Skandowanie? Tylko dla największych

Piłkarze Lecha Poznań, gdy tylko nie jest prowadzony żaden protest, zawsze mogą liczyć na głośne wsparcie kibiców Kolejorza. Doping jest jednak ogólny, czyli jest skierowany do wszystkich zawodników, a pojedynczy gracz zostaje wyróżniony tylko wtedy, kiedy naprawdę sobie zasłuży.

> Party Poker < W wielu polskich klubach, a właściwie we wszystkich prócz Lecha Poznań wystarczy strzelić jakąś przypadkową bramkę czy powiedzieć coś w mediach na temat kibiców, a sympatycy danego zespołu na kolejnym spotkaniu od razu skandują nazwisko zawodnika, który np. kilka dni wcześniej pozytywnie ich zaskoczył i się podlizał. Tymczasem od dobrych paru lat w Kolejorzu nie ma czegoś takiego, a niektórzy na wyróżnienie musieli czekać nawet kilkanaście miesięcy. Wśród takich osób jest m.in. były trener Franciszek Smuda, którego nazwisko fani Kolejorza tłumnie skandowali dopiero wtedy, gdy "niebiesko-biali" awansowali do fazy grupowej Pucharu UEFA. Natomiast w maju 2010 roku II trybuna skandowała dwa nazwiska, a konkretnie "Robert Lewandowski" oraz "Jacek Zieliński". W tym wypadku nie jest to żadna niespodzianka, bowiem ten pierwszy przez dwa lata zdobył dla Kolejorza grubo ponad 30 goli, a w dodatku mocno przyczynił się do zdobycia przez Lecha Poznań pucharu kraju, Superpucharu oraz Mistrzostwa Polski. To samo dotyczy także trenera, Jacka Zielińskiego, który rok temu często słyszał swoje nazwisko podczas pomeczowej fety na stadionie i na Starym Rynku. Tymczasem ostatnim graczem, któremu wielkopolscy kibice podziękowali skandowaniem był Semir Stilić. Miało to miejsce pod koniec majowego starcia z Koroną Kielce, kiedy to wydawało się, że jest to ostatni mecz Bośniaka w barwach Kolejorza. Kibice spodziewali się więc, że może być to ostatnie spotkanie 24-latka w poznańskim Lechu i już wtedy postanowili mu podziękować głośnym okrzykiem "Semir Stilić". Reprezentant swojego kraju występuje w stolicy Wielkopolski już blisko cztery lata i w tym czasie sporo włożył w budowanie silnej drużyny Lecha Poznań, a zatem jest jednym z nielicznych piłkarzy, który naprawdę zasługuje na wsparcie. Dodajmy również, że kibice Lecha Poznań przywiązują wagę nie tylko do tego, komu i za co dziękują skandowaniem, ale też do numeru na koszulce, a konkretnie do jednego. Od ponad 10 lat liczba "12" jest zastrzeżona i należy wyłącznie do fanów Kolejorza. To oznacza, że żaden piłkarz nie ma prawa w oficjalnym meczu wystąpić z tym numerem na plecach. Ogółem ostatnim zawodnikiem, który zagrał z "12" był Mariusz Luncik. Źródło: inf. własna Fot: KKSLECH.com

13 komentarzy

  1. Versoo pisze:

    Tak powinno byc i ciesze sie, ze Kociol to caly czas respektuje. Na przyklad jesienia ogladajac mecz Legii slyszalem jak pare razy skandowano nazwisko 35-letniego kodżaka, ktory ma tyle wspolnego z tym klubem jak ja. To samo jest w Wisle. Jakis stary murzyn strzeli gola i milicjanci juz sraja na mundurowo

  2. Mouze pisze:

    pytanie: czy 9 jest oficjalnie zastrzeżona ? od odejścia Reissa nikt z tym numerem nie gra ale chyba nikt tego oficjalnie nie powiedział.

  3. 4o pisze:

    Bardzo dobrze, że nie ma nic za darmo.
    Bakero też już dawno sobie zasłużył, by skandowali jego nazwisko…

  4. Dzagud ; ] pisze:

    Tak właśnie powinno być. Ci, którzy włożyli w zespół kawał serducha powinni być docenieni, a Ci co olewają zwolnieni ; PP

  5. zaniepokojony pisze:

    gdy tylko nie jest prowadzony żaden protest – szykuje się kontynuacja walki o tańsze bilety, nowego trenera, transfery czy brak Policji na stadionie??

  6. DługiKKS pisze:

    Numer dziewięć jest nieoficjalnie zastrzeżony dla prawdziwego lechity, czyli wychowanka grającego na dobrym poziomie.

  7. Mouze pisze:

    Mam nadzieje ze się kiedyś takiego piłkarza doczekamy.

  8. daffi pisze:

    z takim szkoleniem mlodziezy na pewno nie, co jedynie drewniakow w stylu drygas bez mentalnosci i przywiazania do klubu, miasta itp.

  9. Lechita pisze:

    Jednym slowem drugiego Reissa nie doczekamy sie przez najblizsze 20 lat. Jeszcze male pytanie do redakcji: Syn Reisaa w jakiej gra grupie juniorskiej Lecha?

  10. DługiKKS pisze:

    Nie gra w Lechu. Jest bodajże w Warcie.

  11. Inowroclaw pisze:

    W Mistrzowskim sezonie w meczu z Zagłębiem było również skandowane imię i nazwisko Sławka Peszki

  12. bl2 pisze:

    Wszystko ładnie pięknie, tylko szkoda, że Bosemu niktnie skandował…

  13. TenFajny pisze:

    Bakero nie raz usłyszał swoje nazwisko z trybun :D Niestety nie miał powodu do dumy :P