Zarząd spotkał się z kibicami i policją

W trwającym sezonie piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy na stadion Miejski w Poznaniu przychodzi mało kibiców. Frekwencja na meczach Kolejorza jest przeciętna, bowiem mocno we znaki kibicom daje się policja, z którą w minionym tygodniu spotkał się zarząd Kolejorza.

> Party Poker < Władze poznańskiego Lecha nie są zadowolone z rzeczy, z którymi zmagają się obecnie kibice piłkarscy w naszym kraju. Dodatkowo polskim fanom nie sprzyjają także niektóre media, które cały czas wspominają o jakiś kibolach, a tak naprawdę w ogóle nie wiedzą, co znaczy to słowo, a zwłaszcza w Wielkopolsce. Właściciel Lecha Poznań, Jacek Rutkowski nie ukrywa, że to co dzieje się w tym kraju, nie sprzyja budowaniu dobrej atmosfery. - “Bardzo źle stało się w Polsce w ostatnich miesiącach. Miała być fajna atmosfera, a z jakiegoś incydentu została stworzona wielka sprawa. Przez to kibiców jest teraz mniej nie tylko w Poznaniu, ale też na innych stadionach.” – podkreślił prezes rady nadzorczej naszego klubu.

Jacek Rutkowski zaznaczył również, że w budowaniu dobrej atmosfery przeszkodziły także wydarzenia, które miały miejsce tuż po finałowym meczu Lech – Legia w PP. – “Historia w Bydgoszczy była zupełnie niepotrzebna i dolała benzyny do ognia. Doprowadziliśmy wiec do tego, że teraz na mecze chodzi po 15-20 tysięcy. Przed nami jest trudna droga, ale musimy dążyć do tego, aby na naszych meczach było po 30 tysięcy ludzi.” – powiedział Rutkowski.

Tymczasem w czwartek doszło do spotkania zarządu Kolejorza z kibicami oraz z policją. Podczas rozmowy nie ustalono nic konkretnego, ale konstruktywne dialogi na pewno są potrzebne. – “Ostatni czas był dla nas zmarnowany. Niczym nie przekonaliśmy kibiców, natomiast w czwartek zorganizowaliśmy spotkanie z przedstawicielami Wiary Lecha i komendantem policji. Funkcjonariusze muszą jednak egzekwować prawo, ale trzeba pamiętać, że kibice są naszymi klientami.” – odparł właściciel Lecha.

Jacek Rutkowski jednocześnie podkreślił istotność takich rozmów, które niedawno miały miejsce. Według niego tylko dogadanie się z kibicami Lecha Poznań sprawi, że na stałe powróci atmosfera Bułgarskiej, a stadion co mecz będzie wyglądał choćby tak jak podczas spotkań z Juventusem, Manchesterem czy z FC Salzburg. – “Rozmawialiśmy wczoraj z kibicami przez dwie godziny i to jest jedyna droga do tego, aby na Bułgarskiej znowu były tłumy. Chcemy z nimi rozmawiać jak najczęściej.” – oznajmił na koniec właściciel Kolejorza.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

7 komentarzy

  1. ArekCesar pisze:

    Od czegoś trzeba zacząć. Proponuję darmowe karnety na rundę wiosenną, a stadion będzie pełen :P

  2. Rahu pisze:

    ja proponuje zmiane zarzadu na prawdziwy, bo to co bylo wczoraj to jedynie male przetasowanie

  3. hoover-dam pisze:

    Widać w końcu dobrą wolę. Oby tylko po zawieszeniu protestu policja nie wycięła jakiegoś numeru.

  4. tomek27 pisze:

    A ja sadze ,ze za niska frekwencje odpowiada nie policja ,a zarzad ,ktory nie zrobil zadnych transferow ,brak pucharow i to ze ludzie juz sie naogladali nowego stadionu…

  5. Oborniczanin pisze:

    tomek27 jak żadnych transferów nie zrobił ?? Tonev bruma ?? to nic
    a tak poza tym lepiej żeby było brak transferów niż miałby być ale w odwrotna Stronę .. Lech z każdym meczem staje sie silniejszy . zauwazyłem ze jak dobrze rozgrywaja piłke to umieja stworzyć 100% akcje ktore moga zamienić na bramke :) a tak pozatym zarząd mógłby bardziej zredukować ceny biletów :) każda Trybuna jest taka sama to czemu przy vipach trzeba płacic tyle co za zboże ? ale i tak wole sektor nad kotłem :) pzdr i 3mam kciuki za naszych w meczu z legła :)

  6. bilety po max.25zlotych pisze:

    biety tansze i wszystko jasne

  7. pyra fan kks z breslau pisze:

    bilety od 20 do 30