Analiza meczu z AIK-iem + statystyki

W czwartek Kolejorz przegrał ze Szwedami aż 0:3, ale to nie AIK był tak dobry tylko Lech tak żenujący. Poznaniacy na pewno przegrali zasłużenie, lecz z pewnością za wysoko i teraz trudno będzie im awansować do kolejnej fazy.

> Party Poker <


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Andreasa Alma nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z AIK-iem Solna.

Obrona

Już od początku meczu mieli problemy z kryciem i odpowiednim ustawieniem. W pierwszych minutach spotkania defensywie się upiekło, bo Kolejorz gola nie stracił, a później w końcu złapał rytm. Pod koniec pierwszej połowy wszystko wróciło jednak do normy i byle jaka akcja AIK-u stwarzała zagrożenie pod bramką Buricia.

W pierwszej części gry defensorom Kolejorza udało się wyjść z opresji, jednak po zmianie stron AIK bezlitośnie wykorzystał wszystkie błędy w ustawieniu oraz kryciu. Nie funkcjonowała kompletnie prawa strona obrony, a biegający tam Mutumba robił co chciał.

Jednym słowem był to dla obrony Lecha fatalny mecz i to pierwszy taki od 14 spotkań. Kolejorz zawsze słynął z poukładanej gry obronnej, a wczorajszy mecz mocno ją obnażył. Defensywa nie istniała i nie było piłkarza, który by ją uspokoił.

Pomoc

Lech postanowił nie bronić się tylko atakować. Niestety skrzydła, choć się starały, to niespodziewanie nic nie zdziałały. Do tego dochodzi jeszcze środek drugiej linii, który przegrywał w centrum walkę o piłkę i kompletnie sobie nie radził. Dla pomocy Lecha również był to bardzo słaby mecz i to niespodziewanie. Tak naprawdę nie wiadomo, co jest tego przyczyną.

Atak

Praktycznie go nie było. Ślusarski miał problemy z opanowaniem piłki i był za wolny, aby dochodzić do wrzutek, natomiast Lovrecsics nie wiedział, czy ma biegać po prawej stronie czy schodzić do środka. Jednym słowem kompletny nieład, a przez taki chaos nie da się strzelić gola.

Ogólne wrażenie

Ogólne wrażenie jest słabe. W pierwszych minutach meczu Lecha uratowało szczęście, a między 15 a 35 minuta udało się narzucić Szwedom swój styl. To właśnie wtedy Kolejorz oddał dwa jedyne celne strzały w tym spotkaniu, ale później było już tylko gorzej. Od 60 minuty aż do końca lechici nie wiedzieli, co się dzieje i jak mają atakować. Kolejorz niby grał w ustawieniu 4-4-2, lecz często Możdżeń schodził do środka, a Gergo przechodził na prawą pomoc.

Takie manewry nie dały kompletnie nic, natomiast Lech grał słabo w każdej formacji. Był wolny, nie miał pomysłu na grę i przegrał zasłużenie, choć na pewno za wysoko. Wczorajszy występ poznaniaków można porównać do niektórych gier za czasów Jose Bakero. Lech był bowiem bez walki, ambicji i pomysłu na grę. Lech Poznań był w czwartek po prostu słaby.

Składy

1-4-4-2

Turina – Lorentzson, Backman, Karlsson, Johansson – Gustavsson (79.Atakora), Tjernstrom, Persson (79.Danielsson), Mutumba – Borges, Lundberg.

1-4-4-2 przechodzące w 1-4-5-1

Burić – Wołąkiewicz (84.Drewniak), Kamiński, Arboleda, Henriquez – Możdżeń (73.Ubiparip), Trałka, Murawski, Tonev (85.Bereszyński) – Lovrencsics, Ślusarski.

Statystyki meczu AIK Solna – Lech Poznań:

Bramki: 3 – 0
Strzały: 10 – 5
Strzały celne: 6 – 2
Strzały niecelne: 4 – 3
Najwięcej celnych strzałów: Viktor Lundberg (3)
Najwięcej niecelnych strzałów: Viktor Lundberg (2)
Faule: 15 – 11
Najczęściej faulujący: Daniel Tjernstrom (5)
Najczęściej faulowany: Bartosz Ślusarski (5)
Żółte kartki: 2 – 3
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 11 – 5
Zmiany: 2 – 3
Posiadanie piłki: 53% – 47%
Spalone: 2 – 1
Najczęściej na spalonym: –
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

> Analizy, statystyki i oceny spotkań Lecha Poznań

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com


7 komentarzy

  1. Poznaniak pisze:

    bo się nie wyspali… ;D
    Miejmy nadzieję, że Szwedzi w Poznaniu też kiepsko pośpią

  2. andrriej pisze:

    Na Rumaku do Europy!!!!!

  3. ss pisze:

    Najczęściej faulowany: Bartosz Ślusarski (5)

  4. Dawid pisze:

    zgadza się… „na Rumaku do Europy” – dojechaliśmy do Szwecji a to już Europa nie Azja więc pewnie zarządowi to wystarczy… śmiech przez łzy…

  5. kksjanek pisze:

    Zdominowali nas :(

  6. kibicc pisze:

    z wszystkim trzeba sie zgodzic w tym artykule,oprócz tego ze Lech w tym meczu był słaby,był bardzo słaby na tle jesli nie słabej drużyny to przeciętnej poprostu nie istniał szwedzi Islandczyków fuksem przeszli a z nami grali jak z chłopcami co świadczy o naszym obecnie poziomie sportowym

  7. lol pisze:

    Po co zmieniał Toneva i Możdżenia ??? Mógł wywalić z boiska Ślusarskiego.