Kotorowski: „Manu upadł teatralnie”

Jednym z cichych bohaterów dzisiejszego spotkania był bez wątpienia bramkarz Kolejorza, Krzysztof Kotorowski. 35-letni golkiper Lecha Poznań zachował w sobotę czyste konto, a ponadto jego drużyna wygrała 1:0 w niezwykle ważnej konfrontacji z warszawską Legią.

Mimo wygranej Mistrzów Polski są jednak i tacy, którzy narzekali na styl tego zwycięstwa. – „Ja wiem, że wy wszyscy byście chcieli, abyśmy grali ładnie i widowiskowo, ale proszę mi wierzyć, że ciąży na nas olbrzymia presja. Też sobie zdajemy sprawę, gdzie Lech był ostatnio w tabeli i nie ukrywam, że chcieliśmy poprawić pozycję. Dla nas głównym celem było dzisiaj wygranie tego spotkania i zrobiliśmy to.” – stwierdził po meczu Krzysztof Kotorowski.

Popularny „Kotor” i ulubieniec poznańskich kiboli wspomniał również o fanach Lecha Poznań, którzy dziś w liczbie 40 tysięcy zjawili się na stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej i przez pełna 90 minut gorąco dopingowali swoich piłkarzy. – „Publiczność była dziś rewelacyjna. Gdy wychodziłem z szatni, czułem niesamowite przeżycie. Nie było jednak po raz pierwszy, ale to coś wspaniałego, że kibice ponieśli nas do przodu.” – oznajmił szczęśliwy bramkarz poznańskiego Lecha.

Tymczasem „Kotor” wystąpił w sobotę po raz 172 w bramce Lecha i przeszedł tym samym do historii wielkopolskiego klubu. – „Chciałbym, aby dobiło mi do 200 spotkań, ale dopiero w tygodniu dowiedziałem się, że mogę pobić ten rekord. Fajnie, bo trochę już tutaj jestem i trochę tych meczów się nazbierało. Dokładnie jednak tego nie liczyłem, gdyż dowiedziałem się o tym od kolegów statystyków. Jestem szczęśliwy, ponieważ zapisałem się w historii klubu.” – przyznał wychowanek poznańskiej Olimpii.

Krzysztof Kotorowski nie omieszkał także wspomnieć o sytuacji w drugiej połowie, gdy sam na sam z nim wyszedł gracz gości, Manu. Wówczas „Kotor” zahaczył Portugalczyka, natomiast ten od razu upadł na murawę. Sędzia zawodów nie podyktował rzutu karnego, lecz pokazał bramkarzowi Kolejorza żółtą kartkę i odgwizdał rzut wolny. – „Manu upadł chyba trochę teatralnie, aczkolwiek może go tam lekko delikatnie trąciłem.” – zaznaczył po wygranym spotkaniu popularny „Kotor”.

>> Przeczytaj więcej w dziale Wywiady

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

16 komentarzy

  1. Pavvelinho pisze:

    To nie był faul na czerwoną kartkę. A chyba bardziej należała się żółta dla Manu za „nurkowanie”.

  2. Valthy pisze:

    Pavvelinho – jeśli był faul, to na czerwoną kartke, bo Manu mógłby mieć pustą bramke. A jeśli nie było faulu, to racja – żółta za nurkowanie. Nie widziałem dokładnie sytuacji więc nie oceniam.

  3. van pisze:

    KOTOR dzieki za wszystko

  4. kokon pisze:

    Kotor bez przesady ale faul byl … a jezeli juz mowicie o tym to jezeli sedzia odgwizdal to czerwona ewidentna niestety ale kotor dobrze wie jak bylo i bal sie ze dostanie czerwona manu pewnie cos dodal ale mimo wszystko nie podoba mi sie to co gramy i pomyslcie ze gdybysmy nie wygrali a mielismy mnostwo szczescia dzisiaj bakero bysmy zegnali a tak nadal bedzie to robil i za tydzien gks nas pyknie a on bedzie gadal ze to tylko wypadek przy pracy.. chcecie taki lech ogladac? bo ja nie a legia w pierwszej polowie u NAS! nie dala nam pograc a dla mnie to przesada.

  5. kersi pisze:

    Coraz częściej Kotor to bohater spotkań Lecha a to źle świadczy o naszej obronie i o tym,że ostatnio wygrywamy 1:0 jak się uda czyli jaki dzień ma Kotorowski.Tak nie powinno być.1:1 z Podbeskidziem też Kotor cichym bohaterem był bo drużyna grała na dowiezienie tego skromnego 1:0 i się porobiło.

  6. BaRt pisze:

    Dla wszystkich, którzy wątpią w słuszność decyzji Pana Małka. Poniżej filmik z meczu Zagłębie -Legia i faul Fabiańskiego.
    http://www.youtube.com/watch?v=ifMUiu2Vqjo

  7. Marcel pisze:

    Manu nie doszedłby do piłki i tak, stąd żółta kartka, ogarnijcie się!!!

  8. opluty człowiek w stroju retro pisze:

    akurat to czy go dotknął nie ma nic do rzeczy, liczy się zamiar wejścia w nogi, a ten był brutalny, bez kontaktu z piłką i za to czerwień. zwycięstwo ważne, ale odniesione przez gorszą drużynę i w taktyce i w zaangażowaniu i we wszystkim a przede wszystkim w trenerce i to się jeszcze zemści. nasz trener jest słaby bo jest słabym trenerem. i koniec

  9. salvio pisze:

    kotor na Euro

  10. uiop pisze:

    Karnego nie bylo podobnie jak spalonego. Dobry mecz Malka jest to szczesliwy do nas arbiter i powinien sedziowac nam czesciej

  11. El Companero pisze:

    ciekawe ze nikt nie mowil o karnym z kapelusza w meczu Legia-Zaglebie. Tam bylo wszystko ok?

  12. tom pisze:

    Krzychu gracz nr 1 Kolejorza w tej rundzie bo nie trenuje go Bakero a Primel na szczęscie!

  13. Bolo pisze:

    Portugalczyk polozyl sie bardzo szybko !!! Powinien dostac zolta kartke za naciaganie!

  14. r17 pisze:

    To, że Kotor go nie wyciął nie oznacza, że nie było faulu. Gdyby Manu nie podskoczył, to pewnie w tym sezonie już by nie pograł. Mamy szczęście, że choć raz sędzia pomylił się na naszą korzyść! Swoją drogą że Kotor dobrze zrobił, lepsza czerwona kartka niż strata gola przy 0-0… a Bosy kolejny raz odwala takie coś w ważnym meczu.. Prawie jak w Bradze :/

  15. olek pisze:

    Nie ma czym sie podniecac… bylismy słabsi.. Czerwien 100% Małek nam d. uratował a bardziej zostawil na mecz dłuzej Bakero, do tego Legia juz w 15 min miała setke…poprzeczka pod koniec.. a my strzelamy przypakowa bramke, z gry bylismy słabsi i to u siebie w warszawie dostalibyśmy baty i tyle w tym temacie. Sporo stałcyh fragmentow…ale zero strzalów w swiatlo bramki.

  16. RuDnEwS pisze:

    Widziałem tą sytuację i wydaje mi się żę kotor zachaczył nogą Manu.