Możdżeń: „Nie ma co się smucić”

20-letni pomocnik poznańskiego Lecha, Mateusz Możdżeń po raz drugi z rzędu wystąpił w spotkaniu Kolejorza od pierwszej minuty. Uniwersalny gracz spędził wczoraj na murawie pełne 90 minut, a niewiele brakowało, aby w pierwszej połowie pojedynku wpisał się także na listę strzelców.

Po meczu z kielczanami Mateusz Możdżeń przyznał, że z Koroną grało się ciężko tylko do pierwszych dwóch bramek. – „Nie mam pojęcia, czy był to najlepszy mecz Lecha w tej rundzie. Na pewno zagraliśmy na luzie i to przyniosło efekty. Po tych dwóch, trzech bramkach zdawało nam się, że Korona odpuściła. Przedtem jednak próbowali coś robić.” – zaznaczył 20-latek.

Młodzieżowy reprezentant naszego kraju w pierwszej połowie niedzielnego meczu mógł nawet wpisać się na listę strzelców, ale jak przyznał, za dużo myślał o bramce. – „Dla mnie jest najważniejsze, że rozegrałem cały mecz. Przy setce w pierwszej połowie miałem chyba za dużo myśli w głowie i za długo biegłem z tą piłką.” – powiedział Możdżeń, który zwrócił również uwagę na trwający protest kibiców. „Polacy na pewno się tym przejmują. Jest to dla nas ważne, ponieważ kibice odrywają w klubie dużą rolę.” – przyznał Możdżeń.

Tymczasem wychowanek Ursusa Warszawa nie smuci się zbytnio brakiem pucharów, ale jednocześnie obiecuje, że Kolejorz będzie walczył o nie w przyszłym sezonie. – „Po meczu zobaczyliśmy telegazetę i to rozwiało nasze wątpliwości. Szkoda, że nie ma pucharów, ale na pewno będziemy o nie walczyć w przyszłym sezonie. Nie ma co się smucić, bo w sporcie jest tak, że raz się jest na górze, a raz na dole.” – oznajmił lechita.

Ofensywny pomocnik Lecha Poznań jest także bardzo zdeterminowany przed nowym sezonem i wierzy, że jego zespół od początku rozgrywek 2011/2012 narzuci rywalom swój styl gry i regularnie będzie sięgał po trzy punkty. – „Chcemy pokazać całemu klubowi i całej Polsce, że jednak od początku będziemy faworytem do awansu do europejskich pucharów.” – poinformował na koniec Mateusz Możdżeń.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

10 komentarzy

  1. Emiliano1991i pisze:

    Dobrze zagral tylko niech juz tyle nie imprezuje, bo widzialem go ostatnio na miescie ze dwa razy

  2. TOMO pisze:

    Nooo wiadomo :) nie ma co sie smucic. Pieniazki na konto przyjda tak czy siak.

  3. Rataje pisze:

    Racja. Pewnie, że nie ma. Niech grają lepsi.

  4. darkoski pisze:

    czekam kto następny ….

  5. LoK pisze:

    Jak chce wiecej takich 90-minutowek musi zdecydowanie poprawic sile, SZYBKOSC i… zdecydowanie ;) Troche tez za duzo tej zachowawczej gry do tylu. Mlody jestes, wiec pokaz brawure, rajdy i sie zastanow, czy chcesz zrobic kariere czy rozmienic sie na drobne jak np. WOLF

  6. dziki pisze:

    powtarzam po raz kolejny Mozi nie jest ofensywnym pomocnikiem, ani tym bardziej skrzydłowym, to typowy ”czołg”, walczak, zadziora, jednym słowem defensywny pomocnik, bardzo przydatny przy tzw ”małej grze” kombinacyjnej, grający agresywnie i nieźle w odbiorze…”playmakerem” nigdy nie będzie bo nie ma ku temu warunków, aczkolwiek rozwija się całkiem fajnie i będziemy mieli z niego pociechę, oczywiście jak będzie grał na swojej nominalnej pozycji..

  7. Kolejorz1922 pisze:

    Powiem tylko tak … młody chłopak … a przykład idzie z GÓRY … PS. Coraz bardziej jestem za rozgonieniem tego całego towarzystwa wzajemnej adoracji i zamiłowania do … pieniędzy … widać dobrze się bawicie kosztem własnych KIBICÓW !!! Mam nadzieję, że jak większość z nas przestanie was sponsorować i wypłaty polecą w dół … to poczujecie co to smutek …

  8. El Companero pisze:

    no tak, nie ma sie co smucic, urlopiki dłuzsze :0 Mozna wyjechac na Dominikanę lub na Kube :)

  9. Kosi pisze:

    Dokładnie! 30 czerwca musieliby grac LE, a tak 30 to oni se z Majorki wroca

  10. KibicLecha pisze:

    Mozdzen nie jest zly jego zwezenie kadry nie powinno dotknac