Świetny styl Lecha. Kolejorz w końcu nieprzewidywalny

Lech Poznań na dobrą sprawę jest w tej chwili na połowie rundy wiosennej, która tradycyjnie jest lepsza od jesieni. Forma zawodników Kolejorza idzie w górę z każdym kolejnym spotkaniem, zaś cały zespół staje się z każdą kolejką coraz bardziej nieprzewidywalny.


Wiosną lechici stracili punkty w dwóch pojedynkach, lecz w obu po prostu zabrakło im szczęścia, bowiem poznaniacy pod każdym względem przewyższali u siebie zarówno warszawską Polonię jak i GKS Bełchatów. W pozostałych meczach Kolejorz tylko potwierdził swoją klasę, a szczególnie w trzech ostatnich starciach. W nich zawodnicy z Bułgarskiej wywalczyli komplet punktów strzelając przeciwnikom łącznie aż dziewięć goli.

Lech Poznań w minionych konfrontacjach udowodnił, że gra w tej chwili najlepszą, najefektowniejszą i najefektywniejszą piłkę w naszym kraju. Gra Kolejorza cieszy oko, zaś ofensywne akcje na pełnej szybkości robią spore wrażenie. O sile klubu z Bułgarskiej stanowią w tej chwili skrzydłowi, którzy w końcu pokazują wielką formę, choć z pewnością nie jest to jeszcze ich pełnia możliwości. Zarówno Aleksandar Tonev jak i Gergo Lovrencsics potrafią nie tylko wygrać pojedynek 1 na 1, ale także celnie podać, dośrodkować czy skutecznie uderzyć futbolówkę na bramkę rywala.

Sporo do gry Kolejorza wnosi też ofensywnie usposobiony Kasper Hamalainen również niebojący się pojedynków 1 na 1. Fin potrafi celnie zagrać piłkę ze środka tak jak zrobił to choćby przy setce Bartosza Ślusarskiego w drugiej połowie ostatniego boju z Piastem czy doskonale podać ze skrzydła czego efekt mieliśmy w miniony poniedziałek przy bramce Rafała Murawskiego. Sam „Muraś” ostatnio bardzo udanie współpracuje zresztą z drugim defensywnym pomocnikiem, Łukaszem Trałką.

Lech Poznań to jednak w tej chwili nie tylko efektownie i dynamicznie grająca pomoc. Kolejorz dysponuje też najlepszą defensywą. Świetnie spisującego się oraz imponującego refleksem bramkarza, Jasmina Buricia uzupełniają stoperzy, którzy ostatnio są praktycznie nie do przejścia. Marcin Kamiński oraz Hubert Wołąkiewicz dają z tyłu spokój i pewność o czym świadczą także statystyki. W tej rundzie Kolejorz nie stracił jeszcze żadnej bramki na wyjazdach, a ogółem na obcych boiskach dał sobie wbić tylko pięć goli. Obrona Lecha jest najlepsza w lidze i stanowi na ten moment wielki skarb.

Z każdym kolejnym spotkaniem coraz mocniej widać rękę trenera Mariusza Rumaka i niepowtarzalny styl Lecha Poznań. Rywale grający atakiem pozycyjnym nie potrafią poradzić sobie z Wielkopolanami, a 11 zwycięstw „niebiesko-białych” na wyjazdach w tym 9 z rzędu to nie przypadek. Lech na obcych terenach gra piłkę wyrachowaną i potrafi wykorzystać każdy, nawet najmniejszy błąd przeciwnika. Nie da się przewidzieć jak zagrają poznaniacy, bowiem choćby mecz w Gliwicach pokazał, że lechici potrafią nieźle radzić sobie zarówno w ataku pozycyjnym (do bramki Gergo) jak i w kontrataku (przy golach Toneva z Pogonią i Piastem oraz przy karnym z Lechią).

Z każdym kolejnym pojedynkiem rywalom gra się ostatnio coraz trudniej. Nikt nie wie czy lechici zagrają skrzydłami, środkiem, atakiem pozycyjnym czy z kontry. Żaden z ostatnich przeciwników nie znalazł także recepty na ofensywnie usposobionych Kebbę Ceesaya oraz Luisa Henriqueza. Styl Lecha Poznań jest aktualnie wyrachowany i nastawiony na zwycięstwo. Przeciwnicy grający otwartą piłkę z Kolejorzem są szybko karceni za swoje boiskowe zachowanie. Lechici każdy ostatni mecz kończyli z procentową przewagą piłki oraz z większą ilością fauli, kartek i przede wszystkim strzałów co jest kolejnym przykładem na wyćwiczony poprzez pracę na treningach styl Kolejorza.

Aktualnie bramkę dla Lecha może zdobyć każdy. Obrońca, pomocnik i napastnik, zatem poznaniacy nie są uzależnieni od jednego piłkarza tak jak to było w przypadku ekipy za czasów Artjomsa Rudnevsa. Kolejorz to teraz prawdziwa drużyna z charakterem i wolą walki w której trudno przewidzieć napastnika. Atakują wszyscy i bronią wszyscy co najlepiej można było zobaczyć w Gliwicach. Ponadto w Lechu panuje rotacja na pozycji snajpera, gdyż Bartosz Ślusarski mocno rywalizuje o miejsce w składzie z Łukaszem Teodorczykiem. To utrudnia zresztą rozpracowywanie wielkopolskiego zespołu przez rywali, bo nikt nie wie, kto w Kolejorzu wyjdzie na szpicy.

Jak na razie Lech Poznań imponuje formą, która zwyżkuje, a cała drużyna sprawia wrażenie zgranego zespołu wiedzącego co jest głównym celem. Wielkopolanie na ten moment prezentują się o niebo lepiej aniżeli lider rozgrywek, czyli Legia. Warszawianie od początku rundy grają nudną piłkę. Obronie wiedzie się na razie bardzo słabo, a coraz mocniej ofensywę legionistów osłabiają doświadczeni piłkarze, czyli Marek Saganowski i Daniel Ljuboja, którym ze względu na wiek często brakuje sił, aby wytrzymać pełne 90 minut.

Zimowe transfery z wyjątkiem Vladimera Dwaliszwiliego okazały się na razie w zespole Jana Urbana wielką klapą, zaś styl prezentowany przez jego ekipę w ostatnich spotkaniach jest żenujący. Na dodatek po sobotniej aferze mającej miejsce w meczu Wisła – Legia dziś stołeczny klub jest bohaterem kolejnego skandalu o którym otwarcie mówi coraz więcej osób. We wtorek po kolejnym żenującym pojedynku w tej rundzie legioniści znów wygrali z pomocą sędziego, natomiast więcej o wypaczeniu wyniku przez arbitra można przeczytać -> tutaj.

Jeśli zatem Kolejorz utrzyma obecną i zwyżkującą dyspozycję, a Legia mająca trudny terminarz oraz ciężki dwumecz w Pucharze Polski nie poprawi formy i nie wywrze presji na sędziach, to końcówka tego sezonu z pewnością będzie bardzo ciekawa. Lech Poznań w 91-letniej historii miał wiele udanych wiosen, a szczególnie końcówek którymi rzutem na taśmę zgarniał trofea. Podopieczni Mariusza Rumaka mają ten przywilej, że gonią rywala, a nie oglądają się za plecy i nie patrzą na kto, kto goni ich. Dziewięć punktów przewagi nad trzecią drużyną wydaje się bowiem dość bezpiecznym dystansem.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


17 komentarzy

  1. kibic pisze:

    ach ta „najbardziej obiektywna” redakcja

  2. Mouze pisze:

    Według wielkiego „experta” Mielcarskiego Lech nie ma stylu. A naszym największym atutem jest to ze nie gramy schematycznie tylko każdy mecz inaczej. Coraz bardziej widać rękę Rumaka. W ataku pozycyjnym także prezentujemy się coraz lepiej. Jestem spokojny o to ze w kolejnych sezonach będziemy szli do przodu.

  3. Emiliano1991 pisze:

    bez wzgledu na to ktore miejsce zajmiemy i tak Lech po Bakero odzywa i robi postepy. Mozna powiedziec nawet – znów

  4. Pavvelinho pisze:

    Moim zdaniem dobrze to wszystko zaczyna funkcjonować czyli bardzo dobrze jak na drużynę, która zdaniem Mielcarskiego”nie ma stylu”. To co rzuca się w oczy w grze Kolejorza to przede wszystkim bardzo szybki atak zaraz po przejęciu piłki czasami brakuje skuteczności no ale i tak wyniki przemawiają na korzyść Lecha. Co prawda na początku nie byłem jako tako zwolennikiem Rumaka ale teraz wyraźnie widać, że pod jego wodzą drużyna zaczyna robić postępy w grze obronnej oraz co jest rzadkością w Polsce próbuje grać atakiem pozycyjnym.

  5. Czuk20 pisze:

    Słowo styl było wielokrotnie powtarzane chyba tylko dla Mielcarskiego właśnie ; ). Spoko, Lech gra teraz naprawdę fajną piłkę, ale lepiej nie pompować balonika, bo jak coś pójdzie nie tak ludzie czytający podobne artykuły będą psioczyć w razie niepowodzenia z podwójną siłą.

  6. Varane pisze:

    mamy taki nieprzewidywalny styl, ze niektorzy nie sa w stanie sie polapac co gramy i twierdza, ze stylu nie mamy…

  7. Story pisze:

    @kibic – w końcu strona Lecha ’>
    prawie przesłodziliście

  8. arek pisze:

    A co na to zatroskani brakiem stylu eksperci.

  9. Użytkownik „kibic”, to kibic Legii. Grupa moderatorów warszawskie numery IP różnych operatorów zna już praktycznie na pamięć. Generalnie od paru dni jest tutaj duży wysyp kibiców Legii. We wszystkich newsach. Nawet kompletnie niezwiązanych z Ekstraklasą.

  10. pyra fan kks z breslau pisze:

    tylko KKS

  11. mm13 pisze:

    Oby jak najszybciej wrócił Linetty bedzie wieksza rotacja składem.

  12. Alcatraz pisze:

    Tyle gadania o stylu przez pseudo-ekspertów z Mielcarskim na czele.
    Styl wynika z formy sportowej. Lech na wiosnę ma formę po prostu i narzuca rywalowi swoje warunki.
    Lech już na jesieni stosował te same nieszablonowe sposoby rozgrywania, brakowało jednak mocy.
    Tonev z jesieni i Tonev dzisiaj to jak jeszcze jeden transfer Hamalainena tej zimy, Gergo to samo

    7egia na jesieni posiadała moim zdaniem tylko jeden atut , który zrobił jej róznicę w postaci Jakuba Koseckiego.
    Gracz ten był w formie i był swego rodzaju zaskoczeniem w lidze. Dzisiaj jest on bez formy, jak cały zespół z klozetowej i dodatkowo taktycznie jest rozszyfrowany przez inne drużyny.
    Wielki styl 7egiuni to już historia!!! …

  13. (L) pisze:

    Ten tekst musiał pisać jakiś mitoman:)niezły ubaw:)

  14. Najt pisze:

    Ja tam uważam, że zawsze lepiej wychodzi spojrzeć na siebie też krytycznie (byle nie przeginać znów w tą stronę), niż tracisz cenny czas na zachwycanie się samym sobą. To możemy robić, gdy już mistrzostwo ligi będzie w naszych rękach.

    Po takim meczu jak ten z Piastem, gdzie wszystko wychodziło, tym lepiej pochylić się nad tym, co go różniło od – przykładowo – spotkania z Polonią, która była przecież jeszcze słabsza niż Piast w poniedziałek, a 3 punkty z Poznania wywiozła.

    Dlatego, tak w szybkim skrócie – mniej gadania, więcej roboty, póki sezon trwa.

  15. Tomasz pisze:

    Jeśli jeszcze przeciwnicy nie beda strzelac karnych jak Prezes.

  16. Tomasz pisze:

    Jak tak czytam ten artykuł to już nie watpie, że Lech nawet Barcelone przebije. I to stylem.

  17. fan pisze:

    @(L)

    To tak samo, jak wasz prezesunio :)