Analiza meczu z ŁKS-em + statystyki

Piątkowy mecz ŁKS-u Łódź z poznańskim Lechem otworzył nowy sezon 2011/2012 piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy i od razu dostarczył kibicom w naszym kraju dużo emocji. Na boisku padło aż pięć goli, a Lech Poznań, który je zdobył wykazał się świetną skutecznością.

Dwa dni po spotkaniu Kolejorza z beniaminkiem Ekstraklasy nadszedł więc czas na analizę gry Lecha Poznań w meczu z ŁKS-em Łódź i przedstawienia statystyk piątkowego pojedynku.

Obrona:

W pierwszych 20 minutach defensorzy Lecha Poznań wyraźnie nie radzili sobie z łodzianami. Luis Henriquez nie blokował wrzutek z lewej strony, natomiast para stoperów mocno się gubiła. Potem jednak obrona Kolejorza spisywała się bez zarzutu. Stoperzy skutecznie rozbijali ataki rywali, a w dodatku unikali gry długą piłką, czyli nie stosowali przerzutów z pominięciem drugiej linii. Boczni obrońcy nie ograniczali się tylko i wyłącznie do defensywy, gdyż często pojawiali się na połowie rywala, Stosowali także przerzuty piłki ze strony na stronę, które były celne.

Pomoc:

Był to pierwszy oficjalny mecz Lecha Poznań w ustawieniu 1-4-3-3 i można powiedzieć, że wypalił. Dimitrije Injać był tym najbardziej cofniętym pomocnikiem, Rafał Murawskim typowym środowym, a Mateusz Możdżeń miał kreować grę. Dodatkowo 20-latek często zmieniał się pozycją z Semirem Stiliciem, który w piątek miał grać na prawej pomocy. Tymczasem w pierwszych 20 minutach pomoc Kolejorza grała słabo zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Później jednak osiągnęła przewagę w środkowej strefie grając szybko, krótkimi podaniami i najczęściej na jeden kontakt.

Zwłaszcza w drugiej części poznaniacy zawładnęli środkiem, gdzie grając niezwykle szybko sprawili wiele kłopotów graczom przeciwnika. W 60. minucie gry Sergei Krivets zmienił na placu gry Mateusza Możdżenia, ale obraz gry nie zmienił się. Natomiast dziesięć minut przed końcem na boisko wszedł Marcin Kamiński i Lech Poznań przeszedł wtedy na grę z dwoma defensywnymi pomocnikami. Dodajmy również, że w piątek druga linia nie próbowała zbyt często strzelać na bramkę przeciwnika. Pomoc Kolejorza skupiła się bowiem przede wszystkim na prostopadłych podaniach.

Atak:

Wszystkie piłki ze środka, czy ze skrzydeł, którymi lechici atakowali jednak rzadko, miały trafić do osamotnionego w ataku Artjomsa Rudnevsa. Łotysz najczęściej otrzymywał piłki ze środka boiska, które nie były zagrane górą, a po ziemi. Najlepszy strzelec Kolejorza przez cały mecz trzymał się tylko i wyłącznie środka boiska, nie schodząc tym samym do boku. Artjoms Rudnevs w meczu z ŁKS-em pełnił rolę egzekutora.

Ogólne wrażenie:

Lech Poznań miał grać jak FC Barcelona, czyli szybko i po ziemi, więc tak grał. Trener Jose Bakero w końcu nie nakazał swym piłkarzom podawać górą, tylko zagrywać tak jak gracze Kolejorza umieją najlepiej. Hiszpan przeprowadził trzy zmiany, a z wyjątkiem Semira Stilicia wystawił zawodników na swoich nominalnych pozycjach. Obrona sprawiała wrażenie skoncentrowanej, natomiast pomoc zgranej. Doskonale funkcjonował atak, ponieważ lechici nie mieli problemów, aby celnie zagrać piłkę do jedynego napastnika.

Składy:

1-4-4-2
ŁKS: Wyparło ? Stefańczyk (84.Klepczarek), Adamski, Łabędzki, Romańczuk ? Pruchnik (66.Kaczmarek), Kłus, Nowak, Smoliński (46.Szałachowski) ? Saganowski, Bykowski.
Rezerwowi: Velimirović, Klepczarek, Kaczmarek, Kita, Gieraga, Kubicki, Szałachowski.

1-4-3-3
KKS Lech: Kotorowski ? Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez ? Injać, Murawski (80.Kamiński), Możdzeń (60.Krivets) ? Stilić, Rudnevs, Wilk (74.Tonev).
Rezerwowi: Burić, Djurdjević, Ślusarski, Kamiński, Krivets, Kiełb, Tonev.

Statystyki meczu ŁKS Łódź – Lech Poznań:

Bramki: 0 – 5
Strzały: 10 – 8
Strzały celne: 2 – 4
Strzały niecelne: 8 – 4
Najwięcej celnych strzałów: Artjoms Rudnevs (3)
Najwięcej niecelnych strzałów: Marcin Smoliński (2)
Faule: 13 – 15
Najczęściej faulujący: Artjoms Rudnevs (3 razy)
Najczęściej faulowany: Bartosz Romańczuk, Radosław Pruchnik, Cezary Stefańczyk (po 2 razy)
Żółte kartki: 1 – 1
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 6 – 2
Zmiany: 3 – 3
Posiadanie piłki: 40% – 60%
Spalone: 1 – 2
Najczęściej na spalonym: Semir Stilić (2 razy)
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Od następnego meczu statystki będą jeszcze bardziej rozbudowane m.in. o słupki/poprzeczki i rzuty wolne.

Źródło: inf. własna
Autorzy: Arkadiusz Szymanowski/Marcin Hamasiak
Fot: KKSLECH.com

9 komentarzy

  1. lewcio pisze:

    I tego mi właśnie na tej witrynie brakowalo w zeszlym sezonie! tych statystyk pomeczowych :)) mam nadzieje, ze to juz bedzie taki staly cykl na kkslech.com :)

  2. KibicLecha pisze:

    W posiadaniu pilki robimy sie barcelona haha :) oby tak dalej Bakero escudero maniana

  3. ArekCesar pisze:

    Poprawcie sobie w opisie pomocy “…gdzie grając niezwykle szybko sprawili wiele kłopotów graczom gości…”, na graczom gospodarzy, bo takimi byli mimo wszystko ŁKS-iacy. Potem mój wpis wywalcie.

  4. ArekCesar pisze:

    Fajnie to wszystko wypadło, zobaczymy jak z Zagłębiem to będzie wyglądać. W ME strzelali i Ibuprom i Ryba, więc forma rośnie.

  5. qwez pisze:

    Na razie mamy element zaskoczenia, bo Lech po paru latach zmienil taktyke i gra zupeline inaczej. Zobaczymy faktycznie jak to bedzie funkcjonowalo w Lubinie i w Zabrzu. jestem jednak pozytwnie nastawiony.

  6. Karoloss pisze:

    grajac Stiiciem, Murawskim, Mozdzeniem czy Krivtsem w srodku mozemy jeszcze klepac, ale juz np. Golla czy Drygasem raczej nie. to samo z kaminskim. Nie wiem wiec czy w przyszlosci bedziemy dominowac tak jak w piatek ;/

  7. AR16 pisze:

    4 strzaly i 5 goli ladnie :D

  8. Rahu pisze:

    mamy 90 procent skutecznosci i oto chodzi.

  9. ZEG pisze:

    LECH TYLKO TAK DALEJ