Krótka, ale ciekawa historia starć z TSP

Pojutrze Lechowi Poznań przyjdzie zagrać u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dotychczasowa historia spotkań Kolejorza z „Góralami” składa się zaledwie z sześciu meczów, ale jest za to bardzo ciekawa.

Klub piłkarski Podbeskidzie Bielsko-Biała powstał całkiem niedawno, bo w 1997 roku i między innymi dlatego Lech Poznań stoczył jak dotąd z „Góralami” tylko sześć pojedynków. Cztery z sześciu spotkań odbyły się na wyjazdach, a dwa mecze został rozegrane na Bułgarskiej, ale akurat te pojedynki odmiennie są wspominane w Wielkopolsce.

Do pierwszej konfrontacji lechitów z graczami Podbeskidzia doszło w 2006 roku. Wtedy w 1/16 Pucharu Polski poznaniacy trafili na „Górali” i ze względu na grę w Ekstraklasie zmierzyli się z TSP na wyjeździe. Wówczas Kolejorz mając wyraźną przewagę pokonał piłkarzy z Bielska-Białej 2:1, a obu zespołach są jeszcze zawodnicy, którzy pamiętają starcie sprzed sześciu lat.

Natomiast jeszcze więcej graczy zapewne dobrze ma w pamięci dwumecz Lecha Poznań z Podbeskidziem Bielsko-Biała w półfinale pucharu krajowego w 2011 roku. Na początku kwietnia dobrze radzący sobie w I-lidze podopieczni Roberta Kasperczyka zagrali w stolicy Wielkopolski bez kompleksów i osiągnęli remis zdobywając wyrównująca bramkę już w doliczonym czasie gry.

Jeszcze ciekawiej wyglądał rewanżowy pojedynek, który odbył się na obiekcie w Bielsku-Białej. W tamtym meczu do 73 minuty gry to Podbeskidzie było w finale PP, ale później klasę pokazał Kolejorz, a przede wszystkim Semir Stiić oraz Artjoms Rudnevs, którzy w zaledwie kilkanaście minut rozbili TSP i zapewnili Lechowi Poznań wyjazd do Bydgoszczy.

Goli natomiast nie było w Bielsku-Białej w listopadzie 2011 roku. Lech Poznań przez większość meczu grał słabo, a do ataku ruszył dopiero pod koniec zawodów. Kolejorzowi nie udało się jednak zdobyć zwycięskiej bramki, zatem tamto spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem przez który „niebiesko-biali” tylko pogrążyli się w jesiennym kryzysie.

Inna sytuacja była już parę miesięcy później, a konkretnie 3 maja 2012 roku. Wówczas poznański Lech potrzebował zwycięstwa, aby zapewnić sobie awans do europejskich pucharów. Kolejorz długo się męczył z ambitnymi „Góralami”, którzy niespodziewanie dobrze radzili sobie z przodu. W 86. minucie faulowany w polu karnym był jednak Bartosz Ślusarski, zaś jedenastkę na bramkę zamienił Artjoms Rudnevs i świętowała cała Wielkopolska.

Jesienią 2012 roku „niebiesko-biali” po raz czwarty w swojej historii zawitali do Bielska-Białej i pierwszy raz tam wygrali, lecz łatwo nie było. Po zaciętym meczu i niewykorzystanym rzucie karnym przez Ireneusza Jelenia podopieczni Mariusza Rumaka ostatecznie triumfowali na boisku Podbeskidzia Bielsko-Biała 3:2 i kontynuowali wówczas swoją zwycięską passę na wyjazdach.

13. kolejka Ekstraklasy 2012/2013 – 26.11.2012
TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań 2:3 (1:1)
Bramki: 34.Demjan 85.Adamek – 24 i 69.Ślusarski 77.Bereszyński
Żółte kartki: Byrtek, Chmiel – Możdżeń
Czerwona kartka: 45 min. – Pietrasiak (za faul taktyczny)
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 2500
TS Podbeskidzie: Zajac – Cieńciała, Byrtek, Pietrasiak, Król – Jeleń (84.Cohen), Piter-Bucko, Nather, Ziajka, Chmiel (80.Pawela) – Demjan (61.Adamek).
KKS Lech: Burić – Możdżeń, Ceesay, Djurdjević, Henriquez – Murawski (84.Drewniak), Linetty (73.Bereszyński), Trałka – Lovrencsics, Ślusarski, Ubiparip (17.Tonev).

29. kolejka Ekstraklasy 2011/2012 – 3.05.2012
KKS Lech Poznań – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Bramka: 87.Rudnevs – k.
Żółte kartki: Henriquez – Bąk, Łatka
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Widzów: 30000 (70 kibiców Podbeskidzia)
KKS Lech: Burić – Możdżeń, Wojtkowiak, Kamiński, Henirquez (90.Wołąkiewicz) – Ubiparip, Injać, Murawski, Tonev (66.Kikut) – Rudnevs, Ślusarski (90.Drewniak).
TS Podbeskidzie: Bąk – Sokołowski, Sourek, Konieczny (28.Byrtek), Król – Sacha (74.Ziajka), Nather, Łatka, Cohen, Patejuk – Demjan (61.Malinowski).

14. kolejka Ekstraklasy 2011/2012 – 21.11.2011
TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań 0:0 (0:0)
Żółte kartki: Cohen, Sokołowski – Henriquez, Krivets, Wilk
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)
Widzów: 3500
TS Podbeskidzie: Zajac – Sokołowski, Dancik, Konieczny, Górkiewicz – Ziajka, Nather, Łatka, Cohen (63.Malinowski), Patejuk – Demjan (77.Cieśliński).
KKS Lech: Burić – Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez – Możdżeń, Injać, Murawski – Wilk (77.Tonev), Ślusarski (62.Rudnevs), Krivets (62.Stilić).

1/2 Pucharu Polski 2010/2011 (rewanż) – 19.04.2011
TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań 2:3 (1:0)
Bramki: 25.Chmiel 58.Malinowski – 73.Stilić 75 i 90+3.Rudnevs
Żółte kartki: Patejuk, Konieczny, Cieńciała, Cieśliński – Arboleda, Krivets
Czerwona kartka: Cieśliński (90 min. – za niesportowe zachowanie)
Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź)
Widzów: 4000
TS Podbeskidzie: Zajac – Cienciała, Konieczny, Broniewicz, Górkiewicz – Łatka, Koman, Rogalski, Chmiel (79.Cieśliński) – Zaremba (57.Malinowski), Patejuk (64.Demjan).
KKS Lech: Kotorowski – Kikut (46.Stilić), Bosacki, Arboleda, Henriquez – Injać, Murawski – Ubiparip (63.Kiełb), Krivets, Wilk – Ślusarski (46.Rudnevs).

1/2 Pucharu Polski 2010/2011 (1. mecz) – 5.04.2011
KKS Lech Poznań – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
Bramki: 58.Ślusarski – 90+3.Cieśliński
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 17000 (400 kibiców Podbeskidzia)
KKS Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez – Injać, Murawski – Wilk (71.Mikołajczak), Krivets, Stilić (81.Kamiński) – Ubiparip (46.Ślusarski).
TS Podbeskidzie: Zajac – Cienciała, Konieczny (31.Dancik), Broniewicz, Górkiewicz – Łatka, Koman, Chmiel (64.Kołodziej), Patejuk (69.Malinowski) – Ziajka, Cieśliński.

1/16 Pucharu Polski 2006/2007 – 19.09.2006
TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań 1:2 (0:2)
Bramki: 79.Wasilewski – sam. – 42 i 45.Zakrzewski
Żółte kartki: Łazar, Gorszkow – Kikut, Bąk
Czerwona kartka: 84 min. – Kikut (za drugą żółtą)
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin)
Widzów: 2500
TS Podbeskidzie: Merda – Górkiewicz (66.Cienciała), Rucki, Mouzie, Zdolski – Łazar, Gorszkow, Koman (46.Monasterski), Kołodziej – Pater, Józefowicz (46.Kocur)
KKS Lech: Kotorowski – Wasilewski, Drzymont, Bosacki, Wojtkowiak – Bąk, Murawski (75.Scherfchen) – Kikut, Quinteros, Wachowicz (71.Wilk) – Zakrzewski (66.Pitry)

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

4 komentarze

  1. arek pisze:

    3:0 i niech wracaja do domu, chociaz wole by spadl Belchatow czy nawet Pogon, ktora niestety poziomem kibicowskim zbliza sie do wymienionej dwojki. W Bielsku chociaz buduje sie nowy stadion, no i miasto ladne z otaczajacymi gorami.

  2. Versoo pisze:

    Jazda z frajerami Kolejorz!

  3. fan pisze:

    Niech nikt nie myśli że będzie łatwy mecz. Wszak nie mają jeszcze „zaklepanego” spadku.

  4. DAP pisze:

    zawaliliśmy mecz w warszawie ale teraz trzeba zapierdalać i nie odpuszczać nikomu a po cichu liczyć że Widzew ruch i Śląsk dokopią tej k…