
    Lech jest średniakiem i jako takiemu średni trener by wystarczył. Sęk w tym, że my – kibice – wciąż postrzegamy Lecha jako drużynę i klub zasługujący na coś więcej, a właściciel – wprost przeciwnie. Lech wg Rutkowskiego ma trwać. Tylko trwać. Dlatego 6 wychowanków w skałdzie jest ok, dlatego brak walki o MP jest ok, dlatego średni, uległy, spolegliwy i niedomagający się wzmocnień Żuraw jest ok. Według mnie Żuraw w realiach, w których zgodził się działać nie zrobił złego wyniku. Miał promować młodzież, to promował. Miał marginalizować Amarala, to marginalizował. Miał nie krzyczeć o wzmocnienia, to nie krzyczał. Mało brakowało, a mimo tego wszystkiego jego drużyna byłaby teraz na podium. Nie zmienia to oczywiście postaci rzeczy: często gramy słabo, nieskutecznie, nie w takim ustawieniu jakiego byśmy sobie życzyli. Ale spórzmy prawdzie w oczy: przy takich stosunkach na linii właściciel – trener jakie mamy obecnie w Lechu nikt z jajami tutaj nie przyjdzie. A jak przyjdzie, to szybko odejdzie. Bo niby kto chciałby być tylko wykonawcą chorych pomysłów właściciela i w dodatku za niewygórowaną kasę? Bo przecież czasy, kiedy mogliśmy skusić takiego Bjelicę dużą kasą minęły na jakieś kilka lat. Dlatego odpowiadając na postawione przez Redakcję pytanie odpowiedziałbym: Żuraw to nie trener dla Lecha jakiego kibole chcieliby widzieć, ale niestety trener wystarczający na to co teraz mamy przy B17. Niestety. Zaznaczyłem mimo wszystko odpowiedź, że pierwsza runda DŻ była słaba, bo mogło być lepiej, gdyby nie kilka meczów, gdyby nie kilka dziwnych decyzji Żurawia. Pamiętam jednak jakim składem osobowych zrobił to piąte miejsce…

    • Ostu pisze:

      Jaki Trener dla Kolejorza …?
      Już Ci odpowiadam – taki, który umie TRENOWAĆ…
      Taki, który rozwija grajków – skoro mamy ich „chodowana” i sprzedawać…
      Słowo klucz to ROZWÓJ…
      Takim typem szkoleniowca powinien się charakteryzować KAZDY trener w klubie – zwłaszcza w akademii…

    • mario pisze:

      @Ostu, to co piszesz to oczywista oczywistość wynikająca z definicji słowa trener. Moje pytanie było czysto retoryczne, bo trenera, jakiego potrzebujemy i tak nie dostaniemy. I wszyscy wiemy dlaczego. Albo inaczej – większość wie inaczej. To musi być trener przede wszystkim niezależny, bo to niezależność jest kluczem. Wszystko inne jest tylko jej pochodną. Także rozwój.

  11. Lolo pisze:

    Ja oceniłem go fatalnie. Między innymi za cyrk z Amaralem. Nie przekonają mnie argumenty że gdyby nie zarząd to wyniki byłyby lepsze. On jest trenerem i bierze za drużynę odpowiedzialność. Jeżeli Piotruś mu się wpier… a a on go słucha i nie umie się przeciwstawić to jest piz…a nie trener i zależy mu tylko na byciu trenerem a nie Lechu. Nie wyobrażam sobie Rutka który chciałby doradzać Czerczesowowi. Ten by go zjadł albo zrezygnował z trenowania tej drużyny

    • Grossadmiral pisze:

      trener może i bierze odpowiedzialnośc ale wykonuje się polecenia przełożonego raczej mocno wątpię że idziesz do kierownika/ szafa i mówisz mu jak ma firme zmienić albo jak prowadzisz własną działalność to przychodzi do ciebie jakiś Misza i tobie dyktuje co masz zrobić i jak

      • Lolo pisze:

        A jak wynajmujesz malarza albo płytkarza do remontu to też mu mówisz jak to się robi? Masz prawo jedynie wybrać rodzaj lub kolor resztę robi on. Nie powiesz mu nie używaj tego tylko tamtego. Rób tak a nie tak. Bo inaczej jebn…e robotę. A nasz Daruś jest miękki. Zresztą Muhar też mu pasuje. Bo gdyby powiedział inaczej to Pietrek by się zdenerwował i mógłby polecieć i zostałby bezrobotny

      • Grossadmiral pisze:

        no właśnie idealnie napisałeś malarz płytkarz któremu płacisz nie mówisz jak ma kłaść płytki technicznie tylko jak ma położyć żeby było tak jak chcesz na jakiej ścianie jak ma być jaka grubą chcesz fugę dajesz mu koncept do realizacji i on to robi i teraz co powie ci nie ja tak kłaść nie będę bo tak mi się nie podoba i analogicznie powiedzmy Rutek mówi ma grać wiecej młodych to Żuraw jako pracownik wykonuje Rutek mu nie mówi Kamiński będzie tylko strzelał na bramkę a Moder tylko walił świece i tak ma być więc Żuraw się zgodził na takie warunki bo dla niego jest to dobre Rutkowi pasowało bo chyba każdemu zależy na swojej wizji a nie żeby pracownik wielce dyskutował i charakter nie ma tu nic wspolnego i tzw bycie piz** i o to mi chodzi.

      • Lolo pisze:

        Dla Ciebie Miękki Darek jest ok? Tak tylko pytam

  12. torreador pisze:

    Myślę, że można go ocenić miedzy „świetnie” a „dobrze”. Skoro ma zespół bez wzmocnień, bez celów sportowych i z koniecznością promowania młodzieży ( bez względu na to czy ta gra dobrze czy źle), to zajmując piąte miejsce i ciułając 31 punktów to wynik zadawalający. Krótko mówiąc, jak się nie ma celów sportowych to poszukiwanie innych trenerów traci sens. Tym bardziej że Żuraw jest tani, co ma kluczowe znaczenie dla zarządu. Inna sprawa, że pytanie akurat w sondzie o Żurawia nie ma specjalnie sensu, bo facet jest trzeciorzędnym pionkiem w całej tej układance pod roboczą nazwą Lech Rutkowskich.

  13. fox pisze:

    Największym nieszczęściem Żurawia jest to,że jest swój i nie ma nic do gadania.Co powie zarząd tak ma być.Ma promować młodych z Akademii i to robi z różnym z resztą skutkiem.Inna sprawa to pytanie czy w aktualnej sytuacji jest trener który by sobie z tym bajzlem poradził.Wyobraźcie sobie taki układ,że przychodzi bardzo dobry trener nawet z odpowiednim nazwiskiem a tutaj mu zarząd mówi nie ważny wynik ,ważne że masz promować młodych.Z dwa dni albo nie ma trenera albo Piotruś Pan jest zabity. I tak to wygląda w Lechu Rutkowskich i to niestety za ich panowania nigdy się nie zmieni.

  14. Seth pisze:

    Zuraw to nie trener dla Lecha ,słaby taktycznie młucenie jednej taktyki do bólu przy jej zmianie i gra na dwóch napastnikow nikt kompletmie nie wiedział co ma grac swoimi decyzjami wprowadzał chaos.Piesek na pasku zarzadu ,ma promowac młodziez nawet mierna to promuje bez wzgledu na wyniki.Choc tak naprawde celu zadnego nie miał postawionego ,rzuc pilke niech gra młodziez bo trzeba ja opylic.Słabe przygotowanie kondycyjne i motoryczne do sezonu to tez kamyszek do ogrodka Zurawia.Zerowy wpływ na transfery bo ktory trener przy zdrowych zmysłach wziałby Muhara czy CzarnegoMarka ?
    Ogolna ocena Zurawia wypada bardzo miernie i latem powinnismy sie rozgladac za nowym trenerem i to nie z naszego grajdoła.Tylko czy imbecyle u steru maja na tyle wiedzy i odwagi by to zrobic?

  15. Ekstralijczyk pisze:

    ”Średnio. Żuraw pełni rolę figuranta zarządu, dlatego nie oceniam go zbyt surowo.”

  16. macko9600 pisze:

    Ciężko Żurawia ocenić obiektywnie. Z jednej strony widać że ma jakiś tam pomysł na grę, ale z drugiej strony nie ma postawionego celu sportowego przez zarząd.

  17. Siodmy majster pisze:

    Żuraw to idealny trener dla Kolejorza ! Zdziwiliście się , prawda ? No dobra , już wyjaśniam . Idealny oczywiście z punktu widzenia zarządu. TANI , to słowo jest oczywiście decydujące .Ponadto uległy.To zgrabne słóweczko ma mnóstwo innych znaczeń ,a więc jest uniwersalne i genialne bo zawiera w sobie to ,że trener jest posłuszny , nie wymaga transferów , trzęsie się o utratę zajęcia , ma pełne zaufanie do żenujących przełożonych itd , itp .Nasz dzielny zarządzik bardzo chętnie sięga po tego typu trenerów i było już ich paru , nie ? Rumak ,Ivan , Chrobak , teraz Darek .Wcale się nie zdziwię jak po Żurawiu będzie Ulatowski lub … Dudka jeśli zdobędzie odpowiednie papiery.
    Nie będę dalej znęcał się ani nad Żurawiem , ani nad Wami , którzy czytacie te wypociny. A to dlatego ,że wszyscy doskonale to wiecie , co próbuję tutaj wyłuszczyć .Szkoda czasu na młócenie słomy .Jest już wymłócona, ziarno w workach , zostały plewy …

  18. John pisze:

    Średnio.
    Brakuje kilku punktów z Arką czy Koroną,ale gdyby te 4 punkty więcej zdobył to ocenił bym go wyżej.
    Pomysł ma.
    Nazywanie go amatorem czy figurantem jest niesprawiedliwe,tak jakby Bjelica tym figurantem nie był,o potrzebie wzmocnień mówił, ale po odejściu Tetteha mówił, że Serafin zrobił postępy.
    Ma swoje za uszami jak każdy trener.
    O zwolnieniu nie ma mowy,niech robi swoje.
    Ocenimy na koniec sezonu.
    Trafił na takie czasy,że może sobie chcieć a kasy nie ma.

Dodaj komentarz