Pomarańczowa inwazja na Bułgarską 20 lat temu

stadionPoczątek lipca oznacza, że w dalszym ciągu trwa tzw. „sezon ogórkowy”. Na dodatek w bieżących sprawach Lecha dzieje się w tej chwili niewiele, zatem dziś postanowiliśmy opublikować materiał, który już dawno chcieliśmy Wam przedstawić. Artykuł co prawda nie dotyczy Kolejorza, ale za to naszego stadionu.


Na obiekcie przy ul. Bułgarskiej pierwsza reprezentacja Polski rozegrała łącznie 13 spotkań i z wyjątkiem dwóch ostatnich towarzyskich meczów w których wygraliśmy 3:1 i 2:1 stadion Lecha nigdy nie był dla „biało-czerwonych” szczęśliwy. Polska kadra najczęściej bowiem na nim przegrywa, a w dwóch pojedynkach zebrała nawet baty 1:5. W dodatku konfrontacje rodzimej reprezentacji nie cieszyły się wśród poznaniaków zbyt dużym zainteresowaniem.

Tak było choćby jesienią 1993 roku, a konkretnie 17 listopada. W meczu kończącym eliminacje do Mistrzostw Świata „biało-czerwoni” mierzyli się na Bułgarskiej z Holandią. Tamte kwalifikacje nie były dla Polaków udane, gdyż „biało-czerwoni” m.in. po golu ręką zaledwie 1:0 pokonali San Marino, a zwykle to przegrywali. Za niezły wynik można było co prawda uznać remis z Anglią 1:1, ale to nie było żadne pocieszenie, ponieważ 20 lat temu Polska zajęła w grupie B eMŚ 1994 czwarte miejsce za Anglikami, Holendrami i Norwegami.

Polacy na zakończenie eliminacji w których wyprzedzili w swojej grupie tylko Turcję i San Marino mierzyli się z walczącą o awans do Mistrzostw Świata Holandią. Mecz 17 listopada 1993 roku przyciągnął na Bułgarską niespełna trzy tysiące polskich kibiców, którzy zajęli miejsca na nieistniejącej już trybunie od strony Lasku Marcelińskiego. Z kolei do Poznania w 1993 roku przybyło aż 15 tysięcy fanów z Holandii, którzy sprawili, że Bułgarska stała się pomarańczowa i to dosłownie.

Do Poznania przybyło 20 specjalnych samolotów, 150 autokarów, setki samochodów i 70 pociągów. Holenderscy fani mieli pomarańczowe koszulki, flagi, czapki, a także przywieźli ze sobą sektorówki oraz setki fan, które były wywieszane nie tylko na płotach, ale również zostały rozłożone na terenie pomiędzy sektorami 7, 8, 9 i 10 a murawą stadionu. Ponadto sympatycy „Pomarańczowych” przywieźli ze sobą też bardzo dużą ilość pirotechniki, a inwazja Holendrów na Poznań w liczbie 15 tysięcy przeszła do historii.

Na boisku Holendrzy od 10. minuty prowadzili 1:0 po golu Denisa Bergkampa. Trzy minuty później po fatalnym błędzie obrońców wyrównał Marek Leśniak, lecz to było na tyle. Holandia była dwa razy lepsza od Polaków i w 56. minucie znów za sprawą Denisa Bergkampa wyszła na prowadzenie. Ponadto pod koniec zawodów golem na 3:1 „biało-czerwonych” dobił jeszcze na Bułgarskiej Ronald de Boer i Holendrzy wywalczyli na stadionie Lecha Poznań awans do Mistrzostw Świata 1994.

Warto dodać, że prócz Ronalda de Boer’a i Denisa Bergkampa na Bułgarskiej jesienią 1993 roku zaprezentowali się tak znani piłkarze jak choćby Frank de Boer, Marc Overmars czy Ronald i Erwin Koeman. Od tamtej pory aż do dziś nie licząc Euro 2012 żadni kibice przyjezdni nie przybyli do stolicy Wielkopolski w tak dużej liczbie. 15 tysięcy Holendrów na Bułgarskiej, która mieściła wówczas około 20 tysięcy ludzi jest absolutnym rekordem i liczbą prawdopodobnie nie do pobicia.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


15 komentarzy

  1. Piasek pisze:

    Od ładnych paru lat trzymam kciuki za reprezentację Holandii, ale o tym meczu jednak nigdy nie słyszałem. Dzięki za edukację :)

  2. mroczek pisze:

    Pamiętam ten mecz… Miasto żyło nim a jeszcze bardziej cieszył wszystkich najazd Holendrów na miasto i możliwość sporego zarobku w handlu… Nie było trudno spotkać ludzi w pomarańczowych koszulkach czy perukach…

  3. wielkikks pisze:

    Taryfiarze zacierali ręce wożąc na wpół żywych Holendrów i ich kasując „razy trzy” :)

  4. Luk pisze:

    szkoda że fotek nie macie

  5. Kosi pisze:

    Malo kto w tamtych czasach mial aparat

  6. wielkikks pisze:

    Holendrzy jak to Holendrzy. Na pomarańczowo i z pomarańczowymi gadżetami. :) Jeszcze dzisiaj można usłyszeć w Poznaniu wiele barwnych historii zwiazanych z ich przyjazdem. O ile dobrze pamiętam na całym stadionie zapełniliśmy jako Polacy tylko dwa czy trzy sektory.

  7. arek pisze:

    Pamietam. Bawilem sie z nimi na sw Marcinie, hehe zatrzymwali tramwaje pomiedzy Ratajczkiem a dzisiejsza galeria MM. To byly czasy,dzis juz niestety takich kibicow nie maja. Za duzo roznych wynalazkow homo nie wiadomo.

  8. Versoo pisze:

    Teraz na takie prestizowe mecze Poznan nie ma co liczyc. Co najwyzej na sparingi z IIswiatem tak jak my

  9. Dario pisze:

    Pamiętam jak holendrzy rzucali pomarańczami w przechodniów, a oni…je zbierali i pakowali do domów.

  10. mroczek pisze:

    Do tej pomarańczowej inwazji można porównać tylko to, co się działo w czasie meczy Irlandczyków w Poznaniu…

  11. obywatel pisze:

    Akurat byłem wtedy w Poznaniu, bo był to czas moich studiów. Niektórzy Poznaniacy pół żartem pół serio pytali, czy w Poznaniu nie odbywa się jakiś światowy zjazd robotników drogowych. Faktem jednak jest, iż w zdecydowanej większości byli to prawdziwi kibice, a nie jacyś metroseksualni. Bo tacy niestety stali się zachodni Europejczycy. Dość przypomnieć haniebną postawę holenderskich żołnierzy z batalionu sił ONZ w Bośni, którzy w lipcu 1995 r. nie kiwnęli palcem, aby zapobiec masakrze bezbronnych Bośniaków ze Srebrenicy przez serbskich separatystów.

  12. Nie mam pomysłu na nick pisze:

    ” Tamte kwalifikacje nie były dla Polaków udane, gdyż „biało-czerwoni” m.in. po golu ręką zaledwie 1:0 pokonali San Marino, a zwykle to przegrywali. Za niezły wynik można było co prawda uznać remis z Anglią 1:1, ale to nie było żadne pocieszenie, ponieważ 20 lat temu Polska zajęła w grupie B eMŚ 1994 czwarte miejsce za Anglikami, Holendrami i Norwegami”

    20 lat i nic się nie zmienia. Niedługo będziemy pisać tak:

    ” Tamte kwalifikacje nie były dla Polaków udane, gdyż „biało-czerwoni” m.in. zremisowali 1:1 z Mołdawią (po tym meczu straciliśmy szanse na awans) , a zwykle to przegrywali. Za niezły wynik można było co prawda uznać remis z Anglią 1:1, ale to nie było żadne pocieszenie, ponieważ Polska zajęła w grupie H eMŚ 2014 czwarte miejsce za Anglikami, Czarnogócami i Ukraińcami”

  13. Kopacz piłki pisze:

    Miałem przyjemność być na trybunach wśród tysięcy Holendrów zabawa była świetna jakby Polacy wygrywali 3:0

  14. gawlik pisze:

    Pamietam ten meczyk , ale było tych brzydali ;)