Stilić: „Graliśmy dla kibiców”

24-letni ofensywny pomocnik poznańskiego Lecha, Semir Stilić w końcu zagrał wczoraj w wyjściowym składzie i od razu był najlepszym graczem Kolejorza na boisku. Bośniak strzelił w sobotę nawet bramkę, która przypieczętowała wygraną nad zabrzańskim Górnikiem.

Po spotkaniu Semir Stilić przyznał, że Lechowi ciężko grało się bez kibiców na trybunach. – „Po wtorkowym meczu ciężko było nam w sobotę grać i to jeszcze bez kibiców. Zrobiliśmy jednak to co do nas należy, bo strzelaliśmy i wygraliśmy. Mamy więc jeszcze duże szanse, by grać w Lidze Europy.” – powiedział Semir Stilić wierzący w awans do europejskich pucharów.

Tymczasem mimo braku kibiców na trybunach, fani zjawili się w sobotę pod stadionem i głośno dopingowali Kolejorza. Wszystko to słyszeli oczywiście poznańscy piłkarze. – „Słyszeliśmy kibiców pod stadionem i to dla nich graliśmy. Ciężko było również im, ale my już przed meczem powiedzieliśmy sobie w szatni, że po spotkaniu wyjdziemy do nich.” – oznajmił bośniacki pomocnik.

Reprezentant swojego kraju zaznacza również, że mimo wygranej 2:0, goście postawili wczoraj trudne warunki. – „Górnik od początku zagrał wczoraj agresywnie, ale my graliśmy w środku boiska lepiej w piłkę niż w poprzednich spotkaniach. Wiedzieliśmy, że jak jest 1:0 dwadzieścia minut przed końcem, to ta druga drużyna będzie atakować. To jednak my wtedy strzeliliśmy kolejnego gola i uspokoiliśmy mecz.” – poinformował Stilić.

Natomiast po wczorajszym boju z zabrzanami, lechici nie będą mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem już w środę czeka ich niezwykle ważna konfrontacja z krakowską Wisłą. Semir Stilić nie ukrywa, iż Kolejorz powalczy na Reymonta o wygraną. – „Bardzo dużo grałem przeciwko Wiśle i często wygrywałem. Lech zawsze musi walczyć o trzy punkty i podobnie będzie też w środę.” – odparł stanowczo 24-letni zawodnik.

Tymczasem częste rotacje i dziwne zmiany trenera Lecha Poznań, Jose Marii Bakero Escudero sprawiają, że nawet sobotni gol Semira Stilicia nie gwarantuje Bośniakowi miejsca w wyjściowym składzie na środowy mecz. – „Ja nie jestem trenerem, więc nie wiem, czy zagram w Krakowie. Na pewno jednak zawsze chciałbym grać w pierwszym składzie.” – stwierdził na koniec Semir Stilić.

>> Przeczytaj więcej w dziale Wywiady

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

10 komentarzy

  1. leniu_KKS pisze:

    H*j mnie trafi jak Stilic nie zagra z Wisla od poczatku !!1 Musi wygrac w srode, musi!!

  2. zenn pisze:

    dla mnie optymalny sklad na wisle to: kotorowski – wojtkowiak, wolakiewicz, arboleda, henriquez – kielb, murawski, injac, stilic, wilk – rudnevs. z lawki: krivets, ubiparip i w razie potrzebny djuka

  3. Kosi pisze:

    Zgadzam, sie z zennem no moze po za malym wyjatkiem bo krivtsa wystawil bym na defensywnym, wczoraj gral na tej pozycji i poszlo mu calkiem niezle

  4. mario pisze:

    Oj Semirek grajcie zawsze tak to bedzie ok,i przed kazdym meczem mówcie sobie gramy dla naszych kibiców dla naszego klubu to naprawde będzie dobrze,co do Bakera to u mnie stracił zaufanie i zaden wynik go nie obroni chyba że mistrzostwo ale sam zaczynam w tą wątpić pozdrawiam naszych kiboli:))

  5. MataKś pisze:

    Kosi, powiedziałbym więcej nawet , przez Krivetsa przechodziło większość akcji , które zwykle bardzo mądrze rozprowadzał dalej

  6. KubaCMG pisze:

    Dokładnie…Krivets musi grac..

  7. alessio pisze:

    Przy dobrej formie Wilka i innych kopaczy se srodka tak naprawde nie ma zbytnio miejsca do krivsa na boisku. Chyba ze w koncu przejdziemy z gra na jednego defensywnego pomocnika co byloby chyba najlepsze

  8. elloman pisze:

    moim zdaniem Bosacki juz na stale powinien zostac na lawce żaba jak sie jeszcze ogra przy manku to bedzie gosc nie do przejscia

  9. MatiWałcz pisze:

    Zgadzam się z zennem tylko za Injaca Kriwiec na boisko ,a z rezerwy Injac albo Djurdevic.

  10. arbo pisze:

    i love Stilic