Nasz rywal: Raków Częstochowa

Już o godzinie 17:30 zespół Lecha Poznań podejmie przy Bułgarskiej drużynę Rakowa Częstochowa, która tak jak Kolejorz – rozegrała zimą łącznie 4 mecze towarzyskie przygotowując się do rundy wiosennej 2019/2020 na Cyprze. Raków to jedna z wielu ekip, której celem w ostatnich kolejkach rozgrywek zasadniczych będzie załapanie się do górnej ósemki.



W Częstochowie przed inauguracją wiosny więcej niż o Lechu mówi się i pisze o problemach ze stadionem. Beniaminek od początku rozgrywek nie gra u siebie tylko wynajmuje obiekt GKS-u Bełchatów. Budowa nowego stadionu została odłożona na termin bliżej nieznany. Dzisiejszy rywal aktualnie zamierza przebudować swój stadion w Częstochowie tak, aby otrzymać licencję na przyszły sezon Ekstraklasy, jednak sama przebudowa istniejącego już, przestarzałego obiektu pochłonie kwotę około 20 milionów złotych.

Raków Częstochowa mimo gry jesienią poza swoim miastem wygrał 1 mecz więcej od Kolejorza mając niewielką stratę do górnej ósemki. – „Na wiosnę rozpoczyna się prawdziwe granie i walka o konkretne cele. Jesień jest zawsze okresem nieco bardziej spokojnej rywalizacji. Wiosenne mecze będą decydujące i na pewno bardziej zacięte. Musimy się spodziewać twardej przeprawy w każdym spotkaniu. Podczas obozu na Cyprze pracowaliśmy nad jakością naszej gry, ale na ligowych boiskach będziemy musieli się wykazać także charakterem. Tylko wtedy zdołamy utrzymać ekstraklasę w Częstochowie.” – powiedział trener beniaminka Marek Papszun klubowym mediom Rakowa przed startem wiosny.

Być może dziś na murawie od początku pojawi się ściągnięty zimą młodzieżowiec z Lechii Gdańsk, Daniel Mikołajewski. 20-latek regularnie grał w zimowych sparingach mogąc po 17:30 wystąpić przeciwko Kolejorzowi. – „Nie patrzymy w daleką przyszłość. Skupiamy się tylko na najbliższym spotkaniu z Lechem Poznań. Będziemy maksymalnie skoncentrowani i nastawieni na walkę od pierwszej do ostatniej minuty. Takie podejście będzie nam towarzyszyć przed każdą kolejką.” – zapowiedział na stronie „rakow.com” przed spotkaniem z Lechem Poznań defensywny zawodnik częstochowian.

Bardzo serio do meczu z Kolejorzem podchodzą kibice Rakowa, którzy do stolicy Wielkopolski przybędą dziś pociągiem. Dla częstochowian to jeden z najciekawszych wyjazdów po powrocie do Ekstraklasy. Raków ostatni raz gościł przy Bułgarskiej w 1997 roku, więc tym bardziej wizyta na Lechu fanów Rakowa będzie bardzo interesująca. Po 17:30 z powodu urazu nie zagra Michał Skóraś, który jesienią występował na wypożyczeniu w klubie z Częstochowy. W zespole beniaminka może pojawić się za to ściągnięty zimą Chorwat, Fran Tudor obserwowany niegdyś przez skautów Lecha Poznań.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Didavi pisze:

    No właśnie nie rozumiem dlaczego nie wzięliśmy tego Tudora. Był obserwowany, grał w podstawie Hajduka. Później bez klubu w naszej sytuacji na rezerwowego nawet by się przydał. A tak dzisiaj Raków ma prawego obrońcę, a my nie mamy.

  2. Tadeo pisze:

    Ilu to już takich piłkarzy było niby obserwowanych przez Lecha ? Żadna nowość, w Lechu dużo się mówi i pisze o transferach , a jak przychodzi do konkretów to jak zwykle , inni okazują się lepsi .Co do dzisiejszego meczu , to jestem pełen obaw o wynik . Żuraw jak powiedział o nim Bosacki , że robi dobrą minę do złej gry,bo co ma mówić przy takiej nieudolności zarządu

  3. Piknik pisze:

    Rakowa nie należy lekceważyć, ale nie należy się też specjalnie bać rywala z Częstochowy. W końcu nie gramy z Barcelona i przeciwnik jest jak najbardziej do ogrania. To jest bardzo ważny mecz jeśli piłkarze Lecha, trener chcą uspokoić kibiców i poprawić chociaż na chwilę im humory muszą wygrać ten mecz. Raków to jedna najsłabszych drużyn, która wiosną zawitają do Poznania także mimo problemów kadrowych powinien zgarnąć trzy punkty. Raków ma oczywiście swoje atuty ostatni mecz w Bełchatowie z Lechem pokazuje, że drużyna pod wodzą trenera Marka Papszuna jest waleczną ekipą przypominam, że po ciekawym pojedynku Lech ledwie wygrał z Rakowem 3-2. Na jednym z portali czytałem też o nowym nabytku drużyny naszego rywala Frana Tudora facet swego czasu grał w Hajduku Split i zdobył tam w jednym sezonie 15 bramek mając aż 14 asyst, co prawda Chorwat ostatnio miał swoje problemy i w końcu trafił do naszej Ekstraklasy jednak dziennikarze portalu zauważają, że może to być piłkarz, który w tym sezonie będzie się wyróżniał, zresztą w meczach sparingowych Rakowa pokazał z dobrej strony. Defensywa Lecha musi uważać na tego gracza. Piętą achillesową sobotniego rywala jest postawa Rakowa na wyjazdach rzadko z tych podróży wracają z kompletem punktów.
    Kibicowsko Raków ma ciekawą ekipę mając swoich fanatyków, ultrasów i fanów przeżyć boksersko-sportowych. W Częstochowie swego czasu w mediach wybuchła duża afera gdzie najbardziej fanatyczni kibice Rakowa mieli zastraszać inne zorganizowane ekipy kibicowskie w swoim mieście. Ofiarami tych działań mieli być kibice Włókniarza Częstochowa (Żużel) i AZS Częstochowa (siatkówka). Szczególnie w pierwszym przypadku działania hooliganów Rakowa wzbudzały szczególne kontrowersje, ponieważ ultrasi Włókniarza to w większości młodzież w wieku od 15 do 18 lat. Kibice Rakowa nie przepadają za takimi ekipami jak : Polonia Bytom, Widzew Łódź, Wisła Kraków, Legia Warszawa, ale też nie kochają naszych zgód Arki i Cracovii. Szczególną kosą darzą kibiców Widzewa, ponieważ z Częstochowie istniał fanklub łódzkiego klubu, który niemiłosiernie był zwalczany przez ekipę „sportową” Rakowa. Kibice z Częstochowy oficjalnie za swoją drużyną do Poznania ostatnio udali się w roku 1997, ale swoje gościnne występy mieli w ramach wspierania swojej zagranicznej zgody, gdy Kolejorz grał z mistrzem Węgier Videotonem.
    Największym problemem Rakowa jest o czym już wspominała redakcja brak odpowiedniego stadionu i niestety drużyna z Częstochowy musiał grać w Bełchatowie.

  4. Lolo pisze:

    Drużyna z 16. która nie ma stadionu. A Boniek chce 18🤪

Dodaj komentarz