Inaczej jak rok temu

Już w najbliższy piątek, 9 września, o godzinie 20:30 na stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej 17, lider tabeli – Lech Poznań zmierzy się w meczu 6. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2011/2012 z aktualnym Mistrzem Polski – Wisłą Kraków.

W ubiegłym sezonie “niebiesko-biała” ekipa mierzyła się u siebie z Wisłą Kraków nieco później niż teraz, bo pod koniec października. Wtedy jednak pojedynek z wiślakami miał dla lechitów olbrzymie znaczenie, ale to wcale nie oznacza, iż w tym roku będzie inaczej.

W zeszłych rozgrywkach podopieczni ówczesnego trenera Jacka Zielińskiego przegrali cztery ligowe mecze z rzędu i by w ogóle liczyć się jeszcze w walce o europejskie puchary, musieli pokonać podopiecznych Roberta Maaskanta. Przed 10. kolejką ligową poznaniacy mieli na swoim koncie tylko dziewięć punktów, czyli mniej niż mają w tym sezonie po zaledwie pięciu seriach spotkań.

Natomiast krakowska Wisła do 11. kolejki ubiegłego sezonu była co najwyżej ligowym średniakiem i tak jest też teraz. Tymczasem w zupełnie innej sytuacji niż rok temu znajduje się obecnie poznański Lech, który nie ma co prawda noża na gardle, lecz wygrana w piątkowym pojedynku byłaby tak samo cenna jak ta zeszłoroczna, pozwalająca wówczas choć na chwilę zapomnieć o ligowym kryzysie.

Tegoroczny mecz z „Białą Gwiazdą” nabiera więc obecnie wielkiej wagi, bowiem Kolejorz w wypadku wygranej nie tylko nadal będzie prowadził w lidze, ale też powiększy przewagę w tabeli nad Mistrzem Polski do siedmiu oczek. Jakby tego było mało, ewentualny triumf piłkarzy Bakero w najbliższym starciu pozwoliłby zyskać przewagę psychologiczną nad ekipą Roberta Maaskanta i z pewnością mocno poprawiłby humory wszystkim kibicom Lecha.

Nie można także zapomnieć o dobrej statystyce, którą mają lechici i którą nadal mogą kontynuować. Przypomnijmy, że piłkarze Lecha Poznań ostatnią bramkę na stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej dali sobie wbić w piątek, 1 kwietnia, czyli ładnych kilka miesięcy temu. Więcej na ten temat można przeczytać -> tutaj. Piątkowy mecz Lecha z Wisłą odbędzie się, o godzinie 20:30.

Sezon 2010/2011 – Przed 11. kolejką i meczem Lech – Wisła:

7. Wisła Kraków 4-3-3 13:11 15 pkt.
14. Lech Poznań 2-3-5 11:12 9 pkt.

Sezon 2011/2012 – Przed 6. kolejką i meczem Lech – Wisła:

1. Lech Poznań 3-1-1 13:3 10 pkt.
10. Wisła Kraków 1-3-1 3:3 6 pkt.

>> Ostatni raz straciliśmy gola u siebie 1 kwietnia

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

14 komentarzy

  1. Przemo pisze:

    Lech ma teraz więcej punktów po 5 kolejkach niż w zeszłym sezonie po 10

  2. Emiliano1991 pisze:

    i dlatego wlasnie walczy o mistrzostwo, a rok temu walczyl o nie tylko w mediach

  3. MaPA pisze:

    Mecze Lecha z Wisłą przeważnie obfitowały w bramki zarówno dla Wisły jak i dla Kolejorza.Pamiętam jak w Krakowie w latach 70-tych na koniec sezonu Wisła strzeliła Lechowi 8 bramek a Kmiecik strzelił 5.Jednak ta porażka była nieco kontrowersyjna.Kmiecik walczył o koronę króla strzelców.Ale to było dawno i nieprawda.Natomiast wracając do zbliżającego się meczu to Lech powinien go wygrać z dwóch powodów.Po pierwsze dlatego że Wisła jak narazie nie tworzy zespołu.Są silni ale indywidualnie.Po drugie Wisła dwa ostatnie mecze przegrała i będzie chciała zmazać niepowodzenia atakując Lecha co według mnie pozwoli nam grać z kontry.Oczywiście musi być pełna koncentracja w obronie oraz szanowanie piłki i dokładne podania.Nie tak jak z Górnikiem.Wgrana pozwoli utrzymać pozycję lidera a także wzmocni psychikę przed równie ważnymi meczami z Jagą i Śląskiem.Gdyby udało się w tych trzech neczach zdobyć komplet punktów to byłbym cały w skowronkach.

  4. dziki pisze:

    :):):):):D:D:D:D:D:D:D:D:D 4 ma prowadzić ”doping”:):):):D

  5. Greg pisze:

    Mam nadzieję, że wygramy ale zespól musi dać z siebie naprawdę dużo, bo jeśli wyjdą z nastawieniem, że Wisła jest w kryzysie i jest słaba to niestety piątkowy wieczór będzie dla nas tak samo smutny jak piątek w Zabrzu, inna sprawa to obsadzenie lewej obrony jakoś się obawiam, że może być naprawdę sporo błędów w obronie, oby Nie. Ale oczywiście i tak najważniejsze jest to czy strzelimy i ile? Niestety nasza taktyka nie jest żadną tajemnicą wszyscy wiedzą o co w tym wszystkim chodzi, Zabrzanie udowodnili nam to dobitnie, pressing, pressing i się gubimy, ostra atakowanie Stilica a bez niego Rudniev nie istnieje i wielkie nic z naszej gry, obyśmy w piątek pokazali że nasza drużyna to coś więcej niż tylko 3 (w porywach4 zawodników) bo będzie ciężko, oni tam mają drwali ten ich Chavez, Nunez i inne wynalazki to tylko będą kosić równo z trawą, tak jak grali u siebie w Krakowie usiedli na Rudnievie i chłopak już przed przerwą musiał być zdjęty i tego samego się spodziewam w piątek niestety krakusy prosto piłki nie umieją kopać więc może być nieciekawie

  6. manutd&lech pisze:

    Mecz z Wisłą pokaze czy mecz w Zabrzu był wypadkiem. A co do obrony to na lewej zagra pewnie Wołąkiewicz a w środku Wojtkowiak i Djuka na prawej zaś Bruma.

  7. Markodi pisze:

    wynik tez bedzie pewnie inny jak rok temu ale by chociaz 1-0

  8. Scooby pisze:

    Wisla ma problemy z kontuzjami – Jaliens i Lamey odpadaja

  9. ArekCesar pisze:

    Do przerwy 3 brameczki Rudiego i potem można dać pograć Ślusarzowi.

  10. poky pisze:

    nie po to place 70 zl, by ogladac takich pilkarzy jak slusarski – troche szacunku dla kibica

  11. ArekCesar pisze:

    Na lewą da Wilka a Toneva na skrzydło. A co do Wisły to Jaliens to akurat nie jest wzmocnienie. Mam nadzieję, że zagra kostarykanin :P

  12. ArekCesar pisze:

    He he ja jeszcze nie zapłaciłem. Lepszy on niż Ibuprom :P

  13. Janek Lech pisze:

    Poczekamy zobaczymy, narazie jeszcze niewygralismy troche mniej optymizmu, pamietacie finał PP z tamtego sezonu juz smycze przed meczem był sprzedawana że PP jest nasz, a tu klapa, wiec narazie trzeba zobaczyc jak zagra Lech i wisł bo to wielka niewiadoma!

  14. RRRR pisze:

    Taka mala uwaga dla redaktorow. “Inaczej niz rok temu” zamiast “jak”. “Jak” byloby wtedy gdy byscie chcieli powiedziec, ze bylo tak “jak” rok temu.