Ambitny cel Lecha. Zdobyć 27 punktów

Jutro Lech Poznań wkroczy w ostatnią fazę sezonu, w której rozegra łącznie dziewięć ligowych spotkań, w tym aż sześć na swoim stadionie. Tym samym do zdobycia będzie jeszcze 27 punktów, a więc ciut mniej niż ma na swoim koncie Kolejorz po dwudziestu jeden starciach.

> Party Poker < Szczególnie istotne dla "niebiesko-białej" ekipy mogą być trzy mecze z rzędu na własnym stadionie, a zatem ze Śląskiem, z Górnikiem i z Cracovią. W nich lechici w zaledwie tydzień mogą zgarnąć dziewięć punktów, co byłoby dużym zastrzykiem energii dla zawodników i kibiców. - „Jestem przekonany, że Lech jest w stanie wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Najlepszym przykładem są nasze sytuacje, które tworzyliśmy w spotkaniach z Mistrzem Polski.” – powiedział Mariusz Rumak, który liczy nie tylko na zwycięstwa w domowych meczach, ale także w wyjazdowych konfrontacjach.

35-letni szkoleniowiec nie jest oczywiście zadowolony z wyników osiąganych przez zespół, lecz porażki, które Kolejorz doznaje w ostatnim czasie nie zawsze są według niego sprawiedliwe. – „To nie jest przecież tak, że dostaliśmy wszystkie mecze 0:4 czy 0:5 i nie mieliśmy sytuacji tylko się broniliśmy i byliśmy w fatalnej dyspozycji. Tak nie jest, natomiast nie ma co ukrywać, że jednak przegrywamy mecze i w związku z tym trzeba poszukać wyjścia z tej sytuacji.” – przyznał trener Lecha Poznań.

Tymczasem już od kilkunastu dni „niebiesko-biali” trenują góra raz dziennie, a Lech Poznań nie ma zbyt wiele czasu na spokojne przygotowania. Tak będzie także od niedzieli aż do przyszłej soboty, dlatego w tym czasie gracze Kolejorza będą mieli szansę podnosić swoją formę tylko poprzez rywalizację z innymi klubami. – „Sytuacja w której gramy co trzy dni nie pozwala nam na przeprowadzenie dużej ilości treningów. Ostatnio graliśmy same wyjazdy, a teraz czekają nas trzy mecze u siebie, więc wierze, że ludzie nam zaufają i przyjdą nas oglądać.” – przypominał Rumak liczący już od jutra na wsparcie kibiców.

Natomiast w polskiej T-Mobile Ekstraklasie jest sporo drużyn, które czasem mają niewiele sytuacji, a mimo to, nie mają tak złej passy jak piłkarze poznańskiego Lecha. Kolejorz nie strzelił gola już od sześciu spotkań, choć trzeba przyznać, że miał ku temu kilka niezłych okazji. – „Jeżeli nie wystarczają nam te cztery czy pięć sytuacji, to trzeba ich stworzyć z dziesięć, żeby je wykorzystać. Wierzę w to, że będziemy wygrywać mecze.” – oznajmił na koniec opiekun Lecha Poznań, który w najbliższych pojedynkach Kolejorza będzie stawiał tylko i wyłącznie na ofensywę.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

22 komentarze

  1. Nowy pisze:

    taaa jasne juz w to uwierze :D

  2. siara pisze:

    hahaha 27 pkt czy to juz 1 kwietnia?

  3. Kamil pisze:

    Hahahahahaha…. chyba już czas żeby niektórzy zeszli na ziemie. Jak zdobędziemy 6 punktów to uznam to za sukces.

  4. El Companero pisze:

    niech chociaz pokonaja Legie na wyjezdzie (1 raz od wielu lat) , a u nas Kiepskich i rozgromią Lechię to będe mogl zapomniec w spokoju o tym calym sezonie

  5. Carte pisze:

    To już prędzej Cracovia się utrzyma.

  6. Aleks pisze:

    Luis wiesz jaki skład będzie na jutro??

  7. fakt pisze:

    Wygląda na to, że w Polsce jedynym sportowcem, który naprawdę trenuje jest tylko Justyna Kowalczyk.

  8. wiel pisze:

    bajdurzyć to się nauczył od Bakero

  9. Pavvelinho pisze:

    Ale z taką skutecznością to zdobycie jakichkolwiek punktów w trwającej rundzie będzie sukcesem a jedyne pkt jakie Lech zdobył w rundzie wiosennej to właśnie wtedy kiedy dwie kolejki były rozgrywane awansem.

  10. 4o pisze:

    Statystycznie 1,38pkt. na mecz, więc po ostatniej kolejce analogicznie będziemy mieli 41pkt.
    Ale to raczej się nie spełni, na pewno nie gwarantuje pucharów (3.Ruch ma w tej chwili 38pkt.). Należy dodać, że nasze pukty są głownie z pierwszych meczy jesieni, później dorobek punktowy nie wiele się zmieniał, a i teraz nie ma ku temu powodów.

    Co do 27pkt., to wszystko możliwe, ale nie w tym sezonie (choć chciałbym się mylić).

  11. Dawo pisze:

    COś komenty nie wchodzą

  12. KKSLECH.com pisze:

    Od kiedy jesteś użytkownikiem tego serwisu? Tutaj o pierdołach się nie pisze, ani tym bardziej nie kopiuje newsów z innych witryn i gazet. Ty zresztą również wklejasz linki, łamiąc jednocześnie regulamin i jeszcze się zastanawiasz, dlaczego Ci komentarze nie wchodzą. Najpierw przestudiuj regulamin, a potem poznaj ideę witryny. Tutaj jest wszystko inaczej niż gdziekolwiek indziej.

  13. kks janek pisze:

    Nie wygramy wszystkich meczów do końca, niestety :(

  14. Frajerzy. pisze:

    Lech spadnie z ligi ,będą derby.

  15. mario pisze:

    Chłopaki więcej wiary bo tak piszecie jakbyśmy już spadli,będzie dobrze zobaczycie po meczu
    z kiepskimi ,do zobaczenia i usłyszenia na Bułgarskiej:))

  16. rafal pisze:

    haha wygrajmy chociaz jeden, POWAZNIE MOWIE

  17. krzychu pisze:

    spokuj spokuj na sali damy rade

  18. Cr7 pisze:

    Mam pytanko czy jutro bedzie mozna wyrobic karte kibica ( dla Rodziny) ;p jak tak to w jakich godzinach ? ; ) I od ktroej godziny kasy sa otwarte? Z góry dzieki ; ) i Do zobaczenia na Bułgarskiej !

  19. Witas pisze:

    @Cr7 ja jadę jutro kupić bilet na mecz , wiec jak będzie można kupić bliet , to karte kibica też na pewno będzie można wyrobić

  20. Cr7 pisze:

    okok Dzieki ; )

  21. Srk pisze:

    Nawet po karte kibica poleccałbym się zjawić z 2-3 h przed meczem bo w innym wypadku możesz nie zdażyć wejść na stadion przed pierwszym gwizkiem

  22. Wrocławianin pisze:

    Błahaha! Teoretycznie jest to możliwe w praktyce NIE! Bardzo ciekawi mnie dzisiejszy mecz i powiem szczerze jako sympatyk Śląska boję się o wynik i to dla tego, że każdy zespół majacy potencjalnie silny skład, a Lech taki ma/ niestety dla Śląska/ musi się przełamać-kiedyś, może właśnie dziś będzie taki dzień dla Lecha? Śląsk będzie grał o 1 kę w tabeli, więc mecz może być ciekawy. Pozdrowienia dla kibiców Kolejorza od starszego wiekiem kibica Slaska pamietającego jeszcze mecze Lech-Śląsk na Dębcu i tym Waszym nieistniejącym pewnie stadionie Warty, gdzie na mecz przychodziło po 40tyś i człowiek bał się wracać do pociągu, bo ciągnęły po meczu na dworzec Główny rzesze kibiców z całej Wielkipolski.