Źle to wygląda

3,5 tygodnia przed inauguracją bardzo ważnej dla Lecha Poznań rundy wiosennej 2020 sytuacja kadrowa w Kolejorzu nie wygląda dobrze, choć przecież w drużynie nie ma na razie żadnych poważnych kontuzji. Lech coraz mocniej przypomina zespół młodzieżowy w którym jest coraz mniej jakości i indywidualności. Na dodatek do 8 lutego niewiele może się zmienić.



Wciąż bez transferu

Mimo już 14 dnia stycznia Lech Poznań wciąż nie przeprowadził żadnego transferu zimą. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku, gdy David Holman oficjalnie został wypożyczony do naszego klubu dopiero 17 stycznia. Lech tej zimy marzył o pozyskaniu kogoś na prawą obronę, na skrzydło i do ataku. Ze względu na nieciekawą sytuację finansową na razie możliwy był tylko jeden transfer. Kolejorz podpisał umowę z Alanem Czerwińskim, aczkolwiek na ten moment jego kontrakt obowiązuje dopiero od lata. Klub oczywiście chce ściągnąć 27-latka do siebie już teraz, bowiem bardzo potrzebuje tego gracza, lecz jego przyjście na Bułgarską tej zimy nie jest w 100% pewne.

Kadra juniorów

Patrząc na kadrę Lecha Poznań jest w niej coraz więcej Polaków. Jakość jest jednak coraz gorsza, a kadra coraz słabszego finansowo Kolejorza powoli przypomina kadrę drużyny młodzieżowej. Po czasowym włączeniu do drużyny Karola Smajdora, Bartosza Bartkowiaka, Eryka Kryga oraz Jakuba Karbownika na treningach pierwszego zespołu dominują często juniorzy stawiani na siłę po to, aby uzupełnić kimś słabą kadrę. Już w tej chwili Dariusz Żuraw bez problemu byłby w stanie sklecić drugą jedenastkę złożoną z samych, często przereklamowanych juniorów promowanych hurtowo w celu oszczędnościowym.

Ławka coraz węższa

Odejście Timura Zhamaletdinova i Tymoteusza Klupsia + możliwe w każdej chwili odejście Macieja Makuszewskiego nie osłabi Kolejorza. Zmniejszy jednak ławkę rezerwowych Lecha na której robi się jeszcze więcej miejsca dla kolejnych hurtem promowanych juniorów. Lech wiosną od 8 lutego do 17 maja rozegra 18-20 spotkań w zależności od rozstrzygnięć w Pucharze Polski. Regularnie będzie rywalizował co 3-4 dni z wąską kadrą, która jakoś będzie musiała znieść trudy m.in. skrócenia sezonu o tydzień co powoduje szaloną fazę finałową Ekstraklasy w której poznaniacy nie będą mieć czasu na odpoczynek. Jak Lech poradzi sobie z tak częstą rywalizacją bez solidnej ławki rezerwowych? To spora zagadka, a także problem dla sztabu szkoleniowego, który nie ma łatwo.

Niepewne pozostanie

Każdy upływający dzień stycznia przybliża Kamila Jóźwiaka do pozostania w Lechu Poznań. Cały czas jest jednak możliwość odejścia „Józia” a wtedy Lech nie będzie potrzebował jednego skrzydłowego tak jak teraz tylko dwóch bocznych pomocników. Ściągnięcie co najmniej tak dobrego bocznego pomocnika, jak „Józiu” z obecnymi finansami i działem skautingu wydaje się być niemożliwe, dlatego dla wszystkich najlepsze byłoby pozostanie 22-latka w klubie do końca rozgrywek. Już odejście Joao Amarala mocno zmniejszyło ofensywną siłę Kolejorza, który teraz nie ma w kadrze żadnego wartościowego zmiennika regularnie notującego ważne liczby takie jak gole czy asysty.

Lech słabszy niż jesienią

Dnia 14 stycznia 2020 kadra Lecha Poznań jest gorsza niż jesienią. Ławka jest jeszcze węższa, na poziomie Korony czy Arki, jest coraz więcej juniorów, nie ma Joao Amarala (3 gole i 5 asyst), przyszedł tylko Michał Skóraś mogący być jedynie solidnym uzupełnieniem kadry. Lech potrzebujący zimą wzmocnień na razie osłabił się zamiast być lepszy. Brakuje prawego obrońcy, brakuje klasowego skrzydłowego, brakuje solidnych zmienników w tym także kogoś poważnego do rywalizacji z Karlo Muharem (nowa „6” nie była planowana). Kadra Lecha jest tak słaba, że nawet realne marzenia o podium czy o Pucharze Polski natychmiast mogą legnąć w gruzach, gdy poważnej kontuzji doznałby ktoś z czwórki Tiba – Jóźwiak – Jevtić – Gytkjaer.

Skład: Van der Hart – Satka, Dejewski, Rogne, Kostevych – Muhar, Tiba – Jóźwiak, Jevtić, Puchacz – Gytkjaer.
Rezerwowi: Mleczko, Crnomarković, Skrzypczak, Moder, Skóraś, Marchwiński, Kamiński, Letniowski, Tomczyk.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 24

  1. F@n pisze:

    Ta kadra jest tragicznie zbudowana. Nie byłoby problemu z ławkowiczami juniorami, gdyby „1” skład był odpowiednio mocny, czyli np Czerwiński jako PO, klasowa „6” i jakiś bardzo dobry skrzydłowy.
    Na obecną chwilę nawet nie ma kogo z ławki wpuścić. Tzn jest, ale nie ma takiego piłkarza, który wchodzi i robi robotę. Jak był Amaral to zawsze 1 z trójki skrzydłowych mógł wejść, a Amaral również na „10” mógł grać. Teraz mamy Skórasia Kamińskiego i Marchwińskiego + Tomczyka, jeśli chodzi o zmienników w ofensywie. W środku pola jest chyba jeszcze gorzej. Muhar słaby. Skrzypczak to nawet nie zmiennik. Nie nadaje się. Jedyne opcje zmiany to Moder lub cofnięcie Tiby i Letniowski. Za Skorży na 8 czasem grał Jevtić, więc może to też jakaś opcja: Tiba Jevtić Marchwiński. Niestety biedna ta kadra.

  2. ryszbar pisze:

    W naszej coraz słabszej lidze sukcesem staje się pozostawienie kadry z poprzedniej rundy. Jak spojrzę na inne kluby to wygląda to często jeszcze gorzej niż u nas /oczywiście na tą chwilę/ więc pewnie konsekwencją tego będzie kolejny spadek naszej ligi w rankingu. Pewnie w górę tabeli pójdą te kluby które utrzymają stan posiadania /np. Cracovia/ a reszta jak zwykle będzie liczyć na transferowego farta. Czy odejście Amarala obniży poziom Lecha? —> Pewnie tak. Ale czy będziemy gorsi jeśli nikt już nie odejdzie? —> Pewnie nie.

  3. Tadeo pisze:

    Szok , jak czyta się ten artykuł.Zastanawiać może tylko jedno , jak klub z podobno 100 ml.budżetem może upaść tak nisko.Z mocarza stał się żebrakiem , dziś cała Polska z nas się śmieje.Pozyskanie Czerwinskiego , to oczywiście przypisanie sobie zasługi przez Piotrusia
    Kolejne myślenie oczu kibicom , i zakłamanie rzeczywistości.

  4. janczar pisze:

    Bardziej dobijają doniesienia że Lech ma się „wzmocnić”, ale tylko jeśli sprzeda Jóźwiaka.

  5. Grossadmiral pisze:

    Niby słabo ale trochę też racjonalnie tak mi się wydaje nie licząc Amarala pozbywając się szrotu zawsze jakieś oszczędności będą Timur Maki wypożyczenie Klupśia to i tak żadna strata a jakaś kasa na + sprzedaż Kurmina kasa na + i też nie zmienia sytuacji kadrowej i chyba lepiej żeby Jóżwiak został jeszcze bo ani dobra kasa a i zastępstwo pewnie nie lepsze. W naszej piłce logiki też nie ma kadre mieliśmy szeroką w ostatnich latach zawodnicy różni doświadczeni i i tak mielizna sportowa i w sumie czysto finansowo jak sie zimą kupuje zawodnika płaci mu sie pol roku za gre przez 4 miesiące bo teraz treningi a pozniej urlopy co nie znaczy że neguje transfery oj nie bo są potrzebne

  6. 07 pisze:

    Lech jest i może coraz słabszy, sportowo, ale już ekonomicznie kadra kosztuje coraz mniej. Jeśli odejdzie Makuszewski to Klimczak będzie szczęśliwy. Poza tym piszemy o młodych zawodnikach , a patrząc kogo sprowadzają rywale z Ekstraklasy to raczej się raduje. Pisałem o tym wcześniej – do Polski sprowadzamy szrot i dopóki to się nie skończy nie ma szans na lepsze występy w pucharach. Wiosna 2/20 to dla mnie czas w którym Nasze letnie transfery muszą pokazać, że nie są tacy najgorsi i oni muszą pokazać, że taki Muhar ma więcej do zaproponowania in plus niż Moder oraz Skrzypczak, bo jeśli nie to transfer będę uważał za totalne nieporozumienie. Podobnie ma się sprawa ze Djordje. Ja dziś jeszcze nikogo nie skreślam, bo obaj przyszli ze słabszych lig i innych krajów. Aklimatyzacja, zmiana ligi potrzebuje czasu. Uważam, że obaj lepiej będą grali na wiosnę, ale u wielu kibiców zostali już skreśleni…. u mnie nie.

    • kibol69 pisze:

      Klimczak dostanie orgazmu jak skończą się kontrakty Gyta i Darko, czyli ok. 500 tys. i 300 tys. euro rocznie. Luki wypełnią młodzi z kontraktami na poziomie 50 tys. euro rocznie. I gra gitara. Nadmienię tylko, że po letniej czystce i uwolnieniu ogromnych kwot kontraktowych, „Bolec” ze swoją ekipą fachowców zatrudnili w to miejsce na wysokich kontraktach Muhara, VdH i Czarnego. Są lepsi od tych, co odeszli? Ni ch… , tego, no, ani trochę. I właśnie tak wywala się ogromne, jak na polskie warunki, kwoty w kibel.

  7. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Ja mam nadzieję przede wszystkim na to, że uda się sprowadzić Czerwińskiego jeszcze zimą. Satka na prawej obronie strasznie się męczy, a w środku obrony to niezły zawodnik. Jeśli do składu wypisanego przez redakcję dodać Czerwińskiego, wywalić Dejewskiego i Lechitów omijałyby poważniejsze kontuzje, to skład jest nawet na podium moim zdaniem. Na tle innych zespołów z naszej słabej ligi to nie wygląda tak źle.
    P.S.: Zupełnie umknął mi temat Kurminowskiego i dopiero dziś doczytałem, że został sprzedany za 250tys.euro. Bądź, co bądź, to spory sukces zarządu/ menadżera piłkarza, że tak przeciętnego zawodnika, nie mającego właściwie szans na grę u nas, udało się opchnąć za aż tyle.

    • 07 pisze:

      Oni Tonev-a sprzedali za ponad 3,2 mln…. i drewnianego Teo za dobrą kasę. To akurat potrafią.

      • Zlapany na ofsajdzie pisze:

        Tonev miał niesamowitą szybkość i dobre uderzenie z dystansu, a Teodorczyk strzelił w sezonie ligowym ok.20 bramek. Ich kilkumilionowe transfery w ogóle nie dziwią. Fakt jest taki, że- jak pisze Paweł- od dosyć dawna nie udało się sprzedać nikogo niezłego/przeciętnego, jeśli już to rozwiązujemy z takimi zawodnikami kontrakty za darmo. I w tym kontekście opchnięcie Kurmina za 250tys. to fajna wiadomość.

      • leftt pisze:

        No, nie wiem. Mnie transfer Toneva naprawdę swojego czasu zdziwił. Zresztą później nic w Aston Villi nie osiągnął więc słusznie.

    • Pawel1972 pisze:

      07
      Chyba nie za bardzo, bo od dłuższego czasu nikogo dobrze nie sprzedali.

  8. Pawel1972 pisze:

    A ikt nie zauważył, że samo ściągnięcie Czerwińskiego to zmiana koncepcji? Mieli być ściągani gracze zagramaniczni do obrobienia w klubie, mający max 26 lat. A ty mamy Polaka doświadczonego w ekstraklapie i nieznacznie, ale jednak powyżej tego wieku.

    Śpieszmy się kochać quńcepcje Piothka – tak szybko odchodzą…

  9. kibol69 pisze:

    No, wygląda to źle. Ale wygląda to dokładnie tak, jak należało się tego spodziewać. A będzie wyglądało jeszcze gorzej. Prawdziwy burdel zacznie się w okolicach rundy finałowej. Kontuzje, kartki i nerwowa walka o górną ósemkę. Nerwowa oczywiście tylko dla „Bolca” i jego świty. Dla nas już raczej nie, ponieważ wielu z nas przewidywało i nadal przewiduje taki właśnie scenariusz. Wspomnicie moje słowa – nowym skrzydłowym okaże się Julek Letniowski. Alleluja i do przodu!

  10. Rafik pisze:

    Spokojnie mamy kadrę na Mistrza Polski. Nie potrzebujemy wzmocnien, ewentualnie jakieś małe uzupełnienie. Zawodnicy są naładowani pozytywną energią, spragnieni sukcesów i gotowi na walkę za i dla Lecha. Puchar Polski to tylko przystanek do Mistrzostwa Polski. Możecie spać spokojnie. Bez niepotrzebnej paniki! P.S. można jeszcze nabyć karnety. Widzimy się na Bułgarskiej. LECH to My i Wy. Razem możemy wszystko!

  11. Luna23 pisze:

    Nierozumiem, niedawno pisaliscie(po odejsciu Amaralla)-
    „Lecha nawet z obecną kadrą realnie stać na 3-4. miejsce na koniec sezonu. Stać go także na zdobycie Pucharu Polski, który na pewno jest dużo bardziej realny od włączenia się poznaniaków do realnej walki o tytuł. Awans do europejskich pucharów wiosną 2020 to cel minimum”

    A dziś czytam:

    sytuacja kadrowa w Kolejorzu nie wygląda dobrze, choć przecież w drużynie nie ma na razie żadnych poważnych kontuzji. Lech coraz mocniej przypomina zespół młodzieżowy w którym jest coraz mniej jakości i indywidualności.

    No to jak w końcu jest?

  12. Angus pisze:

    To je Panie cyrk na połamanym wozie ale małpy nie moje więc tylko powoli toniemy w gównie.

  13. Erwin pisze:

    Najbardziej denerwuje to, że Lecha często stać na podium, PP czy MP, ale zawsze kogoś brakuje, a to napastnika, pomocnika czy obrońce, a to lewego, prawego, defensywnego czy ofensywnego, różnie to było, ale zawsze gdzieś kogoś brakowało i było to zbagatelizowane, było co najwyżej uzupełnienie składu i tyle, teraz na początku już osłabiamy zespół i modlimy się, żeby Alan dołączył już zimą bo jest bardzo potrzebny, ale najważniejsza jest cena i jak zwykle zastanawia mnie jak można wyrzucać pieniądze w błoto opłacając wysokie kontrakty nieudaczników, a kolejne wzmocnienie uzależniać od sprzedaży Jóźwiaka, oczywiście to dlatego, że brakuje kasy przez lata nieudolnego zarządzania, ale żeby dopiąć transfer Alana już tej zimy to chyba nie jest coś niemożliwego, wystarczy raz pomyśleć o drużynie i jej słabszych punktach, których wzmocnienia potrzebne są na teraz, nie za pół roku, bo te zaoszczędzone pieniądze dzisiaj, za pół roku będą stracone.

  14. Ekstralijczyk pisze:

    Coroczne deja vu.

  15. deel pisze:

    Ta historia zdaje się nie mieć końca. Był czas kiedy były dobre finanse i dobry zespół. Klub jednak w tym czasie postawił na budowę Akademii zapominając o bieżącym funkcjonowaniu. Nie potępiam pomysłu, bo był dobry. Zachwiano jednak proporcje. Zamiast utrzymać pierwszy zespół na poziomie gwarantującym większe wpływy z pozycji w lidze bądź regularnych wpływów z rozgrywek europejskich, zaniechano tego. Osoby decyzyjne w klubie myślały, że to jest samograj. Niestety. Tu komuś się skończył kontrakt, a za sprzedaż tego i owego wpłynęła kasa. Super. Ładujemy w nowe boiska, internat itd. I gdyby nie rok 2015 to runęło by to znacznie szybciej. Nikt z nas nie wie co się wtedy stało, że się zesrało. Nie byłem w szatni więc nie wiem, czy to odleciał Skorża, czy odleciał zespół lub co najbardziej prawdopodobne – odleciał PR. Niemniej był to początek końca. Opóźniony nimbem MP ale wyraźny. Dzisiaj narzekamy na skład pierwszej drużyny. Widzimy jej braki. Za chwilę oddamy nasze ostatnie aktywa w postaci Gyta, Jevtića, Jóźwiaka. I co dalej? Nasz „Szejk z lasu” nie ma pieniędzy, żeby utrzymać sportową jakość Lecha. Wyprodukowana w Akademii młodzież, pewnie ma swoje atuty, ale są one zbyt marne nawet na naszą ligę. Potrzebują wzorców. Katorżniczej pracy. I wreszcie muszą uwierzyć, że tylko ta droga przyniesie im upragniony cel. I właśnie tych rzeczy dzisiaj w Lechu nie ma! Jestem kibicem, więc zakładam nawet zdobycie PP i miejsce na podium w lidze. To jest wersja optymistyczna. A co jeśli to się nie stanie? Nic. Zupełnie nic. Oglądam wszystkie mecze Lecha i od dwóch lat nie towarzyszą temu już takie emocje jak wcześniej. Od pamiętnej akcji „mamy kurwa dosyć”. Okay, jeszcze przez chwilę po zatrudnieniu Ivana miałem jakieś nadzieje. Nie dlatego, że to jest dobry trener, ale był jednak spoiwem – nas kibiców z klubem jako takim. Później było już tylko gorzej. I na ławce trenerskiej i na boisku oraz ławce rezerwowych. Ta tendencja trwa do dzisiaj. Od lata, jeśli nie odejdzie Tiba, to nie będziemy mieli żadnej jakości. Null. Potrzebujemy twardego resetu. Takiego jaki zaproponowałem w swoim felietonie. Nie ma przebacz. Tutaj i teraz. Albo wcale. Nasz klub się stacza w odmęty nijakości. Coś sprzedam, coś kupię, a efekt końcowy mam w dupie. Ja wiem, że włodarze Lecha nie są Wielkopolanami. Gdyby byli, to znali by etos pracy „u podstaw”. Wiedzieli by ile naród miejscowy jest w stanie wybaczyć, mając w perspektywie konkretne cele. Ale ich to nie obchodzi. Lech upada. I będzie upadał nadal, bo nikt w klubie nie utożsamia się z regionem, kibolami. Nikt w obecnym Lechu nie pojmuje wagi historii, jego dawnych zwycięstw i porażek. Po latach nędzy, jaka towarzyszyła Lechowi po rezygnacji ze sponsorowania przez Kolej, mamy prywatnego właściciela. Powinno być tylko lepiej i jest! Dwa MP – 2010 i 2015. I co dalej? Kolejne MP przewiduję w okolicach roku 2025. Może później. Żyjemy historią, niestety klub również. Ale tak jak klub nie zbuduje wsparcia dla swoich poczynań tak my kibice nie znajdziemy w sobie energii by to wspierać. I nie jest to kwestia zarządu, włodarzy i innych. Chociaż jest :-). Dajcie nam pożywkę, żebyśmy znowu uwierzyli, że świat jest piękny. Że to co robicie doprowadzi w końcu do hegemonii Lecha w Lidze, że damy radę w Europie. Ale tak jak słaby jest obecnie Lech personalnie, tak słabe są Wasze zapewnienia, że będzie lepiej. Panie Piotrze, mieć czy być? Jak jest być to jest i mieć! Proste.

  16. Tadeo pisze:

    Trzeba być kompletnym analfabetą i idiotą żeby nie potrafić liczyć i widzieć poniesionych strat finansowych i marketingowych przez własną głupotę i nieudolność prowadzenia klubu.Człowieka który świadomie i na własne życzenie doprowadza swój klub do milionowych strat , i naraża na bankructwo , inaczej nie można nazwać jak , chorym psychicznie i bezmuzgowcem.Panie Piotrze Rutkowski, posłuchaj głosu ludu i czem prędzej odejdź z Lecha , i udaj się do dobrego psychiatry , bo być może jest jeszcze szansa na wyleczenie.

  17. inowroclawianin pisze:

    Żadna niespodzianka. Jest niestety tak jak przewidywałem, czyli skład systematycznie jest osłabiany. Odejście Amarala to poważne osłabienie. Nikt solidny w jego miejsce nie doszedł. Mamy za to wątpliwej jakości uzupełnienia juniorami z lechowym rodowodem. Nie ma składu na żadne trofeum, będzie chyba spokojne utrzymanie i może finał PP przy dużym szczęściu. Na każdej pozycji mamy braki. Nie wspominając o ławce. Jóźwiak moim zdaniem zostanie do lata bo nie będzie chciał ryzykować przed ewentualnym wyjazdem na Euro. Latem skład prawdopodobnie będzie dużo gorzej wyglądał, po sezonie.

Dodaj komentarz