Letnie transfery piątkowego rywala

W przerwie między sezonami piątkowy rywal Lecha Poznań, czyli wrocławski Śląsk wzmocnił się łącznie pięcioma piłkarzami. Władze wicemistrza Polski wiedziały co robią, bowiem aż czterech z nowych zawodników regularnie występuje w pierwszym składzie drużyny Lenczyka.

Po sezonie nie było wiadomo, czy we Wrocławiu zostanie na kolejny rok słowacki bramkarz, Marian Kelemen, tak więc działacze Sląska na wszelki wypadek ściągnęli do siebie wyróżniającego się w zeszłym sezonie na I-ligowym froncie, Krzysztofa Żukowskiego z Floty Świnoujście.

Ponadto na obronę przyszedł doświadczony defensor Dariusz Pietrasiak, a z GKS-u Bełchatów przybył do Wrocławia 23-letni środkowy pomocnik, Mateusz Cetnarski. Jakby tego było, działacze wicemistrza Polski postanowiły wykorzystać niechęć trener Cracovii, Jurija Szatałowa do Marka Wasiluka i ściągnąć do siebie uniwersalnego i lewonożnego gracza.

Śląsk Wrocław wzmocnił latem również ofensywę i to niezwykle ciekawym snajperem. 27-letni Holender, Johan Voskamp strzelił w ubiegłym sezonie dla Sparty Rotterdam 29 goli w 31 meczach i został królem strzelców tamtejszej II-ligi. Voskamp imponował skutecznością też w sezonie 2009/2010, gdyż dla Helmond zdobył łącznie 22 bramki.

Tymczasem latem z drużyny piątkowego rywala Kolejorza odeszło również kilku piłkarzy. Karierę zakończył napastnik, Remigiusz Jezierski, a miejsca w kadrze zabrakło dla byłego lechity, Tomasza Szewczuka. Dodatkowo nie wiązano już nadziei z obrońcą, Krzysztofem Wołczkiem, a snajper Ljubisa Vukelja okazał się za słaby. Dodatkowo w końcówce okienka transferowego do ŁKS-u powędrował grzejący ławę Antoni Łukasiewicz.

Przyszli: Krzysztof Żukowski (Flota Świnoujście), Mateusz Cetnarski (GKS Bełchatów), Marek Wasiluk (Cracovia Kraków), Dariusz Pietrasiak (Polonia Warszawa), Johan Voskamp (Sparta Rotterdam).

Odeszli: Remigiusz Jezierski (koniec kariery), Antoni Łukasiewicz (ŁKS Łódź), Krzysztof Wołczek, Tomasz Szewczuk, Ljubisa Vukelja (szukają klubów).

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

11 komentarzy

  1. Szymon pisze:

    Ze Śląskiem trzeba wygrać!!!!!!!!! Nieważne jak 3 punkty mają pojechać do Poznania!!! Jak przegramy to czołówka nam odskoczy i to bardzo bo jak wiemy aż 4 drużyny mają po 13 punktów w tym Lech 15 punktów ma lider Korona Skisła ma 12 Żydzew i Jaga po 11 wiec nie mozna przegrać.

  2. LoK pisze:

    Lawke maja duzo lepsza, i nie ma tam sytuacji, ze bez Diaza, Milli zespolu nie ma.
    Pytanie jest: czy w meczu z Lechem zadebiutuje nowy… stadion? Jesli tak, to maja handykap a my… nadaL OSLABIONA OBRONE.

  3. maro pisze:

    @Lok mecz ponoć jest na Oporowskiej

  4. woo pisze:

    Bardzo istotny mecz. Wygrana pozwoli chłopakom na dobre uwierzyć w swój potencjał i zadomowić się w czołówce tabeli.
    Trzeba grać swoje – konsekwentnie i precyzyjnie. I nie pęknąć przed agresywną grą Śląska.

  5. Kosi pisze:

    Mecz jest jeszcze na Oporowskiej, a nowy stadion dopiero w listpadzie

  6. Rahu pisze:

    Ogladalem w tym sezonie 4 z 7 meczow slaska i voskamp niczym mi nie zaimponowal, gol z korona byl najbardziej fuksiarski ze wszystkich i nawet firana takiego babola nie wpusci

  7. zenn pisze:

    bo w tym kraju ludzie mysla, ze jak wezma kogos z holandii to od razu pol ligi zwojuja najlepszy przyklad to wisla krakow :)_) hhehe

  8. Franky pisze:

    ale wisla posciagala emerytow po 33-lata bo za darmo byli a voskamp jednak troche kosztowal i jest rocznik 84

  9. Jahu pisze:

    W tym meczu piekna gra nie bedzie cie liczyc! Lech musi wygrac i zdobyc trzy punkty

  10. Lechita pisze:

    Kupili dwoch obroncow, ale nadal uwazam ich defensywe za frajerska. Wystarczy przypomniec sobie mecz w Dundee (poczatek)

  11. pyra fan kks z breslau pisze:

    obrona KIEPSKICH PELNE GACIE DAWAC DO BOJU 3-0