Najwolniejsze skrzydła w lidze

Piłkarze Lecha Poznań mimo nie najgorszej gry w piątkowym meczu, nie pokonali ostatecznie Śląska Wrocław i stracili tym samym cenne dwa punkty. Kolejorz może czuć szczególny niedosyt, gdyż miał w tym spotkaniu aż 64 procent posiadania piłki oraz w sumie 10 strzałów.

Trener Mistrzów Polski, Jose Maria Bakero Escudero postanowił w piątek wystawić do gry na skrzydłach dość nieoczekiwanie Jakuba Wilka oraz Semira Stilicia. Wilk, to oczywiście gracz lewonożny, ale mimo to piątkowy mecz rozpoczął na prawej flance. Semir Stilić za to, najczęściej w Lechu grywał jak dotąd na pozycji ofensywnego pomocnika, lecz przedwczoraj na środku wystąpił Sergei Krivets, natomiast Bośniak został przesunięty na lewą stronę.

W pierwszej połowie pojedynku z wrocławianami trochę dziwne ustawienie nawet się sprawdziło, bowiem defensorzy gości mieli spore problemy z blokowaniem dośrodkowań lechitów. W 60. minucie boisko dość niespodziewanie opuścił jednak Semir Stilić, który jest na tyle przydatnym zawodnikiem, że praktycznie w każdej chwili może rozstrzygnąć losy meczu. Wówczas za Bośniaka pojawił się na murawie Bartosz Ślusarski, a kibice Kolejorza mieli nadzieję, że “Ślusarz” pociągnie grę Lecha lewą stroną.

Niestety od 60. minuty gra lewym skrzydłem nie istniała. Ślusarski niesłynący z szybkości, która na skrzydle jest kluczowa wyraźnie nie radził sobie na w końcu równej i nowej murawie. 30-letni piłkarz nie nadążał za akcjami, źle podawał, a ponadto również techniką nie zachwycał, mając przy tym spore problemy z opanowaniem futbolówki. Mimo to, w 90. minucie gry Ślusarski (na dużym zdjęciu) mógł zostać bohaterem Wielkopolski i przesądzić o wygranej poznaniaków w piątkowym meczu.

Wówczas na lewe skrzydło zagrał jeden z lechitów, ale Ślusarski zamiast przyjąć piłkę i oddać strzał, kropnął futbolówkę przed siebie tak, że część kibiców łapała się po tym uderzeniu za głowy i odwracała tyłem do boiska. Postawa Bartosza Ślusarskiego nie była jednak jedynym piątkowym rozczarowaniem. W 79. minucie gry na murawę wszedł kolejny piłkarz, który szybkością również nie grzeszy. Mowa tutaj o 24-letnim Tomaszu Mikołajczaku (na małej fotografii).

W piątek partnerzy z zespołu często zagrywali do niego długie piłki, ale były gracz Polonii Bytom do żadnej z nich nie nadążał. Wyręczyć Mikołajczaka musiał więc Marcin Kikut, który tradycyjnie biegał przedwczoraj za dwóch. Niestety w piątek od 79. minuty Lech Poznań miał najwolniejsze skrzydła w lidze, które niewiele dały ekipie Kolejorza. Problem ze skrzydłowymi istnieje w Lechu od początku rundy i na razie nie zanosi się, aby było lepiej i przede wszystkim dynamiczniej na bokach pomocy.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

20 komentarzy

  1. sedd pisze:

    Widziałem jak Wilk wrzucil pilke slabsza noga i to celnie. Osobiscie mnie to bardzo ucieszylo. Zreszta ja widze Wilka na lewej, a Krivtsa na prawej i tak powinno byc do konca sezonu

  2. Adam pisze:

    Wilk byl skacowany przed tym meczem zal patrzec na ta jego gre. Dopiero jak kociol na niego ryknal to zaczal biegac. Wprowadzenie slusarskiego i mikolajczaka(totalne nieporozumienie) nie wiem co mialo zmienic. Jak zszedl stilic to mialem ochote wyjsc ze stadionu. Wczoraj bylem na warcie i grali o niebo lepiej 2 polowke niz Kolejorz moze by tak zatrudnic trenera Baniaka zamiast tego trzymac tego pseudo trenera.

  3. Rahu pisze:

    Kolejny debil i to jeszcze warciany. Z kim warta grala?? z amatorami. Wez czlowieku w ogole nie porownuj poziomu bo sie osmieszasz

  4. Mav pisze:

    Nawet jakby murinio byl w lechu to i tak by marudzili tacy ludzie po prostu

  5. El Companero pisze:

    zauwazyliscie ze od paru ladnych tygodni nie udziela sie pan Pogorzelczyk? To moze oznaczac ze albo pojechal na kolejne wakacje albo tez wzial sie ostro do roboty i obserwuje dziesiatki graczy na skrzydlo :) Zalatany musi byc nieziemsko. Ciekawe czy Pan Rutkowski nie pluje sobie w brode dzis ze zrezygnowal z wylozenia kasy na skrzydlowego. Bo wszyscy naokolo mu to podpowiadali a tylko on jeden robil po swojemu. I dlatego dzis na skrzydlach mamy taką kaszanę jaką mamy.

  6. jjlazarz pisze:

    o czym rozmawiamy – my skrzydeł nie mamy;)

  7. haski pisze:

    moim zdaniem skrzydłą powinny wygldać kiełb/wilk-kriviets

  8. jjlazarz pisze:

    Kiełb musi ozdrowieć. Wilk otrzymac serce i umiejetności, Krivets to rozgrywający- niestety zbyt wolny na skrzydłowego….

  9. MatiWałcz pisze:

    A co z tym młodym Kapsą ? Chyba nie bez powodu go wzięli z KSZO.
    Może go wypróbować jeżeli jest szybki ,bo nigdy nie widziałem w akcji ;)
    W Peszke też nie wierzyli ,bo skąd on jest gdzie on grał itp.
    A tak na obecną chwile na skrzydłach widzę ,na lewej Kriwiec i jak tylko wyzdrowieje to na prawej Kiełb.

  10. ponceriusz pisze:

    Zarząd niestety potrzebuje całej rundy, żeby się przekonać, że naprawdę potrzebujemy transferów. Odszedł Lewandowski – cała jesień z jednym napastnikiem. Odszedł pan Sławomir – cała wiosna z jednym wiecznie chorym skrzydłowym. Teraz latem chyba na pewno kupią skrzydłowych, ale jeśli ktoś odejdzie z innej pozycji, to obawiam się, że znowu jesień z dziurą. Lech potrzebuje pełnej kadry i oczywiście trenera, który nie psuje meczy.

  11. jjlazarz pisze:

    czy naprawdę jeszcze wierzysz że tak się stanie?

  12. slavus pisze:

    gdyby Rutkowski i reszta słuchała waszych podpowiedzi, to co rundę mielibyśmy nową jedenastkę i nowego trenera. Szkoda słów. Nie można co rundę kupować 5 zawodników i jeszcze nikogo nie sprzedawać.

  13. angelo pisze:

    TOMO o jakiej kompromitacji mówisz , przecież to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu , a tak poważnie powoli trzeba robić rozliczenie osób na które my dajemy ogromne pieniądze , co do zarządu to nie będę się wypowiadał bo szkoda słów, co do zawodników to powiem tak mamy w drużynie za dużo panienek , moim zdaniem Bosacki na kapitana się nie nadaje i nadal są zawodnicy , których w Lechu nie powinno być i tu Mikołajczak, Wilk, niestety latem pozyskać dwóch skrzydłowych zakładając, że nikogo z pozostałych się nie pozbędziemy i pozostaje sprawa trenera , po ostatnim meczu to już nie mam złudzeń , jako trener słaby a raczej za słaby na Lecha to musi być facet z jajami ale czy Rutkowski i spółka chcą kogoś takiego co by im prawdę w oczy gadał , raczej wątpię oni wolą takich jak Skorża , Janas co to wyżej czegoś nie podskoczą.

  14. dziki pisze:

    jaka kompromitacja po prostu Jasio Fasola poszedł sobie na mecz:) aaa tytuł artykułu jest błędny, ponieważ Lech nie ma skrzydeł, jedynym zawodnikiem który ciągnie skrzydło jest Kikut, który jest obrońcą widzieliście dzisiaj mecz kurnika z craxa phi Ci to mają skrzydła w cracovi Saidi i ten łaszalidze czy jakiś tam, kur… jak oni zapierdala.. masakra w kurniku Bonin i Wodecki masakra..i dajcie juz spokój z tym Kiełbem gościu jak mocniej wiatr zawieje to jest chory, po co nam taki piłkarz

  15. Kinga xD pisze:

    Kapsa trenuje z młodą ekstraklasą jak na razie nie ..

  16. MatiWałcz pisze:

    Miał trenować z I drużyną.Wygląda jakby se kupili zawodnika do młodej ekstraklasy.
    A może widziałaś jego mecz w ME ?

  17. mike001 pisze:

    niestety nie miałem racji w grudniu gdy Peszko odchodził.. jego strata jest widoczna tym bardziej że zarząd nie sprowadził nikogo kto by go zastąpił

  18. Dymas89 pisze:

    Tutaj od początku rudy wszyscy wiemy że jest ten problem ze skrzydłami.Po sezonie nie jeden a dwóch jest potrzebnych na prawą i lewą strone typowe torpedy.Co do Bakero to newłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu.Natomisat Skorża dostał ultimatum że musi wygrać 2 najbliższe mecze jak jego zatrudnią po Bakero to bedzie jeszcze wiekszy błąd niż Hiszpan.Skorża słynie z tego że nie umie przygotować zespołów do rozgrywek fizycznie.

  19. natalii pisze:

    Mikołajczak,Wilk to pierwsi latem do odstrzału.Wilk już tyle sezonów pograł w Lechu nie robiąc żadnych postępów że wystarczy .Co z tego że jest Poznaniakiem ale my nieudaczników i obiboków w Lechu nie chcemy.Niech lepiej szlifuje parkiety na dyskotekach.Pamiętam jego słowa, jak dostał szanse od Bakero gdy ten objął Lecha i co ? i nic, zero postępu, dalej grzeje ławę czyli Zieliński miał rację odstawiając go od składu.Panowie czas myśleć o zmianie otoczenia bo my Wam już dziękujemy.