Na chłodno: Tylko rozgrzewka

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych średnio co 7 dni przeważnie na początku każdego tygodnia. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dzień dobry wszystkim stałym czytelnikom cyklu „Na chłodno”. Za Lechem Poznań jest pod względem wyniku w pełni udana inauguracja wiosny 2020, która niewiele zmienia i nie dała odpowiedzi na żadne z pytań stawianych przed rundą. Kolejorz grający 2 raz z rzędu przed własną publicznością tracąc łatwo 2 punkty z Arką Gdynia, które bolą aż do teraz i boleć będą dalej, musiał ograć kolejnego rywala z dolnej ósemki, aby uniknąć następnej bolesnej wpadki. Mimo problemów do 67 minuty było 3:0, było zwycięstwo, są 3 punkty i to właściwie tyle. Doskonale spotkanie z Rakowem podsumował na konferencji trener Dariusz Żuraw, który do medialnych osób nie należy, ale często trzeźwo, krótkim zdaniem jak to wypowiedziane w sobotę – „Cieszy to zwycięstwo, cieszą debiuty naszych młodych piłkarzy, jednak nie popadamy w żaden hurraoptymizm” – umie trafnie podsumować mecz bez zbędnego gadania.

Kolejorz chcąc być jak najwyżej przed fazą finałową jest zmuszony ogrywać właśnie takich rywali, jak Raków Częstochowa, który aspiruje co najwyżej do awansu do grupy mistrzowskiej. Kolejny raz na tle niżej notowanego przeciwnika z grupy spadkowej błyszczeli młodzi, którzy wcześniej wystarczali na przeciwników pokroju Wisły Kraków czy Górnika potrafiąc radzić sobie z ekipami z dolnej ósemki. Niestety w tym sezonie było również wiele meczów nie tylko z najlepszymi w kraju w których akurat młody zespół sobie nie poradził i w tym jest problem. Choćby w przedostatnim spotkaniu o stawkę z Arką brakowało właśnie kogoś, kto kropnąłby w decydującym momencie tak jak Jakub Moder w 87 minucie w meczu z Rakowem. Najlepiej byłoby odjąć jedną bramkę zdobytą 8 lutego i dodać ją do wyniku z Arką, jednak tak się nie da. Bardzo ważne punkty wówczas popłynęły, teraz Lech wygrał, wszystkim należą się gratulacje za to zwycięstwo, które raptem na chwilę uspokoiło sytuację wokół klubu. Przed Kolejorzem teraz cały tydzień ciężkiej pracy, by w niedzielę Cracovia nie odskoczyła nam na 8 punktów, gdyż wtedy dogonienie jej przed końcem sezonu zasadniczego byłoby praktycznie niewykonalne.

Przed Kolejorzem teraz w sumie 3 niezwykle ważne spotkania z Cracovią, z Lechią, z Jagiellonią, z mocniejszymi rywalami od Rakowa, na niewygodnych terenach w Krakowie i w Białymstoku, które dadzą odpowiedź, gdzie jest Lech. Poznaniacy do tych lutowych będą meczów będą przygotowywać się podczas pełnych mikrocykli treningowych. Później w marcu rozpocznie się już rywalizacja co 3-4 dni, liga nabierze rozpędu aż do 17 maja, dojdzie jeszcze szalenie istotny Puchar Polski, czasu na spokojny trening będzie niewiele, dlatego 3 najbliższe pojedynki są bardzo, ale to bardzo ważne. Raków można było traktować tylko jako rozgrzewkę przed tym co dopiero czeka Lecha w najbliższym czasie. Dużo do udowodnienia będą mieli młodzi, trener i cały zespół Kolejorza, który ma szansę dokonać historycznych rzeczy. W końcu Lech przez kilkadziesiąt lat rywalizacji wygrał na stadionie przy Kałuży tylko kilka razy a w Białymstoku na nowym obiekcie Jagiellonii nie zwyciężył jeszcze nigdy czekając na triumf na Podlasiu od wiosny 2013 roku.

Najbliższy czas to również ostatnia możliwość próby zgrania kogokolwiek nowego z obecną drużyną. Jak mogliście tutaj wczoraj przeczytać – Bohdan Butko będący w Poznaniu już przed weekendem nie zdał testów medycznych, zatem plan B ściągnięcia prawego obrońcy także nie wypalił. Lech na szczęście miał plan C, piłkarza o podobnym profilu mającym podobne problemy w swoim klubie co Butko. Jeśli on nie wypali wtedy planu D raczej już nie będzie. Patrząc zresztą na Wasze komentarze temat zimowych transferów do Lecha Poznań chyba już wszystkich mocno nudzi. Nazwisko Bohdana Butki, który jak na typową łapankę lub jak kto woli – szukanie okazji na rynku, wyglądało przyzwoicie nie zrobiło na kibicach większego wrażenia. W ogóle idzie odnieść wrażenie, że coraz mniej osób czeka już na jakieś ruchy do klubu tej zimy zdając sobie doskonale sprawę z tego, kto o jakim profilu może przyjść i po co. Trudno się dziwić, bo tak naprawdę czas na zimowe transfery skończył się w momencie kiedy Kolejorz wrócił z obozu w Turcji podczas którego był czas na budowanie formy nowych piłkarzy oraz zgrywanie ich z resztą zespołu.

Zmieniając temat. Trochę dziwnie wyglądała sprawa sparingu ze Ślezą Wrocław rozegranego w zeszłą niedzielę. Trener Dariusz Żuraw chciał przetestować grę przeciwko drużynie grającej na 3 obrońców, ale dlaczego klub nie poinformował po zakończeniu sparingu o odbyciu się tego spotkania i wyniku? Gdyby nie my i nasza krótka, celowo obcięta notka nikt by pewnie nie wiedział o wysokiej wygranej Lecha Poznań w 4 towarzyskim meczu tej zimy. Nie tak powinna wyglądać komunikacja na linii klub – kibice, zamknięte sparingi są już standardem w dzisiejszej piłce, coraz więcej osób to rozumie, lecz brak jakiekolwiek oficjalnej informacji o rozegraniu meczu kontrolnego przez Lecha Poznań to już przesada. Kończąc na dziś: mecz z Cracovią 16 lutego na koniec 22. kolejki będzie szansą na sprawienie niespodzianki. Będzie to świetna okazja, aby Lech w końcu sprawił miłą niespodziankę kibicom, ograł kogoś niespodziewanie, pokonał faworyta, odczarował trudny teren, przełamał się z rywalem z którym ostatnio tylko przegrywał i pokazał, że umie wygrywać z pomocą młodych nie tylko z przeciwnikami pokroju Rakowa, Wisły Kraków czy Górnika. A jeśli już nie będzie umiał zwyciężyć w tym zmniejszyć straty do „Pasów”, to niech chociaż przedłuży serię bez przegranej wywożąc cenny w obecnej sytuacji remis. Powodzenia.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 21

  1. Bart pisze:

    Co do komunikacji na linii klub – kibice, sądzę że Żuraw ma z tym ogólnie problem i to nie był pierwszy raz gdy nabierał wody w usta. Absolutnym hitem było jak Żuraw przez miesiąc ukrywał kontuzję Tiby, odmawiając podania co mu właściwie jest i kiedy wróci do treningów. Przecież to niepoważne. Czy zarząd albo dyrektor sportowy nie mogą powiedzieć Żurawiowi że potrzeba więcej transparentności na linii klub-kibice, skoro sam trener tego najwyraźniej nie dostrzega? Dla kontrastu w Liverpoolu gdy ktoś odnosi kontuzję w meczu to od razu na pomeczowej konferencji Klopp podaje pierwsze informacje co komu jest/może być i praktycznie co kilka dni klub wypuszcza komunikaty nt. sytuacji zdrowotnej. Tak to powinno wyglądać.

  2. ryszbar pisze:

    Tak, trzeba życzyć powodzenia. Ta nasza wesoła, młoda banda jest nieobliczalna. Może te kłopoty kadrowe scementują zespół? W każdym razie początek rundy niespodziewanie udany.

  3. morda pisze:

    Jeżeli ten PO z planu C to jakiś odpad, który wróci do formy dopiero w maju, to już wolę aby grali młody Kamiński i Skóraś, który za chwilę powinien być dostępny, ewentualnie Szatka jakby co. Wtedy wolałbym, aby się szarpnęli i dołożyli te pieniądze na drugiego napastnika o innej charakerystyce niż Gyt. Mogliby np. wypożyczyć kogoś z opcją pierwokupu i jak się sprawdzi, to po odejściu Gyta w lecie już jeden napastnik byłby sprawdzony na pokładzie.

  4. John pisze:

    Ten plan C, to kiedy mają zamiar wprowadzić w życie?
    Z Cracovią na PO kolejny raz zagra Kamiński, ewentualnie Satka.
    Nie wiem czy gość będzie do gry z Lechią, skoro ma swoje problemy,może na Jagiellonie będzie gotów, a może i nie.
    Zostanie 2,5 miesiąca grania.
    Może niech Lech poczeka do kwietnia i podpisze gościa na miesiąc. ;-)))
    A gdzie ten napastnik???
    Lech opie*doli Cracovię i da sobie spokój z transferami.
    Miały być 3 ale jest Ramirez, młodzi grają, jest dobrze.
    W tym momencie może to i lepiej,sam już nie wiem.

  5. 07 pisze:

    Ja bym się wstrzymał z tym p.o, bo Kamiński źle nie zagrał, za moment do gry będzie jeszcze Skóraś oraz Cywka. Poza tym na miejscu Klimczaka to bym się zapakował do auta z Rząsą i pojechał do Lubina skoro prezes nie odbiera ofert to może ich przyjmie w gabinecie. Daleko nie jest, a rozmowa face to face to inna bajka niż mail. Niech mailują tylko z tym napastnikiem. :)

    • F@n pisze:

      Kurwa mać. 1 mecz i już głosy, że może by się wstrzymać. W ogóle nie róbmy transferów, bo wygraliśmy. Za tydzień jak przegramy to trzeba będzie 10 transferów nagle.
      W marcu zaczynają sie mecze co 3 dni. Kartki, kontuzje, zmęczenie. Nie mamy kim grać do cholery!

      • janczar pisze:

        Wstrzymać się ale tylko z obrońcą jak już. Napastnika nadal trzeba załatwić w trybie ekspres. podobnie jak większość piszących uważam że Kamiński dał radę i całkiem dobrze się pokazał. Na początku widać było że jest zestresowany, ale im dłużnej był na boisku tym lepiej grał.

      • Jakov pisze:

        Kamiński dał radę ze słabym Rakowem. Ale też nie zagrał jakiegoś super spotkania. Jeśli z Cracovią poradzi sobie równie dobrze, to ok. Będzie jakiś sygnał, że może być opcją na PO. Ale i tak koniecznie potrzeba jeszcze jednego zawodnika na tę pozycję. Cywka na boku obrony to jak dodatkowy zawodnika dla przeciwnika, a Satka co prawda radzi sobie nieźle, ale wtedy w środku pojawia się dziura, bo ani Czarny, ani Dejewski nie gwarantują spokoju.

      • MARCINzKALISZA pisze:

        Dokładnie, F@n zgadzam się z Tobą w 100%. Kamiński zagrał jeden dobry mecz ze słabym Rakowem i już PO nie potrzebujemy. Przegramy z Cracovią to znowu będzie że PO potrzebujemu na wczoraj bo Kamiński jednak jest za słaby.

      • Grimmy pisze:

        Równie prawdopodobne jest, że przyjdzie ten boczny obrońca z planu C, obrońca a’la Volkov, będzie grał jak ostatnia pokraka, a pózniej ci sami co krzyczą „dawać plan C, bo Kamiński nie da rady” będą krzyczeć: Po chuj brali obrońcę z 5 miejsca na liście skautingowej, trzeba było fundusze przeznaczyć na napastnika/skrzydłowego (czy kogokolwiek innego), a na PO grać młodymi z akademii, gorzej by nie grali.
        Swoje zdanie wyraziłem. Jeśli ma tu przyjśc jakiś pokraka, żeby tylko stan osobowy się zgadzał, to wolę aby te pieniądze (dołożyli do tych, co mają przygotowane na napastnika) przeznaczyli na dobrego napastnika. Na PO mamy kilka opcji, jeszcze trochę i Gumny wróci, coś tam da się sklecić. A jak Gytkjaer nam wypadnie, to będzie niewesoło.

      • Didavi pisze:

        F@n. Masz 100% racji. Nie ma kim grać. Piszę od tym praktycznie codziennie. Prawy obrońca, skrzydłowy i napastnik muszą przyjść i to nie pod koniec lutego, ale tu i teraz. Kamiński nie jest obrońcą i pewnie nigdy nie będzie, to że zagrał jeden przyzwoity mecz o niczym nie świadczy. Czekają nas mecze z lepszymi od Rakowa, mecze co 3 dni, a prawego obrońcy nie ma ŻADNEGO!

  6. Bart pisze:

    Wszystko zależy od tego kto by miał przyjść w ramach tego planu C. Jeśli ktoś w stylu Budki, czyli piłkarz z niezłym cv gdzie prawdopodobieństwo że ogarnie jest w miarę wysokie to spoko, niech wypożyczają. Jeśli miałby to być piłkarz z łapanki o wątpliwej jakości byleby w kadrze był prawy obrońca a Rząsa mógłby powiedzieć nieudolnie naśladując Bogusława Lindę że „sztuka jest sztuka”, to faktycznie lepiej sobie darować. W takiej sytuacji lepiej będzie poczekać na Gumnego i Czerwińskiego a w międzyczasie na prawej obronie dawać szanse Kamińskiemu, Skórasiowi albo Smajdorowi.

    • mario pisze:

      cudów nie ma się co spodziewać. Jesli to opcja C, to w teorii będzie gorsza od opcji B. Na bank ktoś z głębokich rezerw Ukrainy, czy Cypru. Ale ktoś jest potrzebny, bo nie mam wątpliwości, że Kamiński nie wystarczy, gdy przyjdzie nam grać z Pogonią, Cracovią czy szmatą. Pytanie tylko, czy lepszy niegrajcy nominalny PO, czy grający z musu na PO lewy skrzydłowy…

    • Bart pisze:

      Zawsze można też na mecze z trudniejszymi rywalami wystawić na prawej obronie Satkę który na pewno w defensywie będzie lepszy. Takie manewry stosuje się nawet w poważnej piłce przy szerokich kadrach. Prawy obrońca jest potrzebny, ale sprecyzujmy że potrzebny jest dobry prawy obrońca. Jeśli nie ma już gwarancji jakościowego transferu to naprawdę nie ma co się srać ze wypożyczaniem na pół roku byle kogo. Lepiej naprawdę będzie dawać szansę wychowankom i czekać na Gumnego i Czerwińskiego.

  7. endrjiu pisze:

    Redakcjo, klub z Wrocławia nazywa się Ślęza a nie ŚlęŻa…

  8. Al pisze:

    Prawy obrońca by się przydał. Obecnie na rynku zostały same odrzuty. Dobry piłkarz na pół roku nie przyjdzie. Pozostało nam grać młodzieżą. Są też pozytywy tej sytuacji. Wychowankowie oddają serce na boisku i doskonalą swoje umiejętności. Ważne jest też nabranie pewności siebie i dostosowanie do poziomu ekstraklasy. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

  9. Jack pisze:

    Ja dokładnie wiem gdzie teraz jest Lech i nie potrzeba do tego tych trzech najbliższych meczy.Liga coraz słabsza a my z roku na rok coraz niżej w tabeli.Czyli gdzie jesteśmy ? powiem tak dużo dużo głębiej niż w czarnej d….

  10. Ostu pisze:

    DAJMY sobie spokój z planami C…
    Skąd wiadomo że taki grajek z planu C byłby lepszy od Naszego „uczącego się..”
    Jedno jest pewne, oboje będą mieli lepsze i gorsze mecze…
    A co…?! po jednej wygranej z Rakowem chcieliby super wzmocnień bo marzy się MP…?!
    To lepiej niechaj​ się nasz młody ogrywa…
    Apeluję o REALNĄ Ocenę Rzeczywistości…

  11. Przemo33 pisze:

    Dokładnie. Dajmy sobie spokój z jakimś planem C. Już lepiej dać pograć na razie Kamińskiemu, a jak coś mamy jeszcze Skórasia, Satke i Cywkę, więc ma kto grać na PO, chociaż żaden z graczy nie będzie przez to grać na swojej nominalnej pozycji. Ale dopóki Gumny nie wróci do gry, to spokojnie mamy wystarczającą ilość graczy na prawą obronę. Tu nie ma problemu. Gorzej z atakiem, bo wystarczy że wypadnie Gytkjaer lub Jóźwiak i już mamy problem. Pilniejszy powinien być transfer skrzydłowego lub napastnika. Niestety, z tym zarządem trzeba się również liczyć z tym, że może też już do nas nikt nie przyjść i wydaje mi się, że ta opcja jest najbardziej realistyczna. Nikt dobry tu do nas teraz nie przyjdzie, bo rynek jest już przebrany. Grajmy już tym co mamy, bo tak jak zaznaczała już nie raz redakcja – to ostatni moment na wygranie PP lub zajęcie wysokiego miejsca, nawet na podium z tym składem. Latem będziemy już dużo, dużo słabszym ligowym średniakiem, a na razie jesteśmy chociaż średniakiem, który aspiruje do podium i gry w pucharach. Grajmy tymi, kogo mamy, a może, podkreślam MOŻE ktoś odpali, na kogo wcześniej nie liczyliśmy aż tak bardzo. Cała nadzieja w dalszej bardzo dobrej postawie i dyspozycji obrony, a z przodu jest szansa, że coś będzie wpadać.

  12. Erwin pisze:

    Dajmy sobie spokój z trofeami i transferami w ogóle, jest dobrze przecież, odszedł Jevtić i Amaral, nie mamy PO i zmiennika Gytkjaera i Muhara, niech młodzi się promują zgrywają, żeby mogli odejść w najbliższym okienku za gruby hajs i znowu promujmy młodych, zaraz odejdzie reszta doświadczonych graczy to będzie można całą 11 do wypromowania obsadzić, mamy być może ostatnią okazję w najbliższych latach coś ugrać, póki kilku doświadczonych graczy zostało, udało się za dobrą kwotę ściągnąć Ramireza, to pójdźmy choć raz za ciosem i wykupmy Alana który podpisał kontrakt i jest do wyjęcia już teraz tylko wyłóżmy w końcu tą kasę za porządnego zawodnika, sprawdzonego na pozycję gdzie nie mamy nikogo nominalnego, żeby zdobyć chociaż PP i poprawić nastroje wokół klubu, żeby choć raz pokazać jakąś ambicje sportową, walą mnie jakieś plany abecadła szrotu, kurwa jesteśmy przecież Lechem Poznań.

  13. Pawelinho pisze:

    W zasadzie chciałoby się napisać nic nowego bo to niestety, ale zarząd albo młody rutek doprowadził do tego w jakim aktualnie punkcie piłkarskim znajduje się Kolejorz. Niestety z sezonu na sezon jest coraz gorzej.

Dodaj komentarz