Mateusz Możdżeń: „Wygrana przybliży do pucharów”

Jutro poznaniacy zmierzą się u siebie z warszawską Polonią. Stawką tego spotkania jest awans do europejskich pucharów, a na wykonanie tego zadania przygotowany jest zresztą cały zespół poznańskiego Lecha.

> Party Poker < - „Fizycznie po ostatnich meczach radzę sobie całkiem dobrze. Wszyscy zresztą czujemy się bardzo dobrze, a tym bardziej, że ostatnio zwycięża cała drużyna. Jeśli chodzi o mnie, to bez wątpienia jest to dla mnie najlepszy sezon.” – powiedział Mateusz Możdżeń, który jest w stanie, by do końca rozgrywek grać po 90 minut.

21-letni pomocnik Kolejorza zdaje sobie również sprawę z rangi jutrzejszego meczu, ale cel na piątek jest jasny. – „Wiemy, że nie możemy się potknąć. Każda ewentualna wpadka może sprawić, że spadniemy poza czwarte miejsce. Naszym celem jest jednak zwycięstwo i o niczym innym nie myślimy.” – zaznaczył Możdżeń.

Natomiast jutrzejszy rywal Lecha nie gra ostatnio zbyt dobrze. Mimo to, na analizie rywala skupił się nie tylko sztab trenerski, lecz także sami zawodnicy. – „Oglądałem ostatni mecz z Ruchem. Wtedy Polonia prowadziła grę i przegrała, ale w naszym przypadku też tak kiedyś było. Oni muszą teraz wygrać i my także, dlatego jutrzejszy mecz na pewno będzie ciekawym widowiskiem.” – przyznał młodzieżowy reprezentant Polski.

Tymczasem obecna sytuacja w ekipie warszawian nie jest zbyt dobra. Ich właściciel chce bowiem sprzedać klub, więc nie wiadomo, jak poloniści podejdą do boju z Lechem. – „Ich prezes chce odejść, tak więc nie wiem, czy to na nich podziała mobilizująco. Wiadomo, że niektórzy będą chcieli się pokazać, ale ci, którzy nie dostają pieniędzy mogą to olać. Na pewno jednak zwycięstwo w tym spotkaniu mocno przybliży nas do pucharów.” – zakończył lechita.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

6 komentarzy

  1. wielkikks pisze:

    Wygrana tak ale nie za wszelką cenę. Przeciwnik wyjątkowo wymagający, którzy może skaleczyć a przegrana bardzo utrudni zrealizowanie celu jezeli w ogóle nie pogrzebie szans na osiągniecie pucharów.

    Polonia musi wygrać a my możemy ! I tego się trzymajmy.

    Mam nadzieję że większość stanie na wysokości zadania tych, którzy pojawią się na Bułgarskiej i bedą pomagać do ostatnich minut nawet gdyby wynik nie był korzystny. Co też może mieć miejsce bo Polonia słabeuszem nie jest, a do tego gramy jednak w okrojonym składzie i łatwo na pewno nie bedzie.

    Pamietajmy to jest właściwie mecz o być albo nie być w pucharach !!!

  2. 4o pisze:

    Mateusz jak poćwiczył wrzutki to może jutro wiele dać w ofensywie…
    Trzeba coraz więcej wymagać od tego piłkarza, to już mam nadzieję profesjonalista.

  3. Dawid pisze:

    wielkikks… z wszystkim się zgadzam poza jednym :) nie że „my możemy wygrać” tylko musimy wygrać :) jeżeli chcemy powrócić na najwyższe miejsca w ekstraklasie i walczyć w każdym sezonie o mistrza to u siebie zawsze musimy walczyć o 3pkt i to musi być nasz cel :) rozumiem o co Ci chodzi ale zawsze trzeba być wymagającym czy to wobec siebie, czy to wobec naszych piłkarzy :)

  4. kks janek pisze:

    Jakie puchary? My-KOLEJORZ walczymy o MP i tylko o MP!!!

  5. ArekCesar pisze:

    Dwie najbliższe wygrane mogą już dać puchary, ale same 2 ostatnie mecze niestety nie. Więc ten mecz jest mega ważny, tym bardziej, że gramy z bezpośrednim rywalem i jeśli nie wygramy to będziemy musieli zdobyć 1 punkt więcej niż oni na koniec sezonu.

  6. tom pisze:

    Jakby wcześniej wyj…. torreadora byłoby mistrzostwo!