Historia: Ucieczka z wymyślonego powodu

Hasło „sprawy rodzinne” w życiu piłkarzy jest niezwykle ważne w momencie kiedy zawodnik czuje się w danym miejscu źle lub ma inne kłopoty o których nie chce nikomu szczerze powiedzieć. Niedawno z Lecha Poznań przez „sprawy rodzinne” odszedł Joao Amaral, który nie jest pierwszym piłkarzem używającym magicznego hasła w odpowiednim momencie.



W 80 odcinku cyklu „Historia” wracamy pamięcią do wiosny 2008 roku. Wtedy w mało elegancki sposób odejście z Lecha Poznań wymusił Henry Quinteros, który niemal uśmiercił własnego ojca byle tylko klub pozwolił mu za darmo wrócić do Peru. Po pół roku ten sam zawodnik chciał wracać do Polski.

Sylwetka Henrego Edsona Quinterosa Sancheza jest niezwykle ciekawa. Franciszek Smuda latem 2006 roku podjął się trudnego zadania zbudowania silnej sportowo drużyny z dwóch ekip – starego Lecha i Amiki. „Franz” szukał wzmocnień także za granicą w tym w Ameryce Południowej, która wówczas była w naszym klubie bardzo popularna. 30 sierpnia 2006 roku poznańskim działaczom z Markiem Pogorzelczykiem oraz Andrzejem Kadzińskim na czele udało się dopiąć transfer gwiazdy ligi peruwiańskiej. Popularny „Kwinto” przybył do Polski jako podstawowy gracz Sportingu Cristal z którym w 2005 roku sięgnął po tytuł. Wcześniej prawonożny ofensywny pomocnik z powodzeniem reprezentował barwy Allianzy Lima zdobywając z nią 2 tytuły Mistrza Peru.

null

Henry Quinteros już od pierwszych jesiennych meczów zaczął czarować kibiców golami i efektowną techniką. W ekstraklasowych rozgrywkach 2006/2007 strzelił 4 bramki w 16 spotkaniach grając u nas jeszcze w kolejnym sezonie 2007/2008. W nim „Kwinto” w 25 meczach Ekstraklasy zdobył 6 goli będąc bardzo ważną postacią w środku pola. Kolejorz w tamtych latach naciskał na czołówkę, ale nie potrafił zdetronizować najlepszych wtedy drużyn takich jak Wisła, Legia czy Dyskobolia. Pod koniec wiosny 2008 roku Peruwiańczyk wymyślił kontuzję kolana i powołanie do kadry wcześniej kończąc treningi. Sam przedłużył sobie również letni urlop tłumacząc się potem chorobą ojca, którego w słowach prawie uśmiercił.

31-letni wówczas Peruwiańczyk był ważnym piłkarzem, dlatego wszyscy łącznie z Franciszkiem Smudą i ówczesnym zarządem chcieli mu bardzo pomóc. Dopiero w lipcu na jaw wyszła prawda. Okazało się, że ojciec Henrego Quinterosa jest zdrowy, a w peruwiańskich mediach pojawiały się informacje o chęci ściągnięcia ofensywnego pomocnika przez Alianzę Lima. Lech Poznań sprowadził wcześniej Semira Stilicia, dlatego był w stanie oddać Quinterosa, ale tylko za opłatą. Peruwiańczycy nie byli jednak chętni na wyłożenie 100 tysięcy dolarów. Franciszek Smuda mimo kłamstw swojego najlepszego pomocnika i tak chciał, aby ten dalej grał przy Bułgarskiej, jednak „Kwinto” nie chciał o tym słyszeć. Już po letnim obozie dnia 30 lipca 2008 roku kontrakt z filigranowym pomocnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron. Prawonożny rozgrywający wrócił do Peru, związał się z Alianzą Lima, grał regularnie, notował asysty, zdobywał bramki, niecałe 6 lat temu zakończył profesjonalną karierę, choć do dziś jest popularny w swoim kraju.

Co ciekawe Henry Quinteros po odejściu z Lecha Poznań cały czas śledził to co działo się w Kolejorzu. A działo się dużo. Lech jak burza szedł w europejskich pucharach, wyeliminował Grasshoppers Zurych, Austrię Wiedeń, zremisował z Deportivo La Coruna czy wygrał z Feyenoordem Rotterdam. Poznaniacy awansowali do 1/16 Pucharu UEFA, walczyli o Puchar Polski, w Ekstraklasie byli liderem po rundzie jesiennej. „Kwinto” widząc to co się wyprawia w jego poprzednim klubie, wiedząc też o budowie nowego stadionu i mając kontakt z Andersonem Cueto oraz Hernanem Rengifo nagle po pół roku zapragnął wracać do Polski. Trener Lecha, Franciszek Smuda przekazał jednak przez Peruwiańczyków informację, że Henry Quinteros nie jest Kolejorzowi potrzebny. Na jego pozycji gra Semir Stilić, który spisuje się świetnie.

null



Dział „Historia” (79 artykułów):

> Jesień poza Bułgarską (II)
> Jesień poza Bułgarską (I)
> Mecz-sparing z nadkompletem widzów
> Stadion latem (2006-2010)
> Pucharowy czerwiec
> Wiele pięknych czerwcowych dat
> Piękny maj
> Ważne marcowe wydarzenia
> Rozbiórka historycznych jupiterów + FOTO
> Ważny wrzesień w historii klubu
> Najważniejsze daty 96 lat Lecha Poznań
> 10 kolejek Kolejorza w 1952 roku
> Lech Poznań w Pucharze Zlotu 1952
> Najwyższe zwycięstwa w Ekstraklasie za sprawą Anioły
> 11-15 maja 2010 roku
> Najwyższe ekstraklasowe zwycięstwo
> Magia starej Bułgarskiej + FOTO
> Filmy przypominające dawne lata
> 61 meczów bez porażki Lecha Poznań
> Obchody 80, 85 i 90-lecia Lecha Poznań (FOTO, VIDEO)
> Jedyny dublet w historii Kolejorza (wiosna 1984)
> Wszyscy zdobywcy Pucharu Polski
> Najbardziej utytułowani obcokrajowcy Kolejorza
> Historyczni rywale Lecha z Poznania
> Zawodnicy mający najwięcej mistrzostw
> Cud w Międzychodzie przebił Błażejewko
> Najbardziej utytułowani trenerzy w historii
> Najwygodniejsi przeciwnicy
> Najbardziej niewygodni przeciwnicy
> Bilety i karnety na Kolejorza II (FOTO)
> Bilety i karnety na Kolejorza (FOTO)
> Rekordowe frekwencje w sezonie 1972/1973
> Fana legend Lecha Poznań
> 1/8 PZP w latach 80-tych
> Najdziwniejsi rywale Kolejorza
> Wysokie triumfy w latach 40-tych
> Najdłuższa zwycięska passa z rzędu Lecha
> Podział na sektory na starym stadionie
> Pięć meczów Kolejorza z reprezentacjami narodowymi
> Fuzja w 2006 roku
> Początki nowego Lecha + FOTO
> Jedyny stadion na świecie z bunkrem + FOTO
> Ostatni awans
> Ostatni spadek
> Herby Lecha Poznań
> Historyczny montaż podgrzewanej murawy na Lechu + FOTO
> Lech Poznań w latach 1990-1999
> Kilka lokalizacji na stadion Lecha
> Cud w Błażejewku za sprawą Jerzego Kopy
> Lech Poznań w latach 1980-1989
> Trzecie podium Lecha (sezon 1977/1978)
> Budynki na i przy stadionie + FOTO
> Drugie podium Lecha (sezon 1950)
> Lech Poznań w latach 1970-1979
> Najpiękniejsze jupitery na świecie
> Lech Poznań w latach 1960-1969
> Pierwsze podium Lecha (sezon 1949)
> Lech Poznań w latach 1950-1959
> Dlaczego Kolejorz, a nie Kolejarz
> Lech Poznań w latach 1940-1949
> Szóste mistrzostwo Lecha Poznań
> Raj w kilkanaście sekund. Ruch – Lech 1:2
> Lech Poznań w latach 1930 – 1940
> Piąte mistrzostwo Lecha Poznań
> 51 sezonów Lecha w Ekstraklasie
> Pierwsze lata klubu (1920 – 1930)
> 89 ligowych rywali Lecha Poznań
> Czwarte mistrzostwo Lecha Poznań
> Wszystkie nazwy Lecha Poznań
> Skąd i dlaczego wzięła się nazwa Lech
> Najdłuższe karne w historii + FOTO
> Trzecie mistrzostwo Lecha Poznań
> Drugie mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 80-lecia
> Pierwsze mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 85-lecia + FOTO
> Smutny mecz grany dwa razy
> Jedyny i najlepszy tercet ABC
> Im zabrali nam dali (1993 rok)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Pawelinho pisze:

    Henry Quinteros to był naprawdę niesamowity pomocnik jak na tamte czasy, które atutem rozpoznawczym były piękne bramki w barwach Lecha. Szkoda, że w taki sposób odszedł, ale gdyby nie ten fakt to nie było by Stilic’ia, a sam Quinteros no cóż trochę na własne życzenie zamknął sobie powrót do ówczesnego Lecha. Jakby chciałbym, aby tacy właśnie piłkarze trafiali do Lecha dlatego aż dziw bierze, że „super skauting) nie szuka piłkarzy w Peru, Chile, Urugwaju, Ekwador czy tych mniej jakby to określi zweryfikowanych jak Brazylia czy Argentyna, gdzie najlepsi albo średnich łupią średnie lub silne ligi zachodnio, a nawet wschodnio europejskie. Myślę, że mimo wszystko przykład opisanego gracza podobnie jak i Arboledy jest świetnym odnośnikiem oraz kontekstem przy sprowadzaniu przeciętnych bałkanów lub innych europejskich wynalazków, które niekoniecznie muszą się sprawdzić.

  2. ryszbar pisze:

    Różnie to jest z tymi sprawami rodzinnymi. Jeszcze nie tak dawno mało kto wierzył, że były lechita Artjoms Rudnevs rozwiązuje kontrakt z przyczyn rodzinnych a jednak stało się inaczej.

  3. macko9600 pisze:

    Quinteros to był bardzo dobry, jak na polskie warunki piłkarz, ale gdyby nie jego odejście, to nie byłoby u Nas Stilica.

  4. Ostu pisze:

    LECH to taki rodzinny klub…
    I tutaj sprawy rodzinne mają największe znaczenie…
    Tu się dba o rodzinną atmosferę – a nie tam jakieś kontrakty, wymagania, reguły…
    Tu się ciągle daje nowe szanse, pozwala się zawodnikom odbudować – nawet w sensie zdrowotnym – a jak już wrócą na właściwe tory to nie ogranicza się ich dalszego rozwoju…
    Niechaj odchodzą w świat…

  5. slash pisze:

    Pogo z Kadzinskim… no cóż, jak ja za Nimi tęsknię

  6. F@n pisze:

    Nie rozumiem dlaczego Lech zrezygnował ze ściagania piłkarzy z tamtych rejonów.

Dodaj komentarz