Analiza meczu z Wisłą + statystyki

Piątkowy remis Lecha Poznań z Wisłą w Krakowie pokazał, że Kolejorz pomału, pomału wraca do siebie po tym, co wyprawiał z drużyną Jose Bakero. Gra lechitów była momentami naprawdę niezła i właściwie nie wiadomo, jakim wynikiem skończyłby się ten pojedynek gdyby nie czerwona kartka dla Mateusza Możdżenia.

> Party Poker < Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Michała Probierza nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Wisłą Kraków. Obrona

Od początku meczu pokazywała, że czuje się pewnie i w przeciwieństwie do ery Bakero, dobrze się rozumie. W pierwszej połowie stoperzy Kolejorza nie pozwalali na zbyt wiele ofensywnym zawodnikom Wisły, którzy nie mając pomysłu na przedostanie się pod bramkę Lecha, często uderzali z dystansu. Na uwagę zasługuje również ofensywna gra bocznych obrońców Kolejorza. Zarówno Marcin Kikut, jak i Luis Henriquez często włączali się do ataków, a przystopowali dopiero w momencie, gdy z boiska został usunięty Mateusz Możdżeń.

Pomoc

Cechowało ją zgranie, ambicja i agresywność. Lech zgodnie z zapowiedziami Rumaka wiedział, co ma robić, gdy jest przy piłce lub jak zachowywać się, kiedy futbolówkę mają rywale. Dzięki temu pomoc Kolejorza stworzyła kilka naprawdę niezłych akcji w środku pola i przede wszystkim były momenty, w których umiała wymienić kilka celnych podań oraz dość długo utrzymać się przy piłce. Na uwagę zasługuje również fakt włączania się całej drugiej linii do ataku lub cofanie się w razie potrzeby do obrony. Jedynym elementem pomocy, który jednak wczoraj mocno szwankował była gra skrzydłami.

Atak

Zagraj zupełnie inaczej niż za Bakero. Przede wszystkim wysuniętego Artjomsa Rudnevsa wspierał Vojo Ubiparip, który często schodził na lewą pomoc. Serb pełnił zatem rolę tzw. cofniętego napastnika i w piątek często starał się dogrywać do partnerów. Królem pola karnego był więc Łotysz, jednak nawet on nie raz cofał się po futbolówkę do drugiej linii przez co krycie gubili obrońcy Wisły.

Ogólne wrażenie

Ogólne wrażenie jest naprawdę pozytywne, bowiem Lech Poznań wszystkich mocno zaskoczył i to na plus. Przede wszystkim już od początku meczu atakował, a także wiedział jak ma grać będąc przy piłce i wtedy, gdy jej nie miał. Mało było głupich podań czy niepotrzebnych zagrań, a za to sporo ciekawej i mądrej gry. Ponadto lechici zagrali bardzo agresywnie, nie spowalniali akcji, a także ambitnie walczyli o piłkę.

Gra Lecha uległa jednak małej zmianie po 64. minucie, czyli wtedy kiedy z boiska wyleciał Mateusz Możdżeń. Wtedy poznaniacy nieco się cofnęli, ale mimo gry w dziesiątkę, całkiem nieźle radzili sobie w odbiorze piłki i wyprowadzaniu kontr. Na uwagę zasługuje duży spokój i mądrość oddalania futbolówki z własnego pola karnego, ponieważ praktycznie w ogóle nie było bezsensownych zagrań do przodu.

Jednym słowem Lech Poznań jako drużyna wypadł dobrze, a zmiany na plus są bardzo mocno widoczne. Lech Poznań przestał bezsensu klepać piłkę, a za Mariusza Rumaka w końcu wiedział po co i o co gra. Co ciekawe przez przedwczesne zejście z murawy Mateusza Możdżenia, Kolejorz po raz pierwszy w tym sezonie skończył mecz z mniejszym procentowym posiadaniem piłki niż jego rywal.

Składy

1-4-5-1 przechodzące w 1-4-2-3-1

Pareiko – Jovanović, Jaliens, Chavez, Diaz – Kirm (60.Melikson), Wilk, Nunez (79.Jirsak), Iliev, Paljić (60.Garguła) – Biton.

1-4-4-2 przechodzące w 1-4-2-3-1

Kotorowski – Kikut, Wołąkiewicz (46.Arboleda), Kamiński, Henriquez – Możdżeń, Injać, Murawski, Stilić (70.Djurdjević) – Ubiparip (61.Krivets), Rudnevs.

Statystyki meczu Wisła Kraków – Lech Poznań:

Bramki: 0 – 0
Strzały: 13 – 7
Strzały celne: 5 – 2
Strzały niecelne: 8 – 5
Najwięcej celnych strzałów: Mateusz Możdżeń (2)
Najwięcej niecelnych strzałów: Cezary Wilk (3)
Faule: 15 – 19
Najczęściej faulujący: Luis Henriquez (5)
Najczęściej faulowany: Ivica Iliev (4)
Żółte kartki: 0 – 4
Czerwone kartki: 0 – 1
Rzuty rożne: 2 – 6
Zmiany: 3 – 3
Posiadanie piłki: 53% – 47%
Spalone: 0 – 1
Najczęściej na spalonym: Artjoms Rudnevs
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

> Analizy, statystyki i oceny spotkań Lecha Poznań

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

4 komentarze

  1. MAK pisze:

    W końcu coś drgnęło, mimo remisu. Myślę że to dobrze wróży na kolejne mecze, widać było przede wszystkim chęć do gry. Takiego Lecha chcę oglądać :)

  2. Jahu pisze:

    Posiadanie pilki mielismy mniejsze, ale jakos nie chce mi si z tego powodu plakac :) zauwazylem pare pozytywow w grze i utesknieniem czekam na kolejne mecze

  3. MatiWałcz pisze:

    Już z pierwszym gwizdkiem można powiedzieć było widać zmianę.Zaatakowali na bramkę było blisko gola :) Takiego Lecha chcemy oglądać.We wtorek tylko zwycięstwo!

  4. rafal pisze:

    pokazali chlopaki charakter grajac w 10, mysle ze po takim meczu poczuja sie jeszcze pewniej i we wtorek roztrzygnal rywalizacje PP na swoja korzysc juz w Poznaniu !!!