Krivets: „Korona nic nie grała”

Piłkarze Lecha Poznań podeszli do spotkania z kielecką Koroną mając odbyty ze sobą tylko jeden przedmeczowy trening i to odbiło się co nieco na jakości przedwczorajszego pojedynku, z którego Kolejorz wyszedł zwycięsko i dzięki temu jest teraz liderem tabeli.

> Party Poker < Mimo, że lechici wrócili ze zgrupowań swoich reprezentacji dzień lub dwa dni przed meczem, to niektórzy mieli jednak czas, aby prześledzić wcześniejsze spotkania Korony Kielce. - „Oglądaliśmy mecze Korony i widzieliśmy, że grają bardzo agresywnie. Nie dają się przepychać i popełniają dużo fauli. Musieliśmy być więc dobrze przygotowani.” – powiedział Sergei Krivets, który z niedawnym wiceliderem T-Mobile Ekstraklasy zagrał od początku.

Białorusin jest jednocześnie bardzo rozczarowany defensywnym stylem kielczan w ostatnim spotkaniu, który mocno popsuł całe widowisko. – „Korona nic nie grała i też nam nie pozwalała grać. Był to naprawdę ciężki mecz, ale dobrze, że to wygraliśmy. Mieliśmy właściwie dwie, trzy dobre sytuacje i dobrze, że strzeliliśmy z tego bramkę. Lepiej wygrać taki mecz niż dobrze grać i przegrać.” – przyznał 25-latek.

Sergei Krivets nie ukrywa również, że jest bardzo zadowolony nawet ze skromnego triumfu nad ekipą „żółto-czerwonych”, bowiem przez piątkowy termin meczu z Koroną Kielce i wcześniejsze spotkania reprezentacji narodowych, on i jego koledzy nie mogli się zbyt dobrze przygotować do starcia z kielczanami. – „Dużo chłopaków grało w reprezentacjach i można powiedzieć, że nas cały pierwszy skład nie trenował przez ostatnie dwa tygodnie. To jest jednak normalne w dużych klubach.” – stwierdził Krivets.

Uniwersalny pomocnik poznańskiego Lecha przyznał także, iż kielecka ekipa niczym nie zaskoczyła w piątek lechitów, bowiem właściwie nie miała dobrych akcji, aby strzelić na Bułgarskiej choćby jedną bramkę. – „Korona miała w piątek tylko jedną dobrą sytuację w pierwszej połowie. Niczym nas jednak nie zaskoczyła i w ogóle nie stwarzała sytuacji. My też nie mieliśmy ich dużo, ale taki był mecz.” – odparł na koniec Białorusin, Sergei Krivets.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

10 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Krivets ostatnio zaczal duzo grac. Nie wiem czy jest to spowodowane jego rzekoma dobra forma czy „gra na sile” bo jest gwiazda w kadrze i ma wysoki kontrakt ;/

  2. dziaduKKS pisze:

    Krivets jest przydatny, jak dojdzie do pełni formy to będzie świetnie. Niech gra.

  3. pioter pisze:

    No dokładnie. Krivets im więcej gra tym czuję się pewniej. Jego miejsce jest pierwszym składzie

  4. Wiaduktor pisze:

    A ja Krivca posadziłbym na 2 mecze,niech nabiera sił na treningach, bo nie miał okresu przygotowawczego. Niech nabierze formy i później niech nas szokuje swoją wyśmienitą formą. Póki co, jego gra mnie nie przekonuje :/

  5. wielkikks/BakeroWon pisze:

    Krivets za dużo gada a za mało biega !

  6. wielkikks/BakeroWon pisze:

    Już był taki jeden co mówił w tej rundzie że nas się powinni bać , teraz Korona nic nie grała. Proponowałbym jak Kotorowskiemu mniej gadać a więcej dobrze grać !

  7. cez pisze:

    do wielkikks – oco ci tym razem chodzi?

  8. wielkikks/BakeroWon pisze:

    O to że nie mają tyle gadać głupot tylko grac. A na tabelę spojrzeć dopiero po zakończeniu sezonu. Bo ta pewnośc siebie która w naszym przypadku przekłada się na brak zaangażowania przekłada się na brak końcowego sukcesu w lidze !!!

    Akurat Krivec gra słabo, biega najmniej a zaczyna najwięcej gadać. Do tego w wielu spotkaniach przoduje w opierdalaniu się na boisku co jest główną przyczyną porażek.

  9. szejk pisze:

    Nie zgodzę się że Krivets biega mało.. Nikt go nie widzi bo on wykonuje taka czarna robote, a mianowicie absorbuje uwagę obrońców robiąc innym dużo miejsca ;) widać to było na meczu z koroną gdzie jak schodził to Luis miał bardzo dużo miejsca.. A to że jest trochę mniej dynamiczny niż inni? Ciężko by było żeby taki był bez okresu przygotowawczego. Ale technike ma dobrą, przegląd pola również bo nie raz pokazywał że jego podania otwierają drogę do bramki naszym zawodnikom.

  10. wielkikks/BakeroWon pisze:

    Od czarnej roboty są inni a nie lewy pomocnik. Ale z resztą zgadzam się w 100%.