Analiza meczu z Olimpią + statystyki

W niedzielnym meczu z Olimpią Grudziądz, zawodnicy Lecha Poznań rozegrali fatalne zawody i pokazali się z jak najgorszej strony. Kolejorz na boisku nie istniał i sprawiał wrażenie drużyny totalnie nieprzygotowanej.

> Party Poker <


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Tomasza Asenskiego nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Olimpią Grudziądz.

Obrona

Zagrała w innym zestawieniu niż wcześniej z AIK-iem i to też mogło mieć wpływ na jej fatalną grę. Obrońcy Kolejorza przez dosłownie cały mecz mieli problemy z ustawianiem się oraz z odbiorem piłki. Błędy w kryciu skutkowały zresztą stratą dwóch goli, a niektóre interwencje defensorów były podobne do tych z ostatnich 30 minut spotkania z AIK-iem w Solnej. Zagubienie obrońców Lecha na boisku było żałosne i gdyby nie bramkarz, to Lech przegrałby to spotkanie już w regulaminowym czasie i dużo wcześniej.

Pomoc

W pierwszej połowie lechici stosowali najczęściej ustawienie 1-4-3-3, a więc grający niespodziewanie na lewej stronie Gergo Lovrencsics wchodził często do ataku, a Mateusz Możdżeń na środek pomocy. Niestety kompletnie nic to nie dało, bowiem Łukasz Trałka i Szymon Drewniak bali się zabrać za rozgrywanie piłki i tym samym Lech był w środku totalnie nieporadny. Nie dość, że nie umiał w ogóle rozgrywać piłki, bo w drużynie brakowało prawdziwego rozgrywającego lub jak kto woli – ofensywnego pomocnika, to jeszcze nie radził sobie w odbiorze.

Przy agresywnej grze Olimpii w środku pola lechici kompletnie nie dawali sobie rady i albo tracili piłki, albo się przewracali próbując wymusić faul. Druga linia Kolejorza pomysłu na grę nie miała także pod koniec meczu, gdy grała z przewagą jednego zawodnika. Najczęściej stosowała wtedy durne długie podania do napastników, które totalnie nic nie dały. Jednym słowem pomoc Lecha Poznań zaliczyła w niedzielę kompromitujący występ i pokazała się całej Polsce z jak najgorszej strony. W dodatku w zespole nie ma ani jednego rozgrywającego!

Atak

Był tylko z nazwy. Od początku meczu tworzył go Bartosz Ślusarski i Bartosz Bereszyński do którego dołączał Gergo Lovrencsics. Niestety po raz drugi z rzędu dosłownie wszystkich ściągało na lewą stronę i były momenty w których dwóch napastników Lecha biegło bezsensu obok siebie lewą flanką! Przez to w środku nie było dosłownie nikogo, kto zamknąłby akcję. Sytuacja zmieniła się jednak po wejściu Vojo Ubiparipa. Serb był żenujący jak potykający się o własne nogi Bartosz Ślusarski, lecz w tym wypadku nie ściągało go chociaż na lewą stronę tylko częściej biegał na środku. Bez względu na to atak Lecha nie istniał i po raz kolejny potwierdziło się, że Kolejorz jak najszybciej potrzebuje prawdziwego napastnika do którego można by podać piłkę.

Ogólne wrażenie

Ogólne wrażenie jest przygnębiające. Nie istniała żadna formacja, a Lech kompletnie nie radził sobie z pressingem oraz z odbiorem piłki. Kolejorzem nie istniał też w ofensywie, bo nie wiedział jak ma grać, jak strzelać i jak podawać. Całe 120 minut to istne męczarnie i masa indywidualnych błędów piłkarzy. W dodatku po raz kolejny potwierdziło się, że Lech natychmiast potrzebuje prawdziwego ofensywnego pomocnika i napastnika.

Składy

1-4-4-2 przechodzące w 1-4-5-1

Wróbel – Woźniak, Staniek, Łabędzki, Cieciura – Grischok (69.Rogalski), Kłus, Gawęcki, Frańczak (117.Abramowicz) – Ruszkul (89.Kryszak), Cieśliński.

1-4-3-3 przechodzące w 1-4-4-2

Kotorowski – Ceesay, Wołąkiewicz (38.Arboleda), Kamiński, Henriquez – Możdżeń, Trałka, Drewniak – Bereszyński (75.Tonev), Ślusarski (46.Ubiparip), Lovrencsics.

Statystyki meczu Olimpia Grudziądz – Lech Poznań:

Bramki: 2 – 1
Strzały: 15 – 12
Strzały celne: 7 – 3
Strzały niecelne: 8 – 9
Faule: 15 – 20
Żółte kartki: 4 – 4
Czerwone kartki: 1 – 0
Rzuty rożne: 7 – 13
Zmiany: 3 – 3
Posiadanie piłki: 47% – 53%
Spalone: 0 – 3
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

> Analizy, statystyki i oceny spotkań Lecha Poznań

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com


15 komentarzy

  1. cez pisze:

    Pilkarskie dno!

  2. Lechita pisze:

    Przyjedzie pozniej taki Rutek z Niemiec i powie, ze zabraklo szczescia haha

  3. WoodooOoo pisze:

    Rutek nie przyjedzie wczesniej niz po terminie przelewu. Jak nie przyjda w grudniu pieniazki od UEFA to wtedy sie obudzi

  4. Emiliano1991 pisze:

    Za taktyke odprawia akurat Rumak i to on jest winny, ze wczoraj zagrali tak jak nie inaczej. Zlotousty trener niech lepiej zejdzie na ziemie i przestanie udawac wszechwiedzacego

  5. Jahu pisze:

    Drugi raz przekonalismy sie wczoraj o taktycznych umiejetnosciach Rumaka. Ustawienie Gergo po lewej stronie i jego wchodzenie do ataku bylo idiotyczne ale mysle, ze Panu Ramakowi sie podobalo i na Ruch uraczy nas kolejnym durnym pomyslem

  6. Gorio pisze:

    Powinien Toneva probowac na rozgrywajacego przynajmniej szybciej by srodek chodzil

  7. Niko pisze:

    Jedynym pozytywem meczu jest zdjecia Bartka z boiska w 46 minucie :D

  8. Nised pisze:

    Rutek pewnie czeka na rewanz z Olimpia. ale nie wie ze odbywa sie tylko jedno spotkanie

  9. KibicLecha pisze:

    Zlekcewazyli ich i tak sie skonczylo. Po skladzie Olimpii widac, ze jest tam paru ligowych grajkow ale nasze gwiazdeczki nie bardzo o tym wiedzialy

  10. Versoo pisze:

    Taki Slusarski w Olimpii nie znalazlby miejsce nawet na lawie

  11. Poznaniak pisze:

    A Drewniak, Bereszyński czy jakikolwiek inny junior z Lecha by znalazł?
    Przypomnę tylko ze do składu Warty niedawno nie łapał się wcale wielce obiecujący napastnik Lecha z ME.

  12. tomasz1973 pisze:

    Po jakiego grzyba Rumak tak kombinuje z tym Węgrem,widać ,że wirtuozem futbolu nie jest,ale na prawej stronie,czyli na tej na której grał przez większość swojego życia dość dobrze sobie radzi /przykład mecz z Kazachami /.Rumak-szkłem dupy nie utrzesz ,więc jak nie masz napastnika ,to o niego wołaj,a nie opowiadaj nam bajek ze Ślusarskim w roli głównej,a teraz nie przerabiaj Węgra na napastnika,bo nieb będzie ani napadziora,ani skrzydłowego!

  13. wielkikks pisze:

    „Jednym słowem pomoc Lecha Poznań zaliczyła w niedzielę kompromitujący występ” – przede wszystkim Drewniak i Trałka. Żadne kombinowanie z tym materiałem już nie pomoże. Ofensywny pomocnik i napastnik.

    Niech młody Rutkowski zacznie działać bo tu żadne cyrki z przestawianiem ich z pozycji na pozycje nie pomogą. Taki Drewniak może i powinien z racji wieku dostawać szansę i grać, ale nie pierwsze skrzypce w zespole !!! Możdżeń też był „oporny” i szału od początku jego występów w Lechu nie robił, ale potrafił krok po kroku robić postępy. I w niektorych spotkaniach prezentuje się dosyć dobrze.

  14. Andre pisze:

    W Lechu leci prowizora i fuszera w przygotowaniach fizycznych jak i psychicznych. Sztab trenerski nie jest predescynowany do prowadzenia zawodnikow ekstraklasy !!!

  15. tom pisze:

    Sam jestes prowizora ale kibica baranku bozy…