Marcin Kikut: „Walczyliśmy do końca”

29-letni prawy obrońca poznańskiego Lecha, Marcin Kikut po raz kolejny pojawił się w wyjściowym składzie Kolejorza i znów rozegrał dobre zawody. „Kiki” często włączał się bowiem do ataków, ale także z tyłu szło mu nie najgorzej.

> Party Poker < Tymczasem poznaniacy na pierwszą bramkę w dzisiejszym meczu musieli czekać aż do 44. minuty. Jak powiedział Marcin Kikut, lechici chcieli zdobyć gola o wiele szybciej. - „Bardzo ciężko nam się dzisiaj grało, ale my staraliśmy się jak najszybciej zdobyć bramkę. W pierwszej połowie raziliśmy jednak nieskutecznością, a w drugiej straciliśmy pechowego gola.” – przyznał Marcin Kikut.

Natomiast mimo sporej przewagi Kolejorza o mały włos, a lechici straciliby dwa punkty i tym samym mocno popsuliby humory sobie i wszystkim kibicom. Na szczęście zwycięska bramka padła, lecz „Kiki” nie ukrywa, że im było później tym na boisku robiło się nerwowo. – „Końcówka była bardzo nerwowa, ale my do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Udało nam się na szczęście przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zdobyć trzy punkty.” – przyznał zadowolony gracz Lecha Poznań.

Co ciekawe trzy punkty zdobyte w starciu z Lechią Gdańsk pozwoliły awansować poznaniakom na 4. miejsce w ligowej tabeli. Na dodatek podopieczni Mariusza Rumaka niewiele tracą też do drugiej drużyny w Ekstraklasie, zatem jest o co walczyć. – „Do każdego meczu podchodzimy tak samo, bo w każdym chcemy wygrać. Zostały jeszcze cztery kolejki i każda jest dla nas bardzo ważna. Myślę, że do samego końca będziemy walczyć o europejskie puchary.” – odparł obrońca Lecha.

Jeżeli jednak poznaniacy chcą się bić o najwyższe cele, muszą skupić się na rzutach rożnych i wolnych wykonywanych przez rywala. Ten element znów nie był dziś mocną stroną Kolejorza. – „Szkoda, że po raz kolejny straciliśmy gola po stałym fragmencie. Niby je trenujemy, skupiamy się na nich, a one i tak są naszą piętą achillesową. Musimy się ustrzec tych błędów, ponieważ takie wpadki mogą np. przesądzić o losach meczu w Warszawie.” – dodał na koniec Kikut.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

7 komentarzy

  1. Pyry pisze:

    Kiedy oceny za mecz i artykuł „Na stadionie”?

  2. 4o pisze:

    Ciekawe, jak tam kontrakt Kikuta.
    Muszą podpisać, bo kto będzie grał….

  3. kks janek pisze:

    Grają do końca, kolejny mecz w którym punkty zapewniają sobie w samej końcówce, brawo! Już dawno tak pasjonujących meczów Lecha nie było :D

  4. ArekCesar pisze:

    Szykujcie się na mecz za tydzień i zwycięstwo Lecha w doliczonym czasie 1-0 z Legią…

  5. Mouze pisze:

    Legia wcale nie taka straszna,tylko musimy zagrać uważnie w obronie,aha i ważna sprawa-Wiadomo już kto będzie sędziować?śmiem twierdzić ze od tego może zależeć wynik meczu.

  6. LoK pisze:

    No, jak jeszcze dodacie podstawowe umiejetnosci i.. rzeczywista walke, to bedzie dobrze. Zwl. Rutkowskiem

  7. ArekCesar pisze:

    Z nami nie zagra Wolski za kartki, a powinien jeszcze Kuciak za faul za polem karnym wylecieć z czerwoną kartką.