Hubert Wołąkiewicz: „Jeśli wygramy z Koroną, pomyślimy o LE”

Trzy zwycięstwa z rzędu są dla poznańskiego Lecha niezwykle cenne, ponieważ wciąż i to niespodziewanie przedłużają nadzieje na zajęcie dobrego miejsca po ostatniej kolejce.

> Party Poker < Radości z ostatnich triumfów nie kryje zresztą Hubert Wołąkiewicz, który na razie nie myśli o europejskich pucharach, choć wszystko może zmienić się w poniedziałkowy wieczór, 9 kwietnia. - „Trzy zwycięstwa z rzędu na pewno napawają optymizmem i z pewnością to cieszy, ale my musimy skupić się na sobie, bo wiemy jaki mieliśmy początek tej rundy. Jeżeli jednak teraz w Kielcach wygramy, to wtedy pomyślimy o pucharach.” – zapowiedział uniwersalny obrońca Kolejorza.

Co ciekawe swoją rolę w każdym z trzech ostatnich meczów odegrał Hubert Wołąkiewicz grający raz na lewej obronie, raz na prawej, a raz na środku. – „W ostatnich trzech meczach grałem za każdym razem na innych pozycjach, dlatego dla mnie było to trochę dziwne. Na pewno cieszy to, że wygrywamy spotkania, a w dwóch pierwszych nie straciliśmy żadnej bramki. Nasza defensywa wygląda więc w miarę dobrze.” – przyznał 27-latek, który na każdej z trzech ostatnich pozycji zaprezentował się całkiem dobrze.

Tymczasem dziewięć punktów i sześć goli w trzech spotkaniach pozwoliły lechitom w końcu uwierzyć w siebie. Tym samym poznaniakom nie pozostaje teraz nic innego, jak pójść za ciosem i nadal regularnie zdobywać po trzy oczka. – „Musimy się teraz rozegrać, bo wiemy, co potrafimy. W meczu z Cracovią pokazaliśmy kilka fajnych akcji, także mam nadzieję, że to wszystko wyjdzie na plus.” – dodał Hubert Wołąkiewicz będący zadowolony z lepszej skuteczności swoich kolegów z ataku.

Natomiast sobotni bój był właściwie gwoździem do trumny dla Cracovii Kraków, która praktycznie jest już jedną nogą w I-lidze. – „Cracovia jak każdy zespół w Polsce ma kryzys, choć w każdym sezonie broni się przed spadkiem. Być może jest to takie stłamszenie i brak wiary, ale Cracovia to taki klub, który nadal powinien grać w Ekstraklasie i mam nadzieję, że im to się uda.” – odparł Wołąkiewicz liczący na pozostanie „Pasów” w elicie.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

11 komentarzy

  1. kriseu pisze:

    trudno się z nim nie zgodzić… Fajnie że wygrali te 3 mecze ale do każdego następnego spotkania powinni podchodzić jak do finału !!! następne spotkanie w Kielcach wypada akurat w moje urodziny więc mam nadzieję że sprawią mi ładny prezent ;-)

  2. rafal pisze:

    w moje urodziny 15 sierpnia wygrali 3:0 z Belchatowem i to byl najlepszy prezent, zycze ci takiego samego ;p

  3. mike001 pisze:

    a w moje urodziny akurat w tym sezonie nie grają.. (środa 25 kwietnia) ale jeśli będą wygrywać kolejne spotkania i puchary będą znowu realne to bezie dla mnie ogromny prezent :]

  4. kamil pisze:

    Moje urodziny będą ciekawe, mecz z Legią : ).

  5. romek pisze:

    dobrze powiedział JEŚLI bo tak na pewno nie będzie

  6. Dżoker pisze:

    Myślę, że za dużo gdybają, przeglądam te newsy i widzę: „możemy zdobyć mistrzostwo”, „możemy wywalczyć LE”, itp. A tu się okaże że dostaniemy łomot z Koroną jak Polonia i wszyscy w klubie będą zdziwieni. Póki co trzeba zapierdalać i nadrobić to co Bakero zawalił, a takie gadanie nic nie daje, puste gadanie.

  7. Franky pisze:

    a co chcialbys bys gadali, ze o nic nie graja i jada na urlop??

  8. Lechita pisze:

    Dobry zmiennik z niego i typowy zapchajdziura! Obronca na lata bo raczej nigdy nie zejdzie ponizej pewnego poziomu

  9. woo pisze:

    Przeczytajcie sobie wywiad z Klimczakiem na interii. ;)

  10. Kosi pisze:

    to jest na prima aprilis, a wlasciwie byl bo juz zostal skasowany

  11. piero pisze:

    i kim wy tam chcecie grać