Historia gry Lecha w rewanżach 1/4 PP

Lech Poznań po raz pierwszy w swojej historii dostał się do ćwierćfinału piłkarskiego Pucharu Polski w sezonie 1962/1963. Mierzył się wtedy z zabrzańskim Górnikiem i na dodatek doznał wtedy najwyższej domowej przegranej w tej fazie rozgrywek, bowiem uległ 2:4.

> Party Poker < Wtedy Kolejorz nie miał szans na odrobienie strat w rewanżu, gdyż wówczas w ćwierćfinale pucharu krajowego było rozgrywane tylko jedno spotkanie. Na szczęście inaczej jest teraz, zatem mimo niedawnej porażki lechitów na własnym stadionie, poznaniacy wciąż mają szansę zrehabilitować się w rewanżu 1/4 PP i okazać się lepsi w dwumeczu. W dotychczasowej historii Lech Poznań grał w ćwierćfinałach Pucharu Polski, w którym odbywał się dwumecz łącznie dziewięć razy z czego aż sześć od momentu ostatniego powrotu Kolejorza do Ekstraklasy. Ponadto siedmiokrotnie udawało się "niebiesko-białym" osiągnąć pozytywny wynik w dwumeczach ćwierćfinału Pucharu Polski i awansować do 1/2 PP. Najczęściej było to jednak po domowej wygranej lechitów, którzy niestety w tym roku przegrali. Co ciekawe identycznie jak teraz było też w zeszłym sezonie, gdzie poznaniacy po raz pierwszy potrafili pozbierać się po domowej porażce w 1/4 pucharu krajowego. W lutym 2011 roku podopieczni Jose Bakero ulegli warszawskiej Polonii 0:1, by na początku marca odnieść sukces w stolicy. Wówczas Kolejorz szybko strzelił na Konwiktorskiej dwa gole i nawet jedno trafienie dla "Czarnych Koszul" niewiele im pomogło. Lech Poznań przeszedł więc dwumecz w ćwierćfinale Pucharu Polski i to w historyczny sposób, ponieważ po pierwszej i równie historycznej przegranej na Bułgarskiej był w stanie wspiąć się w rewanżu na wyżyny swoich umiejętności. Tym samym jeśli "niebiesko-biali" nadal chcą walczyć w tym sezonie o europejskie puchary, muszą powtórzyć wyczyn z zeszłego roku i w najbliższy wtorek dokonać w dwumeczu 1/4 PP tego samego co nieco ponad dwanaście miesięcy temu. Mecz Wisła Kraków - Lech Poznań już pojutrze, o godzinie 18:30 na stadionie przy ul. Reymonta. Historia gry Lecha Poznań w dwumeczach ćwierćfinału Pucharu Polski:

Dwumecze 1/4 PP, w których Kolejorz awansował:

1983/1984, Lech Poznań – ŁKS Łódź 1:0
1983/1984, ŁKS Łódź – Lech Poznań 2:1
1987/1988, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0:1
1987/1988, Lech Poznań – Pogoń Szczecin 1:0
2003/2004, Górnik Polkowice – Lech Poznań 0:0
2003/2004, Lech Poznań – Górnik Polkowice 4:1
2005/2006, Lech Poznań – Odra Wodzisław 1:0
2005/2006, Odra Wodzisław – Lech Poznań 0:0
2008/2009, Wisła Kraków – Lech Poznań 0:1
2008/2009, Lech Poznań – Wisła Kraków 2:1
2010/2011, Lech Poznań – Polonia Warszawa 0:1
2010/2011, Polonia Warszawa – Lech Poznań 1:2

Dwumecze 1/4 PP, w których Kolejorz odpadł:

1984/1985, Lech Poznań – Widzew Łódź 0:0
1984/1985, Widzew Łódź – Lech Poznań 3:1
2004/2005, Lech Poznań – Legia Warszawa 0:0
2004/2005, Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1
2006/2007, Korona Kielce – Lech Poznań 1:0
2006/2007, Lech Poznań – Korona Kielce 3:2

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

12 komentarzy

  1. Fan pisze:

    Niech juz zacznà grac Drygasem i Drewniakiem,bo z gwiazdeczek pozostaly nazwiska.

  2. Ferion pisze:

    Analogia do poprzedniego sezonu jest nietrafiona. Teraz jesteśmy najsłabszą drużyną ekstraklasy i nie strzeliliśmy bramki od 500 minut. W Krakowie potrzeba strzelić 2 bramki, żeby przejść Wisłę. W Wiśle nie ma już Jopa, który mógłby pomóc Lechowi.

  3. piero pisze:

    a gdyby nawet wygrali to co dalej z taką grą wiec lepiej juz teraz niech podziekuja za P.P.

  4. lllllech pisze:

    Z was to są „kibice na dobre i na złe”. Jeszcze nic straconego z Wisłą jak z każdym da się wygrać trzeba tylko wierzyć. Co do tego że jesteśmy słabsi niż przed rokiem to się moge z tym zgodzić, dzięki polityce duetu Dawidziuk- Bakero nie ma, Kiełba, Gancarczyka, Bosego który mimo problemów jakie miał na boisku cementował tą drużynę, nie ma także Wilka który na pewno byłby lepszą alternmatywą niż Ślusarz. Rumak dostał drużynę taką jaka jest, zgodził się na to i niech walczy, ale powiem jedno nasza gra jest teraz uzależniona od Toneva, od tego czy zrobi przewage na skrzydle, bez skrzydeł napewno w dzisiejszym football-u nic nie ugramy i Stillić też nic nie poradzi jak nie ma do kogo dograć a Rudniew jest kryty jak Łukaszenka przez Rosje.

  5. W(L)KP. pisze:

    Do zobaczenia w finale na Narodowym :D

  6. romek pisze:

    Nie róbcie sobie nadziei i tak odpadniemy.

  7. AR16 pisze:

    historia nie jest wazna bo Lech teraz tworzy nowa historie

  8. adas pisze:

    Bez jaj !!! W 5 meczach z rzędu nie strzeliliśmy gola a na milicyjnym stadionie musimy strzelić co najmniej 2 !!! No i przede wszystkim widać , że z meczu na mecz Lech gra słabiej !!! Pomiędzy bajki należy włożyć Rumaczy kit, że nasza drużyna jest dobrze kondycyjnie przygotowana do sezonu przez Bakero !!! W pierwszym meczu z Wisłą byliśmy po 2 tygodniowym wypoczynku. Graliśmy na świeżości, więc optycznie niektórzy stwierdzili że widać postęp w grze… Mimo to w sumie nie było rewelacji, bezbramkowy remis ze słabą Wisłą… Później było już tylko gorzej bo zaczęły się mecze co 3 dni !!! W Białymstoku nasi kopacze siedli już zupełnie… Sezon został ledwo wznowiony a Lech już jest zarżnięty kondycyjnie !!! Aż się boję co to będzie we wtorek, bo przecież trzeba jeszcze zaliczyć męczącą podróż do Krakowa a wcześniej była wyczerpująca wycieczka na wschód… A Wisła mimo, że gra słabo to fizycznie źle nie wygląda… coś tam już wygrała no i przede wszystkim bramy wali !!! Duet Biton -Genkov to groźna broń… Nie daj Boże dojdzie Melikson to na prawdę mamy przesrane z taką obroną jak teraz !!! Pytanie tylko, co zrobi Probierz… bo pewnie zdecyduje się jednak na murowanie bramki. Nie wyklucza to jednak grą 2 napastnikami bo Genkov jest przecież lepszy w walce i odbiorze niż Garguła… A u nas ja w tym momencie nie widzę kto może pociągnąć tą naszą lokomotywę… Stałe fragmenty też nie wychodzą…. Nawet jak się fartnie i pierwsi strzelimy bramkę na R22 to i tak będzie ciężko, bo milicja się nie położy, pokazali w Bełchatowie że nie odpuszczają w takich sytuacjach…

    Pozostaje więc liczyć tylko na niebywałe szczęście, którego jednak jak to mówi Rumaczek nam ostatnio brakuje… bo skuteczność to przecież mamy i wszystko jest ok…

  9. ss pisze:

    Mogł Rumak za krivtsa dac Kikuta

  10. kks janek pisze:

    Widać, że u nich jest problem psychiczny z tą nie strzeloną już bardzo długo bramką, Rumak mówił, że przygotowanie psychiczne jest bardzo ważne i nad tym też będą pracowali, tylko jak widać nic nie robią, bo nasi piłkarze mają problem z wykorzystaniem sytuacji! Nie chodzi o to, żeby wygrywali wszystkie mecze, ale jeżeli taki ŁKS zbiera punkty, czy Podbeskidzie, to my też powinniśmy, a nie WSZYSTKO przegrywać!

  11. Dawid pisze:

    Liczę na powtórkę z zeszłego roku :) może powiecie że jestem naiwny ale prędzej czy później musimy się przełamać i wierzę że to będzie właśnie w tym meczu…

    CZY WYGRYWASZ CZY NIE JA I TAK KOCHAM CIĘ W MOIM SERCU JEST LECH I NA DOBRE I NA ZŁE – tym powinniśmy się kierować!

  12. Poznaniak pisze:

    …Lechu ja i tak kocham cię
    ale sorry, Rutkowskich po prostu nie!!!