4 wiosenne mecze bez gola. Powrót do 1994 roku

Piłkarze Lecha Poznań fatalnie rozpoczęli rundę wiosenną sezonu 2011/2012, bowiem w czterech meczach zaliczyli remis i ponieśli aż trzy porażki. Na dodatek w tym roku lechici nie strzeli jeszcze ani jednego gola.

> Party Poker < Taka sytuacja po raz ostatni miała miejsce w sezonie 1993/1994. Wtedy w czterech pierwszych wiosennych i ligowych meczach poznaniacy również ani razu nie trafili do siatki drużyny przeciwnej. W marcu 1994 roku "niebiesko-biali" zremisowali na wyjeździe z Pogonią Szczecin oraz Widzewem Łódź 0:0, by następnie przegrać u siebie ze Stalą Mielec 0:1 i już w kwietniu ulec w Warszawie tamtejszej Legii 0:2. W tamtym sezonie gracze Kolejorza pierwszą bramkę wiosną zdobyli w piątym meczu z kolei, w którym Lech Poznań podzielił się punktami na Bułgarskiej remisując z chorzowskim Ruchem 1:1. Ogółem sezon 1993/1994, a więc taki, w którym Kolejorz w pierwszych czterech wiosennych meczach także nie strzelił gola był dla lechitów bardzo nieudany. W nim na koniec rozgrywek poznaniacy zajęli dopiero 9. miejsce, a z krajowego pucharu odpadli jeszcze jesienią i to po kompromitującej przegranej w starciu z Górnikiem Pszów. Przypomnijmy, iż w obecnym sezonie podopieczni najpierw Jose Marii Bakero Escudero, a obecnie Mariusza Rumaka nie potrafili zdobyć gola w trzech wiosennych spotkaniach w ramach Ekstraklasy oraz w jednym pojedynku ćwierćfinału Pucharu Polski. To daje zatem cztery mecze bez strzelenia bramki, dlatego jeśli poznański Lech chce nadal walczyć o europejskie puchary poprzez ligę i PP, musi w końcu nauczyć się trafiać do bramki rywala, a ponadto wygrywać swoje konfrontacje. Dodajmy również, że Kolejorz okazję do przełamania się będzie miał już w sobotę. Wtedy o godzinie 18:00 lechici zmierzą się w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią. Oba zespoły zdobyły tej wiosny tylko po punkcie i tym samym plasują się aktualnie na dwóch ostatnich miejscach w tabeli rundy wiosennej. W przeciwieństwie do poznaniaków zawodnicy Jagi strzelili już w tym roku chociaż gola. Źródło: inf. własna Autor: Arkadiusz Szymanowski

14 komentarzy

  1. 4o pisze:

    Z taką grą to miejsce na koniec sezonu może być również 9, ale ja uważam, że zaczniemy wygrywać i skończymy na 3-5 miejscu.

  2. Niko pisze:

    Legia moze wygra lige i obroni puchar to nawet 4 miejsce wystarczy

  3. 07 pisze:

    Juz jesieniá mielismy podobna serié. Lech nie wyciága wniosków. Az trudno uwierzyc, ze w skladzie jest król strzelców polskiej Ekstraklasy, a sklad tworzá reprezentanci kilku krajów. To jest niewiarygodne! Takie ”cuda” tylko w Poznaniu. Ciekawe czy po sezonie ktos bédzie mial odwagé przyznac sie do tak fatalnej postawy…..ogladajác gré Lecha mam wrazenie, ze kazdy gra dla siebie….

  4. Andrew pisze:

    @ Niko.
    Jezeli jedna druzyna zdobedzie PP i MP to prawo startu w LE przejmuje finalista PP a nie 4 drunyna. Czyli tearetycznie moze to byc Wisla ablo Lech nawet jak zaima 9 miejsce, albo nawet Arka.

  5. Mouze pisze:

    Pytanie czy jak Legia zostanie mistrzem(el.LM) i wygrała by puchar to przypadkiem w el.LE nie będzie grać finalista PP?

  6. Mouze pisze:

    Już mam odpowiedz :-)

  7. qwez pisze:

    Nie jestem pewien czy jest tak jak mowicie. Na przyklad w Szwecji nie awansowal finalista tylko kolejny zespol w tabeli

  8. KibicLecha pisze:

    Cofamy sie coraz mocniej. Jeszcze niedawno byly sezony 2005/2006 2006/2007, a teraz juz lata 90-te,,,

  9. omega pisze:

    W Polsce w el LE gra zdobywca, lub finalista PP.Jeśli obydwa zespoły zapewniły sobie start w pucharach poprzez zdobycie mistrzostwa i miejsce 2-3.grać w pucharach będzie 4 drużyna w tabeli.

  10. Mouze pisze:

    No mi się wydaje ze tak jest jak napisał Andrew.Jak zespól,będzie 3(I runda el.LE) lub 2(II runda el.LE) w lidze a wygra PP(III runda el.LE) to odstępuje miejsce w LE przez ligę,dlatego przejmuje je 4 miejsce.Jeżeli natomiast zostanie mistrzem(el.LM) i wygra PP(e.LE) to odstępuje miejsce w LE, które przejmuje finalista PP.

  11. 07 pisze:

    Dobrze byloby w koncu strzelic gola…. ;)
    Ps. Do dymisji podal sié Rusko. To dobra wiadomosc dla Rutkowskiego bo od kilku lat obaj panowie nie mieli po drodze….Moze w koncu powstanie kanal tv z meczami polskiej Ekstraklasy.

  12. Maniek pisze:

    oj kurde cosie złego dzieje … cos czuje ze na puchary nie ma co liczyc… obym sie mylił

  13. Pavvelinho pisze:

    Z drużyną „eksperta”Hajty wcale nie musi to być łatwe spotkanie dla Lecha, który jak wiadomo ma problemy ze skutecznością. Obie drużyny rozczarowują swoimi wynikami tak więc dla Lecha jak i dla Jagiellonii może to być idealny mecz na przełamanie się.

  14. Andrew pisze:

    Na chwile obecna to nawet z Kombinerkami Kocia Górka było by ciężko